Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#881 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:28

Riia, ale przecież pisałaś, że wylądowaliście w łóżku z 3-4 dni temu ????
trochę za szybko na 2 kreski i wymioty....

po tym co pisałaś o byłym to bym go wyśmiała za słowa, że mnie kocha.

:roll: :roll: :roll: :roll: :roll:

#882 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:34

To nie po tej nocy ostatnio. Bez przesady nie jestem kretynką.

Na początku stycznia były 3 noce jakie spędziliśmy jeszcze ze sobą, przy próbach rozmów. Jeszcze przed tym jak się tego wszystkiego o zdradach dowiedziałam. To musiała być któraś z nich.

Niedobrze mi od jakiegoś tygodnia było, ale myślałam, że to jakiś wirus. Dopiero teraz wymiotuję, więc test zrobiłam bo jednak lampka się zapaliła.

Każdy z nas urodził się ateistą


#883 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:36

Riia, ale przecież pisałaś, że wylądowaliście w łóżku z 3-4 dni temu ????
trochę za szybko na 2 kreski i wymioty....


ja również tak myślę, że trochę za szybko.
Riia przypomnij mi, bo już nie pamiętam czy wy się jakoś zabezpieczaliście wtedy ?
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#884 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:39

ja również tak myślę, że trochę za szybko.
Riia przypomnij mi, bo już nie pamiętam czy wy się jakoś zabezpieczaliście wtedy ?


Napisałam właśnie wyżej kiedy to było.

Ja miałam plaser, ale leki zaburzają i antykoncepcję i cykl. Gumek nie mieliśmy, bo raczej to był seks nieplanowany.

Każdy z nas urodził się ateistą


#885 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:47

Riia, leć może po 2 test, a jeśli wyjdzie to samo to ginekolog...
Jak się ogóle z tym czujesz? Bo ja nie wiem czy mam Ci gratulować czy współczuć...
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#886 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:53

Riia, leć może po 2 test, a jeśli wyjdzie to samo to ginekolog...
Jak się ogóle z tym czujesz? Bo ja nie wiem czy mam Ci gratulować czy współczuć...


Ja już robiłam 2 testy :( Na sobotę jestem umówiona do ginekologa.

Teraz się czuję w miarę, poranek miły nie był, ale teraz jest ok. Tylko sama nie wiem jak się czuję psychicznie.

Tragedii nie będzie, bo w końcu jestem dorosła, ale nie tak to powinno wyglądać. Zawsze myślałam, że będę miała wsparcie w partnerze.

Jemu jeszcze nie mówiłam, w sobotę się dowiem to wtedy będę musiała powiedzieć. Ale jakoś trudno mi sobie to wszystko wyobrazić.

Każdy z nas urodził się ateistą


#887 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 07 marca 2013 - 12:58

Tragedii nie będzie, bo w końcu jestem dorosła, ale nie tak to powinno wyglądać. Zawsze myślałam, że będę miała wsparcie w partnerze.

<pocieszacz></span> na pewno sobie poradzisz :)
Ktokolwiek wie już o tym ?
Zastanawia mnie jak na to wszystko zareaguje szanowny Pan R... Co powie, co zrobi...
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#888 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 13:02

Wie moja przyjaciółka i jeszcze jedna najlepsza koleżanka. Ale wiem, że one nie powiedzą tego dalej.

W sobotę wieczorem jest mecz, więc już będę wiedziała. Pisał do mnie czy się spotkamy po meczu, więc jeśli to ciąża to się spotkamy. Sama się zastanawiam co on powie. W sumie sama się zastanawiam co bym chciała aby zrobił.

Każdy z nas urodził się ateistą


#889 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 marca 2013 - 13:09

Riia, nie chce nic mówić ale ta twoja opowieść się robi mało wiarygodna..
cofnęłam się do początku twoich postów i po pierwsze to pisałaś właśnie że stosujesz plastry, ale ok, antykoncepcja może czasem zawieść, ale pisałaś też w temacie o antykoncepcji że że


Ja najprawdopodobniej też nie będę miała dzieci. Obecnie nie mogę zajść w ciąże, a po leczeniu będzie mała szansa.
Ja nigdy nie chciałam mieć dzieci, ale też nigdy nie miałam obok siebie faceta z którym bym mogła. Jak pojawił się R. pojawiał mi się myśl, że z nim mogłabym miec dzieci.

Ale staram się o tym nie myśleć.

więc jak to w końcu jest..?
nie chce mi się czytać dalej bo pewnie tych niedomówień jest więcej...

#890 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 15:02

Riia, nie chce nic mówić ale ta twoja opowieść się robi mało wiarygodna..
więc jak to w końcu jest..?
nie chce mi się czytać dalej bo pewnie tych niedomówień jest więcej...


To, że napisałam że teraz nie mogę zajść w ciąże nie tyczyło się tego, że nie mogę fizycznie tylko, ze nie mogę bo się leczę i zajście w ciąże wiąże się z ogromnym ryzykiem dla mnie i dla dziecka. Muszę przerwać leczenie, a to jest dla mnie groźne, dlatego dla mnie to oznaczało, że nie mogę.
Po leczeniu, które może trwać kilka lat szansa na zajście w ciąże jest mniejsza, branie kilka lat chemii "trochę wyniszcza" i niestety wpływa na płodność, ale to nie ten temat.

Nie mam zamiaru udowadniać Ci czegokolwiek, bo też jeśli nie będziesz wierzyć to mi to sytuacji i tak nie zmieni.
Mam nadzieję, ze jednak znajdzie się parę osób z którym będę sobie mogła pogadać. Ale jeśli nie to trudno.

Każdy z nas urodził się ateistą


#891 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 07 marca 2013 - 15:12

mloda, To, że ktoś przyjmuje leki i ma małe szanse na zajście w ciąże nie oznacza, że w nią nigdy nie zajdzie. Moja przyjaciółka po ślubie nie mogła zajść w ciążę. Okazało się, że musi się najpierw wyleczyć i na przyszłe dwa lata zapomnieć o dziecku. Nie minęło pół roku a okazało się, że jest w ciąży.
Tak więc w przyadku Rii również jest to możliwe pomimo tej całej choroby i leczenia.
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#892 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 07 marca 2013 - 15:20

Riia, głowa do góry, będzie dobrze :-) Kiedy idziesz do lekarza?

#893 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:10

Mam wizytę w sobotę rano a dokładnie o 10.30. Mogłabym iść gdzies pewnie prywatnie nawet dzisiaj, ale zależało mi na tym by iśc do mojej babki. Więc poczekam chociaż w głowie męczarnia.

Każdy z nas urodził się ateistą


#894 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:22

Mam wizytę w sobotę rano a dokładnie o 10.30. Mogłabym iść gdzies pewnie prywatnie nawet dzisiaj, ale zależało mi na tym by iśc do mojej babki. Więc poczekam chociaż w głowie męczarnia.

To państwowa wizyta?w sobotę?

#895 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:29

To państwowa wizyta?w sobotę?


Nie to prywatna wizyta tylko u mojej babki, a będzie dopiero w sobotę. Zależy mi na niej, bo wie o mojej chorobie, więc nie będę musiała wszystkiego tłumaczyć komuś innemu. Poza tym chodzę do niej od kilku lat (raz prywatnie, raz na kasę) i jakoś też wolę do swojej.

Każdy z nas urodził się ateistą


#896 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:40

Nie to prywatna wizyta tylko u mojej babki, a będzie dopiero w sobotę

To już niedługo,nawet jesli sie potwierdzi tak jak wskazał test,to,zyczę dużo spokoju,mniej stresu.
:-)

#897 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:42

To już niedługo,nawet jesli sie potwierdzi tak jak wskazał test,to,zyczę dużo spokoju,mniej stresu.
:-)


Dzięki :) Pewnie najtrudniejsza będzie rozmowa z byłym i wtedy będzie stres. Na razie jakoś chyba te myśli tak przelatują, jest ich tak dużo, że jestem jakoś dziwnie spokojna, aż sama się dziwię.

Każdy z nas urodził się ateistą


#898 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:44

Pewnie najtrudniejsza będzie rozmowa z byłym i wtedy będzie stres.

Wow a ja myslałam,że z rodzicami,mimo,że juz dorosła jesteś.Rodzice to zawsze rodzice,podporą zazwyczaj są. ;-)
Wszystko bedzie ok. :-)

#899 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:53

Wow a ja myslałam,że z rodzicami,mimo,że juz dorosła jesteś.Rodzice to zawsze rodzice,podporą zazwyczaj są. ;-)
Wszystko bedzie ok. :-)


Będzie im ciężko im powiedzieć, ale wiem, że z samego wnuka się ucieszą, zmartwią się tylko tym, że ja zostanę mamą w takiej sytuacji. Wiem, że mogę na nich liczyć i mi pomogą we wszystkim.

Boję się rozmowy z byłym, bo nie wiem co będzie, jak ja zareaguję na jego słowa. Liczę, że nie okaże się jeszcze większym ch... i np nie powie radź sobie sama, ale z drugiej jeśli się ucieszy to co dalej?

Ale co by nie było to muszę być dzielna.

Każdy z nas urodził się ateistą


#900 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 07 marca 2013 - 16:58

Liczę, że nie okaże się jeszcze większym ch... i np nie powie radź sobie sama, ale z drugiej jeśli się ucieszy to co dalej?

Ale co by nie było to muszę być dzielna.


Musisz być dzielna,tak czy inaczej.Bądź dobrej mysli.Jesli ciąża okaże się ,że jednak jest to ,urodzisz sobie dziecko,wychowasz daj Ci ,aby pomocą słuzył ojciec malucha.
Najwazniejsze,nie załamywać się.A wszystko sie jakoś ułozy.Czekam na wieści z sobotniej wizyty. ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych