Problemy w związkach II
#901
Napisano 07 marca 2013 - 19:49
#902
Napisano 07 marca 2013 - 19:56
Ale martwienie się jak powiedzieć ex i rodzicom o ciąży, lecząc się podobno na białaczkę, to trochę naiwne zmartwienia- nie sądzicie?
Oj strasznie skomplikowane to Twoje życie Riia, ale wiesz co? Jakiś czas temu czułam, ze będziesz w ciąży
#903
Napisano 07 marca 2013 - 20:16
Może nie powinnam akurat ja doradzać ci w takiej sytuacji, bo ja też już od jakiegoś czasu przechodzę podobne rzeczy z moim ex, ale wiem też, że każda kobieta chce by ojciec jej dziecka był z nią zawsze i wszędzie, kochał ją a nie wiem czy ty możesz tego oczekiwać od swojego byłego
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#904
Napisano 07 marca 2013 - 22:08
Ale martwienie się jak powiedzieć ex i rodzicom o ciąży, lecząc się podobno na białaczkę, to trochę naiwne zmartwienia- nie sądzicie?
Przepraszam Cię, ale skąd Ty możesz wiedzieć czy ja się o to nie martwię. Skąd wiesz czy nie jestem już po rozmowie z moim lekarzem? Nie wiesz. Jeśli się o czymś nie napisze to nie znaczy, że czegoś nie ma.
I to, że nie leczę się tym samym lekiem co ktoś z Twoich bliskich to nie znaczy, że jestem chora PODOBNO. Nie ma jednego leku na daną chorobę, a odmian białaczek jest tak dużo, że przypuszczam, że nie masz o połowie pojęcia.
Naprawdę nie mam obowiązku wklejać tutaj moich wyników abyś wierzyła.
Oj strasznie skomplikowane to Twoje życie Riia, ale wiesz co? Jakiś czas temu czułam, ze będziesz w ciąży
No po prostu prorok ze mnie- jakby Natalka z nami dłużej została też by w ciąży była już pewnie
Nie wiem czy skomplikowane. Rozstanie oraz ciąża jakoś w moim otoczeniu się pojawiają, nie jest to nic nadzywczajnego. Ale szkoda, że nie powiedziałaś mi o swojej wizji wcześniej może bym wcześniej poszła do lekarza.
Przepraszam, ale naprawdę nie mam zamiaru udowadniać czegokolwiek. Chciałam się wygadać, bo tutaj mi łatwiej. Przyjaciółka oprócz słów wsparcia wylała na mnie wiadro okrutnej prawdy. Wiem co zrobiłam, wiem jakie błędy popełniłam. Tutaj mnie nikt nie zna, łatwiej napisać to co się czuje, bo żadna z Was nie jest ze mną związana emocjonalnie.
Nie chcesz wierzyć, nie wierz. Jak już pisałam wcześniej nic to nie zmieni.
Dzięki dla pozostałych dziewczyn za wsparcie.
Każdy z nas urodził się ateistą
#905
Napisano 10 marca 2013 - 13:16
#906
Napisano 11 marca 2013 - 14:33
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#907
Napisano 11 marca 2013 - 16:22
Agresywne leczenie mam za sobą, ale nie jest to dobry moment na odstawianie leków, a branie chemii zawsze jest ryzykowne dla dziecka. Dlatego muszę się nastawić na kilka opcji i mimo iż mam myśleć pozytywnie przychodzą takie smutne wizje. Co jeśli będę musiała dokonac wyboru? Przeraża mnie to,
Były jeszcze nic nie wie, boję się. Marzę aby powiedział, że będzie dobrze, że sobie poradzimy i że będzie obok, ale czy ja mu wierzę? Chcę, bardzo chcę, tęsknię, kocham, a teraz jeszcze bardziej o nim myślę.
W piątek odbieram wyniki, myślę, że powinnam mu już powiedzieć, bo chciałabym aby był ze mną, wspierał mnie i podtrzymał na duchu. Ale strach przed tym, że okaze się ch.... tak mnie paraliżuje, że nie wiem kiedy się odważę.
Każdy z nas urodził się ateistą
#908
Napisano 11 marca 2013 - 16:37
#909
Napisano 11 marca 2013 - 16:38
Powiedz koniecznie,bedziesz wiedzieć,, na czym stoisz''.A może akurat ex, przyjmie to z radością.Tego Ci zyczę.W piątek odbieram wyniki, myślę, że powinnam mu już powiedzieć, bo chciałabym aby był ze mną, wspierał mnie i podtrzymał na duchu. Ale strach przed tym, że okaze się ch.... tak mnie paraliżuje, że nie wiem kiedy się odważę.
#910
Napisano 11 marca 2013 - 16:41
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#911
Napisano 11 marca 2013 - 16:46
No, ale wiem że muszę się zebrać. W końcu ma prawo wiedzieć co dalej, ma prawo ze mną zadecydować. A przynajmniej brać w tym udział. Powiem, pewnie dzisiaj zadzwonię. Ale tak strasznie się boję.
Każdy z nas urodził się ateistą
#912
Napisano 11 marca 2013 - 16:49
Tylko umów sie na spotkanie,nie mów przez telefon o co chodzi.Załatw te sprawę twarzą w twarz.Powiem, pewnie dzisiaj zadzwonię. Ale tak strasznie się boję.
#913
Napisano 11 marca 2013 - 16:59
i to jak najszybciej. nie rozumiem na co czekasz.Tylko umów sie na spotkanie
tu nie chodzi już tylko o ciebie ale o dobro dziecka.
#914
Napisano 11 marca 2013 - 17:05
#915
Napisano 11 marca 2013 - 18:48
Każdy z nas urodził się ateistą
#917
Napisano 11 marca 2013 - 23:08
Mówisz i maszTrzymajcie kciuki
Koniecznie bo nie zasnęNapisz jak poszło
#918
Napisano 12 marca 2013 - 08:57
Najpierw trochę się zszokował, ale za chwilę się uśmiechnął, przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze i się poukłada. I pierwsze o co zapytał to jak leczenie, co dalej, jak się czuję.
Oczywiście chce ze mną wszędzie być.
Czyli mnie nie zawiódł reakcją. Nie pisałam wczoraj bo tak długo rozmawialiśmy, że został na noc. Kamień mi z serca spadł, tak się bałam, a mogłam powiedzieć mu od razu, co sam przyznał, że powinnam od razu mu powiedzieć.
Nie ukrywam, ze z lekką obawą ale i z nadzieją patrzę co dalej. Wiem, że będę mogła na niego liczyć co jest bardzo ważne.
Każdy z nas urodził się ateistą
#919
Napisano 12 marca 2013 - 09:02
Cieszę się,a tak się martwiłaśWiem, że będę mogła na niego liczyć co jest bardzo ważne.
#920
Napisano 12 marca 2013 - 09:20
a czy będziesz mogła mu zaufać?Wiem, że będę mogła na niego liczyć co jest bardzo ważne.
Naprawdę nie będziesz myślała o tym, że spał z inną kobietą, że mówił jej że ją kocha kiedy był z tobą. Naprawdę nie będziesz myślała o tym gdzie jest, gdy się spóźni 10 minut? czy może znów nie jest u kochanki?
Pytania te nie biorę z nieba, po prostu ja też sobie je zadawałam jakiś czas temu
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty








