Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

kura domowa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
175 odpowiedzi w tym temacie

#41 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 08 października 2007 - 17:37

Ja nie mówię o wielkiej karierze czy tez zarabianiu nie wiadomo ile, ale pracowac lubie (wiadomo bywaja dni kiedy najchętniej bym z łóżka nie wychodziła) i mieć odrobinke swojego zycia poczucia niezależności itp
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#42 NudnaBaba

NudnaBaba
  • Użytkownik
  • 2 192 postów

Napisano 08 października 2007 - 20:50

Ja tez nie mam zamiaru być kurą domową, widzę to po mojej mamie i nie chce być :-|
Ja chcę sie rozwijac zawodowo w moim kierunku :-D
Bo ja kocham tak jak wolność kocha ptak....

#43 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 października 2007 - 21:41

a ja sama nie wiem..
nie chcę być tego typu kurą domową, która nic oprócz tego czym szoruje się garnek a czym kibel nie wie..
Lubię opiekować się domem, dbać o ciepło w nim.. robić coś dla ludzi..
Ale pewnie nie wytrzymałabym długo niepracując.
Chyba, że np praca w domu jakaś, żeby sobie dorobić, jak już Radek znajdzie swoją super wymarzoną pracę :P
zobaczymy :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#44 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 08 października 2007 - 22:37

Nie wyobrażam sobie bycia kurą domową, biegającej między łazienką a kuchnią. Z drugiej strony rola bizness woman która ma w domu sprzątaczkę, praczkę, kucharkę i opiekunkę do dzieci, też do mnie nie przemawia.
W porządkach czy gotowaniu Kuba zawsze mi pomaga. Razem przygotowujemy jedzenie, po nim wspólnie sprzątamy :-) On nie lubi myć naczyń, dobrze ja to zrobię, ale on za to je powyciera. Ja nie lubie odkurzać? Zrobi to Kuba, ja w tym czasie umyję podłogi. Nie boję się że jeśli już zamieszkamy razem to przywiąże mnie łańcuchem do zlewu :-P
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#45 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 09 października 2007 - 18:15

oo tak ;)
podział obowiązków jest bardzo ważny !
My ze sobą jeszcze nie mieszkamy ale i tak często jakieś obowiązki na nas przypadają ;)
No i wtedy robimy to razem. Nawet jeśli Radek obiera ziemniaki dosyć.. śmiesznie.. :P to i tak cieszę się, że to robi :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#46 psychophazuś:*

psychophazuś:*
  • Użytkownik
  • 335 postów

Napisano 09 października 2007 - 20:02

Nowiec... moje rozumienie 'kury domowej' jest nieco inne niz wasze.
Nie mam zamiaru siedzieć w domu. Nie mam zamiaru być wieczna służąca Bartka i naszych dzieci ^^ Jestem raczej ambitną osobą, jednak moim marzeniem jest pilnowanie ciepła domowego =) Chce rozwijać moje pasje, kształtowac się, ale nie kosztem mojej przyszłej rodziny.
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami... ...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."

#47 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 09 października 2007 - 20:28

[quote name="psychophazuś]moje rozumienie 'kury domowej' jest nieco inne niz wasze. [/quote] tzn jakie? [quote="psychophazuś]Chce rozwijać moje pasje, kształtowac się, ale nie kosztem mojej przyszłej rodziny.[/quote] chyba żadna z nas nie chce się spełniać zawodowo kosztem rodziny :)
Ja chciałabym mieć taką pracę i tak poukładać sobie życie, abym mogła być niezależna finansowo, pracować, ale oczywiście, abym nie musiała zatrudniać sprzątaczki i kucharki z całkowitego braku czasu dla domu :)

#48 psychophazuś:*

psychophazuś:*
  • Użytkownik
  • 335 postów

Napisano 10 października 2007 - 21:27

tzn jakie?


tzn. nie chodzi mi o to, abym dostałą naklejkę sprzataczki, kucharki, etc. Wszystko do granic :)
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami... ...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."

#49 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 23 października 2007 - 11:54

A ja lubie to co robie,zreszta mam na to czas bo nie pracuje od poczatku ciazy,wiadomo nieraz mam dosc siedzenia w domu,ale jeszcze z rok sobie posiedze :-/
a potem do pracy,ale ewentualnie na 4 godzinki.
Bede mogla spokojnie zostawic malego z mezem(bo on robi tylko nocki)wiec nie bede musial nikogo zatrudniac.Druga sprawa chce miec duzo czasu dla dziecka a nie ja teraz przewaznie ludzie robia,calymi dniami praca dziecko w przedszkolu lub z niania,rodzice przychodza woeczorem i jedyne co marza to lozko :-(
Jesli chodzi o obowiazki to maz mi pomaga,wszelkie rodzaju robotki domowe,wysypywanie smieci,sprzatanie balkonu.odkurzanie to przewaznie zawsze robi.Jak go poprosze umyje naczynia.Ale takie rzeczy jak gotowanie,czy sprzatanie lazienki wole robic sama ;-) Ale nie moge narzekac,jest naprawde super :-)
w sobote zawsze robimy porzadki razem tak jak moi rodzice kiedy jak bylam mala,tak bardzo mi sie to wtedy podobalo ;-)

Zreszta teraz gdy jestem w ciazy to maz wszystko robi ja tylko gotuje(uwielbiam to) takze nie moge narzekac.
I ja lubie to co robie i wcale mi nie przeszkadza,ze jestem kura domowa ;-)

#50 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 12:51

madzia 81

u nas podział obowiązków jak najbardziej jest :)

w soboty ja sprzątam kuchnię i łazienkę, Marcin kibelek i odkurzanie. Obiadki wspólnymi siłami, wieczorem M. coś tam przygotuje, ja kończę po pracy. W niedzielę Marcin gotuje, ja szykuję pyszne śniadanka, zmywa ten, kto nie szykował posiłku. Ja zajmuję się praniem i prasowaniem, Marcin wszelkimi pracami typowo męskimi w domku - przybić gwózdek, podkręcić rury, itp. Bałaganiarstwa go chyba oduczyłam :) :):) Z czego b. się cieszę :) Jak?? kilka razy wyrzuciłam jego porozrzucane ciuchy na podłogę, położyłam je koło śmietnika, przerzuciłam na jego fotel ;) zaskutkowało :) spacery z pieskiem obstawiamy po równo. wieczorem do filmu Marcin szykuje legowisko ;) a ja kroję owoce :) jest naprawdę bardzo dobrze :)

jak ty to zrobilas? :lol: :lol: :lol: ja juz ze 3 lata probuje i bardzo rzadko mi wychodzi:)

#51 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 21:52

jak ty to zrobilas?

wiesz, specjalnie to nie musiałam wiele robić ;-) choć w ostatnim czasie trochę się zaczął obijać....ale wtedy wystarczy spokojna rozmowa, mówię mu, że jestem zmęczona, że mi mało pomaga i zazwyczaj b. szybko jest efekt :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#52 Majta

Majta
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 14:33

Nigdy nie wstydziłam sie tego, że chce być prawdziwą Pania Domu! Chce gotować, prać, prasować, sprzatać! Nie posiadam ambicji zawodowych! Nie ujmuje mi to w żadnym stopniu! Na pewno nie bede czuła się gorsza od mojego Mężczyzny!

#53 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 17:13

Nigdy nie wstydziłam sie tego, że chce być prawdziwą Pania Domu! Chce gotować, prać, prasować, sprzatać! Nie posiadam ambicji zawodowych! Nie ujmuje mi to w żadnym stopniu! Na pewno nie bede czuła się gorsza od mojego Mężczyzny!


Też tak miałam ale życie pokazało inaczej.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#54 psychophazuś:*

psychophazuś:*
  • Użytkownik
  • 335 postów

Napisano 11 listopada 2007 - 22:00

Też tak miałam ale życie pokazało inaczej.


Ja mam nadzieje , ze u mnei nie okaże się inaczej xD
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami... ...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."

#55 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 16 lutego 2008 - 23:43

Jak jest u Was?? Ja oczywiście mam więcej obowiązków jak K. Do moich obowiązków należy: sprzątanie, gotowanie, pranie a do K. wynoszenie śmieci, remonty i teraz póki co zarabiać na dom.

Żałuję, że mój K. nie dotyka się kuchni, za nic w świecie nie umyje garów i nic nie ugotuję a nieraz chciałabym coś zjeść ugotowanego nie przeze mnie. K. mówi oczywiście to jest stały tekst facetów, że on nie umie i ja to robię lepiej :evil:
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#56 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 17 lutego 2008 - 08:51

mój na szczęście zmywania się nie boi i dosyć często to robi, nawet tak sam od siebie :mrgreen: a gotować nie gotuje, bo nie potrafi, jedynie naleśniki dobre robi :lol:

#57 Shamatu

Shamatu
  • Użytkownik
  • 667 postów

Napisano 17 lutego 2008 - 08:56

Mój K. na szczęście nieźle gotuje, zmywać potrafi.. Jak jest w pracy to ja czekam z obiadkiem, jak ma na 2 zmianę to sam coś przyrządza.
Na razie nie mamy z tym problemów, chociaż też potrafi nabałaganić :-|


#58 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 17 lutego 2008 - 09:25

Mój mąż także prac domowych się nie boi, sprząta zmywa i gotuje, tylko przed prasowaniem się jakoś wzbrania ;-) ale mu si nie dziwię bo ja też nie lubię tego robić. Jak na razie oboje nie pracujemy, Wojtek jest na zwolnieniu a ja roboty znaleść nie mogę. Ale już od marca sięto zmieni bo W. wraca do pracy. Osobiście nie czuję się jak kura domowa bo lubię gotować sprzątać i zajmować się moimi pociechami kochanymi.
Dołączona grafika

#59 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 17 lutego 2008 - 12:46

Mój Rafał też wszystko w domku robi. A w dodatku dużo więcej gotuje niż ja (aż wstyd się przyznać, ale po prostu mu to lepiej wychodzi :oops: ) Nawet jak wracam zmeczona po pracy (mam różne godziny) i jeśli kończe późno to jest juz posprzątane, coś upichcone i ogólnie to tylko sobie odpoczywam. Taki kochany jest no... :roll:

Na codzień też razem sprzątamy, ale ostatnio to ja więcej siedzę w domu = więcej sprzatam itp. Ale nie przeszkadza mi to w ogóle:)

#60 Mija

Mija
  • Użytkownik
  • 138 postów

Napisano 18 lutego 2008 - 09:13

Bardzo się cieszę, że należę do związków w których dwie strony są zaangażowane w "prace domowe" :mrgreen: Moja połówka posprząta, ugotuje, upierze itd. :-) Choć nie ukrywam, że czasami mnie to drażni, nieraz w kuchni jak jesteśmy razem to go wyganiam bo mi poprostu przeszkadza. Tak samo jest ze sprzątaniem, jak np. odkurza i jestem akurat w domu to często biorę od niego ten odkurzacz i zaczynam sprzątać sama...bo jakoś robi to po męsku...he he he tak źle i tak nie dobrze <bezradny></span> :lol:
Dołączona grafika


Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych