Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#501 Domatorka

Domatorka
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 29 lipca 2011 - 18:14

Moim zdaniem to bardzo rzadko zdarza się tak, że winę za to, co się dzieje w związku ponosi TYLKO jedna osoba. Dlatego nie ma co tak zażarcie bronić Melodii, bo znamy tę sytuację tylko z jednej strony - jej strony.

#502 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 lipca 2011 - 19:30

melodia uwazam, ze troche niedojrzale sie zachowujesz : poco kontaktowalas sie z ta dziewczyna , jaka masz pewnosc , ze to ona mowi prawde a nie twój facet.
ja uwazam, ze w tym zwiazku dzieje sie zle i to od dawna. <bezradny></span> a to , zeacet ma kolezanki to nic zlego , ja zawsze dogadywałam sie lepiej z facetami, to jak bym była w zwiazku to mam ich ignorowac i na kazdego patrzec spod rzes , albo unikac :roll:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#503 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 09:22

magdaaaaa, ale oczywiście ja się zgadzam , że przesadzam, i wiem, że przesadziłam z tym, że do niej napisałam - wiem to nie było dojrzałe.
Pokazałam tym tylko, że ona jest lepsza ode mnie.To był błąd, ale człowiek zdenerwowany różne rzeczy robi, których potem żałuje.

Myślicie, że mi sprawia przyjemność kontrolowanie mojego faceta? Nie, to jest okropne i fatalnie się z tym czuje. Tylko po prostu tak mi się w życiu zawsze układało, że po prostu teraz tego są konsekwencje.
Chciałabym żyć w normalnym związku, w poczuciu bezpieczeństwa, szczerości, bez kłamstw itp...
Myślałam, że już wszystko będzie dobrze, że w koncu trafiłam na tego kogoś, kto będzie wobec mnie zawsze uczciwy, lojalny. Nie o to chodzi , żeby był zamknięty w "złotej klatce"
Po prostu coś się ze mną dzieje , gdy czuje, że facet nie mówi mi całej prawdy, potem węsze , szukam kłamstw, itp.. Ja wiem, że to niewporządku, i też musze nad tym panować, tylko nie zabardzo wiem jak.

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#504 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 09:28

Chciałabym żyć w normalnym związku, w poczuciu bezpieczeństwa, szczerości, bez kłamstw itp...

więc czemu w takim nie jesteś? Po co ciągnąć coś, co Cię nie satysfakcjonuje? Po co być z kimś komu nie ufasz i w każdym geście szukasz spisków i kłamstw?

Tylko po prostu tak mi się w życiu zawsze układało, że po prostu teraz tego są konsekwencje.

szukasz wymówek. Jesteś kowalem swojego losu i to, jak Ci się życie układa w dużej mierze zależy od Twoich decyzji. Nie wierzę w coś takiego jak "siła wyższa" i hasła 'tak mi się życie ułożyło". tak się ułożyło, bo mu na to pozwoliłaś.

A skoro wiesz, że zachowujesz się niedojrzale, to po co dalej w ten sposób żyjesz? Czas zacząć pracować nad zmianą zachowania i podejścia do niektórych rzeczy. Trzeba pomyśleć zanim cos się zrobi.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#505 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 09:35

Chciałabym żyć w normalnym związku, w poczuciu bezpieczeństwa, szczerości, bez kłamstw itp...

słonce, juz to pisałam na poprzedniej stronie ...po co tkwisz w takim zwiazku ??? zadałas sobie te wszystkie pytania co ci pisałam ? CZasem nie rozumiem kobiet... cierpia, mecza sie, nie sa szanowane a tkwia w zwiazku.To chyba strach przed byciem samej.


Jesteś kowalem swojego losu i to, jak Ci się życie układa w dużej mierze zależy od Twoich decyzji

o własnie. Wiec wez Melodia zycie w swoje rece.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#506 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 09:58

ja uwazam ze sprawdzanie kontrola tej drugiej osoby nie ma sensu bo jesli ma zdradzić to i tak to zrobi . Co do MELODIA 19 to mysle ze gdyby facet byl w porzadku i powiedzial ze ma kolezanke to bys nie robila problemu . Klopot w tym ze trzymal to w sekrecie . Gdy bylem z moja byla to mi powiedziala mimo ze mieszkalismy ok 300 km od Siebie ze kolega ze zwiazku czasem Ja odwiedza . Wiedzialem to od Niej wiec bylo ok . Szczerosc to podstawa :) . JASON - przesadzasz w Swoich opiniach i dziewczyna maja racje ze tak reaguja :) . Mysle ze ktoras Cie zranila i teraz kazda zle odbierasz . A to jest zle , nie stosuj odpowiedzialnosci zbiorowej

#507 Jason

Jason
  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 10:49

Cześć!

Myślicie, że mi sprawia przyjemność kontrolowanie mojego faceta? Nie, to jest okropne i fatalnie się z tym czuje. Tylko po prostu tak mi się w życiu zawsze układało, że po prostu teraz tego są konsekwencje.
Chciałabym żyć w normalnym związku, w poczuciu bezpieczeństwa, szczerości, bez kłamstw itp...
Myślałam, że już wszystko będzie dobrze, że w koncu trafiłam na tego kogoś, kto będzie wobec mnie zawsze uczciwy, lojalny. Nie o to chodzi , żeby był zamknięty w "złotej klatce"
Po prostu coś się ze mną dzieje , gdy czuje, że facet nie mówi mi całej prawdy, potem węsze , szukam kłamstw, itp.. Ja wiem, że to niewporządku, i też musze nad tym panować, tylko nie zabardzo wiem jak.


Bardzo się ciesze, że widzisz swoje wady bo to jest wielki krok do tego aby zmienić postawę na lepszą :)

Trochę się pogubiłaś w tym wszystkich ale myślę że teraz będzie tylko lepiej.

Myślę, że dla Ciebie i dla Twojego dalszego rozwoju powinnaś rzucić tego chłopca bo on już według mnie nie się zmieni bo on nie widzi takiej potrzeby.

Dla mnie to musisz się zastanowić czy bierzesz go takiego jaki jest albo nie i wtedy trzeba podjąć decyzję. To nie jest prost ale nieraz trzeba być twardym aby w przyszłości było znacznie lepiej a myślę że jest w Tobie potencjał który może się rozwinąć :)

JASON - przesadzasz w Swoich opiniach i dziewczyna maja racje ze tak reaguja . Mysle ze ktoras Cie zranila i teraz kazda zle odbierasz . A to jest zle , nie stosuj odpowiedzialnosci zbiorowej


Ja spodziewałem się takiej reakcji i byłem na to przygotowany. Nie wiem czy zauważyłeś ale dziewczyna już wcześniej miała podobny problem i napisałem jej aby zastanowiła się aby zmienić chłopaka ale kompletnie to olała i dalej robiła swoje. Mój ton był stanowczy i dość mocny ale w granicach rozsądku bo chciałem aby dziewczyna w końcu się obudziła i zobaczyła jak wygląda jej życie i myślę że osiągnąłem swój cel co pokazują słowa które na początku tego postu zacytowałem. Ta dziewczyna ma potencjał na stanie się wartościową kobietą a przede wszystkich szczęśliwą kobietą i dlatego poświęciłem jej czas aby wybudzić ją z obecnego stanu. Dziewczyna na początku zastosowała obronę ale myślę że przemyślała sobie wszystko (kobiety tak mają że potrzebują trochę czasu na przemyślenia) i sama wyciągnie to co jest dla niej najlepsze :)

Co do Twoich przemyśleń na mój temat to masz prawo tak myśleć ale są one błędne i nie będę dalej tego rozwijał bo to nie na temat by było :)

Pozdrawiam :)

#508 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 11:00

Jason - bardzo chetnie sie pomyle co do Ciebie :) . I wiesz ? Nie trzeba niczego udowadniac bo to nie o to chodzi . MELODIA 19 znajdz szczescie w milosci :) tego Ci zycze

#509 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 12:00

nie wiem mam robić:(
ostatnio mój chłopak oddala się ode mnie,
Pokłóciliśmy się w sobote, o pewną sytuacje, o której zaraz napiszę, i wiem ze to ja mam rację, a moze się mylę?
moja kuzynka zaprosiła mnie i mojego chłopaka na 18..była cała moja rodzina...nic nie mówił, ze nie pójdzie..w ten sam dzień pare godzin wcześniej coś mu odbiło i powiedział, że nie jedzie,błagałam prosiłam, on nas tylko zawiózł, i pojechał:(...moi rodzice są na niego źli,wszyscy moi kuzynowie i kuzynki z partnerami swoimi a ja sama:(..i tak zawsze jest, ciągle wszędzie sama..moja mama mówi, że chyba ślub tez będziemy brali osobno..8 lat jesteśmy i on takie rzeczy mi robi..wogóle zachowuje się jak egoista, on patrzy tylko na swoje"ja" a ja to co?? ja dla niego robie dużo rzeczy..poświęcam się, nawet pojadę z nim na ryby chociaż bardzoooo się nudzę,..bo ważne, że jesteśmy razem..no i będąc w związku trzeba tez mysleć nie tylko o sobie, ale i o swojej połówce...
a wczoraj on nie wychodzi, bo nie ma ochoty,niedziela chciałam z nim sobie spędzić a tu nie...bo on ma swoje humory,ja mogłam do niego przyjść bo chyba lepiej byloby dla niego msi9edzieć w domu ze mną niz samemu...tak myślę..ehhh...z facetami..
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#510 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 12:14

nawet pojadę z nim na ryby chociaż bardzoooo się nudzę

a po co? nie jeździj z nim - może on potrzebuje czasu tylko dla siebie?
Może wtedy nie będzie się migać od spotkań rodzinnych <hmm></span> Pogadaj z nim jak opadną emocje, bo fakt faktem - świństwo Ci zrobił niezłe <bezradny></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#511 Udomowiona

Udomowiona
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 12:19

ewelina344, absolutnie nie chcę go bronić, ale tak długi związek w tak młodym wieku ma swoje wady. Nie sądzę, by sobota spędzona w gronie Twojej rodziny była tym, o czym marzył Twój chłopak. Zachował się idiotycznie, mógł od razu powiedzieć, że nie chce iść, ale może bał się Twojej reakcji?

Jak na moje oko, to on się w tym waszym związku dusi, brak mu przestrzeni. Sama piszesz, że poświęcasz się dla niego. Po co? Ty jako kobieta myślisz, że jemu jest miło, jak jedziesz z nim na te ryby, bo ta słodko jest robić wszystko razem. A założę się, że on się wścieka, po coś się znowu za nim przywlokła, skoro zaplanował sobie taki super relaks nad wodą, z wędką i piwkiem, z dala od Twojej miny mówiącej "jaaaakie to nuuuudne, kiedy wracamy?".

Moja rada: daj mu odpocząć. Zajmij się sobą, daj mu jechać choćby na te głupie ryby, a sama idź sobie na winko z przyjaciółkami, do fryzjera, do kina, czy co tam lubisz. Zobaczysz, że po jakimś czasie to on będzie chciał Cię częściej widywać, będzie telefonował, smsował, pisał maile. Bo teraz, niestety, jesteś dla niego nudna (tylko proszę, nie gniewaj się, to nie jest moja opinia, bo Cię nie znam, tylko piszę z punktu widzenia Twojego chłopaka).
...and the road becomes my bride...

#512 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 12:54

Zachował się idiotycznie, mógł od razu powiedzieć, że nie chce iść, ale może bał się Twojej reakcji?

Właśnie też tak sobie pomyślałem, że może Ty tak bardzo go naciskałaś, że sam nie wiedział co zrobić... a na końcu spanikował. Rozegrał to najgorzej jak tylko mógł ale wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie...

Jak na moje oko, to on się w tym waszym związku dusi, brak mu przestrzeni. Sama piszesz, że poświęcasz się dla niego. Po co? Ty jako kobieta myślisz, że jemu jest miło, jak jedziesz z nim na te ryby, bo ta słodko jest robić wszystko razem. A założę się, że on się wścieka, po coś się znowu za nim przywlokła, skoro zaplanował sobie taki super relaks nad wodą, z wędką i piwkiem, z dala od Twojej miny mówiącej "jaaaakie to nuuuudne, kiedy wracamy?".

Lepiej bym tego nie ujął... on jak każdy facet potrzebuje czasu dla siebie, a wypad na ryby to świetna okazja aby pobyć samemu ze sobą czy nawet z kumplami ale nie z Tobą... po cholerę Ty mu tam skoro Cię to nie bawi... nie można robić wszystkiego razem bo to dobra droga do tego, żeby mieć siebie nawzajem dość. Ty uważasz, że to tak super kiedy ciągle jesteście razem, ciągle razem spędzacie wolny czas... ale to dusi po czasie... staje się męczące.
Czuł się źle, miał jak to nazwałaś "humorki" co na moje oko znaczy tyle samo co to, że chciał pobyć sam... a Ty mu się chcesz ładować do domu bo z kim mu będzie lepiej jak z Tobą... daj mu trochę luzu, róbcie jakieś rzeczy osobno wtedy bardziej docenia się chwile spędzane ze sobą... K. czytając jakiś czas temu pewną książkę, wysłała mi smsem takie słowa: "Nie założę Ci nigdy w życiu żadnej obroży. Mężczyźni z obrożami na szyi i tak nie wracają do swoich kobiet. A ja chciałabym, żebyś wracał do mnie. Bądź wolnym kotem, ale budź się rano obok mnie." ... coś w tym jest prawda?
A więc więcej swobody w związku a na pewno będzie Wam bliżej do siebie ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#513 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 13:08

"Nie założę Ci nigdy w życiu żadnej obroży. Mężczyźni z obrożami na szyi i tak nie wracają do swoich kobiet. A ja chciałabym, żebyś wracał do mnie. Bądź wolnym kotem, ale budź się rano obok mnie." ... coś w tym jest prawda?


nikt chyba nie lubi jak mu się zakłada obrożę na szyję. Nie ważne czy to facet czy kobieta. Tak czy siak nie usprawiedliwia to chłopaka. Zrobił straszne świństwo. Mógł uprzedzić że nie będzie go na rodzinnej imprezie duzo wcześniej, anie wywijać taki numer w dniu imprezy <bezradny></span>

201407101662.png


#514 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 08 sierpnia 2011 - 13:14

Tak czy siak nie usprawiedliwia to chłopaka. Zrobił straszne świństwo. Mógł uprzedzić że nie będzie go na rodzinnej imprezie duzo wcześniej, anie wywijać taki numer w dniu imprezy <bezradny></span>

Ależ oczywiście nie podważam tego... zachował się jak dupek... ale na miejscu eweliny nie szukałbym winy tylko w nim ale i w sobie... <bezradny></span>
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#515 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:22

ewelina344,
Jak na m, 0 moje oko, to on się w tym waszym związku dusi, brak mu przestrzeni.




Moja rada: daj mu odpocząć. Zajmij się sobą, daj mu jechać choćby na te głupie ryby, a sama idź sobie na winko z przyjaciółkami,



jak może się dusić?,ma tyle wolności...robi co chce, z24/h na dobę, jesteśmy ze sobą,,2godziny dziennie,nie sypiamy ze sobą bo u mnie nie ma gdzie,a do siebie w ogóle mi nie zaproponuje, żeby spać,żeby was nie skłamać tera w styczniu będzie 3 lata jak wróciliśmy z Anglii, i od tej pory nie spaliśmy ze sobą, to nie jest normalne,

nie ma od czego odpoczywać, ja ze znajomymi spędzam 100 razy więcej czasu niz z nim.

zaczął się weekend, piątek...siedzę właśnie sama,przyszedł o 16:30 poszedł przed 19...przez ten czas nic konkretnego nie robiliśmy..zła byłam,że idzie..powiedział, że zle się mu u mnie siedzi, moi rodzice go wkurzają,mam pokój przechodni,co chwile się kręcą,nie ma prywatności, no i pojechał do siebie, zabrać mnie nie mógł do siebie, woli sam być, i to już jest moim zdaniem zle, bo my mało czasu ze sobą spędzamy...to nie rozumiem tego!!
on robi tak ciągle,nasz związek bardziej wygląda jak spotkanie znajomych...
jak można ze sobą nie sypiać!!!!!!!!!! brakuje mi tego,rano się obudzić przy nim, a nie ciągle sama w tym łóżku..czuję się jakbym była singiel-ką. <bezradny></span>
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#516 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:27

ewelina344, no w porządku, ale mówisz, że Ty masz pokój przechodni, a dlaczego Cie do siebie nie mógł zabrać? Też nie ma warunków na ewentualne spędzenie czasu wspólne, tzn. chodzi mi takie intymne bardziej, bo tak to i u Ciebie przecież możecie ;-)

#517 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:27

moi rodzice go wkurzają,mam pokój przechodni,co chwile się kręcą,nie ma prywatności, no i pojechał do siebie, zabrać mnie nie mógł do siebie

nie możecie zamieszkać ze sobą? <bezradny></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#518 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:41

no w porządku, ale mówisz, że Ty masz pokój przechodni, a dlaczego Cie do siebie nie mógł zabrać? Też nie ma warunków na ewentualne spędzenie czasu wspólne, tzn. chodzi mi takie intymne bardziej, bo tak to i u Ciebie przecież możecie


ma swój pokój własny,gdzie jest osobne wejście od jego rodziców,tak więc,..możemy robić co chcemy,ale co z tego jak on mnie tam rzadko zabiera...jedynie już po to żebyśmy się pokochali.....i to potem wstajemy z łóżka odprowadza mnie do domu...wraca do siebie, i nawet nie zapyta...a może byś chciała zostać na noc..ja go nie rozumiem,


zamieszkać ze sobą to na razie nie realne, ja muszę znaleźć pracę,on ma długi 6 tys. i na swoje potrzeby ledwo mu starcza...ten związek nie ma przyszłości...już 8 lat chodzenia...i ani zaręczeni ani nic.. nie myśli o naszej wspólnej przyszłości..
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#519 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:44

ewelina344, ale z tego co piszesz to Ty wcale nie chcesz tkwić w tym związku- przynajmniej, wybacz, takie odnoszę wrażenie. Więc może nie jest Wam pisane? Może szkoda czasu, jeśli nie jesteś pewna, że to ma sens.

#520 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 12 sierpnia 2011 - 18:50

ewelina344, mnie się wydaje że za długo ... ze się nie wyszaleliście... Oboje się dusicie w tym.... ja bym tego tak nie ciągnęła już... nie ma sensu jeżeli jest źle... pogadaj z nim powiedz wprost co myślisz i zobacz co on odpowie....Może jemu już też nie zależy ale nie umie tego powiedzieć bo jednak przywiązanie jest...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych