Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#341 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 03 września 2010 - 20:25

Dołączyłam do grona dziewczyn będacych w związku na odległość.. Odległość nie jest straszna lekko ponad 100 km ale i tak mi ciężko...
Sama świadomość że Ł nie ma blisko dobija...
A ciężko nam się zgrać bo ja pracuje on tez, wiec pozostają "wyrywane" chwile <bezradny></span>
Ja nie wiem co będzie jak dojdą moje studia :-|
jesteśmy razem ponad 4 lata i to nasze pierwsze poważne rozstanie więc tym bardziej nam ciężko.
Każde z nas tęskni, wcześniej każde weekend razem plus jakieś spotkania na tyg, a teraz? Lipa, miśka zobaczę dopiero 11 i już się nie mogę doczekać, cały czas o nim myślę, chciałabym móc się przytulic, dotknąć go, pocałować, porozmawiać...

Na dłuższa metę nie dałabym rady żyć w związku na odległość. Nie i koniec, dla mnie ludzie jak się kochają to powinni byc razem, koniec i kropka. :-(

#342 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 04 września 2010 - 09:17

Każde z nas tęskni, wcześniej każde weekend razem plus jakieś spotkania na tyg, a teraz? Lipa, miśka zobaczę dopiero 11 i już się nie mogę doczekać, cały czas o nim myślę, chciałabym móc się przytulic, dotknąć go, pocałować, porozmawiać...


<pocieszacz></span>
Rozumiem Cię, bo miałam tak przez rok - związek tylko na weekend. I było ciężko.
Wiem, że będzie cięzko, zwłaszcza przez tą tęsknote... Ale jakie potem te spotkania po kilku/kilkunasty dniach są miłe i jak bardzo cieszą ;-) <diabelek></span>

Mam nadzieję, że to jeszcze bardziej umocni Wasz związek ;-) ;-)
Dasz radę babeczko ;*
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#343 Edytka89

Edytka89
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 04 września 2010 - 20:59

Coś strasznego.
Od okolo polowy czerwca widze sie z moim co weekend albo co 2, raz nawet nie widzielismy sie 3 tygodnie. Od pazdziernika na studiach znow bedziemy blisko, ale te wakacje o mały włos nie rozwaliły tego zwiazku.
Tak jak Madzik :) potrzebuje faceta czesciej. Zyje swoim zyciem i to utwierdza niestety w przeswiadczeniu, ze on moze tak do konca nie jest mi do niczego potrzebny, a to zludne wrazenie.
Kiedys juz bylam w innym zwiazku na odleglosc juz tak totalnie, bo on był w Anglii i widzielismy sie co pare miesiecy. Zerwałam, bo dla mnie to było kompletnie bez sensu.
Dołączona grafika

#344 Mimiska

Mimiska
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 12 września 2010 - 17:56

Miałam chłopaka 3 lata byliśmy razem, dzieliła nas duża odległość było ciężko, opuszczałam rodzine znajomych na długi czas gdy byłam u niego.
a jak naprawdę jest w takim związku to tylko zależy od osobowości , warunków jakie mamy w domku, czy jesteśmy np od kogoś zależni itd.
ale aj 3mam kciuki za takie zwiazki, bo moze byc pięknie, daleko czy blisko, wystarczy się polączyć :)

#345 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 września 2010 - 09:23

mloda, czasami ludzie mieszkają razem i się wymijają <bezradny></span>

My ostatnio często się widywaliśmy. Tzn.minimum na weekend plus czasem w tygodniu. Dla mnie to szał :lol:

Tak naprawdę do wszystkiego można się przyzwyczaić. Ja swojego widywałam co dzień przed takim byciem na odległość. Nie było to na godz, dwie, tylko zaraz po zajęciach i tak aż do wieczora,więc praktycznie całe dni. Później był tutaj i też zaraz po pracy gnał do mnie. Wspólny obiadek, wieczór itd. Zamieszkaliśmy razem....a później taka zmiana.

Nigdy nie myślałam jak kjujiczek, że jestem jak panna. Codziennie dzwonimy i piszemy. Wiem kiedy wraca z pracy, co później będzie robił. On dzwoniąc pyta co tam u mnie, więc jesteśmy na bieżąco w swoich sprawach.

Najciężej było, gdy pojawiał się jakiś dołek czy problem, gdzie potrzeba wsparcia połówka, a tu go nie ma....ale to też z czasem zaakceptowałam.

Sądzę, że skoro ja się odnalazłam w takim układzie to większość może.

Powodzenia
Pamiętajcie, że to nie na zawsze.

#346 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 20 września 2010 - 13:14

Dołączyłam do grona dziewczyn będacych w związku na odległość.

ja też ;-)
choć Chłopa nie ma dopiero tydzień :-P
i powiem wam jestem przerażona.... faktem, że nie tęsknie za nim... gadamy na gg póki co dość często, jak zwykle, ale wogóle nie odczuwam jego nieobecności :shock: Powiem więcej, jeśli mam zaplanowany wieczór (wyjść z kims gdzieś, do kina, albo jestem w pracy), to nawet jakoś specjalnie nie myślę, że mogłabym iść z Chłopem. Tylko jak przychodzi do myślenia o tangu, to tak jakoś się przypomina, że razem...
Martwię się, że jak się zacznie rok szkolny, to wogóle nie będę myśleć o tym, bo będzie mnóstwo zajęć....
A czy Chłop tęskni bardziej, też nie wiem.... wogóle nie wiem jak i co jest, ech... <sciana></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#347 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 września 2010 - 13:43

LadyNefretete, a na długo wyjechał???
mój mąż był w delagacji 5 tygodnie i myslałam że osiwieje
A i my jeszcze na te 5 tygodni nie wdzielsimy sie wcale, i był tylko telefon
wspołuczuje Ci <pocieszacz></span>

tak sie bałam spać sama że koło łóżka stała miotła :lol:

ale jak wrócił :mrgreen:
kanapa ledwo przeżyła :mrgreen:
nie jestem za takim rozłakami...ale jak trzeba.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#348 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 20 września 2010 - 13:48

faktem, że nie tęsknie za nim..

ja już na początku strasznie tęskniłam a najbardziej w weekendy, jak po pasażu szlajało się mnóstwo zakochanych par, to mi się aż przykro robiło <bezradny></span>
Lady ja jestem straszna przylepa więc jak nie ma Ł koło mnie długo to się robię chora, może wy inaczej będzie znosić rozstanie?

#349 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 20 września 2010 - 13:52

a na długo wyjechał???

na razie na pół roku.. a jak da rade to zostanie na rok w tej Hiszpanii :-D

może wy inaczej będzie znosić rozstanie?

może, no ja aż taki przylep nie jestem ;-)

mam co prawda do niego na te święta pojechać, ale wszystko jest tak naprawdę od kasy uzależnione, bo jednak w okolicach świąt bilety najdroższe... :evil:

nie wiem jak to bedzie, bo w tym momencie ja nadrabiam zaleglosci towarzyskie licealno-studiowe, i nie powiem... dobrze mi :mrgreen:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#350 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:00

Sajuri napisał/a:
a na długo wyjechał???
na razie na pół roku.. a jak da rade to zostanie na rok w tej Hiszpanii

ojej...:(
długo

nie powiem... dobrze mi

a ile go juz nie ma ??
aaa tydzien.
a to jeszcze nie czujesz rozłaki może :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#351 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:04

to jeszcze nie czujesz rozłaki może :)

moze, bo normalnie, mimo e mieszkami kilkaset metrów od siebie tez widywaliśmy sie 2-3 razy w tygodniu, i gadaliśmy głównie na gg czy pisaliśmy smsy ;-)
zobaczymy co będzie... wszyscy mówią zatęsknisz szybciej niż myślisz, a ja hm... nie wiem :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#352 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:11

widywaliśmy sie 2-3 razy w tygodniu


aaaa no to rozumiem :)
myslałam ze juz mezatka i masz go każdego dnia ;)

nie wiem

myśle że zatesknisz :)
jeszcze za wszescie
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#353 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:16

myslałam ze juz mezatka i masz go każdego dnia ;)

hehe, wtedy t pewnie przez pierwsze2 tygodnie bym chodziła szczęśliwa jak diabli, że nie mam chłopa w domu i mam święty spokój <jezorek11></span>

myśle że zatesknisz :)

ano zobaczymy, relacjonować bedę :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#354 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:31

Sajuri napisał/a:
myslałam ze juz mezatka i masz go każdego dnia
hehe, wtedy t pewnie przez pierwsze2 tygodnie bym chodziła szczęśliwa jak diabli, że nie mam chłopa w domu i mam święty spokó


ee to ja po 2 dniach teskniałam :-D
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#355 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 20 września 2010 - 14:38

LadyNefretete, może zatęsknisz, ale za jakiś czas, a może nie. Mi od początku było źle ze świadomością, że P nie będzie gdy będę tego chciała. Początki były naprawdę dołujące... ale teraz jest dużo lepiej, bo przywykłam do takiego stanu. Zawsze mamy telefon i zawsze po pracy dzwoni, więc jesteśmy na bieżąco. Zresztą od czego są darmowe minuty:) Można gadać i dzwonić kiedy się chce. Taka namiastka bliskości.

Chyba najbardziej się tęskni na wiosnę, gdy widzi się wokoło przytulone pary, a człowiek musi sobie radzić z samotnością, chociaż jest w związku. Bywały dni kiedy mnie to strasznie dobijało.

Poza tym dużo zależy od charakteru, od ilości zajęć i spraw którymi jesteśmy zaabsorbowani, najbardziej człowiek myśli gdy nie ma co z sobą zrobić. Masz głowę wolną od problemów to filozofujesz nad sensem takiego związku....

#356 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 20 września 2010 - 15:10

Przez 2 lata byłam w związku na odległość - ja w Szczecinie, M u siebie. Widywaliśmy się tylko w weekendy, ale wcale źle tego nie wspominam. Pewnie, że czasem tęskniłam, ale rozmawialiśmy i przez telefon i przez gg, a tygodnie mijały szybko.
Niektóre moje koleżanki mówią, że nie potrafiłyby żyć z kimś na odległość i dziwią mi się, że wytrzymałam tyle czasu i prawie wcale się nie skarżyłam. Tylko, że dla nich ich facet jest naprawdę całym światem i żyć bez niego nie mogą, a - jakkolwiek to zabrzmi - u mnie jest inaczej. M jest dla mnie bardzo, ale to bardzo ważny, ale poza nim mam jeszcze mnóstwo znajomych, kilku przyjaciół i takie tylko swoje zajęcia. Jemu z resztą też mnóstwo czasu zajmuje fotografia, gra na bębnach, na gitarze i wiele innych jego spraw. A już najbardziej wkurzało mnie, kiedy niektórzy mówili "Jak to? Nie tęsknisz? Przecież to niemożliwe. To może ty go w ogóle nie kochasz" :evil:
Jeżeli ma się te "swoje sprawy" to przeżycie tygodnia bez ukochanego naprawdę nie jest takie trudne. Od października M też będzie mieszkał w Szczecinie, więc ten okres już się kończy i zobaczymy, jak to będzie.

Ale takiego testu jak LadyNefretete mimo wszystko nie chciałabym mieć, bo wątpię, czy po takim czasie miałabym jeszcze o czym z facetem rozmawiać i czy po prostu byśmy się nie rozstali... Czego oczywiście Lady broń boże nie życzę!

#357 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 20 września 2010 - 19:03

lady mysle ze trzeba sie cieszyc ze teskonta nie przeskadza ci funkcjonowac. mysle ze uplynie troszke czasu i zaczniesz bardziej tesknic.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#358 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 22 września 2010 - 11:34

Lady widzisz, widywaliście się nieczęsto- więc nawet jak Chłop był tutaj, to nie spędzałaś z nim dużo czasu. I pewnie dlatego teraz aż tak nie tęsknisz. Ale to dobrze, bo patrzysz na to z pozytywnej strony. Nadrabiasz zaległości towarzysskie, masz czas tylko dla siebie. Więc ciesz się, póki nie zatęsknisz mocno.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#359 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 22 września 2010 - 11:50

Nadrabiasz zaległości towarzysskie, masz czas tylko dla siebie

a to prawda, z tego to się strasznie cieszę ;-) wreszcie zaliczę wszystkie wystawy w galeriach, i filmy w kinie, na które nie mogłam sie doprosić, żeby iść...
Tylko jak wszyscy w koło czekaja aż mi się noga podwinie na jakiejś imprezie (pamiętając o rogach kiedyś tam kiedyś ) ... to powiem wam, już nie jest tak miło... :-/ ludzie to maja talent na czekanie, ąz innym się nieszczęście przydaży, albo zrobią coś głupiego :evil:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#360 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 22 września 2010 - 11:56

Eeee tam, miej gdzieś takich ludzi :-/ W końcu nie są oni warci Ciebie, bo prawdziwi, życzliwi przyjaciele będą Cię wspierać :)
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych