Stres
#61
Napisano 01 lipca 2009 - 09:45
#62
Napisano 01 lipca 2009 - 19:28
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#63
Napisano 02 lipca 2009 - 08:37
Tu nie chodzi o leki. Bo ty nie jesteś chora.
Chodzi o twoją psychikę bo to ona płata ci figle!
Chodź do psychologa przez dłuższy czas, na regularne wizyty. Po prostu rozmawiaj.
Psycholog nie ma mieć drastycznych środków perswazji. To nie o to chodzi.
Także na prawdę radzę ci wrócić do tego psychologa i poczekać na rezultaty.
Musisz się uspokoić.
Wewnętrznie.
A do tego musisz być cierpliwa.
POWODZENIA!
#64
Napisano 09 lipca 2009 - 21:38
#65
Napisano 09 lipca 2009 - 22:21
A odnosnie poplakania sobie w koncu mam sie komu wyplakac, wiec dobrze czuc chociaz wsparcie. Mam nadzieje,ze przejdzie "?"
#67
Napisano 15 lipca 2009 - 00:31
#68
Napisano 15 lipca 2009 - 10:08
mam dosyć stresujące życie bo jestem typem kobiety która się za bardzo wszystkim przejmuje
heh, to tak jak ja, tylko, ze ja staram się z tym walczyc... Probuje byc silna, odporna i często udaje mi się uniknąc zbędnych nerwów i płaczu
#69
Guest_niki_*
Napisano 15 lipca 2009 - 14:33
#70
Napisano 25 listopada 2009 - 02:16
#71
Napisano 26 listopada 2009 - 07:03
Potem czytam, czytam, czytam. Dużo czytam ..
#72
Napisano 26 listopada 2009 - 14:52
wouldn't wanna be anybody else!
...
#73
Napisano 27 listopada 2009 - 09:17
#74
Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:20
zielona herbata
książka i jest lepiej.
#75
Napisano 06 sierpnia 2010 - 19:31
Masaż rozluźniający też pomaga.
#76
Napisano 13 maja 2014 - 09:37
Jestem od dłuższego czasu strasznie przemęczona, mam za dużo obowiązków, mało sypiam - przychodząc z pracy, w której zawsze jest powód do stresu, wracam do domu, gdzie czekają na mnie kolejne obowiązki. Mąż nie widzi problemu, bo oczywiście przesadzam. Już nie wiem co mam robić, zastanawiałam się nad zapisaniem się do psychoterapeuty /link/ bo powoli zaczynam mieć tego wszystkiego dość, nawet nie mam komu się wyżalić i porozmawiać o problemach.
Użytkownik Olenka edytował ten post 13 maja 2014 - 10:18
#77
Napisano 13 maja 2014 - 11:44
Mariola88 Może najpierw porozmawiaj z mamą , przyjaciółką , siostrą itp może najbliższa rodzina jakoś Ci pomoże , na pewno ktoś Cię zrozumie .. choć wizyta u psychoterapeuty na pewno tez Ci pomoże możesz się u jakiegoś dobrego zapisać .. możesz też gdzieś wyjechać ,odetchnąć czasami cisza i spokój dużo zdziała .. odstresujesz się , odpoczniesz na duchu
.
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc

28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.
#78
Napisano 13 maja 2014 - 18:26
Mi na stresy dnia codziennego pomaga kąpiel z bąbelkami + kieliszek wina
40 minut i jestem jak nowa ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#79
Napisano 13 maja 2014 - 21:25
Stres towarzyszy pewnie każdemu z nas, w najróżniejszych sytuacjach, z tym że na jednych działa motywująco, a na innych demotywująco. Zależy też od sytuacji w jakiej się znajdujemy i od nasilenia tego stresu. Na mnie najbardziej stresująco działają takie sytuacje jak egzaminy, ważne wydarzenia, jakieś wystąpienia przed publiką lub wypowiedzi w większej nieznanej mi grupie, aż do błahych spraw jakimi może być umówienie się przez telefon na wizytę do lekarza - nie wiem dlaczego, ale strasznie nie lubię tego robić przez telefon, już wolę podejść do przychodni. ![]()
Oczywiście w każdej takiej sytuacji stres ma inne nasilenie, inaczej się objawia i nie zawsze mi przeszkadza, ale czasem, w niektórych sytuacjach utrudnia mi funkcjonowanie - pocę się, czerwienię, trzęsą mi się dłonie, "tracę język w gębie", czasem nawet się jąkam i mam ochotę uciec.
Ale... im więcej takich wydarzeń, tym bardziej się do nich przyzwyczajam i z czasem znacznie lepiej je znoszę.
Zawsze przed ważniejszymi wydarzeniami piję melisę. Był czas, że ssałam Validol na uspokojenie. ![]()
Przyjemnością jest po takich stresach spacer, odpoczynek, wypad na herbatę/lody/piwko.
#80
Napisano 01 lipca 2014 - 16:55
Stres to zmora naszych czasów - nie wiem czy wśród moich znajomych jest chociaż jedna osoba, która może powiedzieć, że nie jest zestresowana. I tutaj z tego co widzę są dwie drogi radzenia sobie z tym problemem - jedni wybierają relaks, uspokajanie - joga i inne medytacje, natomiast inni idą w jakieś ekstremalne doznania, które z jednej strony są zestresowane, ale szukają jeszcze silniejszych doznań chyba żeby zagłuszyć to co ich męczy.
Rozluźniam się podczas terapii manualnej
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
🚀 Załóż Własną Firmę Bez Stresu |
|
|
|
Stres w dniu slubu |
|
|
|
Jak sobie radzicie ze stresem? |
|
|
|
Bezstresowe wychowanie :) |
|
|
|
[15.10.2009] stresujący czwartek |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



















