Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

kura domowa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
175 odpowiedzi w tym temacie

#161 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 maja 2014 - 19:09


I tak jak tylko ja myję gary, tak tylko Hrabia robi pranie i odkurza,

u nas M. gary myje ja pranie robie :-) ogolnie jest podzial ale nie jakis sztywny

Wiecej troche robie ja od kiedy jest mala bo zwyczajnie wole...odpoczac przy porzadkach :-) po 11h z mala mam dosc :-)) i naprawde porzadki to relaks:P 

 

 

Ale nie wyobrazam sobie siedziec w domu juz zawsze i byc kura domowa. 

Teraz do tego jestem zmuszona. Jeszcze

Ale czuc frajde z siedzenia w domu prania sprzatania i bycia pania domu ? nie. dziekuje. 

 

 

 

 


trzeba uwazac, aby robiac przyjemnosc swojemu połowkowi nie rozpiescic go tak

dlatego ja kanapki do pracy lub na kolacje robie czasem. Wowczas to docenia:) a czy by doceniał gdyby mial to codziennie to nie wiem 

Nie wyobrazam sobie robic  codziennie sniadania dla meza - wstawac o 4 i robic kanapeczki. :roll:  Ma rece wiec niech działa. Duzy chlopiec

Ale lubie czasem zrobic taka mala przyjemnosc. Tak  samo jak maz zrobi mi do lozka sniadanko

A ze zdarza sie to nieczesto to i  ma to swoj wielki urok


Użytkownik Sajuri edytował ten post 11 maja 2014 - 19:11

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#162 Mariola88

Mariola88
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 13 maja 2014 - 09:33

U mnie niestety podział jest inny.. Mąż przychodzi sobie po pracy zadowolony i czeka na obiad. JA wracam wcześniej, wiadome, że coś zrobię, ale on wcale tego nie docenia. Staram się, robię nam śniadania do pracy ogarniam wszystko a on ma do mnie pretensje, że mu smęce, żeby umył naczynia. Czasami jednej głupiej rzeczy się doprosić nie mogę i w ostateczności robię to sama, bo gdyby on się zdeklarował - moze zrobiłby to za dzień, dwa, bo jemu to nie przeszkadza. Już nie wiem, jak mam na to reagować. Jak zaczynam rozmowę na ten temat - to kończy się ona kłótnią..



#163 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 13 maja 2014 - 21:33


wiadome, że coś zrobię, ale on wcale tego nie docenia.

Może, gdy zaczniesz to robić to rzadziej to doceni.

 

Dobrze wie, że posmęcisz, a potem i tak sama zmyjesz te gary. Tak się nauczył...

 

 

 

Rozumiem, że Ty też pracujesz?

Naprawdę przykre, że nie potrafi docenić tego co robisz w domu i dla niego... bo to też ciężka praca.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#164 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 13 maja 2014 - 21:53


Dobrze wie, że posmęcisz, a potem i tak sama zmyjesz te gary. Tak się nauczył...

dokładnie <bezradny>

ciężko kogoś odzwyczaić od wygody, szkoda, że sam wcześniej nie wykazywał żadnej inicjatywy w pracach domowych <bezradny>

 

Ja bym się zanudziła jako kura domowa <bezradny>

jak byłam na bezrobociu i siedziałam w domu to i tak nie zrobiłam dużo więcej niż jak bym pracowała :->

takie poczucie luksusu- dzień mam długi, nikt mnie nie goni, zrobię coś zaraz :lol:

a wieczorem poczucie, że dzień zmarnowany :roll:

Większość ludzi pracuje, ma swój dom, obowiązki, więc życie towarzyskie kury domowej nie jest imponujące.

 

A jak tak patrzę z okna na znajomą. która jest młodą kurą domową i tak sobie krąży po tym mieście- sama, z mamą, z synem, czasem dorwie kogoś znajomego na ploty to mi jej żal <bezradny>


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#165 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 maja 2014 - 08:08


bo to też ciężka praca.

a gdzie tam. Znam faceta ktory uwaza ze jak kobieta siedzi w domu robi pranko obiad zajmuje sie dzieckiem ogarnia dom...to nie pracuje;)

Moj docenia co robie ale docenił jeszcze bardziej jak z mala byl 8 h sam. Dodam ze nie musial robic obiadu ani sprzatac :-) a jaki biedak zmeczony był :-)


więc życie towarzyskie kury domowej nie jest imponujące.

a skad :-) to moze zalezy od tego gdzie sie mieszka ilu ma sie znajomych jakiego meza :-) i ile on pracuje

Moja kolezanka  2 razy w tygodniu idize z przyjaciolka na kawe:)  lub dinka a z mala - maz zostaje. raz w miesiacu ida z mezem do klubu albo i czesniej. Z dzieckiem zostaja na noc dziadkowie. Ja np. takiego luksusu nie mam - ostatnio bylismy z mezem sami dawno dawno temu....

 ja widze  sie z kolezanka raz w miesiacu - ale nie narzekam - jakos nie czuje potrzeby czestych spotkan . Wystarczy mi gaduszenie z mama mezem i kolezanka na fb codziennie :-)

bycie kura domowa czy kura domowa i matka nie wiarze sie z uwiazaniem :-) do tego jesli owa kura domowa ma pasje zainteresowania to jest ok 


Użytkownik Sajuri edytował ten post 14 maja 2014 - 08:11

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#166 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 14 maja 2014 - 11:09


bycie kura domowa czy kura domowa i matka nie wiarze sie z uwiazaniem :-) do tego jesli owa kura domowa ma pasje zainteresowania to jest ok

Dokładnie. :) Tym bardziej, że nie każdy wymaga nie wiadomo jakiego życia towarzyskiego... i ploty z koleżanką od czasu do czasu wystarczą. ;)


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#167 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 14 maja 2014 - 21:45


a skad to moze zalezy od tego gdzie sie mieszka ilu ma sie znajomych jakiego meza i ile on pracuje

bycie kura domowa czy kura domowa i matka nie wiarze sie z uwiazaniem  do tego jesli owa kura domowa ma pasje zainteresowania to jest ok 

ale ja piszę na swoim przykładzie jaki przeżyłam- napisałam, że nie jest imponujące, ale to nie znaczy, że go nie ma <bezradny>

ja mam sporo znajomych, mieszkam w niewielkim mieście, facet pracuje w normalnych godzinach, no i co?

Jak ja bym byłam kurą domową w obecnej sytuacji to bym czuła, że moje życie towarzyskie kuleje- mam czas cały dzień, szczególnie w godzinach dopołudniowych, a wtedy większość koleżanek nie ma możliwości się spotkać- tak gdybam, bo tak miałam.

Jak mi się nudziło i pogoda dopisywała to dzwoniłam do znajomej czy mogę do niej podjechać na pogaduchy rowerkiem- jakieś 5 km, w czasie kiedy ona nie obsługiwała i nie kasowała klientów mogłyśmy pogadać, ale to nie było komfortowe.

Po 17:00 bym miała połówka. 

Tak jak pisałam tak powtórzę- inni ludzie mają swoje życie, obowiązki, pracę, a to, że akurat ja jestem kurą domową to nie znaczy, że każdy wszystko dla mnie rzuci i przyleci mi czas umilać <bezradny>

Mam znajome z którymi standardowo widuję się raz w tygodniu- będąc kurą domową na pewno nie widywałybyśmy się częściej, bo mają pracę i inne znajome. 

I takie jest moje zdanie.

 

Może jak bym była w ciąży, albo była mamą i koleżanka/i w podobnej sytuacji to by było super- wspólne kawki, wypady na zakupy, place zabaw

itp itd. 

 

Ja chyba nie wymagam nie wiadomo jakiego życia towarzyskiego, ale siłą rzeczy widzę po sobie, że jak mam więcej wolnego czasu to chętniej poświęcam go na spotkania z ludźmi, jak mam mniej czasu to analogicznie mniej :-P


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#168 wloczykijka

wloczykijka
  • Użytkownik
  • 1 104 postów

Napisano 27 maja 2014 - 14:40

Wiecie że ja mam ostatnio coraz większą ochotę na bycie kurą domową...

posiedzieć w domu posprzątać, ugotować, zająć się dziećmi...

No ale... na razie jeszcze nie ma możliwości....



#169 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 28 maja 2014 - 09:07


Wiecie że ja mam ostatnio coraz większą ochotę na bycie kurą domową...
posiedzieć w domu posprzątać, ugotować, zająć się dziećmi...
No ale... na razie jeszcze nie ma możliwości....

może dlatego, że tego nie masz własnie :lol: 

 

Ja sobie zdaję sprawę, że dla niektórych kobiet dbanie o dom i wychowywanie dzieci może być o wiele bardziej atrakcyjne niż na przykład rozwojowa kariera i "nie bawienie się w dom" i nie ma  w tym nic złego, o ile jest to świadome i nei  z przymusu ;) 


"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#170 wloczykijka

wloczykijka
  • Użytkownik
  • 1 104 postów

Napisano 29 maja 2014 - 11:15

Wydaje mi się że po prostu jestem zmęczona pracą ;)

I mam dość, potrzebuję odsapnąć i po robić coś z czego mam bezpośrednią korzyść...

 

Dorze powiedziane, o ile robią to świadomie i nie z przymusu..

Niestety jeszcze wielu panów sądzi że miejsce kobiety jest w domu



#171 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 29 maja 2014 - 21:48


Niestety jeszcze wielu panów sądzi że miejsce kobiety jest w domu

Jak dobrze, że Buc tak nie myśli :lol: 

My chociaż nie mieszkamy jeszcze ze sobą to widzę, że G. wiele potrafi sam ogarnąć, i szczerze się dziwię! Bo z drugiej strony widzę jak wiele ma podane pod "pysk" gotowe. 

Kiedyś był taki okres, że zapierniczałam po ponad 200h miesięcznie w pracy i dzień wolny był darem niebios, chciałam wtedy ugotować Bucowi żarło jakieś, żeby było miło a dostałam opiernicz! Bo mam wracać do wyra, bo co ja sobie nie myślę, że w jedyny wolny dzień mu się będę po kuchni szwendać i obiady gotować. 

Tak mi sie wtedy fajnie na serduchu zrobiło - że widzi, że docenia.

 

Ja się generalnie na bycie kurą domową nie nadaję. Nawet jakby mnie było na to stać :P

Prędzej bym otworzyła coś swojego i tam spędzała połowę dnia. W domu nie wysiedzę, mogę coś ugotować, polenić się jeden dzień, co jakiś czas machnąć generalne porządki, ale nic na "stałe". 

Często słyszę od matki, że ja sobie z domu "hotel" robię. Ale inaczej nie potrafię, dom jest od spania, jedzenia wspólnych posiłków, a nie od wiecznego siedzenia w nim, sprzątania, pucowania, i bóg jeden wie czego jeszcze. Z dzieckiem też wolę gdzieś wyjść niż w domu się kisić <bezradny>


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#172 wloczykijka

wloczykijka
  • Użytkownik
  • 1 104 postów

Napisano 30 maja 2014 - 09:42

Jak dobrze że takich coraz mniej ;)

No na szczęści mój sam sobie poradzi... i nawet skarpetki zaceruje jak coś ;)

i ugotować potrafi, czasem jakąś niespodziankę mi zrobi :D

 

co do bycia kurą domową.. no cóż.. ja bym tak chciała, np na miesiąc :D

bo potem to sama bym z nudów zwariowała..

tylko że... ja i tak poza moją normalną pracą na umowę  o pracę, mam umowę zlecenie...

moze bym miała czas na mój hand made...



#173 Amman

Amman
  • Użytkownik
  • 163 postów

Napisano 10 marca 2022 - 13:55

Ja mam z mężem bardzo płynny podział obowiązków, oboje robimy pranie, sprzątamy i gotujemy. W praktyce to ja częściej planuję jadłospis i gotuję, ale za to mąż prawie zawsze robi zakupy. Wiem przy tym, że sam swietnie by sobie poradził i jak ja z jakiegoś powodu nie ogarnę domu, to on to robi i odwrotnie.



#174 Chiquita

Chiquita
  • Użytkownik
  • 331 postów

Napisano 21 kwietnia 2022 - 12:53

Ja sobie nie wyobrażam klasycznego podziału ról. z gotowaniem włącznie. Dzisiaj pracuje i kobieta i mężczyzna i nie widzę powodu, dla którego tylko ja miałabym być obciążona domowymi obowiązkami.



#175 basiaw

basiaw
  • Użytkownik
  • 399 postów

Napisano 27 kwietnia 2022 - 10:55

Co się u mnie sprawdziło: 

Termometr elektroniczny do gotowania
Dzięki niemu mogę przygotować mięso,ryby metodą sous-vide w garnku zamiast kupować specjalne urządzenia za 400 zł
Szybkowar
Doskonały rosół ugotujesz 4 razy szybciej i jest wyśmienity. Zawsze gotowaliśmy 4 godziny, a teraz tyko godzinę i smak dużo lepszy. Dodatkowo dla 12 letniego psa gotujemy mięso, dzięki temu jest w dobrej kondycji i dzięki szybkowarowi nie ma zapachów w domu.
Saturator
Lubimy wodę gazowaną, jednak każda butelka wody to generowanie zbędnych śmieci w postaci butelek. Woda gazowana kosztuje plus minus 1-2 zł. My korzystamy z saturatora SodaSteam do którego podłączona jest przetoka i butla z gazem CO2. Dzięki temu mamy 1 litr wody gazowanej za grosze i nie zanieczyszczam środowiska plastikiem.
Dystrybutor wody https://dystrybutory...ajem-pm-34.html Dzięki temu nie trzeba kupować wody w butelkach. 
Papier do pieczenia
Użyteczny przy elektrycznym grillu, nie trzeba go czyścić po robieniu tostów i dań.
Wacik kosmetyczny + olejek zapachowy
Wciągamy go podczas odkurzania dzięki temu pięknie pachnie w całym domu.
Mydło w szafach i szufladach
Dzięki temu ubrania ładnie pachną.


#176 Chiquita

Chiquita
  • Użytkownik
  • 331 postów

Napisano 17 maja 2022 - 07:57

"kura domowa" to okropne określenie...







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych