Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak sie poznaliscie ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
477 odpowiedzi w tym temacie

#281 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 17:05

Ja się z moim ukochanym poznałam przez jego kumpla z którym wpierw miałam byc..Ale on był taki dziecinny,że masakra i tylko jeżdzic na dyskoteki,upijał się itp..Nie miałam zamiaru byc z takim kimś i napisałam mu,że z nami koniec..I tak się zaczeło ,że Darek zaczął do mnie pisac i wyznał mi miłośc..I spotkaliśmy się i tak się zaczeło.
Czasem myślę,że to przeznaczenie :roll: :-)

To tak w skrócie,bo gdybym chciała napisac dokładnie było by duuużo pisania ;)

#282 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 19:20

Ja poznałam K. na takiej masowej imprezie jaką są "Dni danej miejscowości"... i w ogóle sie nim nie zainteresowałam. Znajomi mi mówili, że wpadłam mu w oko ale on mi sie jakoś nie spodobał :-/
po jakichś 2 tyg spotkaliśmy sie ponownie na urodzinach jak sie okazało wspólnego kolegi i zaczęliśmy rozmawiać. spotkaliśmy sie parę razy ale nic szczególnego sie nie wydarzyło. to było w sierpniu... kontakt sie urwał jak poszliśmy do szkół średnich w innych miejscowościach. ponownie spotkaliśmy sie w sylwestra :) odprowadził mnie do domu i tak sie zaczęło. w walentynki zostaliśmy oficjalnie para i jesteśmy nią do dziś. mało to romantyczne ale cóż najważniejsze, że stanął na mojej drodze <serduszka></span>

#283 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 11 grudnia 2008 - 19:31

U mnie to taka dosc skomplikowana sytuacja, i troche zabawna.
Dawida zauważyłam na pewnym portalu, byl z tej samej miejscowości, ale nie widzialam go nigdy. Napisalam mu jakas krotka wiadomośc, na ktorą mi nie odpisal nawet :-(
3 dni pozniej zauważyłam go na dyskotece. Podszedl do mnie, tanczylismy, rozmawialismy. Podczas rozmowy powiedzialam mu ze zostawilam mu wiadomość na tym portalu bo bardzo spodobaly mi sie jego zdjecia. Zdziwil sie, bo nic nie wiedzial na ten temat, powiedzial ze takiej dziewczynie jak ja na pewno by odpisal. Powiedzial ze jak wroci to sprawdzi. Sprawdzil ... wiadomosc doszla, ale on w tym tygodniu byl akurat takie zajety praktykami, ze sie tam wogole nie logowal.
Od tamtej pory zaczelismy sie spotykac, i po miesiącu bylismy juz parą :-D

Śmieszne jest jeszcze to, ze on i ja, znalezlismy sie na tej imprezie zupelnie przez przypadek. Taka imprezka na sponatnie. A jakie fajne zakonczenie. <dreams></span> <hura></span>
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#284 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 12 grudnia 2008 - 08:12

chyba nie opisywalam swojej historii :mrgreen:
Wszystko przez nasze samochody :-D Mam zolte renault megane coupe no i kiedys na naszej klasie postanowilam zapisac sie do klubu renault, no i z ciekawosci przegladalam kto tam jest itd.i postanowilam sprawdzic czy jest ktos z Kutna, no i byl Przemek, patrze sobie ooo ma taki sam samochod tylko czerwony :-D weszlam na profil jego i wyszlam, nic nie napisalam, pozniej patrze, a tu wiadomosc:"czesc ladny masz samochod" to odpisalam: "Ty tez, ale zolty ladniejszy", pozniej napisal jeszcze cos i dal mi swoj nr gg, wiec postanowilam do niego napisac, to byl wtorek, pamietam :mrgreen: szedl na druga zmiane na 14, a ze ja od rana w pracy to rozmawialsmy od rana do 13 i super nam sie pisalo, tak jakbysmy sie znali baaaardzo dlugo, po 2 dniach sie spotkalismy i spotykamy do dzis :mrgreen: a wiec to wszystko zawdzieczamy naszym samochodzikom :-D :-D :-D
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#285 Donkotjo

Donkotjo
  • Użytkownik
  • 341 postów

Napisano 12 grudnia 2008 - 08:45

Heh ja na jednym z portali go wypatrzylam jako potencjalnego kumpla z sieci poprostu...ale jakos tak wyszlo, ze cosik zaiskrzylo.... przyjechal do mnie no i dalej przyjezdza;) zle kilometry dziela nas...ale milosc wszystko przezwyciezy ;-)


Hehe,pamiętam,że często wypatrywała mój profil i miałem wiele odwiedzin od niej.Pewnego razu napisała coś w stylu: "Wybacz,że tak często zaglądam na Twój profil,ale nie mogę się napatrzeć na plakaty za tobą na trzeciej fotce" . Hehe,super sposób na zagadanie,zaśmiałem się i odpisałem: " Szkoda,że tylko na plakaty...." w odpowiedzi dostałem: "A może nie tylko na plakaty?... ;) " i tak to się zaczęło,po pewnym czasie pojechałem Ją odwiedzić,zostaliśmy parą - Od Lipca 2007 ;) Co prawda dzieli nas sporo kilometrów,ale w miarę możliwości jadę do niej co miesiąc i zostaje na 4-5dni :->

#286 asiunia

asiunia
  • Użytkownik
  • 238 postów

Napisano 17 grudnia 2008 - 17:12

a ja bylam z kolezanka na miescie i spotkalysmy jej kolegow.ona z nimi gadala.wieczorem jeden z nich napisal do niej zeby mu dala moj numer i dala i zaczelismy pisac i sie spotykac i do dzis jestesmy razem

#287 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 08 stycznia 2009 - 17:25

krótko i na temat:
to brat mojego szwagra,oboje zostaliśmy poproszeni o bycie rodzicami chrzestnymi mojej siostrzenicy a jego bratanicy :-D

no i ten...tego tamtego...he he...jakoś tak nas połączyło to dzidzi :mrgreen:
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#288 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 26 stycznia 2009 - 13:10

:-) Ja z moim kochanym Wojtusiem poznalam sie na 18 mojej kolezanki a nawet przyjaciolki. Bylam tam sama(bez chlopaka itd) i on tez sam. Ktos wulal mi drinka na telefon i troche sie zmartwilam ale W zajal sie telefonem i zapytal czy moze do mnie zadzwonic. powiedzialam ze tak ale nie wiem czy bedzie chcial jak wytrzezwieje (w koncu osiemnastka kazdy mial lekka faze) ale on zapewnial ze na pewno bedzie chial. Drugiego dnia rozmawialismy i spotkalam sie z nim przypadkiem w barze. Pozniej zaproponowal spotkanie i prosil zebym poszla z nim na wesele kuzynki, nie moglam bo jeszcze "niby" mialam chlopaka innego. Ale juz po kilku dniach zaczelismy sie spotykac i tak jakos sie ciagnie choc jeszcze mu pare razy mowilam ze nic z tego bo mam kogos, ale tamten koles ookazal sie dzieciakiem i frajerem. A W czekal czekal i podchody robil:)

#289 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 04 marca 2009 - 15:55

J. jest (a raczej był) moim dentystą od paru lat. Co prawda jest niesamowicie przystojny, słodki, miły i delikatny , ale uwazałam go tez za zakochanego w sobie buca, który zapewne zalicza wszystkie zakochane w nim pacjentki.
On natomiast mnie za kogos, kto za wszelka cene chce mu dokuczyć i pokazać, że jest dla mnie nikim.

Pewnego dnia dostalam od niego sms'a jak sie czuje i jak mój ząb. Odpowiedzialam mu , zaczelismy ze sobą sms'ować , spotykać się , z wyraźnym zaznaczeniem, że związku z tego nie będzie, bo mamy ich dość.

Dzis natomiast napisał, że nie chce już luźnej znajomosci, tylko związek. Narazie jestem do tego niespecjalnie przekonana, ale czas pokaze.

#290 ewelka2401

ewelka2401
  • Użytkownik
  • 52 postów

Napisano 05 marca 2009 - 07:54

Ja z miom M. poznalam sie na imprezie, pamietam to jak dzis - to byl 30 kwiecien, jego urodzinki. Zawsze mi powtarza, ze to byly jego najlepsze w zyciu urodziny i ze dostal od życia najpiekniejszy prezent :-)
Dołączona grafika

#291 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 23 marca 2009 - 20:03

Asiulek, wow fajnie :D tego jeszcze nie slyszalam zeby z dentysta :P
fajna opowiastka
zycze wam wszystkiego najlepszego oby wam wyszlo :)

#292 Myfka87

Myfka87
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 24 marca 2009 - 14:53

To ja też opowiem, bo tak fajnie piszecie :) No więc ja szukałam pracy na lato, żeby sobie coś zarobić w czasie przerwy szkolnej :) i udało mi się w hotelu 50 km od miejscowości w której mieszkam, więc nie dojeżdżałam tylko sobie tam mieszkałam przez ten czas. Poznałam nowe koleżanki, dwie z nich bardzo polubiłam, poznałam ich chłopaków...jednej z nich chłopaka polubiłam naprawde bardzo, był taki jakiego ja szukałam, świetnie nam się ze sobą rozmawiało, praktycznie w każdej sprawie znaleźliśmy wspólny język, ale nie myślcie sobie, ja nie należe do dziewczyn, które odbijają chłopaków innym, nie przeszło mi to nawet przez myśl, zwłaszcza,że sama byłam wtedy w związku, po prostu traktowałam go jak przyjaciela, z resztą uważałam, że pasowali do siebie z tamtą dziewczyną, ale jak się okazało pozory baaardzo mylą. Z czasem się przekonałam że z tej dziewczyny jest prawdziwa zołza, plotkara i fałszywa lafirynda. Wiedziała,że ja lubie jej chłopaka więc mi się nie zwierzała, ale zwierzała się mojej koleżance i wiecznie słyszałam jak narzeka na swojego M, że się go wstydzi, że jej obore robi a bez niego czuje się jak pani, że się jej już znudził, że cały czas chce z nim zerwać, ale on ją błaga,żeby tego nie robiła i nawet przyznała się, że nie raz i nie dwa go zdradziła :/ kiedyś nie wytrzmałam i gdy po mojej kłótni z tą panną wygadałam wszystko co mówiła jej chłopakowi bo za bardzo go lubiłam,żeby patrzeć jak ona go traktuje, powiedział, że wierzy mi a nie jej, ale nadal ze sobą byli. I tak się złożyło, że ja dowiedziałam się, że mój chłopak mnie zdradził, a po paru dniach ta lafirynda gdzieś piła w barze ze swoimi kolegami i M jej bardzo przeszkadzał, więc z nim zerwała w wyjątkowo chamski sposób i powiedziała mu, że go cały czas robiła w ch... przyszedł do mnie do hotelu, widać było, że płakał :( tak sobie rozmawialiśmy ażta piękna zobaczyła jego samochód pod hotelem i od razu napisała do M że go kocha i jednak chce z nim być....M przez pare dni chodził jak struty nie wiedział co ma zrobić, bo niby już nie chciał z nią być ale było mu jej szkoda jak za nim chodziła, płakała, błagała....i wrócił do niej....na JEDEN DZIEŃ....później jej powiedział, że jednak nie potrafi z nią być bo ciągle słyszy jej słowa kiedy znim zrywała i zaczęło mu zależeć na mnie. W efekcie jestem z M, mamy synka ale ta jego była jeszcze nie raz mi zaszła za skórę od tego czasu :/ nie wiem czy to jakaś niezwykła historia, zle też chciałam opowiedzieć :)

#293 tina

tina
  • Użytkownik
  • 53 postów

Napisano 24 marca 2009 - 15:39

a ja mojego obecnego meza poznalam u mojej przyjaciolki. To byl facet, ktorego ona nie chciala, bo jak mowila, brzydzi sie nim.
Poznalam go i takie zrobil na nie wrazenie, ze wieczorem powiedzialam do niej: hajtnij sie z nim! Ale ona nie chciala o nim slyszec.
Wtedy bylam w innym zwiazku, wiec o nim nawet nie myslam. Po trzech latach przelotnej znajomsci, zadzwonil do mnie, potem sie spotkalismy, powiedzial, ze nie smial nawet o mnie marzyc i po trzech miesiacach bylismy juz po slubie :)
A moja przyjaciolka? Obrazila sie na mnie! Nie rozumiem do dzis, dlaczego.
Do konca mi mowila, ze go nie chce, miala kilka zwiazkow, a nawet wtedy stalego partnera.

#294 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 24 marca 2009 - 15:55

i po trzech miesiacach bylismy juz po slubie


To się nazywa ekseperowe małżeństwo. ;-)

<ookk>


#295 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 24 marca 2009 - 17:34

Obrazila sie na mnie! Nie rozumiem do dzis, dlaczego.

pies ogrodnika...sam nie weźmie, ale drugiemu nie da... ;-) :-P
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#296 z1utka

z1utka
  • Użytkownik
  • 306 postów

Napisano 06 maja 2009 - 16:26

tanika_aha, ale miło się złączyły wasze drogi. Może kiedyś ochrzcicie swoje i zeswatacie w ten sposób jakąs inną pare. Taka tradycja. ;)


A co do tego jak ja poznałam swojego Jarka.. Zawsze widywaliśmy się na ulicy na mieście dyskotekach i nie mogliśmy odciągać od siebie wzroku. Mimo ze jestem młodsza od niego o 7 lat zawsze się za mną oglądał. Tyle, że on miał wtedy dziewczyne a ja innego chłopaka. [A co najlepsze, że jak widziałam ich razem to puszczał jej rękę głuptas jakbym nie wiedziała, że z nią jest]. Ale jak rozeszliśmy się ze swoimi byłymi po jakimś czasie spotkaliśmy się na imprezie i od tamtej pory jesteśmy nierozłączni. Tak miało być czekaliśmy na siebie. Na początku znajomości mi powiedział "że ja mu rosłam" żeby w końcu mógł mieć mnie tylko dla siebie. I cieszył sie że w końcu mnie ma :):)

#297 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 06 maja 2009 - 16:35

z1utka, słodziutko :) a ile Ty masz latek?
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#298 z1utka

z1utka
  • Użytkownik
  • 306 postów

Napisano 07 maja 2009 - 15:51

ja mam 18 no a on 25 :)

[ Dodano: 2009-05-07, 16:53 ]
Mi różnica wieku nie przeszkadza, jemu też nie. Chłop bez baby to przecież tragedia jemu trzeba wszystko palcem pokazać, maseczke na buzie nałożyć, kupic dezodorant. Czasami się czuje od niego bardziej dorosła. :)

#299 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 maja 2009 - 15:55

OT
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#300 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 07 maja 2009 - 15:56

z1utka, fajnie fajnie :D
no to zycze wam wszystkiego najlepszego





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych