Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak sie poznaliscie ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#1 Xantia

Xantia
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 11:22

No wlasnie tyle sie slyszy o roznych ciekawych historiach
chcialabym sie dowiedziec jak wy sie poznalyscie z obecnym partnerem badz jakims ex ?
czy bylo to jakies nietypowe poznanie czy raczej na dyskotece czy tez znajomi was zeswatali ?

a jezeli bylo nietypowe to dlaczego zdecydowalyscie sie byc z tymi osobami ? co was urzeklo ?

#2 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 11:40

chcialabym sie dowiedziec jak wy sie poznalyscie z obecnym partnerem badz jakims ex ?

hmmmm......czy to nietypowe....teraz raczej typowe. z moim Mężem poznaliśmy się przez internet. jeśli ktoś kiedyś by mi powiedział, że tak właśnie poznam swojego przyszłego męża, to raczej bym nie uwierzyła. a tu jednak...portal randkowy, Marcin napisał maila ze swoim adresem. odpisałam, od razu podałam swój numer telefonu. odważnie, ale co tam. miałam intuicję, że to dobry człowiek :) kilka dni smsowania i mailowania i się spotkaliśmy w knajpie, no i tak nam zostało :)

z poprzednimi chłopakami to raczej nic wyjątkowego, kolega z uczelni, na imprezkach, np. na 18tce mojej siostruni ;-) przelotne romanse z wakacji. standard.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#3 Xantia

Xantia
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 12:52

hehe madziu odwazna bylas i rozumiem ze jestescie dalej ze soba tak ? ile to juz czasu ?
a twoja siostra to kociak ? bo sie troszke zaczynam lapac z tego co w shoutboxie czytalam

ale wiesz zawsze to masz jakas nietypowa historie ktora bedziesz mogla opowiadac w przyszlosci :)
nigdy nie przestane cie kochac :******** [`]

#4 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 grudnia 2006 - 13:28

a twoja siostra to kociak ?

tak tak, dobrze lapiesz ;)

To ja opowiem o naszej wspanialej przygodzie ;) hehe...jejku jak ja to wspominam, to w ogole cud ze my sie zeszlismy.
A bylo to mniej wiecej tak....
Jeszcze za czasow, kiedy w necie panowalo cos takiego jak irc (kojarzycie?) gdzies tam obijala mi sie o ucho ksywa strus... Jak ja nienawidzilam tego chlopaka... W zasadzie go nie znalam, ale jak widzialam co on tam wypisuje to masakra.... Za kogo on sie uwaza??? itd :-D Ale przyznam szczerze, kiedys bylam chora i sie nudzialam, a on prowadzil z kolegami internetowe radyjko... Zadzwonilam, zamowilam piosenke, pogadalam z nim chwilke, ale to byl nic nieznaczacy incydent...
Kilka lat pozniej trafilam na forum walbrzyskie... na ktorym owy strus byl administratorem. Chcialam wleic jakies zdjecie, a ze bylam jakies infromatyczny ciolek, wiec MUSIALAM do niego zagadac na gg i sie spytac ;-) ale wciaz pamietalam,ze o ile to ten sam strus co ten z irca, to tego chyba nie przetrawie...
Przetrawilam :mrgreen: co wiecej, tak nam juz zostalo... swietnie nam sie na gadu rozmawialo, po jakims czasie sie spotkalismy i stwierdzilismy,ze dalej nam sie swietnie rozmawia i w ten sposob doszlismy do obecnej chwili <hura></span> a musze sie pochwalic w tym momencie, ze wlasnie dzisiaj mija nam dokladnie 2,5 roku naszej milosci <zakochany></span> ehhh... buziaczki dla Ciebie dziubek, o ile tu wpadniesz :*

#5 Xantia

Xantia
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 13:34

wow to tez niezla historia hehe od nienawisci do wielkiej milosci :)
moze sprzedacie ta fabule do telenoweli jakiejs hehe :)

i wielkie gratulacje dla was... 2,5 roku tooo wohooo szmat czasu :***
kolejnych 2,5 wam zycze.. albo nie co ja gadam 250,5 hehe
nigdy nie przestane cie kochac :******** [`]

#6 Ko.

Ko.
  • Użytkownik
  • 81 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 13:55

Ja mojego poznalam jak wiekszosc pan z tego grona - PRZEZ INTERNET. :mrgreen: Strasznie duuuuzo czatowalam , poznawalam tam facetow , ale malo ktoremu dalam sie usidlic :mrgreen: Z rzadka umawialam sie na randki, raczej jezdzilam na zloty regionalne i nawiazywalam blizsze znajomosci. Kiedy juz znudzily mi sie pokoje regionalne, zaryzykowalam na erotycznych - no i tam spotkalam MOJEGo ukochanego. Od tamtego czasu rozpoczely sie nasze zyciowe perypetie. Na samym poczatku traktowalam Go z ogromnym dystansem - raczej jako kolejnego faceta , ktoremu w glowie jest tylko jedno ;-) wtedy jeszcze nie wiedzialam , ze wlasciwie zakochal sie we mnie od pierwszego "wejrzenia" - intrygowalam slowem i wizerunkiem ;> czulam sie wolna , zatem pozwalalm sobie na sprosny flirt :lol: Nasze drogi jednak dlugo sie nie schodzily, wyjechalam do Suisse a ON caly ten czas jako jedyny utrzymywal kontakt ze mna. Ja poznawalam innych , a on wszystko przelykal z godnoscia i kochal mnie skrycie. W koncu jednak wyznal mi milosc, a i ja dzien pozniej przyznalam , ze nie jest mi obojetny. Dwa miesiace pozniej przyjechal do mnie do Szwajcarii. Kilka miesiecy pozniej rozeszlismy ,po to by znowu wrocic do siebie pol roku temu - i od wakacji jestesmy juz razem , ale nie po to , by po raz kolejny sie rozchodzic, ale wspolnie budujemy swoja przyszlosc. Jestesmy siebie pewni, kochamy sie nad zycie i wiemy, ze zadne "chwilowe" znajomosci nie zastapia nam tego co nas laczy. Zar miedzy nami plonie , a milosc rosnie i rosnie :mrgreen: Nigdy nie spotkalam tak wspanialego czlowieka , nikt nigdy tyle mnie nie nauczyl, moge z powodzeniem powiedziec , ze jest dla mnie najwiekszym autorytetem i calym moim swiatem <zawstydzony></span>

#7 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 grudnia 2006 - 14:03

Ko, po Tobie to na ta odleglosc ktora dzieli Polske ze Szwajcaria to widac, jak Ty zakochana po uszy jestes :) Jak przezywasz ta swoja odzyskana milosc :) Strasznie Wam duzo szczescia zycze :) zeby te Wasze wszystkie perypetie mialy szczesliwe w koncu zakonczenie :)
A swoja droga, co myslicie na temat takiego poznawania faceta swojego zycia przez neta? bo mam takie kolezanki, ktore nie maja faceta, chcialyby miec, ale jak im radze "wejdzcie sobie na jakis portal randkowy, na czata" to one sie zapieraja, ze tam to one nie poznaja nikogo...a w koncu jak widac, wiele z nas poznalo milosc swego zycia w ten wlasnie sposob :)
ja uwazam, ze poznanie KOGOS przez neta jest tak samo dobre jak poznanie na imprezie czy na ulicy :-)

#8 Ko.

Ko.
  • Użytkownik
  • 81 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 14:14

Mysle sobie, ze ludzie sa bardzo przyzwyczajeni do wiekszosci "rzeczy" podanych na tacy. Kiedy zajrzymy do sieci to wlasciwie mamy tam wszystko - mozemy zrobic zakupy, wziac przepis kulinarny, obejrzec najnowsze trendy mody, sprawdzic o ktorej odchodzi pociag, nauczyc sie jezyka obcego , poczytac literature naukowa, dowiedziec sie jakie prezerwatywy sa najlepsze , no i poznac wielka milosc. Odkad rzadzi swiatem makdonaldyzacja , tak skracamy swoj wysilek do minimum . Sadze zatem , ze przy zdrowym do tego podejsciu i odpowiednim dystansie , oraz sprzyjajacych okolicznosciach (czyli np poznajac osobe godna zaufania) - jestesmy w stanie znalezc swoja druga polowke. Z internetem jednak nalezy obchodzic sie rozsadnie i pamietac, ze tak jak poznajemy ludzi, tak samo i "ludziska" - zatem mysle, ze to jeden z podstawowych warunkow do spelnienia , by nie wplatac sie w glupie znajomosci . Wiele tez jednak zalezy od tej osoby po drugiej stronie i jesli ona nie bedzie z nami fair , to my tez nic na to nie poradzimy <bezradny></span> , jestem na to znakomitym przykladem, ze mozna zaufac nieodpowiedniej osobie i bardzo z tego powodu cierpiec.

#9 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 14:32

Ko., ślicznie napisałaś o tej Waszej miłości :-)

hehe madziu odwazna bylas i rozumiem ze jestescie dalej ze soba tak ? ile to juz czasu ?

ja wiem czy taka odważna...dla mnie to nie ma wielkiej różnicy jak się poznaje kogoś prez internet, czy tam na dyskotece np. wyobraźmy sobie sytuację: dziewczyna idzie na dyskotekę, poznaje tam faceta, tańczą, rozmawiają, umawiają się na randkę. Sytuacja nr 2:zagaduje do niej facet na gg czy tam na portalu randkowym, rozmawiają kilka dni na gadu i umawiają się na randkę. czy ta, która spotkała tego na dyskotece wie o nim coś więcej niż ta, która umówiła się za facetem z netu?? nie wydaje mi się. oczywiście w necie sa ludzie i ludziska. ale ten poznany na imprezie też może się okazać nic niewartym gnojkiem.

Xantia, wrcając do Twojego pytania, tak, z Marcinem w sierpniu wzięliśmy ślub, opowiem trochę o nim w dziale ślubnym za jakiś czas, pokażę Wam jakieś fotki :-) jutro świętujemy rocznicę zaręczyn, a jesteśmy razem 1,5 roku. niby niedługo, ale wsytarczyło, żeby pokochać <love></span>

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#10 Xantia

Xantia
  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 14:35

Ko., ślicznie napisałaś o tej Waszej miłości :-)

hehe madziu odwazna bylas i rozumiem ze jestescie dalej ze soba tak ? ile to juz czasu ?

ja wiem czy taka odważna...dla mnie to nie ma wielkiej różnicy jak się poznaje kogoś prez internet, czy tam na dyskotece np. wyobraźmy sobie sytuację: dziewczyna idzie na dyskotekę, poznaje tam faceta, tańczą, rozmawiają, umawiają się na randkę. Sytuacja nr 2:zagaduje do niej facet na gg czy tam na portalu randkowym, rozmawiają kilka dni na gadu i umawiają się na randkę. czy ta, która spotkała tego na dyskotece wie o nim coś więcej niż ta, która umówiła się za facetem z netu?? nie wydaje mi się. oczywiście w necie sa ludzie i ludziska. ale ten poznany na imprezie też może się okazać nic niewartym gnojkiem.

Xantia, wrcając do Twojego pytania, tak, z Marcinem w sierpniu wzięliśmy ślub, opowiem trochę o nim w dziale ślubnym za jakiś czas, pokażę Wam jakieś fotki :-) jutro świętujemy rocznicę zaręczyn, a jesteśmy razem 1,5 roku. niby niedługo, ale wsytarczyło, żeby pokochać <love></span>


wow Madziu gratuluje :) wszystkiego naj na tej drodze zycia hehe :)

a jezeli chodzi o roznice miedzy tym czy na dyskotece czy na necie to jest :)
na zywo jak kogos poznajesz, widzisz ta osobe wiesz jak wyglada wstepnie mozesz ocenic a umawiajac sie z neta musisz zaufac ze wyglada tak jak sie opisala badz ze wyslal swoja fotke ze nie jest 50 letnim dziadem np

jeszcze raz gratuluje :)
nigdy nie przestane cie kochac :******** [`]

#11 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 05 grudnia 2006 - 15:51

Z moim facetem poznałam się jakieś 3 - 4 lata temu w knajpce , przyszedł z moim przyjacielem na piwko ( miał wtedy dziewczynę) pogadaliśmy i na tym się skończyło.Czasami jak się widzieliśmy w sklepie czy u kolegi to tylko cześc cześc ewentualnie zamieniliśmy 2 zdania (jakoś nie potrafiłam z nim wspulnego tematu znaleść ) Jakiś roczek puźniej przeglądałam portal randkowy i natrafiłam na tofiego zdziwiłam się i napisałam mu wiadomośc "prędzej bym się spodziewała ciebie u Oskara niż tutaj" na co on od pisał "twój profil wydawał mi się jakiś znajomy :-D , ale to jest portal randkowy więc nie ma bata jesteśmy umuwieni na piwko ;-) " i tak się zaczelo , spotkaliśmy się , poszlismy na książ ,tam zaskoczył mnie wyciągając sos szarlotkowy wzioł łyczka dał mi też i wtedy mnie pocałował ...i wymiekłam normalnie :mrgreen:
i tak jesteśmy ze sobą do dzisiaj 26 grudnia minie 1,5 roczku z moim miśkiem :*
Dołączona grafika

#12 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 06 grudnia 2006 - 10:57

wow Madziu gratuluje :) wszystkiego naj na tej drodze zycia hehe :)

dziękuję :)

a jezeli chodzi o roznice miedzy tym czy na dyskotece czy na necie to jest :)
na zywo jak kogos poznajesz, widzisz ta osobe wiesz jak wyglada wstepnie mozesz ocenic a umawiajac sie z neta musisz zaufac ze wyglada tak jak sie opisala badz ze wyslal swoja fotke ze nie jest 50 letnim dziadem np

no tak, to jedynie ta różnica, jeśli chodzi o wygląd. jasne, może się zawsze okazać, że to jakiś dziad, ale w takiej sytuacji robisz odwrót w druga stronę i już Cię nie ma na randce ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#13 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 20 stycznia 2007 - 15:50

my sie poznalismy zupelnie normalnie i raczej przecietnie, bo w szkole.chodzilismy do jednej klasy. na poczatku go za bardzo nie lubilam, wkurzal mnie na kazdym kroku no i wiedzialam, ze mu sie podobam, a to chyba najgorsze, bo nie ma o co walczyc.pozniej zaczelismy spedzac ze soba wiecej czasu, zaprzyjaznilismy sie, ale mowilam, ze z tego nic wiecej nie bedzie, bo jest dla mnie raczej jak brat.wystarczylo, ze pojawila sie konkurencja na horyzoncie no i moje zainteresowanie nim baaaaardzo wzroslo.wyzywalam sie na nim, bo bylam zwyczajnie zazdrosna, chociaz przeciez mowilam, ze nic nie chce.para zaczelismy byc po maturze i tak nam jakos zeszlo prawie 5 latek...

#14 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 20 stycznia 2007 - 22:31

wystarczylo, ze pojawila sie konkurencja na horyzoncie no i moje zainteresowanie nim baaaaardzo wzroslo.

to chyba jest częsty syndrom u nas, kobietek ;) że niby nic nie chcemy, a jak pojawia sie gdzieś na horyzoncie jakaś "inna" to dopiero zaczynamy czuć, że przecież nie chcemy, żeby ON był z jakąś inną ;)
ja tak teraz sobie przypomniałam, że też takie coś było... może nie w tak dużym stopniu, ale w czasie, kiedy z Piotrkiem się jeszcze przyjaźniliśmy, to on kiedyś polazł na jakieś piwo czy co i później mi opowiadał,że była tam dziewczyna, która miała takie piękne oczy, takie duże itd, i że wziął od niej numer czy chciał wziąć czy coś takiego i pamiętam, że wtedy poczułam takie lekkie ukłucie, ale to jeszcze nie wtedy stwierdziłam, że chcę mieć go dla siebie ;)

#15 kroplarosy

kroplarosy
  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 06 czerwca 2007 - 14:21

Gumiś zagadał do mnie w tamtym roku na czacie lokalnym. Na konic wymieniliśmy sie numerami gg i tak sobie gadaliśmy od sierpnia do grudnia. 29 grudnia wreszcie dałam się mu zaprosić na kawę. No i wzięło nas totalnie... :lol: Tak bardzo, że po trzech miesiącach przyjęłam jego oświadczyny... :mrgreen:
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#16 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 06 czerwca 2007 - 14:35

Ja siedzialam w barze z kumplami. misiek sie dosiadl bo byli to tez jego znajomi. Wtedy sie zapoznalismy, ale nie zeby cos tam razem... ;-) Pamietam, ze zapisal mi sam nr. swojej komorki w moim tel. :shock: i wzial sobie moj.
Pozniej wyjechal za granice...wysylalismy sobie "gluche" ;-) i czasem tylko smski.
Pozniej jak wrocil to mnie zabral na impreze, gdzie nie znalam nikogo. Widzialam ta zazdrosc w oczach jego znajomek-kolezanek :-/
Pozniej jak juz kazdy sie rozchodzil to powiedzial mi na uszko "za 10 minut tutaj" :-P
Wyszlam i po dziesieciu minutach wrocilam :mrgreen:

I tak sie zaczelo ;-)

#17 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 06 czerwca 2007 - 16:14

a my..
w sumie to chcieli nas zeswatać...
ale ja miałam jeszcze 16 lat... chłopaka za Krakowem... mieliśmy jechać na dyskotekę do Energy i mój G miał być kierowca.. przyjechał, przedstawiliśmy sie sobie.. - nie pojechaliśmy ja o nim zapomniałam ( nie dałam mu numery fona) a ty PIK w pon dzwoni.. ręce mi opadły.. spytał co robie i czy wyjdę na pole.. powiedziałam że ok.. przyjechał z kolega.. chciał bym wsiadła do samochodu - nie chciałam to dał mi kluczyki... pogadaliśmy.. i tak się jakoś zaczęło.. i tak 4 lata jest..
ale to był bardzio ciężki związek ;/
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#18 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 06 czerwca 2007 - 17:33

Tak bardzo, że po trzech miesiącach przyjęłam jego oświadczyny... :mrgreen:

no to expresiik :) a ja myślałam, że to MY byliśmy szybcy ;-) ale u nas od poznania do oświadczyn minęło aż 8 miesięcy ;-)

ale to był bardzio ciężki związek ;/

mogę zapytać dlaczego?? był czy jest??

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#19 kroplarosy

kroplarosy
  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 06 czerwca 2007 - 21:48

Madzia81 ja mam to chyba w genach! 8-) Moj rodzice poznali sie pod koniec stycznia a 7 czerwca (czyli jutro 27 rocznica!!!) byli już małżeństwem... :mrgreen:
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#20 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 06 czerwca 2007 - 22:09

i tak sobie gadaliśmy od sierpnia

czyli wychodzi na to, że w ciągu roku Twoje życie przewróciło sie do góry nogami, poznałaś faceta, oświadczyny i ślub :)

ale ja miałam jeszcze 16 lat

a o ile ON jest starszy?





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych