Ja sama mam podzielone zdanie. Z jednej strony uznana niepodległość Kosowa mogłaby zakończyć spory etniczne na tamtym terenie. Kosowo od wielu lat walczy o niepodległy byt - zresztą my Polacy powinniśmy wiedzieć jak to jest... Ale z drugiej strony jest to bodziec dla innych mniejszości narodowych w innych miejscach by walczyć o swoją niepodległość - uznanie niepodległości Kosowa może być początkiem wielkiego ruchu niepodległościowego w całej Europie, co wiadomo jak może się skończyć.
Przekonuję się jednak coraz bardziej do postawy ZA uznaniem niepodległości Kosowa, ale nie jest to u mnie bardzo stanowcze stanowisko
















