co po slubie tez bedzie tylko w sobote po wiadomsciach
zwiazek bez seksu (przynajmniej na razie:))
#301
Napisano 26 kwietnia 2012 - 17:58
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#302
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:06
Tzn o co? Że zaspokajałby Cię za bardzo?może tobie nie Aspirynkaaa, i reszcie nie, ale dla mnie kochanie sie po 4x w tyg z facetem albo częściej stawałoby się nudne i nie chodzi to wcale o to, ze facet nie umiałby mnie zaspokoić tylko o wręcz przeciwnie innego.
Masz rację, nie muszę tego rozumieć, ale skoro o tym piszesz, to chyba mogę wyrazić zdziwienie.
Monia, no muszę zapytać... A jak sobie wyobrażasz Wasz seks po ślubie? Teraz nie chcesz, żeby się znudził (przez kilka miesięcy ), a potem przez te wszystkie lata małżeństwa się nie znudzi? Czy wtedy to będziecie się kochać, żeby spełnić "małżeński obowiązek"?
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#303
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:07
#304
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:08
ale dla mnie kochanie sie po 4x w tyg z facetem
tylko tyle?
To tak jak jeść rosół 5x w tyg
stawałoby się nudne i nie chodzi to wcale o to, ze facet nie umiałby mnie zaspokoić tylko o wręcz przeciwnie innego.
Z Wami wszystko ok?
Generalnie początki seksu to szaleństwo, można kilka razy dziennie - jak to Lady fajnie ujęła. Przecież seks to coś wspaniałego. Ludzi ciągnie do siebie. Po raz pierwszy spotykam się ze stwierdzeniem (i to od osoby, która od tak niedawna jest w związku), że seks by ją nudził.
Ledwo trochę popróbowaliście i już podejście jakby to był obowiązek.
W związku, w którym jest pożądanie nie ma takiego podejścia do seksu.
Twój facet też taki aseksualny jest?
po slubie tez bedzie tylko w sobote po wiadomsciach
Padłam
Raz na rok, bo częściej sie znudzi przez tyle latWłaśnie na tym by polegało sprawdzenie, czy jesteśmy dopasowani w łóżku, żeby potem nie było rozczarowań.
Może to co czytamy powyżej jest właśnie wynikiem niedopasowania.Właśnie na tym by polegało sprawdzenie, czy jesteśmy dopasowani w łóżku,
Lepiej za często niż za rzadkoBo za często, bo z tą samą osobą i te pe.
Pewnie to, że Monia nie ma ochoty na seks. Może brak satysfakcji.Że zaspokajałby Cię za bardzo?
A może wieje nudą bo za każdym razem tak samo: po bożemu i dobranoc.
Tak to nawet raz w miesiÄ…cu nudzi :->
#305
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:12
Jestesmy malzenstwem - i ciagle nam mało.Zero nudy. Ale tez wiele zalezy od pomysłow w sypialni, dopasowania - no kazdy ma inaczej jednak
jesli dwoje ludzi chce czekac- ok.
#306
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:12
A moim zdaniem,rzadko a dobrze w sensie,że nie na tzw.,,odwal się'',byle jak.Lepiej za często niż za rzadko
Bo jak mam robić często i tak ,aby było,to wolę wcale.
#307
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:13
Zgadzam się. I to mówię ja, która w swoim związku bardzo długo seksu nie praktykowałam.Generalnie początki seksu to szaleństwo, można kilka razy dziennie - jak to Lady fajnie ujęła.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#308
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:14
Ja kiedyś też tak mówiłam ,świeżo po ślubie.mnie tam sex 4 razy w tyg. nie nudzi
#309
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:14
nie ma za często jak się ma fajną osobę, przecież seks to nie tylko bzykanie się, to też kurna pokazanie fajnych emocji, czułości i tak dalej. Poprzez seks się wiele w związku buduje moim zdaniem, takie drobne gesty, słowa, które potem rozumie tylko para i jest częścią takiego intymnego świata. No i potem jak jedziesz tramwajem czy idziesz ulicą i dostajesz rumieńców na wspomnienie poprzedniej nocy czy poranka, zarąbiste uczucieLepiej za często niż za rzadko
nie oceniam, mam tylko wrażenie, że odrzucanie seksu jest durneMoże to co czytamy powyżej jest właśnie wynikiem niedopasowania.
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#310
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:16
A nie lepiej i często i dobrze?A moim zdaniem,rzadko a dobrze w sensie,że nie na tzw.,,odwal się'',byle jak.
Bo jak mam robić często i tak ,aby było,to wolę wcale.
Ja w ogóle nie rozumiem takiego dawkowania sobie seksu, czy jakiegoś dziwnego ograniczania się i ciągłego zmieniania zdania. Jeśli to ze względów religijnych, ok, ja się nie znam, ale kiedy słyszę, że lepiej poczekać kilka miesięcy, rok, czy kilka lat nawet po to, żeby zamiast skupiać się na seksie, koncentrować się na "budowaniu związku", robię wielkie oczy i w sumie aż nie wiem, co powiedzieć.
#311
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:17
A moim zdaniem,rzadko a dobrze w sensie,że nie na tzw.,,odwal się'',byle jak.
U nich chyba nie jest raz a dobrze, skoro nudno jest
I kto powiedział, że często znaczy byle jak?
U mnie jest często, ale byle jak nie jest.
I mimo tego od 6 lat mi siÄ™ nie nudzi.
Violu, ja wiem, że u Ciebie może być tak, że rzadko ale seks genialny.
Jednak u Monii chyba ta zasada nie dziala
powinien być dobrą zabawą.
I spontanem, a nie planowaniem ile razy w tygodniu jest ok
#312
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:18
Dokładnie ,podobno u kobiety gra wstępna zaczyna sie już z samego rana,w głowie,mózgu.Jak facet ja np.z rana wkurzy to później trudno o udany sex w danym dniu.nie ma za często jak się ma fajną osobę, przecież seks to nie tylko bzykanie się, to też kurna pokazanie fajnych emocji, czułości i tak dalej. Poprzez seks się wiele w związku buduje moim zdaniem, takie drobne gesty, słowa, które potem rozumie tylko para i jest częścią takiego intymnego świata. No i potem jak jedziesz tramwajem czy idziesz ulicą i dostajesz rumieńców na wspomnienie poprzedniej nocy czy poranka, zarąbiste uczucie
[ Dodano: 2012-04-26, 19:20 ]
u każdej pary będzie inaczej,nie ma jednego lekarstwa na miłośćednak u Monii chyba ta zasada nie dziala
#313
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:20
dlatego lepiej dzień od bzykania zacząćJak facet ja np.z rana wkurzy to później trudno o udany sex w danym dniu.
Ale tak serio
ktoś kto nigdy często i dziką rozkosząkto powiedział, że często znaczy byle jak?
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#314
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:23
E tam u nas bywa różnie.Kwadratowo i podłużnie.Na stojąco,na leżąco.I cichutko i głośniutko.Zależy od punktu widzenia,co faktu nie zmienia,że różnie to jest.ktoś kto nigdy często i dziką rozkoszą
#315
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:23
dlatego lepiej dzień od bzykania zacząć
ale popieram .
#316
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:25
albo ktos kto ma slaba kondycjeJasminka napisał/a:
kto powiedział, że często znaczy byle jak?
ktoś kto nigdy często i dziką rozkoszą
rozumiem, ze sexu nie ma bo ktos jest nie gotowy, nawet czasem ktos zacznie wspolzyc , ale potem rezygnuje , ale takie cos ze raz w tygodniu bo potem sie moze znudzic. to tak jakby ktos zabraniał i takie czajenie . a potem czlowiek sobie racjonalizuje, ze to tak byl sex , ale taki sobie , za pol roku bedzie lepszy....
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#317
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:26
Jednak kombinowania w te i we wte, było i nie ma, nie czaję wcale
Dla mnie to dziwne. Jak już wczoraj pisałam, jak raz poznałam co to seks to z kolejnym partnerem nie chciało mi się czekać.
Takie dawkowanie sobie, potem brak, potem znowu coÅ› do mnie nie przemawia.
Ostatnio kilka dziewczyn pisało na forum, ze dopiero po kilku związkach i paru latach trafiły na partnera, przy którym wiedzą co to orgazm, zaspokojenie, dobra zabawa... i ta dzika rozkoszktoś kto nigdy często i dziką rozkoszą
duże ryzykoze to tak byl sex , ale taki sobie , za pol roku bedzie lepszy....
Violu, ale podłużnie, czy kwadratowo - nie widać abyś była znudzona
#318
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:27
Ale ja też to rozumiem. I wiem, że gdyby kiedyś jeszcze mi przyszło zaczynać nowy związek, to na pewno bym tyle nie czekała. Zaznaczyłam tylko, że przez ten czas też było fajnie, nic nie uciekło. A jak sie czegoś nie zna, to się za tym nie tęskni.ale też rozumiem osoby, które od razu rzucą się na siebie, bo tak nie mogąwytrzymać.
A ja mam wrażenie, że im częściej, tym lepiej.A nie lepiej i często i dobrze?
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#319
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:31
Ja naprawdę rozumiem fakt wstrzemięźliwości do ślubu w związku z religią, ale po pierwsze jak się coś robi od czasu do czasu to to nie jest żadna wstrzemięźliwość - trzeba spojrzeć na siebie jako na osobę niedoskonałą i już.
My podobnie do Aspirynki długo byliśmy w związku, kiedy zdecydowaliśmy się na seks, ale to dlatego, że najpierw kiedy miałam 16 lat, to mnie jeszcze nie interesowało i czekaliśmy kiedy będziemy tego chcieli
Ale podejście do seksu, jako do czegoś, co może się znudzić to głupota
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
sÄ… z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#320
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:33
no chyba że nie ma się siły oddychać i trzeba odpocząć.po każdym "numerku" ma się ochotę na kolejny, a nie tydzień postu
Ok, bo będzie że jestem zbyt złośliwa
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu |
|
|
|
Bezwarunkowo darmowe konto osobiste |
|
|
|
🚀 Załóż Własną Firmę Bez Stresu |
|
|
|
kawa, herbata czy inne napoje bezalkoholowe? |
|
|
|
Jak naturalnie wyleczyc łuszczycę skóry głowy bez sterydów |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













