Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#1601 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 07 kwietnia 2010 - 15:14

Na pewno czujesz się opuszczona i zdradzona, to normalne, ale nie sądzę aby było watro walczyć o tę przyjaźń... <bezradny></span>

Popieram wypowiedź.Rozejrzyj się,znajdziesz nowych przyjaciół,wyrozumiałych i godnych Ciebie.Spójrz w lustro,jesteś wielka,mądra i szkoda życia oraz czasu na rozpaczanie.Jest takie przysłowie-Czas goi rany,powodzenia. ;-)

#1602 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 07 kwietnia 2010 - 16:05

Karolina wybacz mi ale to w jaki sposób napisałaś to (ona go love itp) rozśmieszało mnie do łez podczas czytania :oops: <bezradny></span>
No ale do rzeczy.
Dziwne to dla mnie, że skoro Wasze relacje zawsze były bardzo dobre to dlaczego tak nagle zaczęło im "coś" przeszkadzać.
Mam wrażenie że za tym wszystkim stoi jej narzeczony :roll:
Po przeczytaniu tego sądzę że on chce Was odseparować od siebie tylko dlaczego, po co? :?:
Spróbuj się umówić z kumpelą w cztery oczy i pogadajcie.
Szkoda tak zakończyć taką przyjaźń.
Nawet jeśli miałybyście się spotykać zawsze same bez jej faceta to warto utrzymywać taką przyjaźń ;-)

#1603 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 07 kwietnia 2010 - 17:00

malenka, mloda, Marzycielka24, viola, WweronikaA, Dziękuje za słowa otuchy <buzi2></span> <flow1></span>
No to sprawy ukladają się tak że, poszłam sobie na <sun></span> , przewietrzyć dupke :-P heh przemyślałam to wszystko etc. i stwierdziałam że nie będę się już "starać", ale nie zamykam przed Nią drzwi.

Teraz będą duże zmiany w moim życiu itd., i tym się zajme, to nie będę myśleć, chodź powiem szczerze że będę czekać na te słowa: tęsknie..., kiedy przylecisz czekam..., będę po ciebie na lotnisku :D, no i na to najważniejsze PRZEPRASZAM... :roll: czas pokaże co i jak :roll: a ja się podnosze ;-) z głowa do góry i "uczę się żyć na nowo" :mrgreen:

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#1604 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 07 kwietnia 2010 - 17:09

Trzymam kciuki żebyś jednak usłyszała

tęsknie..., kiedy przylecisz czekam..., będę po ciebie na lotnisku :D

;*
Trzymaj się ;-)

#1605 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 29 kwietnia 2010 - 18:35

Znów głupie myśli....
Niby zaczyna się to życia jakoś układać, ale wracają myśli o tym wszystkim co było przez ten ostatni czas...
Nie mogę spać... Nie lubię dni kiedy M nie ma dla mnie czasu
Chodzę ostatnio jakaś taka struta i udaje że jest dobrze
Strasznie czekałam na ten weekend myślałam ze odpocznę, spędzę miło czas ale też wszystko się pozmieniało i będę mieć tylko zbyt wiele wolnego czasu w którym będą mi się włączały dziwne wspomnienia

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#1606 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 05 maja 2010 - 21:36

Ajjj.... moze jak sie wygadam, to poczuje sie lzej :roll: :roll: :roll:

Dola mam dzisiaj okrutnego :-x :-x
Zawsze tak mam, kiedy spedzam tydzien u rodzicow <bezradny></span>

Dobija mnie coraz bardziej to, ze nie mam pracy :-(
Rozsylam tysiace CV, jezdze na rozmowy, ale ciagle nic... cisza i cisza i cisza :cry:
Zaczynam watpic, ze cokolwiek znajde :-(
Poza tym - meczy mnie strasznie mieszkanie u rodzicow. Nie czuje sie swobodnie, nie robie nic po swojemu, po prostu siedze w miejscu, nie rozwijam sie - nuda jak nie wiem <bezradny></span> Nawet nie moge w spokoju sobie pomarudzic, poplakac.... :cry:

W dodatku chyba skonczyl sie miesiac miodowy z M :-(
Bylo tak dobrze, super, czulam sie taka szczesliwa <dreams></span> az wpadlam po uszy <zakochany></span>
Ale .. pierwsze fajerwerki chyba opadly i zaczely sie schody :-/
On chyba nie rozumie jak bardzo frustruje mnie brak pracy... ze robie wiele, aby zmienic cos w swoim zyciu, ale nie wychodzi i czuje sie bezradna.... <bezradny></span>
Tak bardzo brakuje mi go na codzien, ale on jest z tych, ktorzy przez 2 dni moga nie dawac znaku zycia :-/ a ja potrzebuje jakiegos kontaktu, chocby 5 minut przez tel... rozmawialismy juz o tym wiele razy, ale nic sie w tej kwestii nie zmienia :-|
Mamy zupelnie inne wyobrazenia o zwiazkach (pewnie z wieku i doswiadczenia) i obawiam sie, ze przez to moze to wszystko bardzo szybko sie rozleciec :cry: :cry:

#1607 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 05 maja 2010 - 21:52

Zaczynam watpic, ze cokolwiek znajde :-([/quote]
nie martw się, mam to samo w końcu to ten sam region nie? najwazniejsze to nie poddawać się tak łatwo --><pocieszacz></span> -->
[quote name="Madzik zawsze jest taki moment w kazdym związku...
[quote name="Madzik

Tak bardzo brakuje mi go na codzien, ale on jest z tych, ktorzy przez 2 dni moga nie dawac znaku zycia :-/ a ja potrzebuje jakiegos kontaktu, chocby 5 minut przez tel... rozmawialismy juz o tym wiele razy, ale nic sie w tej kwestii nie zmienia :-|

więc musisz z nim jeszcze raz porozmawiać, że dla ciebie jest to bardzo ważne abyście mieli jakikolwiek kontakt, musisz mu wszystko spokojnie wytłumaczyć

ze przez to moze to wszystko bardzo szybko sie rozleciec

mam nadzieję że nie będzie tak źle, musicie znależć jakiś kompromis, np on się odezwie do ciebie każdego dnia (sms, telefon czy inna wiadomość,) a ty sobie trochę odpuścisz,musisz sobie uzmysłowić, że on nie odczuwa aż takiej potrzeby komunikowania się z tobą, ale to nie znaczy że nic do ciebie nie czuje
główka do góry niektórzy mają gorzej :*

#1608 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 05 maja 2010 - 22:00

Madzik <pocieszacz></span>
Madzik ja ze Swoim tez czasem dwa dni bez kontaktu jakiegokolwiek - no ale ja tego nie potrzebuje wiec mnie to ni przeszkadza.
co do pracy ,to jest ciezko cos o tym wiem , ale mysl pozytywnie i moze tą prace przyciagniesz , trzymam kciuki ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1609 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 06 maja 2010 - 09:25

w końcu to ten sam region nie?


ja rozsylam do Kielc i do Warszawy.
z Kielc zero odzewu :-/ w Warszawie bylam juz na kilku rozmowach a nawet dniach probnych w pracy, ale konczy sie tak samo - brak wyksztalcenia handlowego ( :!: :?: ) za krotkie doswiadczenie w handlu ( 1,5 roku :roll: ) poza tym kontakt z klientem dobry, ale to za malo, zeby dostac etat :evil: :roll: <bezradny></span>

w takich chwilach zaczynam zalowac, ze zrezygnowalam z poprzedniej pracy <bezradny></span>
a moze bym dala jakos rade ze wszystkim... ehh <bezradny></span>

musisz sobie uzmysłowić, że on nie odczuwa aż takiej potrzeby komunikowania się z tobą


no wlasnie musze... tylko ciezko mi to idzie :-/
pewnie wynika to z braku zajecia.... <bezradny></span>
tak to siedze i mysle.... masakra <bezradny></span>
a z M rozmawialam juz o tym wiele razy.... i powiedzial mi dokladnie to samo... poza tym, ze byl tak dlugo sam, ze musi sie przyzwyczaic do tej nowej sytuacji :roll:

magdaaaaa mloda :* :* :*

#1610 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 06 maja 2010 - 11:43

No to teraz ja...
Wczoraj ON oznajmił że spotkał się z eks i do siebie wracają, chyba nie muszę mówić, że mnie to zabiło, jestem załamana, jeszcze wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką i jej mówiłam że tylko tego mi brakuje do depresji, żeby on powiedział że między nami koniec, mówisz i masz... :(
Nie mam roboty, kasy, perspektyw, ambicji, Jego, nadziei, nie mam nic...
Beczałam całą noc i od rana znów, nie wiem kiedy zapomnę w końcu o NIM, pewnie nigdy, ja go kocham na zabój... :cry: :cry: :cry: :cry:

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1611 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 06 maja 2010 - 11:51

anka1705, przykro mi... naprawdę <pocieszacz></span>

Przepraszam, że to mówię, ale "a nie mówiłam". Wiem, że może nie powinnam Ci teraz dodatkowo "dokopywać", ale może wreszcie się ockniesz i dostrzeżesz to, że ten facet z Tobą pogrywał i traktował Cie jak zabawkę. I dlatego powinnaś wziąć się w garść i przestać wylewać za nim morze łez. Ja wiem, że łatwo się mówi, ale uwierz mi, bo sama to przerabiałam, że wreszcie zjawi się w Twoim życiu ktoś wartościowy z kim stworzysz udany związek i kto będzie Cię kochał szczerze i uczciwie :* Teraz wydaje Ci się, że to miłość po grób- też tak miałam a trwało to kilka lat- ale przyjdzie wreszcie moment, gdy spojrzysz na ta sytuację z innej perspektywy i potraktujesz to jako kolejne doświadczenie, które tylko Cię umocniło ;-)

Co do pracy, kasy i perspektyw to musisz szukać, szukać i jeszcze raz szukać. Jak Cię wywalą drzwiami to właź oknem a wreszcie znajdziesz coś dla siebie. A wtedy i problemy z kasą się skończą ;-)

Aniu trzymam kciuki, aby wszystko się ułożyło i pamiętaj, że nieprawdą jest, że

nie mam nic...

bo w życiu najważniejsi są przyjaciele a tego chyba Ci nie brakuje :*
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#1612 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 06 maja 2010 - 11:58

anka1705, <pocieszacz></span> <przytul></span>
Nie wiem co moge dodać do tego co tigraa84 napisała...

Musisz teraz jak najszybciej o nim zapomnieć, nie zamykać sie w domu i płakać w poduszkę, bo to nic nie da. widocznie facet nie jest Ciebie wart, a to, że tak jeszcze z Toba pogrywał nie w porządku ! :evil:

Zajmij się teraz czymś, może jakiś kurs, który by pomógł w znalezieniu pracy, może studiowani, bo tak często mówisz, że bardzo byś chciała.

Trzymam za Ciebie kciukasy, i głowa do góry !
Jeszcze, będziesz wspominać i śmiać się z tego jak mogłaś go opłakiwać ;* ;* ;* ;* ;* ;* ;* <pocieszacz></span>
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#1613 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 06 maja 2010 - 12:18

anka1705 naprawde bardzo mi przykro <pocieszacz></span>

Ja wiem, że łatwo się mówi, ale uwierz mi, bo sama to przerabiałam, że wreszcie zjawi się w Twoim życiu ktoś wartościowy z kim stworzysz udany związek i kto będzie Cię kochał szczerze i uczciwie :* Teraz wydaje Ci się, że to miłość po grób- też tak miałam a trwało to kilka lat- ale przyjdzie wreszcie moment, gdy spojrzysz na ta sytuację z innej perspektywy i potraktujesz to jako kolejne doświadczenie, które tylko Cię umocniło ;-)


Podpisuje sie pod tym. Przezylam dokladnie to samo i wiem ze teraz wydaje Ci sie ze swiat Ci sie zawalil ale uwierz mi to nie prawda. Znajdziesz kogos wartosciowego, zobaczysz. I naprawde kiedys uznasz ze to nie bylo wcale negatywnym doswiadczeniem bo dzieki temu wiele sie nauczysz. Moze to dziwne ale tak to jest. Wyjdziesz z tego silniejsza i bardziej swiadoma samej siebie i tego jaki chcesz stworzyc zwiazek i co osiagnac. Za jakis czas uzmyslowisz sobie ze to cie tylko i wylacznie umocni.
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#1614 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 06 maja 2010 - 13:06

anka1705, przykro mi bardzo <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>

Dziewczyny juz wiele madrego napisaly, wiec pozostaje sie tylko pod tym podpisac.
Wiem, ze jest ciezko... sama przezylam bolesne rozstanie, tkwilam w chorym zwiazku i sporo czasu musialo minac, az przejrzalam na oczy i zaczelam zyc na nowo.

Nie mysl o nim, nie placz... bo to nie ma sensu.
To nieprawda, ze nigdy nie zapomnisz... teraz tak sie wydaje, a ze wszystkiego mozna wyjsc "calo". Potrzeba tylko czasu i pozytywnego myslenia <pocieszacz></span>
Wyjdz do ludzi, zajmij sie soba - i nawet nie obejrzysz sie i spotkasz tego mezczyzne, ktory bedzie Cie kochal i szanowal <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>

W przyjazni i w rodzinie sila - oni mi najbardziej pomogli, wiec nie odwracaj sie od innych. Sama nie jestes :-)

Trzymaj sie Aniu <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> :* :* :*

#1615 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 06 maja 2010 - 14:01

tigraa84, Olenka, saja, Madzik :), Marzycielka i Donka dziękuję wam za słowa otuchy...
Jednak jeszcze nie umiem dostrzec plusów tego :(
Chciałabym żeby to był tylko zły sen :(

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1616 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 06 maja 2010 - 14:11

Anka bardzo mi przykro <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> Domyślam się, że czujesz się podle... Trudno w tej chwili cokolwiek mówić, bo emocje biorą górę w tej sytuacji. Zobaczysz, za jakiś czas zupełnie inaczej o tym pomyślisz, nie traktuj Jego jak kogoś boskiego, zastanów się, czy był Ciebie wart....bo mi wydaje się, że nie.

Najważniejsze, żebyś teraz nie była sama, zorganizuj sobie jakoś czas, bedziesz miała go mniej na myślenie. Zrób coś tylko dla siebie, coś, co Cię uszczęśliwi, zrealizuj swoje cele, na które do tej pory nie miałaś czasu.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#1617 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 06 maja 2010 - 14:14

Jednak jeszcze nie umiem dostrzec plusów tego :(



Jeszcze :)
Wszystko przyjdzie z czasem. Powoli.
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#1618 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 maja 2010 - 14:20

anka no coz z tego faceta to kawał skurwi.. <bezradny></span>
Ale paradoksalnie skoro kogos ma to nie będziecie sie spotykac i łatwiej bedzie zapomniec.
Piszesz ze sie nie da zapomnieć, mnie sie 5 lat podobał facet , nigdy z nim nie byłam ale zaczynałam sie zastanawiac czy moze mi sie spodobac ktos inny i sie udało :-)
U Ciebie tez tak bedzie ;-)
Trzymam kciuki, zeby wszystko sie ulozyło <pocieszacz></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1619 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 06 maja 2010 - 18:57

Madzik :), <pocieszacz></span>
nie dołować mi sie tu, mam podobny problem z najbliższym brakiem zajęcia, po maturze nie bede miała co ze sobą zrobić a z brakiem doświadczenia w jakiejkolwiek pracy bedzie mi jeszcze trudniej, a w domu zgnije, wiec głowa do góry, wkońcu sie coś znajdzie ;-)
też tym żyje :mrgreen:

anka1705, <pocieszacz></span> przykro mi bo to nic miłego :-/ najważniejsze teraz trzymać sie z przyjaciółmi a nie płakać w poduszkę, mam nadzieje że szybko odgarniesz od siebie złe mysli :-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1620 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 06 maja 2010 - 20:48

anka1705, no to ci dowalił... przykro mi biedaczko, bo masz złamane serce jak diabli ale kochana jak pisały dziewczyny, można się było tego spodziewać-przecież nidgy nic ci nie deklarował, ostrzegałyśmy cię nie raz..
zresztą nieważne..
kochana musisz się otrząsnąć i ŻYĆ!!!
poboli poboli i przestanie, znajdź sobie teraz jakieś zajęcie żebyś o nim nie myślała i trzymaj się bidulko <pocieszacz></span>





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych