Ja nie rozumiem dlaczego ona ma się wyprowadzać, może niech zacznie od tego żeby przestała sprzątać, gotować, skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć
miłość,, przywiązanie, czy przyzwyczajenie??? jak to jest ?
#82
Napisano 22 czerwca 2010 - 09:58
Chez a mi to się wydaje że wtedy to jest ucieczka przed problemem
Jeśli nie widać innego rozwiązania to wtedy to jest konieczne.
Ja nie rozumiem dlaczego ona ma się wyprowadzać, może niech zacznie od tego żeby przestała sprzątać, gotować, skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć
I mają żyć w syfie?
Jemu jest potrzebna terapia wstrząsowa a jak ktoś nie chce jej zrobić to niech siedzi cicho i nie marudzi. Tym bardziej, że wiedziała jaki on jest także wiedziała w co się pcha. Ma to na co zasłużyła.
#83
Napisano 22 czerwca 2010 - 10:02
skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć
Co do tego problemu, to wiesz kurczaczek, ona sama sobie na to pozwoliła... Teraz go już raczej nie przestawi, bez chęci współpracy z jego strony, a on takiej nie wykazuje...
Strasznie trudna sytuacja, bo jasne, w sumie pytanie brzmi- skoro wiedziałaś jaki jest po co brałaś ślub, no ale jak już go wzięłaś to teraz pozamiatane więc nie ma co tego rozważać.
blondyna, a jako kto on pracuje? Po ile godzin?
Ja bym po prostu naprawdę OSTRO z nim pogadała, bez owijania w bawełnę. Mówisz że z nim rozmawiałaś- próbuj dalej. A jeśli rozmowy nie przynoszą skutku, czy jesteś zmęczona, to może faktycznie wyprowadzka na kilka dni jest dobrym pomysłem. Tylko bez robienia scen, że Ci na mnie nie zależy to się wyprowadzam! Po prostu, pakuję się i wychodzę, muszę odpocząć, przemyśleć- i tyle.
#84
Napisano 22 czerwca 2010 - 10:28
A jeśli nie... olej drania i zajmij się nowym kolegom
#85
Napisano 22 czerwca 2010 - 21:13
#86
Napisano 22 czerwca 2010 - 21:42
Wiedziałaś że taki jest, a mimo to za niego wyszłaś, bo sobie nie wyobrażałaś inaczej.
Liczyłaś że się zmieni? Jeśli nie, to właśnie masz to czego oczekiwałaś.Więc nie rozumiem Twojego zawiedzenia...
To może teraz zamiast gdy pojawia się problem nie oglądaj się za innym tylko zastanów się co robić by było dobrze między Wami.
Wg mnie ty już sobie wymyśliłaś że Twój facet Cię nie docenia itd, a tamten na pewno będzie lepszy.... idealizujesz tego drugiego, choć nie bardzo go nawet znasz. To nie tak że będziesz zaraz z innym facetem i będzie zupełnie inaczej. Nie jesteś w związku tylko jesteś mężatką
Nie twierdzę że musisz być z obecnym mężem,ale powinnaś być trochę odpowiedzialna za podjęte decyzje... Nie tak łatwo teraz zmienić faceta. Wybrałaś.
#87
Napisano 22 czerwca 2010 - 22:15
Nie widzę przekonania. Zastanów się, czy to nie jest tylko przyzwyczajenie.Mysle ze go kocham
#88
Napisano 23 czerwca 2010 - 10:05
to jesteś w komfortowej sytuacji, porozmawiaj z nim powiedz że dajesz mu ostatnią szansę, a jak się nie zmieni spakuj mu rzeczy, walizki za drzwi i do widzenia.ale on mieszka u mnie razem z moimi rodzicami.
#89
Napisano 23 czerwca 2010 - 11:30
jasne że cię ciągnie skoro mąż ma Cię gdzieś...jakby mnie ciągnie
a według mnie tak po prostu jest tylko tak jak wy wszystkie nie rozumiem... skoro widziała jaki jest przed ślubem po jaką cholerę się w to pakowała?Wg mnie ty już sobie wymyśliłaś że Twój facet Cię nie docenia
Nie jest łatwo, bo trzeba liczyć się z kosztami itp. Ale można to zrobić. Ważne by być w życiu szczęśliwym. A konsekwencje poniesie tak czy siak.Nie tak łatwo teraz zmienić faceta. Wybrałaś.
Wydaję ci się że go kochasz.... moim zdaniem boisz się po prostu być sama i z tego samego powodu wyszłaś za mąż. Ale to moje zdanie. Zrób to co Ci większość radzi. Ostra rozmowa. Albo koleś zacznie zachowywać się jak mąż i partner albo dowiedzenia.
#90
Napisano 20 października 2010 - 16:35
A może mi się wydawało, ze kocham a to było tylko zauroczenie? tak mówi się, ze pierwsza fascynacja mij...a ale tak szybko?
Nie proszę was, żebyście powiedzieli "tak na pewno go kocham", ale pomóc zrozumieć mi moje uczucia, bo przez mój młody wiek i małe doświadczenia nie umiem rozróżnić uczuć
[ Komentarz dodany przez: Elodi: 2010-10-26, 13:04 ]
Powód edycji: kompletny brak interpunkcji
#91
Napisano 22 października 2010 - 10:05
A może mi się wydawało ze kocham a to było tylko zauroczenie. tak mówi się ze pierwsza fascynacja mija
Moim zdaniem jest właśnie tak jak piszesz. To twoja "pierwsza miłość" i moim zdaniem nie ta na zawsze.
mam dopiero 18 lat i jeśli chodzi o związki nie mam dużego doświadczenia
Jesteś młoda i masz tego świadomość, że całe życie przed Tobą. Masz czas na szukanie miłości i moim zdaniem właśnie to powinnaś zrobić... Nie poprzestawać na jednym chłopaku, którego nie jesteś pewna ale szukać dalej...
#92
Napisano 07 grudnia 2010 - 19:49

Dorosła a za razem mała dziewczynka,która chciała być szczęśliwa i mieć kogoś kto ją przytuli w ciche dni...
#93
Napisano 04 marca 2012 - 12:26
Też mi się tak wydaje. Chyba nikt nie męczyłby się z druga osobą z przyzwyczajenia, gdyby nie było uczucia, które silnie nas ze sobą wiąże.Wierzę w miłość. Jakieś przyzwyczajenie i przywiązanie również jest, ale bez miłości ludzie nie wytrzymali by ze sobą, ze swoimi wadami gdyby łączyło ich tylko przyzwyczajenie.
#94
Napisano 04 marca 2012 - 14:35
Znam sporo takich związków i wiem, że jak najbardziej to jest możliwe i zdarza się często. Moja koleżanka jest ze swoim chłopakiem już coś koło 3 lat i naprawdę strasznie widać, że w ogóle go nie kocha, ale jest z nim, bo - jak sama mówi - przyzwyczaiła się już no i "musi wytrzymać przynajmniej do końca czerwca, bo niby dokąd miałaby się teraz wyprowadzić?"Chyba nikt nie męczyłby się z druga osobą z przyzwyczajenia, gdyby nie było uczucia, które silnie nas ze sobą wiąże.
#95
Napisano 04 marca 2012 - 14:56
Zresztą wczoraj usłyszałam od swojego faceta, że jest ze mną z przyzwyczajenia... po pól roku związku
#96
Napisano 04 marca 2012 - 15:07
#97
Napisano 04 marca 2012 - 15:11
#98
Napisano 04 marca 2012 - 17:51
Dla mnie nie do pojęcia, ale chyba jest więcej takich par.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#99
Napisano 04 marca 2012 - 18:34
#100
Napisano 05 marca 2012 - 15:04
ale nawet gdyby.... przyzwyczajenie po pół roku to chyba trochę dziwaczne? :>
Każdy przyzwyczaja się po innym czasie. Ja też znam takie osoby, widać, ze się nie kochają, ale tam im łatwiej niż żyć w pojedynkę albo od nowa szukać kogoś i przechodzić przez te wszystkie etapy związku
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Grzejnik łazienkowy czy wymienić? |
|
|
|
Dom czy mieszkanie? |
|
|
|
Baleriny czy mokasyny |
|
|
|
Okulary czy soczewki? |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















