Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.


2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Stres w dniu slubu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
101 odpowiedzi w tym temacie

#1 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 01 marzec 2009 - 21:07

Poniewaz coraz bliżej do TEGO dnia zastanawia mnie jak sobie poradzic ze stresem w tym dniu i czy faktycznie się pojawia bo mnie osobiście w tej chwili wydaje sie , ze będzie ogromny .
Jak to wygladało w przypadku kobitek , ktore dzien slubu i wesela mają za soba i jak czuja sie te przyszłe panny młode???
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2427 postów

Napisano 01 marzec 2009 - 21:36

Ech...co do dnia slubu to na pewno bede sie stresowac, ja jestem nerwowym czlowiekiem i nawet najmniejsza rzecz, niewarta stresu, a mnie i tak stresuje :-/ , wiec juz widze moje zdenerwowanie tego dnia. Pewnie polkne jaks ziolowa tabletke na uspokojenie, ktora i tak nic nie da ;-) . Jak bylismy u ksiedza, to powiedzial, ze nie mamy sie co denerwowac, tylko odmowic 2 razy "Pod Twoja obrone..." a stres minie :-P ;-) . Ja staram sie teraz nie stresowac tymi wszystkimi przygotowaniami, tylko do wszystkiego podchodzic z luzem, bo po co jeszcze teraz sie denerwowac dodatkowo ;-) , a co ma byc to i tak bedzie.
Dołączona grafika

#3 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1845 postów

Napisano 01 marzec 2009 - 22:16

Ja w chwilach silnego stresu albo zalewam sie łzami, albo dostaję totalnej głupawki i nie mogę opanować śmiechu. Więc tak czy siak zrobię z siebie głupka :-D
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#4 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 04 marzec 2009 - 10:59

u mnie stres był w przeddzień. na noc wzięłam ziołową tabletkę na sen, co by choć trochę pospać i kilka godzin rzeczywiście się udało :)
w dniu ślubu nie było czasu na stresowanie się. od 6 rano ciągle w biegu: fryzjer, makijaż, ubieranie się, sesja, błogosławieństwo i ani się obejrzeliśmy, a było już po ;-) relaksującym momentem było dla mnie robienie makijażu, dziewczyna bardzo sympatyczna i cały czas paplałyśmy jak najęte o wszystkim, tylko nie o ślubie ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#5 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8134 postów

Napisano 04 marzec 2009 - 13:44

u mnie tez ten najwiekszy stres pojawil sie dzien przed,a wlasciwie to tuz przed zasnieciem zaczelam sie stresowac,ale ze zmeczenia jakos udalo mi sie zasnac i jak rano wstalam to taka szczesliwa bylam ze to juz dzis,ze o stresie mowy nie bylo :-P
pozniej bylo troche nerwow i stresow u fryzjerki bo sie guzdrala i przez nia przesunela mi sie kolejka na makijaz i tak cala reszta przez nia byla juz w biegu,ale caly czas z usmiechem i jakos tak bezstresowo bylo :-D
Rodzice byli bardziej zestresowani niz ja,Lukasz chyba tez mial stresa chociaz nie chce sie przyznac :-P
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#6 kayanette

kayanette
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 21 kwiecień 2009 - 11:45

Dziewczyny, ja nie chcę się denerwować w dniu swojego ślubu! Co prawda nie mam jeszcze odpowiedniego kandydata, ale jeśli będę dłużej w jakimś związku i podejmę decyzję o zamążpójściu, to w dzień ślubu zjem z moim partnerem pyszne śniadanie, wypiję szmpana, nie będę się stresować kosmetyczką i fryzjerem... Wyjadę na jakąś wyspę, zaproszę tylko najbliższych, którzy będą świętować razem ze mną. Nie chcę, żeby planowanie ślubu było na rokprzed tym wydarzeniem czymś, co zmieni mój związek w jeden wielki przedślubny stres....

#7 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 21 kwiecień 2009 - 13:33

Mam zaprzyjaźnionego księdza i on mówił że panny młode często płaczą w kościele gdyż jest to takie silne przeżycie :):)

Choć można sie zastanawiać czy to z szczęścia czy z żałoby :mrgreen: :mrgreen:
Już nie panna a żona :*

#8 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 26 kwiecień 2009 - 20:27

Ciekawa jestem co nam powie Kita jak wróci :?:
:?:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#9 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1630 postów

Napisano 26 kwiecień 2009 - 20:28

Oj ciekawe :->
oj ja mialam juz pierwszy slubny koszmar :evil:
Dołączona grafika

#10 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13064 postów

Napisano 26 kwiecień 2009 - 20:43

ja też jestem ciekawa jak tam Kita nasza :)

#11 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2427 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 20:42

No wiec dziewczyny, skoro jestescie takie ciekawe, to musze wypowiedziec sie w tym temacie ;-) .

Ja zaczelam sie stresowac na pare dni przed slubem. Wiedzialam juz ze ze wszystkim zdazylismy, wiec zaczelam sie stresowac sama ceremonia. Noc przed nie moglam zasnac, a jak juz zasnelam, to pozniej co chwile sie budzilam, rano tez obudzilam sie przed budzikiem, no i oczywiscie bylam niewyspana i wygladalam jak zombie <zebol1></span> . Pozniej poszlam do fryzjera i makijazu, to troszke sie odstresowalam, zrelaksowalam i nawet troche mi sie przysnelo jak mnie czesala ;-) . Pozniej jak juz ubieralam sie w suknie to bylam caly czas poddenerwowana, juz cala soba czulam, ze za chwile wszystko zacznie sie na dobre. Podczas blogoslawienstwa oczywiscie sie poplakalam. Potem w momencie kiedy stalismy przed kosciolem, zaraz mielismy do niego wchodzic, to nogi mialam jak z waty, chcialam opoznic moment wejscia jak najbardziej, ale porzeciez nie mozna bylo przedluzac tego w nieskonczonosc. Pozniej w kosciele bylo chyba OK, podobno nie bylo widac i slychac ze sie denerwowalismy, ale musze przyznac, ze przysiega byla ogromnym przezyciem. Nie poplakalam sie chyba tylko dzieki temu, ze bylam na persenie i melisie :-P ;-) . Jak juz ceremonia minela to zaczely sie nerwy zwiazane z weselem, czy orkiestra dojechala, czy sala ladnie udekorowana...ni i pierwszy taniec. Jako, ze M. tanczyc nie umie i nie lubi to troche sie tym stresowalismy, ale podobno wyszlo super, slychac bylo co chwile brawa :-) . Po tym tancu caly stres minal...

Generalnie ostatnie dni przed slubem byly stresujace, ale teraz mi tego brakuje ;-) Byl to najpiekniejszy okres w moim zyciu, bede to zawsze wspominac z lezka w oku.
Dołączona grafika

#12 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 20:47

Kita, pieknie to opisałaś <serduszka></span> <serduszka></span> <serduszka></span>

Nie poplakalam sie chyba tylko dzieki temu, ze bylam na persenie i melisie :-P ;-) .

dobra metoda :mrgreen: :mrgreen:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#13 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2427 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 20:58

calineczka, teraz odtwarzam sobie wszystko po kolei, ciagle przypomina mi sie cos nowego, moglabym pisac i pisac....ach...jak szkoda, ze to juz za mna....ale za to wszystko przed Toba :-)
Dołączona grafika

#14 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 21:16

wszystko przed Toba

to prawda ...... ciekawe jaki będzie mój opis :mrgreen: :mrgreen:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#15 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8134 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 21:51

Kita, oj to rzeczywiscie ostro sie denerwowalas, u mnie obylo sie prawie ze bez nerwow ale wydaje mi sie,ze to dlatego ze wszystko bylo tak na szybko przez to,ze fryzjerka tak mnie przetrzymala w salonie. W sumie nie bylo czasu na nerwy i stres i dzieki temu wyszlo swietnie,bo balam sie tego ze jak zaczne plakac przy blogoslawienstwie tak nie skoncze az do konca slubu,ale obylo sie bez lez.
Tylko przy podziekowaniu dla rodzicow brodka sie zatrzesla i pare lezek polecialo ;-)

Byl to najpiekniejszy okres w moim zyciu, bede to zawsze wspominac z lezka w oku.

oj tak,niezapomniane chwile, napewno :-)

to teraz czekamy na kolejen panny mlode i ich perypetie ;-)
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#16 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2427 postów

Napisano 29 kwiecień 2009 - 22:24

Tylko przy podziekowaniu dla rodzicow brodka sie zatrzesla i pare lezek polecialo ;-)

oj tak, przy podziekowaniach mialam to samo :-)
Dołączona grafika

#17 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10000 postów

Napisano 04 maj 2009 - 16:32

teraz skinny i calineczka o ile sie nie myle :-D

#18 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1630 postów

Napisano 04 maj 2009 - 18:08

Wezta mnie nie stresujcie jeszcze bardziej juz mi wystarczy to co mam :roll:
Dołączona grafika

#19 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 04 maj 2009 - 19:37

Nie wiem jak to będzie w dniu slubu ale na dzien dzisiejszy mam mniejszego stresa niz rok temu ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#20 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4617 postów

Napisano 21 maj 2009 - 18:43

A ja się potwornie boję- z każdym dniem bardziej... Moja świadkowa się śmieje, że jak zacznę z nerwów płakać w domu to skończę wychodząc z urzędu- a ja sie niestety boje, że to dość prawdopodobne :roll:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych