Sajuri napisał/a:
a jakie to studium??
Gdzieś to na pewno pisałam, ale odpowiem- rachunkowość. Gdybym była na studiach na pewno chciałabym taki kierunek skończyć. Podoba mi się...ale wiedza którą zdobywam tam jest dla mnie za mała
ja najpierw skonczyłam zanim poszłam na studia studium o tym samym kierunku.
Ułatwiło mi to pozniej studia.i to o niebo.
Według mnie fajny kierunek, i napewno sie przyda.
bo jednak większość osób chce po prostu mieć papierek a nie coś umieć.
wiekszość. Co nie znaczy że ty też musisz.

jesli to lubisz angazuj sie w to jeszcze bardziej.
Właśnie to powoduje że nawet nie mam chęci się budzić rano. Ja lubię mieć jakiś cel.
A teraz nic takiego nie mam.
no ale masz ta szkołe, masz wolotarjat. Może masz jakas pasje?? ktora mogłabys rozwijać?? może kurs jezyka??
doskonale Cie rozumiem. Kiedys byłam zajeta od rana do wieczora, czasem sobie wynajdowałam dodtkowe zajecia...
a teraz?? przez ten rok chorowania owszem... stałam sie silniejsza, itp ale tez opadły mi skrzydła że tak powiem
rozleniwiłam sie, mam wrazenie że nie mam sił na powrót do pracy.
Owszem... mam w planach powrót do pracy no i dziecko

mam ten Klub Mam , kurs angileskiego...ale to ciagle mało dla mnie bo mam jak ty- pełen grafik to jest to.
anka1705 napisał/a:
Nie trać wiary w siebie tylko zabieraj się za robotę, bo ty jesteś typem człowieka który musi mieć pełny grafik to pełni szczęścia
Ja zauwazyłam że im wiecej sobie zaplanuje rzeczy na dzien tym jestem bardziej happy.
a jak mam lenia, siedze w domu to czuje sie jak flak
Może powinnam trochę poczekać na coś stałego a póki co wywiązać się z obecnych rzeczy... a ja szukam kolejnych A póżniej się zdziwię,że obrona tak szybko a ja w lesie
skoncentruj sie na tym studium. Wkladaj w to jak najwiecej siebie .
Prace masz jakas ? czy szukasz ?
jesli szukasz - znajdziesz. Spokojnie. Ja wiem że JUŻ chcesz ...ale nie pali sie .
Wszystko przed Tobą. Ja tak miałam w planach nie dawno pare rzeczy naraz...
i sie spalałam. Wiec sobie rozpisałam co jest TERAZ najwazniejsze i z tym jest mi lepiej.