Ale opowiastki nonono
Moja historia jest dla mnie ... smieszna a zarazem fatalna
Mój Bartek chodził kiedys do tej szkoły co ja ( ja klasa 1 a on 4 technikum ;pp ) no ale sie nei poznalismy ...

Mój Miś wyszedł ze szkoły, a ja zaczelam urzedowac na forum szkolnym ...
Noi tam urzedował też Bartek. Okazało sie ze słuchamy tej samej muzyki etc :] Zaczelismy korespondowac mailowo i na gg

... minęło kilka tygodni... gadając na gg o róznych pierdolach, kiedy to plakalam ze smiechu (magiczna sperma z kosmosu, pralka z kosmosu... Łiiiiihihi :PP), postanowilismy zeswatac moja kolezanke i jego kolege, którzy byli ' nastawieni na siebie' . Umuwilismy się we czworke

( wiedziałam jak bartek wygladał, bo widzialam zdjecia, ale nie spodobał mi sie ;pp i zastanawiałam sie po jakiego Uja ja tam ide xD ) No ale poszlismy na goraca czekolade ... i nasza misja byla taka, ze mamy zostawic tamtych samych

(cwaniaki:PP ) Zostawilismy ich i poszlismy na spacer, z którego mnie sie nie chciało wracac

Bartek okazał sie przystojny i cudowny

... no i tak się ułożyło, że zamiast naszych znajomych to my się sami zeswatalismy

Ojejq ... kocham
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie.
Sześć miliardów ludzi na świecie.
Sześć miliardów dusz.
A czasami...
...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."