Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

miłość,, przywiązanie, czy przyzwyczajenie??? jak to jest ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
118 odpowiedzi w tym temacie

#81 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:51

Chez a mi to się wydaje że wtedy to jest ucieczka przed problemem :/
Ja nie rozumiem dlaczego ona ma się wyprowadzać, może niech zacznie od tego żeby przestała sprzątać, gotować, skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć :/
Dołączona grafika

#82 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:58

Chez a mi to się wydaje że wtedy to jest ucieczka przed problemem :/


Jeśli nie widać innego rozwiązania to wtedy to jest konieczne.

Ja nie rozumiem dlaczego ona ma się wyprowadzać, może niech zacznie od tego żeby przestała sprzątać, gotować, skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć :/


I mają żyć w syfie?

Jemu jest potrzebna terapia wstrząsowa a jak ktoś nie chce jej zrobić to niech siedzi cicho i nie marudzi. Tym bardziej, że wiedziała jaki on jest także wiedziała w co się pcha. Ma to na co zasłużyła.

#83 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 10:02

skoro on nie ma obowiązków to dlaczego ona sama ma je mieć


Co do tego problemu, to wiesz kurczaczek, ona sama sobie na to pozwoliła... Teraz go już raczej nie przestawi, bez chęci współpracy z jego strony, a on takiej nie wykazuje...

Strasznie trudna sytuacja, bo jasne, w sumie pytanie brzmi- skoro wiedziałaś jaki jest po co brałaś ślub, no ale jak już go wzięłaś to teraz pozamiatane więc nie ma co tego rozważać.

blondyna, a jako kto on pracuje? Po ile godzin?

Ja bym po prostu naprawdę OSTRO z nim pogadała, bez owijania w bawełnę. Mówisz że z nim rozmawiałaś- próbuj dalej. A jeśli rozmowy nie przynoszą skutku, czy jesteś zmęczona, to może faktycznie wyprowadzka na kilka dni jest dobrym pomysłem. Tylko bez robienia scen, że Ci na mnie nie zależy to się wyprowadzam! Po prostu, pakuję się i wychodzę, muszę odpocząć, przemyśleć- i tyle.

#84 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 10:28

blondyna, a ty go kochasz?? chcesz z nim być?? czy byłaś jedną z tych lasek, które wyszły za mąż bo marzyła im się biała sukienka?? Bo jeśli go kochasz to zdecydowałabym się na propozycję cheza. Bo jak widać rozmowa i inne działania nie pomagają. A jak głosi mądre przysłowie człowiek docenia coś dopiero po tym jak to straci. Może się opamięta?
A jeśli nie... olej drania i zajmij się nowym kolegom ;-) tylko nie zapomnij złożyć papierów rozwodowych ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#85 blondyna

blondyna
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 21:13

ale on mieszka u mnie razem z moimi rodzicami. Mysle ze go kocham ale do tego drugiego jakby mnie ciagnie <bezradny></span> Moze to chwilowe

#86 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 21:42

blondyna, a wg mnie w waszym związku od początku było coś nie tak.
Wiedziałaś że taki jest, a mimo to za niego wyszłaś, bo sobie nie wyobrażałaś inaczej.
Liczyłaś że się zmieni? Jeśli nie, to właśnie masz to czego oczekiwałaś.Więc nie rozumiem Twojego zawiedzenia...

To może teraz zamiast gdy pojawia się problem nie oglądaj się za innym tylko zastanów się co robić by było dobrze między Wami.

Wg mnie ty już sobie wymyśliłaś że Twój facet Cię nie docenia itd, a tamten na pewno będzie lepszy.... idealizujesz tego drugiego, choć nie bardzo go nawet znasz. To nie tak że będziesz zaraz z innym facetem i będzie zupełnie inaczej. Nie jesteś w związku tylko jesteś mężatką :roll: a wydaje mi się że o tym zapominasz i sądzisz że możesz sobie teraz w facetach przebierać...

Nie twierdzę że musisz być z obecnym mężem,ale powinnaś być trochę odpowiedzialna za podjęte decyzje... Nie tak łatwo teraz zmienić faceta. Wybrałaś.

#87 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 22:15

Mysle ze go kocham

Nie widzę przekonania. Zastanów się, czy to nie jest tylko przyzwyczajenie.

#88 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 10:05

ale on mieszka u mnie razem z moimi rodzicami.

to jesteś w komfortowej sytuacji, porozmawiaj z nim powiedz że dajesz mu ostatnią szansę, a jak się nie zmieni spakuj mu rzeczy, walizki za drzwi i do widzenia. <bezradny></span>

#89 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 23 czerwca 2010 - 11:30

jakby mnie ciągnie

jasne że cię ciągnie skoro mąż ma Cię gdzieś...

Wg mnie ty już sobie wymyśliłaś że Twój facet Cię nie docenia

a według mnie tak po prostu jest tylko tak jak wy wszystkie nie rozumiem... skoro widziała jaki jest przed ślubem po jaką cholerę się w to pakowała?

Nie tak łatwo teraz zmienić faceta. Wybrałaś.

Nie jest łatwo, bo trzeba liczyć się z kosztami itp. Ale można to zrobić. Ważne by być w życiu szczęśliwym. A konsekwencje poniesie tak czy siak.
Wydaję ci się że go kochasz.... moim zdaniem boisz się po prostu być sama i z tego samego powodu wyszłaś za mąż. Ale to moje zdanie. Zrób to co Ci większość radzi. Ostra rozmowa. Albo koleś zacznie zachowywać się jak mąż i partner albo dowiedzenia.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#90 ona10105

ona10105
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 20 października 2010 - 16:35

mam dopiero 18 lat i jeśli chodzi o związki nie mam dużego doświadczenia. mój chłopak ma 23, jesteśmy ze sobą dopiero pól roku, a ja czuje, ze coś się wypaliło. tęsknie za naszymi początkami- wtedy czułam się jak w niebie, byłam cały czas wesoła, ale jedno mi bardzo przeszkadzało- jego przeszłość. przede mną miał dużo dziewczyn i byłam chorobliwie zazdrosna o to, były ciągłe kłótnie i raz nie wytrzymał i zerwał ze mną. nie dziwie się mu, ile można słuchać tego, ze na pewno mnie zdradzi itd, ale nie o to chodzi... mimo tych kłótni wiedziałam, ze kocham! jak zerwał, cały czas płakałam, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. nigdy się tak nie czułam... oczywiście na drugi dzień spotkaliśmy się, porozmawialiśmy, wróciliśmy do siebie. on przeprosił, bo powiedział to w złości. po tym pojechałam nad morze, tęskniłam za nim bardzo. Teraz nie wiem, co czuje... mimo tego, ze nie kłócimy się tak jak wcześniej z boku i dla niego jest nawet lepiej, ale mi czegoś brakuje. znalazł nowa prace i spotykamy się co tydzień, ja nie wiem czy tęsknie... tak mi się wydaje, ale nie jest to tak silne jak wcześniej. nie wiem czy kocham, nie kłócimy się tak jak wcześniej, ale coraz częściej jego zachowanie mnie denerwuje. widzę coraz więcej wad, nie widzę dla nas przyszłości, bo zamiast rozmawiać walczymy ze sobą. nie mogę zapomnieć przykrych slow, które mi powiedział. boje się, ze tak będzie zawsze... staramy się, ale ja pomału tracę sile, żeby się starać. nie jest cały czas źle, ale w tygodniu zamiast tęsknic, to płacze... jestem nieszczęśliwa, bo on nie napisze, nie zadzwoni... to może głupie, ale takie są moje uczucia. jak ma przyjść w weekend to jest spokojnie... wcześniej zawsze coś się działo, teraz on przychodzi zmęczony i usypia mi na rekach- lubię to, lubię dużo rzeczy w nim, ale dużo też nie... wczesnej wiedziałam, ze kocham, a teraz rozdzielam to co dobre, a co złe.
A może mi się wydawało, ze kocham a to było tylko zauroczenie? tak mówi się, ze pierwsza fascynacja mij...a ale tak szybko?
Nie proszę was, żebyście powiedzieli "tak na pewno go kocham", ale pomóc zrozumieć mi moje uczucia, bo przez mój młody wiek i małe doświadczenia nie umiem rozróżnić uczuć

[ Komentarz dodany przez: Elodi: 2010-10-26, 13:04 ]
Powód edycji: kompletny brak interpunkcji

#91 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 22 października 2010 - 10:05

A może mi się wydawało ze kocham a to było tylko zauroczenie. tak mówi się ze pierwsza fascynacja mija


Moim zdaniem jest właśnie tak jak piszesz. To twoja "pierwsza miłość" i moim zdaniem nie ta na zawsze.

mam dopiero 18 lat i jeśli chodzi o związki nie mam dużego doświadczenia


Jesteś młoda i masz tego świadomość, że całe życie przed Tobą. Masz czas na szukanie miłości i moim zdaniem właśnie to powinnaś zrobić... Nie poprzestawać na jednym chłopaku, którego nie jesteś pewna ale szukać dalej...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#92 Unique

Unique
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 07 grudnia 2010 - 19:49

Wierzę w miłość. Jakieś przyzwyczajenie i przywiązanie również jest, ale bez miłości ludzie nie wytrzymali by ze sobą, ze swoimi wadami gdyby łączyło ich tylko przyzwyczajenie.
Dołączona grafika

Dorosła a za razem mała dziewczynka,która chciała być szczęśliwa i mieć kogoś kto ją przytuli w ciche dni...

#93 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 04 marca 2012 - 12:26

Wierzę w miłość. Jakieś przyzwyczajenie i przywiązanie również jest, ale bez miłości ludzie nie wytrzymali by ze sobą, ze swoimi wadami gdyby łączyło ich tylko przyzwyczajenie.

Też mi się tak wydaje. Chyba nikt nie męczyłby się z druga osobą z przyzwyczajenia, gdyby nie było uczucia, które silnie nas ze sobą wiąże.
girls just wanna have fun! :)

#94 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 04 marca 2012 - 14:35

Chyba nikt nie męczyłby się z druga osobą z przyzwyczajenia, gdyby nie było uczucia, które silnie nas ze sobą wiąże.

Znam sporo takich związków i wiem, że jak najbardziej to jest możliwe i zdarza się często. Moja koleżanka jest ze swoim chłopakiem już coś koło 3 lat i naprawdę strasznie widać, że w ogóle go nie kocha, ale jest z nim, bo - jak sama mówi - przyzwyczaiła się już no i "musi wytrzymać przynajmniej do końca czerwca, bo niby dokąd miałaby się teraz wyprowadzić?" :roll:

#95 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 04 marca 2012 - 14:56

Hmmm to, że kobiety są interesowne to akurat żadna nowość... Wydaje mi się jednak, że faceci jak mają dość to po prostu kończą związki... nie męczą sie z kobietami, bo razem mieszkają czy z litości... Może się mylę... ale sytuacja którą opisałaś jest typowa dla kobiet. Jak facet jest dobrze zarabia, mieszka z rodzicami, o nic nie musi się martwić, jest szczęśliwy sam ze sobą... a laska go masakrycznie wkurza i utrudnia mu życie to jaki miałby mieć powód żeby z nią zostać? Z przyzwyczajenia? Jakoś mi to nie pasuje... :roll:

Zresztą wczoraj usłyszałam od swojego faceta, że jest ze mną z przyzwyczajenia... po pól roku związku :D co zresztą już opisałam w temacie o kryzysach... dlatego jest to dla mnie mega dziwne :D
girls just wanna have fun! :)

#96 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 04 marca 2012 - 15:07

A ja myślę, że płeć nie ma tu nic do rzeczy. Znam osoby - i facetów i kobiety, którzy albo są albo byli kiedyś w takich bezsensownych związkach i w prawie każdym przypadku przed rozstaniem powstrzymywał strach przed zmianami. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji i z dużą pewnością mogę stwierdzić, że raczej nigdy nie będę, ale jestem w stanie to zrozumieć.

#97 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 04 marca 2012 - 15:11

Może masz rację :) Pogratulować, że nie miałaś okazji się tak męczyć i życzę, żeby Ci się udało :)
girls just wanna have fun! :)

#98 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 04 marca 2012 - 17:51

Płeć nie ma tu znaczenia. Rozmawiałam z kolegą z roku. jest z dziewczyną 7 lat - oboje po 30. 1,5 roku temu w przypływie impulsu kupił jej pierścionek zaręczynowy. Nie dał go do tej pory, bo nie jest pewny czy ja kocha :shock: Zdziwiło mnie to i zapytałam po co marnuje tyle czasu w związku, skoro nie jest pewien swoich uczuć - powiedział, że się przyzwyczaił, ze są we dwoje i jest mu tak wygodniej.
Dla mnie nie do pojęcia, ale chyba jest więcej takich par.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#99 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 04 marca 2012 - 18:34

Straszne jest to co mówicie... :o ale nawet gdyby.... przyzwyczajenie po pół roku to chyba trochę dziwaczne? :>
girls just wanna have fun! :)

#100 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 05 marca 2012 - 15:04

ale nawet gdyby.... przyzwyczajenie po pół roku to chyba trochę dziwaczne? :>


Każdy przyzwyczaja się po innym czasie. Ja też znam takie osoby, widać, ze się nie kochają, ale tam im łatwiej niż żyć w pojedynkę albo od nowa szukać kogoś i przechodzić przez te wszystkie etapy związku

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych