Przykro mi to pisać, ale mój bliski kolega kiedyś mi powiedział: "Ja już mojej byłej miałem tak dość, ale przyłaziła- kleiła się, narzucała- to ją wyruchałem parę razy..." Strasznie to zabrzmiało, ale ona go zdradziła i temu był koniec, więc jakoś nie było mi jej tak bardzo szkoda.
Nie mówię, że u Ciebie ma być też tak samo, ale chodziło mi raczej o to, że to wątpliwe, że on chce do Ciebie wrócić. Po prostu mu tak wygodnie.

















