Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak sie poznaliscie ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#321 tysienka0703

tysienka0703
  • Użytkownik
  • 158 postów

Napisano 21 maja 2009 - 16:48

To u mnie było tak:

Po drubiej stronie ulicy mieszkał taki chłopak. Zawsze mi sie podobał ale jako dzieciak jeszcze stwierdziłam że za ładny i za stary he he. Najlepsze jest to że mieszkamy blisko siebie a nawet sie oficjalnie nie znaliśmy :-o

Rok temy gdy wracałam wieczorem od kumpeli zauważyłam że siedział z kumplem w samochodzie i pili piwo(na parkingu). Zawsze tak sie patrzył dziwnie to zaraz gdy weszłam do domu otworzyłam okno i ich obserwowałam. Najpierw mrugal światłami później wyszedł z samochodu i powiedział 'uważaj śasiadko bo mi wylecisz' za parę dni to samo. Gdy załatwił sobie mój numer od kuzynki (moja była kumpela z klasy) to już było łatwiej bo sie umówiliśmy :-P

Gdy puścił sygnał i napisałam to zapytał czy zejde pogadac. Szczęsliwa poleciałam w mokrych włosach na dół i gadałam z nim tak długo aż mnie mama z okna nie zawołała że mam się zbierac bo do szkoły nie wstane ha ha ha.
Miło to wspominam :-D :-D
'Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie' :P

#322 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 21 maja 2009 - 16:52

tysienka0703, no tak normalnie a tak fajnie:)
a duzo starszy?

#323 tysienka0703

tysienka0703
  • Użytkownik
  • 158 postów

Napisano 23 maja 2009 - 10:48

WweronikaA, No niby nie aż tak- 5 lat. Ale zwylke podobał mi się ktoś w podobnym wieku rok starszy czy 2.

No nic specjalnego w sumie. Ale jak na chłopaka który mi sie zawsze podobał byłam nieźle podjarana wtedy <dens1></span>
'Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie' :P

#324 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 23 maja 2009 - 19:47

Tilia fajna historyjka ;D
dzis zycze wam wszystkiego najlepszego oby ukladalo wam sie jak najlepeij :-D

#325 madstel

madstel
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 23 maja 2009 - 20:50

A my poznaliśmy się u mojego teraz juz męża na ognisku.
Mnie zaprosił nasz wspólny kolega. Przyszłam razem z nim, a z ogniska wróciłam już jako dziewczyna mojego W. ;)
Czyli kolega koledze podstawił dziewczynę :lol:

A najśmieszniejsze jest to, że mój mąż przyszedł z koleżanką, którą "zaopiekował się" inny kolega. Tak się nią zaopiekował, że ślub mieli 3 tygodnie przed nami ;D
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#326 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 24 maja 2009 - 19:39

Olciiia, dziękuję ślicznie ;*
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#327 Eve

Eve
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 16:26

Różne są okoliczności poznania, aż trudno czasem uwierzyć, że doszlo do związku :-P

My poznaliśmy się w liceum. A może i wcześniej? To zacznę od nowa :P Gdy chodzilam do 3 gim (Boże kiedy to bylo?) to w polowie roku do 2 gim (mój R. jest mlodszy o pól roku ;-)) przyszlo 3 chlopów, w tym on ;) Wszystkie dziewczyny zwrócily wtedy uwagę na nich, bo jakoś tak na starszych wyglądali :P Zawsze mijalam go na korytarzu i w ogole się nie znaliśmy. Nie zwracalam na niego uwagi, wiedzialam tylko że istnieje. Liceum jest w tym samym budynku więc zostalam tu na kolejne 3 lata. Po roku, on takze dolączyl do LO ;) Gdy bylam w 2 kl to zaprzyjaźnil się z moją przyjaciólką, dużo ze sobą rozmawiali, a skoro to moja przyjaciólka to często dolączalam się do rozmów ;) Potem zaczęly się wspólne (jeszcze we troje) wypady do pubów itp. I tak to pamiętnego 28 maja 2007 przyjaciólka zostawila nas samych w pubie i poszla do domu :P Zaczęlo się od pocalunku, a skończylo, na wielkiej milości, która trwa do teraz <loove></span> ;)
Wciąż milo wspominamy tamtą chwilę i dziwimy się, że ok 2,5 roku mijaliśmy się w wąskim korytarzu nie wiedząc o swoim przeznaczeniu ;)
powaga zabija powoli

Dołączona grafika

#328 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 18:17

Eve, no fajnie fajnie:-)

#329 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 18:31

Mój małżon był moim sąsiadem, znamy się chyba od zawsze. W tamtym czasie grał w zespole metalowym koncerty na Błoniach w naszym mieście. Nosił 'ira' na głowie, ubierał się w skóry i jeździł motorem który trzeba było prawie cały czas naprawiać :-/ Ogólnie zwracał na siebie uwagę- 'szeroki' punk z gitarą na plecach :lol: Rodzice go nie cierpieli.....Razem chodziliśmy na koncerty, spędzaliśmy czas całą paczką , po kilku dniach przerwy miedzy koncertami zaczęliśmy za sobą tęsknić. Spotkaliśmy się raz potem drugi bez kolegów i koleżanek i tak już jest prawie 12 lat :-D

#330 Eve

Eve
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 18:44

Dobre :P Często rodzice wymarzą sobie wlasnego księcia z bajki, z którym wyobrażają sobie córcię, a to córcia myśli o innym księciu z bajki, a rodzice muszą się z tym pogodzić ;)
powaga zabija powoli

Dołączona grafika

#331 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 18:46

Eve, jak mój tata go zobaczył o mało na zawał nie zszedł :lol: :lol: :lol:
Miał być porządny synek kolegi z pracy który co niedziela chodzi do kościoła i mówi cholercia zamiast cholera :shock: (nie żaby było w tym coś złego, chodzi o typ człowieka ;-) )

#332 ona00

ona00
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 18:49

witam, ja poznałam tego faceta przy okazji ślubu mojego brata. Było to już kilka lat temu, do tej pory mamy kontakt, ale tylko okazjonalnie. Nie jesteśmy razem, ani nie byliśmy. Ostatnio wyznał mi miłość. Przy okazji dowiedziałam się, że już od dawna darzy mnie uczuciem. Szczerze mówiąc, było to dla mnie dziwne, bo prawie się nie znamy. Ostatnio nawet zaczęłam zmieniać zdanie co do niego, wiadomo, jesteśmy starsi, bardziej dojrzali. On czasami niestety nie (za dużo alkoholu). Generalnie to troszkę mi go szkoda, bo ciężko mu znaleźć kobietę... czym to dokładnie spowodowane jest, to nie wiem, podejrzewam, że to przez ten alkohol. Chyba żadna do tej pory nie poradziła sobie z tym i z nim. A w czym problem? w tym, że to brat rodzony bratowej. Teoretycznie nie rodzina, ale zawsze tak go traktowałam. Chciałabym mu dać szansę, ale boje się, że ciężko będzie mi się przyzwyczaić do takiej sytuacji i mogę go zranić. Może to takie troszkę dziecinne, ale nie wiem co mam z tym zrobić..

#333 Eve

Eve
  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 19:29

Eve, jak mój tata go zobaczył o mało na zawał nie zszedł :lol: :lol: :lol:
Miał być porządny synek kolegi z pracy który co niedziela chodzi do kościoła i mówi cholercia zamiast cholera :shock: (nie żaby było w tym coś złego, chodzi o typ człowieka ;-) )


Moja babcia to typ radiomaryjny, więc na miejscu Twojego taty pewnie by nawet na msze nie zdążyla dać, bo by odeszla... :P

wiadomo, jesteśmy starsi, bardziej dojrzali. On czasami niestety nie (za dużo alkoholu). Generalnie to troszkę mi go szkoda, bo ciężko mu znaleźć kobietę... czym to dokładnie spowodowane jest, to nie wiem, podejrzewam, że to przez ten alkohol.


Wlaśnie alkohol jest częstym problemem facetów, co jest smutne bo mogą się zatracić... :-/ Ja np. lubię się napić z moim R., czasem nawet bardzo :P ale nie lubię gdy pije z kimś innym, bo wtedy wiem że nie mam nad tym kontroli, nie widzę jak się on zachowuje... Trzeba z facetem, który ma sklonności do dużego picia porozmawiać, przedstawić mu te gorsze strony alkoholu. Można mu nawet powiedzieć że powodem przez którego nie może realizować swoich planów/marzeń jest wlaśnie alkohol... Nie mówię, żeby nie pić bo jest to dla ludzi ;), ale nie można się w tym zatracać...
powaga zabija powoli

Dołączona grafika

#334 ona00

ona00
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 19:37

Eve.. szczerze mówiąc to alkohol jak dla mnie nie jest największym problem, myślę, że umiałam bym sobie z nim poradzić. Zresztą kiedyś mi powiedział, że potrzebna mu taka kobieta, która mu po prostu zabroni. W sumie to jest taki śmieszny jak troszkę wypiję, najgorszej jak nie zauważy, że limit mu się skończył ;) to wtedy już porażka.. Największy problem, że to brat rodzony bratowej. Wydaje mi się, że to jakieś takie.. chore troszkę:) Jakby mało facetów na świecie było hehe :-P Dobry dzieciak a niego, myślę, że ma potencjał.. Ale nie wiem jak to rozegrać. Nikt nie potrafi mi doradzić. Nawet najlepsza koleżanka powiedziała, że nie wie co mi powiedzieć......

#335 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 13 czerwca 2009 - 19:38

<<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/offtopic.gif' class='bbc_emoticon' alt='offtopic' />></span>
problemy-w-zwiazkach-vt1011,4560.htm - problemy w związkach

wasz-facet-a-alkohol-vt298,210.htm facet a alkohol

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#336 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 15 czerwca 2009 - 23:31

Często rodzice wymarzą sobie wlasnego księcia z bajki, z którym wyobrażają sobie córcię, a to córcia myśli o innym księciu z bajki, a rodzice muszą się z tym pogodzić ;)

Albo i nie muszą :-/
Sabrosa podoba mi się Twoja historia i jej zakończenie ;-)

#337 Sabrosa

Sabrosa
  • Użytkownik
  • 344 postów

Napisano 16 czerwca 2009 - 10:14

Jacqueline, Nie mogłam od niego oczu oderwać :oops:
Mój tata teraz nie wyobraża sobie innego zięcia :-)

#338 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 16 czerwca 2009 - 10:57

Kilka dni temu zapytałam : dlaczego przyszedłes wtedy do tego pubu ? Przeciez nie należales do grupy ktora miała jechac z nami na sylwestra ? a On na to " a tak nudzilismy sie na miescie to wpadlismy " i jak tu nie wierzyc w przeznaczenie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#339 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 16 czerwca 2009 - 12:55

ja mojego narzeczonego poznałam na reklama i to był przypadek bo ja zamiast ich do kumpli na urodziny (bliźniaki) to zostałam i weszłam i gdzieś późnym wieczorem zagadał na czacie a 10dni później zostaliśmy parą a 12 września bierzemy ślub.14 lipca będzie pół roku jak jesteśmy parą.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#340 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 16 czerwca 2009 - 20:39

gosiaczek199022, uu szybko zdecydowaliscie sie na slub... Ty mloda i w ogole krotko jestescie razem... No i dziwnie szybko zostaliscie para... wazne, zebyscie byli szczesliwi :)
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych