Jak sie poznaliscie ?
#1
Napisano 05 grudnia 2006 - 11:22
chcialabym sie dowiedziec jak wy sie poznalyscie z obecnym partnerem badz jakims ex ?
czy bylo to jakies nietypowe poznanie czy raczej na dyskotece czy tez znajomi was zeswatali ?
a jezeli bylo nietypowe to dlaczego zdecydowalyscie sie byc z tymi osobami ? co was urzeklo ?
#2
Napisano 05 grudnia 2006 - 11:40
hmmmm......czy to nietypowe....teraz raczej typowe. z moim Mężem poznaliśmy się przez internet. jeśli ktoś kiedyś by mi powiedział, że tak właśnie poznam swojego przyszłego męża, to raczej bym nie uwierzyła. a tu jednak...portal randkowy, Marcin napisał maila ze swoim adresem. odpisałam, od razu podałam swój numer telefonu. odważnie, ale co tam. miałam intuicję, że to dobry człowiekchcialabym sie dowiedziec jak wy sie poznalyscie z obecnym partnerem badz jakims ex ?
z poprzednimi chłopakami to raczej nic wyjątkowego, kolega z uczelni, na imprezkach, np. na 18tce mojej siostruni
#3
Napisano 05 grudnia 2006 - 12:52
a twoja siostra to kociak ? bo sie troszke zaczynam lapac z tego co w shoutboxie czytalam
ale wiesz zawsze to masz jakas nietypowa historie ktora bedziesz mogla opowiadac w przyszlosci
#4
Guest_Kociak_*
Napisano 05 grudnia 2006 - 13:28
tak tak, dobrze lapiesza twoja siostra to kociak ?
To ja opowiem o naszej wspanialej przygodzie
A bylo to mniej wiecej tak....
Jeszcze za czasow, kiedy w necie panowalo cos takiego jak irc (kojarzycie?) gdzies tam obijala mi sie o ucho ksywa strus... Jak ja nienawidzilam tego chlopaka... W zasadzie go nie znalam, ale jak widzialam co on tam wypisuje to masakra.... Za kogo on sie uwaza??? itd
Kilka lat pozniej trafilam na forum walbrzyskie... na ktorym owy strus byl administratorem. Chcialam wleic jakies zdjecie, a ze bylam jakies infromatyczny ciolek, wiec MUSIALAM do niego zagadac na gg i sie spytac
Przetrawilam
#5
Napisano 05 grudnia 2006 - 13:34
moze sprzedacie ta fabule do telenoweli jakiejs hehe
i wielkie gratulacje dla was... 2,5 roku tooo wohooo szmat czasu
kolejnych 2,5 wam zycze.. albo nie co ja gadam 250,5 hehe
#6
Napisano 05 grudnia 2006 - 13:55
#7
Guest_Kociak_*
Napisano 05 grudnia 2006 - 14:03
A swoja droga, co myslicie na temat takiego poznawania faceta swojego zycia przez neta? bo mam takie kolezanki, ktore nie maja faceta, chcialyby miec, ale jak im radze "wejdzcie sobie na jakis portal randkowy, na czata" to one sie zapieraja, ze tam to one nie poznaja nikogo...a w koncu jak widac, wiele z nas poznalo milosc swego zycia w ten wlasnie sposob
ja uwazam, ze poznanie KOGOS przez neta jest tak samo dobre jak poznanie na imprezie czy na ulicy
#8
Napisano 05 grudnia 2006 - 14:14
#9
Napisano 05 grudnia 2006 - 14:32
ja wiem czy taka odważna...dla mnie to nie ma wielkiej różnicy jak się poznaje kogoś prez internet, czy tam na dyskotece np. wyobraźmy sobie sytuację: dziewczyna idzie na dyskotekę, poznaje tam faceta, tańczą, rozmawiają, umawiają się na randkę. Sytuacja nr 2:zagaduje do niej facet na gg czy tam na portalu randkowym, rozmawiają kilka dni na gadu i umawiają się na randkę. czy ta, która spotkała tego na dyskotece wie o nim coś więcej niż ta, która umówiła się za facetem z netu?? nie wydaje mi się. oczywiście w necie sa ludzie i ludziska. ale ten poznany na imprezie też może się okazać nic niewartym gnojkiem.hehe madziu odwazna bylas i rozumiem ze jestescie dalej ze soba tak ? ile to juz czasu ?
Xantia, wrcając do Twojego pytania, tak, z Marcinem w sierpniu wzięliśmy ślub, opowiem trochę o nim w dziale ślubnym za jakiś czas, pokażę Wam jakieś fotki
#10
Napisano 05 grudnia 2006 - 14:35
Ko., ślicznie napisałaś o tej Waszej miłości
ja wiem czy taka odważna...dla mnie to nie ma wielkiej różnicy jak się poznaje kogoś prez internet, czy tam na dyskotece np. wyobraźmy sobie sytuację: dziewczyna idzie na dyskotekę, poznaje tam faceta, tańczą, rozmawiają, umawiają się na randkę. Sytuacja nr 2:zagaduje do niej facet na gg czy tam na portalu randkowym, rozmawiają kilka dni na gadu i umawiają się na randkę. czy ta, która spotkała tego na dyskotece wie o nim coś więcej niż ta, która umówiła się za facetem z netu?? nie wydaje mi się. oczywiście w necie sa ludzie i ludziska. ale ten poznany na imprezie też może się okazać nic niewartym gnojkiem.hehe madziu odwazna bylas i rozumiem ze jestescie dalej ze soba tak ? ile to juz czasu ?
Xantia, wrcając do Twojego pytania, tak, z Marcinem w sierpniu wzięliśmy ślub, opowiem trochę o nim w dziale ślubnym za jakiś czas, pokażę Wam jakieś fotkijutro świętujemy rocznicę zaręczyn, a jesteśmy razem 1,5 roku. niby niedługo, ale wsytarczyło, żeby pokochać
wow Madziu gratuluje
a jezeli chodzi o roznice miedzy tym czy na dyskotece czy na necie to jest
na zywo jak kogos poznajesz, widzisz ta osobe wiesz jak wyglada wstepnie mozesz ocenic a umawiajac sie z neta musisz zaufac ze wyglada tak jak sie opisala badz ze wyslal swoja fotke ze nie jest 50 letnim dziadem np
jeszcze raz gratuluje
#11
Napisano 05 grudnia 2006 - 15:51
i tak jesteśmy ze sobą do dzisiaj 26 grudnia minie 1,5 roczku z moim miśkiem
#12
Napisano 06 grudnia 2006 - 10:57
dziękujęwow Madziu gratuluje
wszystkiego naj na tej drodze zycia hehe
no tak, to jedynie ta różnica, jeśli chodzi o wygląd. jasne, może się zawsze okazać, że to jakiś dziad, ale w takiej sytuacji robisz odwrót w druga stronę i już Cię nie ma na randcea jezeli chodzi o roznice miedzy tym czy na dyskotece czy na necie to jest
na zywo jak kogos poznajesz, widzisz ta osobe wiesz jak wyglada wstepnie mozesz ocenic a umawiajac sie z neta musisz zaufac ze wyglada tak jak sie opisala badz ze wyslal swoja fotke ze nie jest 50 letnim dziadem np
#13
Guest_niki_*
Napisano 20 stycznia 2007 - 15:50
#14
Guest_Kociak_*
Napisano 20 stycznia 2007 - 22:31
to chyba jest częsty syndrom u nas, kobietekwystarczylo, ze pojawila sie konkurencja na horyzoncie no i moje zainteresowanie nim baaaaardzo wzroslo.
ja tak teraz sobie przypomniałam, że też takie coś było... może nie w tak dużym stopniu, ale w czasie, kiedy z Piotrkiem się jeszcze przyjaźniliśmy, to on kiedyś polazł na jakieś piwo czy co i później mi opowiadał,że była tam dziewczyna, która miała takie piękne oczy, takie duże itd, i że wziął od niej numer czy chciał wziąć czy coś takiego i pamiętam, że wtedy poczułam takie lekkie ukłucie, ale to jeszcze nie wtedy stwierdziłam, że chcę mieć go dla siebie
#15
Napisano 06 czerwca 2007 - 14:21
#16
Napisano 06 czerwca 2007 - 14:35
Pozniej wyjechal za granice...wysylalismy sobie "gluche"
Pozniej jak wrocil to mnie zabral na impreze, gdzie nie znalam nikogo. Widzialam ta zazdrosc w oczach jego znajomek-kolezanek
Pozniej jak juz kazdy sie rozchodzil to powiedzial mi na uszko "za 10 minut tutaj"
Wyszlam i po dziesieciu minutach wrocilam
I tak sie zaczelo
#17
Napisano 06 czerwca 2007 - 16:14
w sumie to chcieli nas zeswatać...
ale ja miałam jeszcze 16 lat... chłopaka za Krakowem... mieliśmy jechać na dyskotekę do Energy i mój G miał być kierowca.. przyjechał, przedstawiliśmy sie sobie.. - nie pojechaliśmy ja o nim zapomniałam ( nie dałam mu numery fona) a ty PIK w pon dzwoni.. ręce mi opadły.. spytał co robie i czy wyjdę na pole.. powiedziałam że ok.. przyjechał z kolega.. chciał bym wsiadła do samochodu - nie chciałam to dał mi kluczyki... pogadaliśmy.. i tak się jakoś zaczęło.. i tak 4 lata jest..
ale to był bardzio ciężki związek
#20
Guest_Kociak_*
Napisano 06 czerwca 2007 - 22:09
czyli wychodzi na to, że w ciągu roku Twoje życie przewróciło sie do góry nogami, poznałaś faceta, oświadczyny i ślubi tak sobie gadaliśmy od sierpnia
a o ile ON jest starszy?ale ja miałam jeszcze 16 lat
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Szukam dla siebie czegoś nowego ze sklepu |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych




















