Po drubiej stronie ulicy mieszkał taki chłopak. Zawsze mi sie podobał ale jako dzieciak jeszcze stwierdziłam że za ładny i za stary he he. Najlepsze jest to że mieszkamy blisko siebie a nawet sie oficjalnie nie znaliśmy
Rok temy gdy wracałam wieczorem od kumpeli zauważyłam że siedział z kumplem w samochodzie i pili piwo(na parkingu). Zawsze tak sie patrzył dziwnie to zaraz gdy weszłam do domu otworzyłam okno i ich obserwowałam. Najpierw mrugal światłami później wyszedł z samochodu i powiedział 'uważaj śasiadko bo mi wylecisz' za parę dni to samo. Gdy załatwił sobie mój numer od kuzynki (moja była kumpela z klasy) to już było łatwiej bo sie umówiliśmy
Gdy puścił sygnał i napisałam to zapytał czy zejde pogadac. Szczęsliwa poleciałam w mokrych włosach na dół i gadałam z nim tak długo aż mnie mama z okna nie zawołała że mam się zbierac bo do szkoły nie wstane ha ha ha.
Miło to wspominam


























