Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#721 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 kwietnia 2012 - 19:44

This is klasyczny przykład toksycznego związku <bezradny></span>
Kobieto, nie masz prawa być jego własnością! Po co mu dawałaś swoje hasła?
Związek ma polegać na zaufaniu, a nie na kontrolowaniu... :roll:

#722 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 22 kwietnia 2012 - 20:09

Liz, zal mie Cie ze na to pozwalasz .dawno powinnas skonczyc ten zwiazek ale widocznie Ci pasuje takie traktowanie skoro kontynuujesz to.

#723 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 22 kwietnia 2012 - 21:09

Liz to że go kochasz to jedno ale to że on Ci rujnuje życie to drugie... zastanów się czy nie załatwić sobie przypadkiem obstawy jak z nim zerwiesz... ja bym się na Twoim miejscu zaczęła bać takiego chłopaka bo to jest chore!! chore dziewczyno !! on nie ma prawa a taka chora zazdrość może doprowadzić do jakiejś "odpukać" tragedii ... Weź ty go posadź wytłumacz i powiedz że to co on wyprawia to was niszczy że nie jesteś szczęśliwa że jeżeli się to nie zmieni to z wami będzie koniec ... Nie chcę myśleć co by było jak byście mieli być małżeństwem ...

#724 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 22 kwietnia 2012 - 21:20

Koleś do pewnych rzeczy nie dojrzał i jest nerwusem. Kopnięcie w dupę jest chyba najrozsądniejszym wyjściem. Gość nie nauczy się, że Ty powinnaś mieć swoje życie dopóki nic z tym nie zrobisz. A nie sądzę, żeby rozmowy z nim przyniosły jakiś efekt. Takie typy mają w nosie czyjeś zdanie, wpuszczają jednym, wypuszczają drugim- i tak zawsze będzie Twoja wina ;)

#725 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 22 kwietnia 2012 - 21:25

liz no cóż bierz nogi za pas póki jeszcze czas :-/
jego zachowanie nic dobrego nie wróży, facet chce przejąć nad Toba całkowitą kontrole :evil: pewnie za jakiś czas stwierdzą u niego jakies problemy emocjonalne bo przecież chorobliwa zazdrosc to choroba.

bedzie Ci cięzko sie go pozbyc bo takie typy łatwo nie odpuszczają ale zawsze możesz wynająć jakąś panne która się nim tak zainteresuje ze wyjdzie na to ze CIe zdradził i masz powód żeby rodzice przestali go lubic hihi patent sprawdzony :mrgreen:
Dołączona grafika

#726 niunia_24

niunia_24
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 25 kwietnia 2012 - 12:59

Piszę tutaj, bo już tak naprawdę nie wiem, co mam dalej zrobić z moim związkiem, ponieważ zaczęły się w mojej głowie dziać bardzo dziwne rzeczy w tym roku w odniesieniu, co do związku. Otóż może zacznę od początku. Oboje jesteśmy w tym samym wieku mamy po 24 lata. Poznaliśmy się ponad 3 lata temu na imprezie. To on do mnie poszedł, ale też mi się spodobał wtedy, więc cieszyłam się podwójnie. Później były spotkania przez miesiąc, wyjścia do pubu, na kręgle itp. Po miesiącu wiedziałam, że chcę z nim być,a i wydawało mi się, że on też, więc jakoś po mojej inicjatywie i rozmowie zostaliśmy razme Dodam, że ja wcześniej byłam po około rocznym nieudanym związku, w któym nie byłam dowartościowana. Mój były ciągle oglądał się za innymi dziewczynami, a mnie to strasznie irytowało, jednoczesnie byłam dla niego jedynie przeciętna. Postanowiłam to zakończyć, bo tylko niepotrzebnie się stresowałam. Dodam, że jestem bardzo wrażliwa na punkcie wyglądu, bo kiedyś jeszcze w klasie maturalnej ważyła ponad 80 kg, ale wzięłam się za siebie i schudłam do 60 kg , więc starsznie przezywam krytykę swojego wyglądu. PRzy moim obecnym partnerze na początku związku poczułam się naprawdę doceniana wizualnie, wiecznie powtarzał mi, że jestem dla niego sliczna, że nigdy wcześniej nie poznał takiej dziewczyny i nie był w związku pomimo, iż iał ku temu okazję, ale sam nie chciał, zawsze zchwycał się moim ciałem, a sferze seksualnej nie mieliśmy nigdy problemów tzn. widziałam, że go bardzo pociągam. Dodam, że po roku lub półtorej to on zaczął mieć wątpliwości, co do tego, czy on jest dla mnie atrakcyjny, ponieważ generalnie należę do osób, które średnio przepadają za seksem. Mój partner jest osobą oddaną, zawsze mogę na niego liczyć, wiem, że sprawdziłby się jako mąż i ojciec, szanuje moją rodzinę. Jednak w tym roku po sylwestrze jakby coś we mnie pękło.Zaczęłam być strasznie zazdrosna, ponieważ podczas wspólnego syslwestra on zatańczył z koleżanką (nigdy nie byłam o niego zazdrosna) zrobiłam mu aferę, ponieważ do tej pory nie było sytuacji, zeby tańczył z moimi kolezankami (ja tez tanczyłam z kolegą koleżanki, bo mnie poprosił w tym samym czasie) następnie chyba tydzień po tym kiedy trochę ochłonęłam stojąc przed lustrem zaczęłam się go wypytywac o różne rzeczy (chyba kolejny dzień z rzedu jak on to mówi). Zauważyłam wówczas, że mam takie małe dziurki w udach i wydawało mi się,że to celulit i ciekawa byłam co on powie, mysłałam, że jak zwykle powie, ze nic tam nie widzi, a on mi powiedział, że to jest zflaczałe, w sensie nie grube tylko nieumięśnione, strasznie się na niego wkurzyłam, ale po tej sytuacji, jak ładnie sie ubrałam (spódniczka itp. ) to nawet mama mowila mi jak on na mnie patrzy itp. Ale po tej sytuacji sprzed lustra zaczęłam się czuć nieatrakcyjna, bo strasnie mnie to jakoś zabolało. Mój partner nie okazuje mi tego podczas seksu, wręcz przeciwnie chciałby się non stop kochać, a ja jakoś zaczęłam miec dziwne wątpliwości co do mojej atrakcyjności i tego związku, ciagle o tym myślę i czuje, że robie taki dystnas między nami, pare razy się o to pokłocilismy, ale jak nawet zrywamy to ja chce wracać.. juz sama nie wiem czy go kocham, a może się wypaliłam... poradzcie czy byście się obraziły albo jakbyscie sie zachowały w podobnej sytuacji?? Pozdrawiam i dziękuj,e za odpowiedź

#727 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 25 kwietnia 2012 - 13:16

niunia_24, myślę, że jesteś przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu. Miałas problem ze swoim ciałem i teraz wszystko widzisz "podwójnie". Zapytałaś partnera o to co tam widzi, a on Ci odpowiedział - i tyle. Piszesz, że w łóżku itd. nie ma problemu, więc on akceptuje Cię taką jaka jesteś. Ale skoro jesteście w związku, to odpowiedział szczerze na Twoje pytanie. Pogadaj z nim szczerze o tym, bez pretensji ;-)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#728 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 25 kwietnia 2012 - 14:44

niunia_24, taniec nie jest niczym zlym,nie powinnas byc o to zazdrosna.A co do jego komentarza to tak jak pisala Eli,spytalas to odpowiedzial na pytanie.Widzisz,Wy nieraz pytacie o cos i oczekujecie danej odpowiedzi ,a my odpowiadamy jak cos widzimy bez zastanowienia czy pasuje tak odpowiedziec.ja uwazam ze on nie widzi w twoich udach zadnego defektu,sa dla niego piekne tylko stwierdzi fakt.Poko nie powie ze cos mu sie nie podoba to nie szukaj problemu bo mozesz wszystko zepsuc.Trzymam kciuki,

#729 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 25 kwietnia 2012 - 15:14

Widzisz,Wy nieraz pytacie o cos i oczekujecie danej odpowiedzi ,a my odpowiadamy jak cos widzimy bez zastanowienia czy pasuje tak odpowiedziec.ja uwazam ze on nie widzi w twoich udach zadnego defektu,sa dla niego piekne tylko stwierdzi fakt.Poko nie powie ze cos mu sie nie podoba to nie szukaj problemu bo mozesz wszystko zepsuc.Trzymam kciuki,

Mądre słowa,zgadzam się.Po co doszukiwać sie problemu,skoro go nie ma.
Twój mężczyzna akceptuje Cie taką jaka jesteś i to jest piękne. ;-)

#730 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 kwietnia 2012 - 16:01

Zauważyłam wówczas, że mam takie małe dziurki w udach i wydawało mi się,że to celulit i ciekawa byłam co on powie,

nie wpadla bym na to aby facetowi jak na dloni pokazywac co sie we mnie nie podoba <bezradny></span> nie wiem co ci ;poradzic ,

jesteś przewrażliwiona na punkcie swojego wygląd

i to ci zycie utrudnia, on cie akceptuje, sypia z toba; ale dlugo nie pociagnie, jak bedziesz mu marudzic co ci sie w tobie nie podoba <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#731 Karmen

Karmen
  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 26 kwietnia 2012 - 20:08

Liz
wiem, że mnie się łatwo mówi ale dziewczyno... uciekaj jak najszybciej... wiadomo, kochasz go ale skoro masz być jego własnością to coś nie tak z nim... piszesz, że macie razem zamieszkać... obawiam sie że będziesz tego żałowała... bo skoro on robi wyrzuty o koleżanki ajjjj.... to jak zamieszkacie razem to już zapomnij o jakichkolwiek znajomych przynajmniej ze swojej strony... Albo coś z tym zrobisz albo wpakujesz się w bagno które w przyszłości będzie coraz większe :( a tego pewnie byś nie chciała... kochana, musisz patrzeć na swoje szczęście... abyś mogła byc szczęśliwa a tutaj to będzie cieżko bo zawsze będzie robił awanture... :( oby sie to gorzej nie skończyło...
każdy potrzebuje troche prywatności w życiu niezależnie czy to w związku czy w małżeństwie...
Jeśli choć jedną dobrą myśl wniosłeś do czyjegoś umysłu, jedno dobre uczucie zaszczepiłeś w czyjeś serce, jedną godzinę szczęścia rozpromieniłeś smutne szare życie, spełniłeś zadanie anioła na ziemi.

#732 niunia_24

niunia_24
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 27 kwietnia 2012 - 20:36

Podjęłam decyzję o rozstaniu, męczyłam się a to chyba bez sensu ...

#733 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 27 kwietnia 2012 - 22:07

co o tym zadecydowało? to, że ilekroc na niego spojrzałaś to widziałaś swoje sflaczłe uda :shock:
pewnie jestes przewrażliwona na punkcie swojego wyglądu, tym bardziej,że zrzuciłas 20kg to skóra ma prawo byc sflaczałam w końcu w wielu miejscach była kiedys naciągnięta do granic mozliwości a teraz sama zapewne nie ma pomysłu co z sobą począć <bezradny></span>
Dołączona grafika

#734 niunia_24

niunia_24
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 06:49

Hmm... tylko, że ja schudłam jakies 5 lat temu ...

#735 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 06:53

niunia_24, jak mówi, ze mu się podobasz, to znaczy, że tak jest.
To twoja sprawa, ale Twoje kompleksy powodem rozstania? bez sensu :roll:

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#736 niunia_24

niunia_24
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 07:06

Tylko, że ja zaczełam miec te kompelsy dopiero jak on mi to powiedzial wczesniej tego nie widzialam

#737 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 07:11

niunia_24, sama pisałaś, że byłaś grubsza i schudłaś - to znaczy, że widziałaś mankamenty swojego ciała. Chłopak powiedział co widzi, a przecież nawet grubsza możesz mu się podobać. Wolałabyś, żeby cie okłamał i powiedział, ze nie ma żadnego cellulitu, a Ty jesteś szczupła jak modelka?

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#738 niunia_24

niunia_24
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 11:31

tylko ze schudlam zanim go poznalam .... i on twierdzi ze jestem szczupla

#739 nata5ka

nata5ka
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 01 maja 2012 - 15:59

Ehh cześć.
kompletnie nie wiem co się dzieje i od czego zacząć, więc może od początku.
Znamy się 3 lata, jesteśmy razem 1,5 roku, cudowne 1,5 roku. Planowaliśmy być razem, mieć dzieci. Typowy poważny związek. Jesteśmy silnie związani ze sobą emocjonalnie, znamy się bardzo dobrze i szczerze kochamy. Jednak od 3 dni coś jest nie tak.. Gdy przyjechałam do niego w piątek, nie odzywał się.. Udawał że spi, więc stwierdziłam że szkoda czasu i wyszłam, byłam pewna że zwyczajnie ma zły dzień.. Jednak gdy pojechałam do niego wczoraj rano, bo nie wiedziałam już o co chodzi zostawił mnie. Tak zwyczajnie, bez żadnych wyjaśnień.. Zazwyczaj przy każdej podobnej sytuacji, gdy mieliśmy jakieś wątpliwości rozmawialiśmy, poza tym nie wytrzymywał tego stanu dłużej niż 2 dni.
Starałam się do niego dotrzeć, w efekcie usłyszałam tylko, że choć mnie kocha, ma mnie dość i nie chce już być ze mną. Wydaje mi się że on po prostu się pogubił, widziałam jak na mnie patrzał wtedy gdy płakałam, nawet pocałował mnie zanim wyszłam i powiedział że wciąż coś czuje.. najgorsze jest to że jeszcze kilka dni temu wszystko było super.. cały tydzień mnie wspierał bo miałam w żyiu trudny czas, nawet go o to nie prosiłam, sam był przy mnie.. zapewniał że bedzie już zawsze..

Pierwszy raz komuś zaufałam, właśnie jemu bo jest cudownym facetem, wiem, że nie chce już innego tylko nie rozumiem tego co się teraz dzieje.. Wiem, że był szczęśliwy ze mną, nie kłóciliśmy się często, zazwyczaj rozmawialiśmy. Oboje wiedzieliśmy, że jesteśmy idealni dla siebie, ale spełnił się mój najgorszy koszmar, którego on obiecał nigdy nie spełnić...

Może mu przeszkadzać też to, że nie okazuje mu uczuć publicznie, nie wiem, mam jakąś blokade czy coś.. Nawet nie moge go przytulić przy wspólnych znajomych..

na prawde zależy mi na tym związku, tylko brak pomysłów na to, jak moge go odbudować..

kurde pomocy dziewczyny.. ja już nie wiem co mam myśleć a tym bardziej co robić.. telefonu nie odbiera, na sms nie odpisuje..
Wie, jak bardzo mi na nim i na nas zależy i jak bardzo go kocham, a tu z bomby takie coś

#740 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 01 maja 2012 - 16:08

telefonu nie odbiera, na sms nie odpisuje..

a po co go tak napastujesz? nie zmusisz człowieka do niczego ...

Nie napastuj go tak bo nic tym nie wskórasz a możesz tylko zniechęcić ...Przemilcz po prostu i zostaw go na razie z tym samym skoro twierdzisz że

on po prostu się pogubił,

to daj mu pobyć z tym samemu i zrozumieć co jest najważniejsze, jeżeli macie być razem to będziecie a jeżeli nie zrozumie to niestety...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych