Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak sie poznaliscie ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#161 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 14 grudnia 2007 - 11:46

zatańczyłam i tańczę z nim do dzisiaj

życzę aby Wasz taniec trwał całe życie :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#162 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 grudnia 2007 - 16:56

no to poszli w tango, jak to się mówi :mrgreen:
romantico :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#163 eveline

eveline
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 15 grudnia 2007 - 10:47

u nas to bylo TAK:
impreza typu"na wolnym powietrzu" masa ludzi i on przy scenie...potem o dziwo do mnie zagadal...i tak od slowa do słowa i milosc gotowa! <bzyklov></span> <loove></span> <rozee></span> <zespol></span> <rozyczka></span> <serducho></span>
słowa niewypowiedziane niesie w milczeniu czas boli mnie , że nasza miłość napotyka na przeszkód las

#164 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 15 grudnia 2007 - 13:42

od slowa do słowa i milosc gotowa! <bzyklov></span>


nic dodać nic ująć :mrgreen:
nie ma mnie tu i nie będzie.

#165 isabell

isabell
  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 19 grudnia 2007 - 16:37

to zabrzmi dość dziwnie.... poznalismy się w ośrodku leczenia uzależnień..... no cóż dośc dziwne miejsce musze przyznać..... ale tak się podziało.... i jesteśmy razem obecnie.... w ośrodku obowiązywała nas abstynencja seksualna oraz nie moglismy się do siebie zbytnio zbliżać nawet na poodłożu emocjonalnym.... może dlatego jeszcze bardziej nas do siebie ciągło... :-P hmmm...pewnie myślicie sobie że jestem jakaś dziwna że ośrodek itp..... ale na prawde dla mnie bardzo dużo to zmieniło w zyciu.... poznałam tam wiele bardzo wartościowych ludzi..... i przedewszystkim zaczęłam wszystko od nowa z czego bardzo się cieszę i jestem poprostu dumna :mrgreen:

#166 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 19 grudnia 2007 - 19:28

no to miło :)

rozumiem, że na jakiejś terapii razem byliście?

czemu mówisz, że dziwne? :) ważne co wyszło z tego :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#167 Clear

Clear
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 22 grudnia 2007 - 12:23

Poznalismy się w pracy ;-) Niby nic nadzwyczajnego ale..... ja mojego nie znosiłam na początku. Denerwował mnie swoim sposobem bycia , wkurzało mnie nawet to jak na mnie patrzy. A już szczytem było to jak mnie zaraz poznał i wypalił do mnie że ja zostanę jego żoną :shock: Wysmiałam go wtedy , jednak po 2 latach zaczęłam inaczej patrzeć na niego i zgodziłam się wyjsć z nim na kawę. Na kawie się nie skończyło ;-) Jeśtesmy już razem 12 lat :mrgreen:

#168 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 22 grudnia 2007 - 17:48

Kiedyś jechałam z moją przyjaciółką po paru piwkach autobusem i miałyśmy taki dobry humor (wiadomo- jakieś śmiechy itp). Zaczepiło nas takich dwóch chłopaków, jakoś tak się stało, że za namową przyjaciółki dałam im swój nr (chociaż nie obaj mi sie nie podobali- nie byli w moim typie). Jakoś mnie namówiła Moja Paskudka Kochana (a coś, że jak będzie nudno, to przynajmniej będzie z kim na piwko wyjść, czy że poznać nowych ludzi, a że byłam już po paru to jakoś tak wyszło). Później kompletnie o tym zapomniałam. Po paru tygodniach Oni do mnie zadzwonili, wzięłam przyjaciółkę i poszliśmy na browarki. Jednemu z nich wpadłam w oko, później ciągle do mnie wydzwaniał, ale ja jakoś nie chciałam mieć więcej z nimi nic wspólnego. Nie przypadli mi do gustu. Wymigiwałam się, wykręcałam. Pewnego dnia poszłam z przyjaciółką i koleżankami na jakąś dyskotekę (kompletnie mi się nie chciało, ogólnie jakaś depresyjnie nastawiona w tamtym okresie byłam, ale po wielu telefonach i namowach dałam się przekonać, zaznaczając, że długo nie zostanę). Impreza była beznadziejna. Już chciałam iść do domu, wyszłam na zewnątrz, kiedy zadzwoniła moja koma. To byli ci dwaj, tyle że z zupełnie innego nr. Do tego poprosili kolegę, żeby do mnie zadzwonił, bo wiedzieli, że sie wykręcę, a On im obiecał, że mnie przekona do spotkania (jak mi później powiedział), więc rozmawiałam przez telefon z kimś zupełnie innym. Bardzo dobrze nam się gadało. Chyba z pół godziny. Dużo śmiechu itp. Czułam, jakbym rozmawiała z jakimś osobnikiem, którego znam bardzo długo. No i umówiliśmy się, że przyjdą po nas pod dyskotekę i później gdzieś pójdziemy potańczyć wszyscy. Do końca nie byłam zachwycona, sądziłam, że znów spędzę nudny wieczór adorowana przez tamtego adoratora... ale coś mnie ciągnęło do tej tajemniczej istotki co do mnie dzwoniła... chciałam Go poznać. No i przyszli. Jak zobaczyłam kto do mnie dzwoni- kompletnie mnie zatkało. Nie mogłam wykrztusić z siebie ani słowa, a i On patrzył się na mnie prawie że z rozdziawioną buzią :lol: Jednak nie chciał za bardzo nic dać po sobie poznać (chociaż i tak wiedziałam) z powodu na tego kolegę, gdyż wiedział (został uprzedzony), że ja jestem zarezerwowana dla Niego... PHI :evil:
No i minął ten cudowny wieczór. Rozeszliśmy się do domów. Miałam jego nr (bo wcześniej do mnie dzwonił przecież) i napisałam mu smsa, że dziękuję za wspaniały wieczór i że bardzo się cieszę, że udało mu się mnie namówić na to spotkanie. Następnego dnia z rana On do mnie zadzwonił i zaprosił mnie na ognisko. Nie chciałam za bardzo iść, bo myślałam, że będzie tam ten chłopak, co nie odstępował mnie praktycznie na krok, ale On mi wytłumaczył, że Oni się krótko znają przez jakiegoś tam kolegę i że go nie będzie. No i poszłam... Było wspaniale, najwspanialej. Chodziliśmy ciągle sami, rozmawialiśmy. Później mnie pocałował i wpadłam już na maxa...Jeszcze przez parę miesięcy czułam się jak we śnie- to bardzo silne zauroczenie było. Wszystkiego sie wstydziłam, nie potrafiłam za bardzo z nim rozmawiać, znieść Jego wzroku na mnie. Nigdy przedtem aż tak mnie nie trafiło... On uważał, że to takie słodkie. Nawet teraz mi czasem mówi, że trochę Mu brakuje tej mojej nieśmiałości (zwłaszcza jak się przy czymś upieram).


Ale wiem, że On mnie bardzo kocha. I ja kocham Go. Najbardziej na świecie, Rok i prawie 8 miesięcy... i niech już tak zostanie ;)

#169 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 22 grudnia 2007 - 18:23

Na obozie sportowym, myslałam, że nic z tego nie będzie. Ja miałam 17, a on 23 lata.

#170 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 22 grudnia 2007 - 23:33

Zielonooka, ale jednak wyszło :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#171 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 23 grudnia 2007 - 08:53

Zielonooka, ale jednak wyszło :)

Tak, sytuacja była o tyle śmieszna, że on tydzień wcześniej rzucił dziewczynę, a ja flirtowałam z jednym facetem. SPotkaliśmy się tam, on jakoś tak pieszczotliwie dotknął mojego karku i przeszedł mnie prąd:) No tak jakoś wyszło, zaczęliśmy razem wychodzić, pocałował mnie, ludzie pukali się po głowie, a my jesteśmy razem, mieszkamy razem i chcemy wziąć ślub:)

#172 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 grudnia 2007 - 18:45

no to widzę, poważne plany na przyszłość :) <ookk></span>
nie ma mnie tu i nie będzie.

#173 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 24 grudnia 2007 - 19:13

No tak:) Przeprowadził się dla mnie do innego miasta i razem zaczęliśmy zupełnie nowe życie w zupełnie nowym mieście:)
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#174 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 grudnia 2007 - 21:33

<ookk></span>
ale o tym w innym temacie ;)
<<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/offtopic.gif' class='bbc_emoticon' alt='offtopic' />></span>
nie ma mnie tu i nie będzie.

#175 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 27 lutego 2008 - 22:57

Jestem ciekawa co nowe uzytkowniczki nam w tym temacie napisża bo ucichł a to bardzo przyjemny temacik chwailic sie dziewczyny ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#176 roksiakb

roksiakb
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 28 lutego 2008 - 07:50

Ja swojego poznałam przez jego siostrę :-) byłyśmy razem na koloniach, i zawsze opowiadała o nim... dzwoniła do niego i opowiadała o mnie :-) potem nas razem poznała, i tak zaczęliśmy się spotykać... coraz częściej, i częściej... ah... haha... więc to jest nasza SWATKA kochana ;-)

#177 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 28 lutego 2008 - 08:07

A ja poznałam Marcina dawno temu przez... gg :) tak jakoś wyszło że pochodzi z okolic gdzie się budowała moja siostra i stwierdziłam że jak bede ją odwiedzać to fajnie by było też mieć kogoś znajomego..... i tak jakoś się to wszystko rozwinęło... on się uparł żeby się spotkać, ja nie chciałam ... no ale postawił na swoim i moje serduszko zabiło mocniej :lol: mi tez wszyscy mówili żebym dała sobie spokój, ale wiadomo jak nam na czymś zależy to bronimy jak się da... no i dobrze bo nadal jesteśmy razem ( to już 5 lat), mieszkamy razem i jestem szczęśliwa:D
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#178 Ola_La_A

Ola_La_A
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 28 lutego 2008 - 09:38

U mnie było dosyć zabawnie :P poznałam mojego ukochanego gdy stał na przystanku ze swoją dziewczyną :D Zapoznał nas nasz wspólny znajomy,z którym jestem na roku,a który jest przyjacielem mojego chłopaka :P
Dwa tygodnie później tamta dziewczyna z nim zerwała,On poszedł z nami do pubu i zainteresował się mną :D
Jestem teraz taka szczęśliwa!
'I'll Stay Forever In My Dreams Where You Are Near...' :*

#179 Alicja:)

Alicja:)
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 28 lutego 2008 - 12:49

Heh my się poznaliśmy całkiem przypadkiem...:) Poszłam do klubu rockowego z kumpelą bo to ona się z nim umówiła przez smsy. On nie wiedział jak ona wygląda, miała do niego zagadać, stchórzyła. W końcu on niespodziewanie podszedł do mnie...i poprosił mnie do tańca, głupio mi było, ale tak jakoś wyszło. Potem się spotkaliśmy i od tego czasu jesteśmy razem!A kumpeli jestem do dziś wdzięczna! :-D
Dołączona grafika

#180 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 28 lutego 2008 - 13:48

Ile ludzi tyle miłych historii :)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych