Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciÄ…gajÄ…ca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

zwiazek bez seksu (przynajmniej na razie:))


  • Zaloguj siÄ™, aby dodać odpowiedź
345 odpowiedzi w tym temacie

#261 Marysiaa

Marysiaa
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 29 maja 2010 - 01:22

Ja sie nie kocham ze swoim facetem. Chociaz bardzo bym chciala... To nie wiem dlaczego ale on nie ma odwagi chyba.
To nie wstyd czasem mówić że się wątpi Wstydem jest, szczęście mieć, nie odstąpić Głupcem nie jest ten co marzy ten kto wątpi Mądry ten kto pyta innych jak postąpić

#262 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 maja 2010 - 08:39

a co sadzicie o zwiazkach bez seksu? czy takie istnieja? bo wg mnie sa najprawdziwsze.... ;-)


sa mozliwe zwiazki bez seksu ja i moj chlop jestesmy na to przykladem ;-)
duzo znaczenie ma to czy ktos jest wierzacy czy nie i jesli tak to jhak bardzo dana osoba jest wierzaca, kosciol nie popiera seksu przed slubem z oczywistych powodow i powiedzialam mojemu chlopakowi, ze do slubu moze zapomniec o seksie, mimo iz wczesniej nie mielismy pohamowania w tych sprawach. Nie mial jakis pretensji przyjal to spokojnie bez zadnych emocji i tak 4 misiace nie wspolzyjemy ze soba. Nie ubolewam jakos strasznie z tego powodu, wrecz przeciwnie jestem jeszcze bardziej szczesliwa niz wczesniej, jak seks byl w naszym zwiazku obecny. Nie jest to dla mnie jakas ujma.
Takze zwiazek bez seksu jest mozliwy :-D

201407101662.png


#263 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 29 maja 2010 - 08:46

wrecz przeciwnie jestem jeszcze bardziej szczesliwa niz wczesniej, jak seks byl w naszym zwiazku obecny.

łoooooo :shock: ja bym tak nie dała rady, spróbowac czegoś, co jest fajne a potem sobie tego odmówic.... toz to torturowanie się jest :lol:
ale tak serio serio, monia mnie sie to wydaje niekonsekwentne, najpierw seks był i było ok, a teraz seks przed ślubem jest be..... <co></span> nie pojmuję tego szczerze mówiąc.. :-/
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#264 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 29 maja 2010 - 08:55

wczesniej nie mielismy pohamowania w tych sprawach

Skosztowaliście "tego" więc dla mnie to już nie jest taki prawdziwy związek bez seksu <bezradny></span>
Jeśli nigdy się nie kochała dana para i czekają do "nocy poślubnej" to to jets związek bez seksu, a tak to wygląda dla mnie jak "wybielanie" się na siłę <bezradny></span>

#265 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 29 maja 2010 - 09:10

monia66, sorry ale dla mnie też to jest dziwne... kochaliście się wcześniej, więc czy to ma teraz jakiś sens, że żyjecie w celibacie?
jakaś pokuta... zadośćuczynienie... :?: ja śmiem nawet stwierdzić, że postąpiłaś trochę egoistycznie... najpierw uprawiałaś seks ze swoim partnerem a potem nagle "nie i nie dyskutuj"... Twój facet widocznie jest bardzo wyrozumiały no ale to i tak nie zmienia faktu, że postąpiłaś bardzo samolubnie...
dziwne to Twoje "nawrócenie", że tak to ujmę... :roll:

dla mojego związku seks jest nieodłącznym jego elementem i uważam to za bardzo normalny przejaw miłości... gdybym teraz z dnia na dzień powiedziała B., że koniec z łóżkiem bo się nawróciłam i kościół mówi nie to jestem pewna, że pogorszyłoby to relacje między nami i wcale się nie dziwię... tak więc może jestem... nie wiem jak to ująć... nietolerancyjna... ale dla mnie związek bez seksu nie jest takim do końca spełnionym... trudno wtedy poznać partnera w 100%... :roll:
Dołączona grafika

#266 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • ZarzÄ…dca
  • 10 527 postów

Napisano 29 maja 2010 - 10:54

trochÄ™ zrozumienia dziewczyny ;-)

ponieważ sama kiedyś byłam blisko takiej "wspólnoty" kościelnej - widziałam ludzi, którzy rzeczywiście odmawiali sobie przyjemności. nie przeżyłyście tzw. "nawrócenia" więc nie wiecie ile człowiek jest w stanie poświęcić w takim momencie. i tak, jest to egoistyczne, ale to jak do tego podejdziemy zależy od naszego sumienia. i ja np. monię rozumiem. co nie znaczy że sama bym chciała w ten sposób postąpić.

*Powyższy post wyraża jedynie opiniÄ™ autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglÄ…dów bez podawania przyczyny. 


#267 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 29 maja 2010 - 11:11

i ja także monię rozumiem, ludzie nawracają się w różnych momentach swojego życia, postanawiają żyć zgodnie z zasadami Pisma Świętego, i wtedy rezygnują z wielu "przyjemności"

kochaliście się wcześniej, więc czy to ma teraz jakiś sens, że żyjecie w celibacie?

jakoś mi się to skojarzyło z alkoholikiem, pił wcześniej, nawrócił się, przestał pić.. to ma sens, obie te sprawy można porównać ;) Bóg wybacza wszystkie grzechy, więc jeśli się nawrócisz, chcesz iść przez życie "nową droga" to wszystko co było kiedyś nie ma znaczenia, grzech został wybaczony ;) Od dnia nawrócenia, jesteś jakby nowym życiem, i dążysz do tego żeby żyć w czystości.


Ja szczerze mówiąc nie raz zastanawiałam się jakby to było gdyby związek nie znal seksu <bezradny></span> Kiedyś chciałam tego spróbować, teraz posmakowałam i wiem że nie umiałabym sobie odmówić tej przyjemności :-/ Ale czasem się zastanawiałam że np jeśli wyprawiam takie rzeczy z jakimś facetem, to co np. za przyjemność będziemy mieć w dniu nocy poślubnej :P, np po 3 - 4 latach już będzie rutyna... ?? Nie wiem jak sobie to wyobrazić.
Kiedyś czytałam taką książkę, chrześcijańską, nakłaniającą do pozostania w czystości, do pożycia tylko z jednym partnerem, i wszystkie przypadki opisane z książce zaakceptowały się w sferze seksualnej też, myślę że jak ktoś się kocha i decyduje na ślub, to nie ze względów fizycznych ale psychicznych, i seks nie ma na to jakiegoś największego wpływu. :?:

Między nami nic nie było
ParÄ™ nocy, trochÄ™ wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

KiedyÅ› siÄ™ uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#268 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 29 maja 2010 - 11:24

"nie i nie dyskutuj"...

wątpię żeby tak mu powiedziała :roll:

ja śmiem nawet stwierdzić, że postąpiłaś trochę egoistycznie...

moim zdaniem związek polega na dawaniu i braniu, skoro wcześniej zgadzała sie na seks z partnerem ma pełne prawo na jakiś czas 'zarządać' od niego zrozumienia, czyt. wstrzymania współżycia do ślubu

Podziwiam cie Monia, uważam że to trudne ale skoro uważasz że lepiej ci trwać przy takich założeniach i to cie uszczęśliwia i umacnia związek to trwaj przy tym ;-)
Seks to ważny element w ziązku ale bez tego można żyć :roll: Ja po spotkaniu z babką z poradni małżeńskiej w ramach kursu przedmałżeńskiego w szkole po cześci żałowałam że tak mnie korciło w kwestii współżycia z partnerem, opowiadała o tym jak związek może tylko zyskać na czekaniu a nie stracić ;-) nigdy nie jest za poźno na czekanie, psychicznie można czuć sie dziewicą również :-P
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#269 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 maja 2010 - 14:38

cenionka, anka1705, Majorka dziekuje za zrozumienie w tym wszystkim bo az sie poczulam dziwnie z opiniami Lady, Lolki i Wweroniki

czy to ma teraz jakiś sens, że żyjecie w celibacie?

zdziwisz sie Lolka ale dla mnie ma i to duze, przede wszystkim jest dla mnie bardziej wartosciowetakie zycie bez seksu

ja śmiem nawet stwierdzić, że postąpiłaś trochę egoistycznie...

to twoja opinia Lolka i ja jej nie neguje piszesz tak bo nie wiesz tak naprawde
jak to jest

nie przeżyłyście tzw. "nawrócenia" więc nie wiecie ile człowiek jest w stanie poświęcić w takim momencie.

dokladnie to trzeba przezyc na wlasnej skorze aby sie przekonac i tak jak napisala anka
ludzie nawracają się w różnych momentach swojego życia, postanawiają żyć zgodnie z zasadami Pisma Świętego, i wtedy rezygnują z wielu "przyjemności" i ja pod tym katem mysle ze wyjatkiem nie jestem. Sa rozne przelomowe sytuacje w zyciu czlowieka i kazdy czlowiek ma prawo do zmian.
Wiec nie mam czego zalowac zwlaszcza takich zmian
a slow takich jak

nie i nie dyskutuj"...

nie bylo ja takie rozmowy przeprowadzam w sposob bardziej lagodny.

Twój facet widocznie jest bardzo wyrozumiały no ale to i tak nie zmienia faktu, że postąpiłaś bardzo samolubnie...

on nie jest wyrozumialy on mnie poprostu kocha i to jest uwazam jak dla mnie prawdziwa milosc, jakby odszedl ode mnie to stwierdzilabym ze byl ze mna tylko dla seksu jakby przez to ode mnie odszedl. A tak to mam tylko pewnosc ze on mnie naprawde kocha pomimo tego ze seksu nie ma miedzy nami a on dalej ze mna jest.

201407101662.png


#270 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 maja 2010 - 14:48

monia podziwiam twoje podejscie i fajnie ze masz tak kochajacego faceta w dzisiejszych czasch trudno o wstrzemiezliwosc u faceta.
a co do przerwy w seksie jak sie sporóbowało to kiedys czytałam o takiej parze , któa miała brac slub i była pierwsza spowiedz przed slubna a kolejna miła byc za trzy miesiace i oboje postanowili zeprzez te trzy miesiace nic nie bedzie i wytrzymali.
znam tez dziewczyne , która spala z jakims facetem , byl to przypadkowy seks a potem poznała swojego przyszlego meza i mogly ktos powiedziec ze pewnie szybko byl seks bo juz nie była dziewica , a jednak zaczeła z nim sypiac dopiero kilka miesiecy po slubie.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#271 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 maja 2010 - 14:58

fajnie ze masz tak kochajacego faceta w dzisiejszych czasch trudno o wstrzemiezliwosc u faceta.

no to prawda i tez sie ciesze ze trafilam na takiego faceta, mozna rzecz skarb a nie facet :mrgreen: i wcale przez to nasze relacje sie nie pogorszyly przez to ze nie ma w naszym zwiazku seksu, zreszta moj chlopak sam podkreslal, ze jak by byl ze mna tylko dla seksu to juz dawno by mnie zostawil. kto powiedzial, ze namietnosc w zwiazku musi przekladac sie od razu na seks :-/ przeciez mozna okazywac sobie uczucia w inny sposob :-?

201407101662.png


#272 z1utka

z1utka
  • Użytkownik
  • 306 postów

Napisano 25 czerwca 2010 - 09:25

Takie związki są najlepsze w których powoli sie siebie poznaje i powolutku sie otwiera na nowe wyzwania. Aczkolwiek seks jest ważny w zwiazku jest to okazanie uczuć bliskości, choć te uczucia można okazywać na wiele innych sposobów, jednak uważam że dorosły dojrzały zwiazek liczy sie z seksem, partnerzy sie pragną na wzajem to jest coś niesamowitego. No i przede wszystkim trzeba być dorosłym! Podam przykład mojej koleżanki która miała takie przelotne związki i zawsze jak ja podpytywałam "no co tam opowiadaj jak tam tyry ry ry?" a ona, że nigdy w życiu boże broń, nie chodziła do lekarza udawała cnotke a co do czego przychodziło to dzwoniła z placzem ze kondon pękł. Także trzeba sie liczyć z tym, że jak sie jest w zwiazku to należało by sie zabiezpieczyć na wszelki wypadek zatroszczyc sie o takie rzeczy troche wczesniej..

#273 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 06 lutego 2012 - 21:43

Moim zdaniem jeśli dwoje ludzi podejmuje razem taką decyzję,że ich związek nie będzie opierał się na sexie,to ma to szanse się powieźć.Swoją energię,którą pary wykorzystały by na sex,ludzie nie uprawiający sexu przenoszą na inne rzeczy,np.sport,wycieczki,albo określone zainteresowania.

#274 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 lutego 2012 - 20:12

Moim zdaniem jeśli dwoje ludzi podejmuje razem taką decyzję,że ich związek nie będzie opierał się na sexie,to ma to szanse się powieźć

no jsne ze tak nie zawsze jest tak ze ktos kgo bardzo lubimy tez porzadamy , niby to powinno isc w parze , aby nie pomylic przyjazni z milością , ale nie jest to regula , ze tak musi byc wielki pociag fizyczny , który trzeba zaspokoić.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#275 67Eve

67Eve
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 16 lutego 2012 - 09:08

Od prawie trzech tygodni mam faceta, ale jeszcze z nim nie uprawiałam seksu i na razie mi się nie spieszy.

#276 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 16 lutego 2012 - 09:09

67Eve, no 3 tyg to jeszcze krótko by od razu do łóżka się pchać :) choć bywają wyjątki :)

#277 67Eve

67Eve
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 16 lutego 2012 - 15:50

Generalnie nie uważam, że może być "za krótko" na pójście z facetem do łóżka, bo zdarzały się w moim życiu i jednorazowe przygody. Chodzi mi konkretnie o tego, z którym jestem teraz, ze względu na sporą różnicę wieku (on młodszy) wolałabym poczekać. Kwestia jego dojrzałości, wolałabym się upewnić, że jest wystarczająco dojrzały na to.

#278 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 21 lutego 2012 - 13:00

67Eve, w twoim profilu pisze, że masz 44 lata... więc ile on ma? :o że może być na to zbyt niedojrzały? :> W sumie nie chcąc jakkolwiek ubliżyć Ci co do wieku wydaje mi się, że i tak długo się trzymasz :) W takim sensie, że z zasady to chyba im się jest starszym tym ten czas pójścia do łóżka się skraca. Fajnie się czyta wypowiedź takiej "starszej" babki o wstrzymaniu decyzji o pójściu do łóżka :) Fajnie... podobno im dłuższy czas oczekiwania tym facet bardziej szanuje kobietę :)
girls just wanna have fun! :)

#279 67Eve

67Eve
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 21 lutego 2012 - 15:02

Fajnie... podobno im dłuższy czas oczekiwania tym facet bardziej szanuje kobietę

To prawda, tym właśnie się kieruję. Chłopak ma 19 lat. Jest mną zafascynowany od dawna. Jesteśmy daleką rodziną (bardzo daleką, więc to nie problem) i znam go od urodzenia, gdy miał 16 lat zaczął próbować się do mnie zbliżyć. Przez ponad 2 lata opierałam się, ale od ponad 3 tygodni jesteśmy parą (oczywiście spotykamy się potajemnie, w tajemnicy przed jego rodzicami). Jeżeli chodzi o łóżko, to testuję jego cierpliwość. Jeżeli mu naprawdę zależy, to poczeka. Wszystko stopniowo i w swoim czasie. Obecnie jesteśmy na etapie czułych dotyków i namiętnych pocałunków, nic więcej. Na "więcej" przyjdzie czas.

#280 Olcia23

Olcia23
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 21:57

Moim zdaniem, sex nie jest konieczny do dobrego zwiÄ…zku:)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych