Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

kura domowa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
175 odpowiedzi w tym temacie

#61 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 20 lutego 2008 - 12:54

biorę od niego ten odkurzacz i zaczynam sprzątać sama..

oj skąd ja to znam ;-) najpier gonię go do odkurzania, a potem jak widzę jak tu ominie, tam niedokładnie odkurzy, to zabieram mu odkurzacz i sama sobie sprzątam, a M. się wkurza tylko i mówi, że wydziwiam ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#62 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 21 lutego 2008 - 14:08

Hehe a u nas czasem jest tak, że jak ja coś gotuję i R jest w kuchni (albo jak gotujemy razem) to ja się zawsze wkurzam i czasem mówię, żeby sam sobie gotował, bo On ciągle mówi: "tego teraz nie dodawaj, to później, a dlaczego to dodajesz? A ile Ty tego dodajesz? No co Ty pietruszka :shock: ???" Więc czasem zanim wróci to szybko coś ugotuję i później mówi, że pyszne. Ale jak jest w domu to kuchnie omijam z daleka bo i tak tylko sie nasłucham a nic mi nie pozwoli zrobić...

#63 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 21 lutego 2008 - 19:05

bardzo mi sie podoba, że moja mama wyjchała i mamy w koncu mieszkanie dla siebie, bo mimo tego ze troche ze soba mieszkalismy, to gotowala moja mama i wiele innych rzeczy tez ona robiła

a teraz ja przygotowuje obiadek, ale to Misiek smazy kotlety, watrobke, fryty itp ( ja tylko wszystko przygotowuje i przyprawiam), poniewaz to moj pies jest w domu to ja z nim wychodze 2 razy dziennie ( rano i po pracy), a poniewaz chodze raczej spac z kurami to Misiek wychodzi wieczorem. zakupy robimy razem, zmywamy na zmiane, smieci jak popadnie, ogolnie podoba mi sie tym bardziej ze jak ja zaczynam odkurzac to on znajduje np. igle po choince i zaczyna tak dlubac ze sam w koncu odkurza:)

#64 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 21 lutego 2008 - 19:42

My razem nie mieszkamy, ale często przyjeżdżam na dłużej i wygląda to tak.

Gotować uwielbiam, mój połówek tego nie cierpi. Ale jak ma wolny dzień, to angażuję go do pomocy (inaczej oglądałby filmy albo TVN Turbo przez cały dzień :-/ ) - więc obiera ziemniaki i co tam jeszcze jest danego dnia potrzebne :-D
Zmywaniem też ja się zajmuję, bo On nie robi tego dokładnie, przemije tylko wodą i myśli że jest czyste.. i później muszę poprawiać :-/
Sprzątać lubię, tylko wtedy kiedy jest w pracy, żeby nic mi nie przeszkadzało. Włączam sobie muzykę, odpowiednia organizacja i po 2 godzinach wszystko lśni :-D
Jedyne czego nie lubię, to prasowanie :-/

Ale denerwuje mnie jedna rzecz, czyli nieustanne przygotowywanie śniadania. Jego zdaniem zawsze mam to robić JA. Jakby tak ciężko było pójść do kuchni i zrobić pare kanapek, wiele kłótni już o to było, ale bez skutku... ciągłe fochy. I co z tym zrobić :roll:

#65 katty727

katty727
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 21 lutego 2008 - 20:35

u nas wyglada to tak. zanim J wstanie schodze na dół zrobić mu sniadanko i kanapki do pracy. pożniej odwoze go i popoludniu korzystam z samochodu do bólu- czasami musze poprostu czyms dojechac do pracy. zanim On wróci staram sie dotrzec szybko do domu i zrobic obiadek. nastepnie po niego jade. po obiadku to On zmywa i robi mi herbatke. pod wieczor juz widzi tylko komputer a ja jak nie sprzatam albo wstawiam prania zanurzam sie w lekturze.

weekend wspolnie sprzatamy i zajmujemy sie soba nawzajem ale sniadanie to On robi :)

#66 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 11 marca 2008 - 12:41

ja musze sie pochwalic! po trzech latach staran zaczynam widziec jakies efekty mojego biadolenia :)
Fakt faktem wciaz musze powtorzyc ze 4 razy zanim moj Skarbek wezmie sie za odkurzanie, ale jak juz sie wezmie to robi to naprawde porzadnie :)
Mieszkamy razem ze wspollokatormi wiec sprzatnie jest podzielone, mezczyzni sprzataja lazienke i toalete a dziouchy kuchnie.
No ale pochwalic sie chcialam tym, ze w ostatnie weekendy moj Misio robil sniadanko :) Raz nawet do lozka- uwierzcie mi ze to sukces,bo moje Kochanie zostalo tak rozpieszczone przez swoja mamusie ze nawet jak ma obiad na patelni to go sobie nmie podgrzeje bo "nie umiem" <bezradny></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#67 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 11 marca 2008 - 22:24

angik1683, no coz,niewiele mozna powiedziec,kazda kobita jest inna,ale ja mam swoje zasady wiem co do mnie nalezy i tego samego oczekuje od meza :-D
Moj maz nie musi sie mnie prosic aby zrobilam mu o 6 rano sniadanie jak przychodzi z pracy abym posprzatala czy mu cos zrobila ja sama wiem co on chce :-P a z drugiej strony lubie to robic bo go kocham on o mnie dba i ja o niego tez.
ale przedwczoraj jak wstalam-doznalam szkou :shock: porozwalal mi po calym domu ciuchy rozsypal cukier na stole jakies gazety na sofie-Katasrofa a na stole kartka
"kochanie niech ten dom wygladam jakby tu ludzie mieszkali a nie jak muzeum <bezradny></span> "

#68 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 11 marca 2008 - 22:28

ale przedwczoraj jak wstalam-doznalam szkou porozwalal mi po calym domu ciuchy rozsypal cukier na stole jakies gazety na sofie-Katasrofa a na stole kartka
"kochanie niech ten dom wygladam jakby tu ludzie mieszkali a nie jak muzeum "

Juz lubię Twojego chłopa smerfetkahh, . Fajny musi być! Mój też mi zwraca uwagę że np. nie muszę biec do firanki i ją poprawiać jak tylko ktoś niechcący ją zadrze :-P Ale ja już tak mam <bezradny></span>

#69 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 11 marca 2008 - 22:36

to tak jak ja------ ja nie posiedze spokojnie jak mam nie sprzatniete :-/ a sprzatam codziennie :lol: i nawet tescie ostatnio powiedzieli,ze ja mam czysto a sprzatam,ale ja lubie :-P

#70 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 12 marca 2008 - 00:02

ja tez lbie jak jest czysto i wszystko lezy na swoim miejscu ( w przeciwienstwie do mojego Lukasza,on lubi jak wszystko jest pod reka :) ) ale jak czasem mnie len dopadnie to lepiej nie mowic co sie dzieje w naszym pokoju :oops:
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#71 katty727

katty727
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 12 marca 2008 - 16:32

tez uwielbiam porzadek dlatego wyprowadzamy sie z obecnego domku do nowego.razem z nami wyprowadza sie jedna para bo juz nie mogli zniesc balaganu jaki zostawiaja nasi znajomi. na nasze szczescie bedziemy teraz zyli zdala od nich i moze wkoncu w naszym domu zapanuje porzadek i harmonia.

#72 milli

milli
  • Użytkownik
  • 477 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:09

Ja jestem teraz w sytuacji ze nie pracuje, zostalam niestety kura domowa :-/ Zawsze bylam balaganiara, nie umialam nic ugotowac, ale teraz sie ucze. Zawsze moja mam byla osoba ktora mi przypominala zeby pozmywac czy posprzatac a teraz niestety ja taka sie stalam. Staram sie rozumiec ze moj S. pracuje a ja nie dlatego wiekszosc obowiazkow wzielam na siebie, ale wiem ze w koncu pojde do pracy wiec nie chche pozwolic zeby on sie zbytnio przyzwyczail ze ja wszystko robie bo bedzie tragednia. Umowilismy sie ze ja gotuje obiady w tygodniu ale on po nich zmywa a on gotuje w weekendy i wtedy ja zmywam, czasem chodzi do sklepu czy z psem na siku. Nie bylo to dla mnie latwe i przyjemne bo ja nigdy nie lubilam ani nie nauczylam sie gotowac no ale powiedzialam sobie ze jak mus to mus. Niestety ostatnio zaczelo zdarzac sie tak, ze po obiadku moj mezus kladzie sie na kanapie i mowi ze jest zmeczony, ze pozmywa wieczorem (w nocy) albo rano (przed praca, ale czesto wstaje za pozno i zostawia mi syf w kuchni) Na stepnego dnia ja mu mowie ze nie gotuje wtedy jemy cos na wynos ( a mielismy osczedzac bo gotowanie taniej wychodzi jak wiadomo). W weekendy tez mu sie czesto nie chce gotowac i cos kupuje gotowego albo zamawia jakies fast foody :-/ Tlumaczy sie ze on jest zmeczony i chce po pracy odpoczac, ale prawda jest taka ze moze byc zmeczony psychicznie al enie fizycznie bo wiekszosc czasu siedzi przy kompie. Normalnie juz czasem nie mam sily na niego. Powiedzcie mi czy skoro nie pracuje to powinnam odpuscic i robic wszystko jak leci? A i jeszcze jedno, na poczatku, przed slubem mieszkalismy razem ale w domu z jego siostra i ojcem i moj "misiaczek" czesciej zachecal mnie do sprzatania, zmywania, prania itd bo "siostra sie zdenerwuje". Ale niestety taj ja sie wkurw... to mu jakos nie przeszkadza za bardzo wrrrrrr :-?
Live as you will die tommorow Dream as you will live forever

#73 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:24

milli, ja sie uzę tutaj z Tobą nie zgodzić, jestem chyba tradycjonalistką w tej dziedzinie i uważam że skoro Ty teraz nie pracujesz zawodowo, to powinnaś całe obowiązki domowe wziąć na siebie i wtedy praca byłąby podzielona pół na pół. Twoj mąż pracuje a ty mu każesz jeszcze zmywać po obiedzie podczas gdy Ty nie pracujesz zawodowo, twoją opracą jest teraz dom, nie dziwię mu się ze nie chce mu się zmuwać po pracy...Ja też mam pracę przy kompie ale to nie oznacza, że po niej w ogóle nie jestem zmęczona, bo niestety jestem...No wiesz to jest moje indywidualne zdanie, ale chyba troszkę za dużo wymagasz os swojego męża. Inaczej by było, gdybyś Ty pracowałą, wówaczas takie podzielenie się obowiązkami domowymi jedt jak najbardziej na miejscu, ale w tej sytuacji nie powinnaś narzekać na niego...

<ookk>


#74 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:28

Roxi, ale milli chodzi o to, że nie chce swojego męża przyzwyczajać do tego do wygodnictwa. Ja rozumiem, że siedzi w domu i powinna wykonywać te obowiązki, ale kiedy zacznie pracę, to się obawia, że mąż będzie wymagał cały czas tego samego. Dlatego wprowadziła podział obowiązków już teraz.

#75 lowca_motyli

lowca_motyli
  • Użytkownik
  • 360 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:34

Dlatego wprowadziła podział obowiązków już teraz.


co nei zmienia faktu, że teraz jest to niesprawiedliwe. Wiem że nikt nie chce być "kurą domową" ale bez przesady jak chcecie równości to idźcie też do pracy! Wiem że gotowanie, pranie itp to jest jak praca, ale ktoś musi zarobić żeby było co gotować, i jakie ubrania włożyć do pralki. A osobiście gdybym miał taką sytuację, że miałbym zostać w domu i gotować to napewno bym się nie wzbraniał, podoba mi się to zajęcie 8-)
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy." Andrzej Klawitter

#76 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:37

lowca_motyli, rozumiem ;) Podejrzewam, że gdybym była w domu, to tak bym wszystkie obowiązki zrobiła, bo w swoim domu brudu bym nie zniosła :) Ale też z drugiej strony jest strach, że jeśli do tej pracy pójdę, to i tak na mnie domowe obowiązki będa spoczywać, bo mąż się przyzwyczai ;) A szczególnie wiem jak mój potrafi spocząć na laurach, hehe :P

#77 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:42

lowca_motyli, Zgadzam się z Tobą, w tej chwili to jest niesprawideliwe, a tak na marginesie to na serio was dziewczyny nie roumiem, czy ?Wy nie widzicie, że to jesnawet bardzo niesprawideliwe w tej chwili <bezradny></span> na głowę byście tym biedym chłopom powchodziły... :-/ A później się dziwicie, że na nas narzekają. ..

<ookk>


#78 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 03 października 2008 - 11:56

Ja jestem "kurą domową" i bardzo mi to pasuje.
Jestem w Peru...

#79 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 października 2008 - 12:03

Ja pomimo, że pracuje to wlaściwie i tak mam te wszystkie obowiązki domowe, choć nie zawsze, ale ja po prostu lubię jak mam po swoiemu pozmywane i posprzątane ale to juzindywidualna kwestia danej pary

<ookk>


#80 milli

milli
  • Użytkownik
  • 477 postów

Napisano 03 października 2008 - 12:17

Roxi, rozumiem o czym mowisz i pewnie masz racje ale Ja po prostu nie chce zeby on sobie mieszkal jak w hotelu. Ze tylko przychodzi i sie kladzie, oglada telewizje i nawet palcem nie kiwnie. Ostatnio zdazylo sie tak ze wysuszylam pranie i lezalo ono na lozku bo o nim zapomnialam, on pierwszy kladl sie spac to wszystko przesunal na moja strone lozka , zgasil swiatlo i sie polozyl :-/ Nigdy nie chcialam byc kura domowa bo po prostu sie nie bardzo nadaje to tego i nigdy by sie raczej tak nie zdazylo gdyby nie to ze zakochalam sie w obcokrajowcu i postanowilismy sie pobrac, zamieszkac razem puki co w jego kraju (bo ma tu firme) i nie mam mozliwosci podjecia tu pracy. Boje sie ze jak w koncu kiedys zaczne pracowac to i tak on bedzie uwazam ze dom to moj obowiazek. Chce zeby uczestniczyl w zyciu "rodziny", bo chyba te 3 talerze i garnek do pozmywania kazdego dnia go jakos strasznie powinny meczyc.
Live as you will die tommorow Dream as you will live forever





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych