Dla mojej mamy za to chyba bardzo ważny jest ślub w kościele i wolę sobie nie wyobrażać, co powie na temat tego, ze ja nie biorę już nawet pod uwagę takiej opcji. Za to mój tata często powtarzał, że
chrzanić gdzie się bierze, byle z właściwą osobą
Z resztą jakiś czas temu sam powiedział, że na kościelny ślub zdecydował się tylko pod wpływem presji rodziny no i mojej mamy, bo do kościoła sam nigdy nie chodził.
















