Związki na odległość
#321
Napisano 17 kwietnia 2010 - 12:21
#322
Napisano 17 kwietnia 2010 - 13:28
O to sie nie martwie bo będzie pracował z tata ,ktory za granica jest juz 5 rok
PS; Dzwonil niedawno i przepraszal ze sie nie odzywa ale koncza mu sie pieniazki i mowi ze bedzie dzwonil od taty. Uprzedzal mnie ze na poczatku bedzie nam ciezko ale pozniej damy rade... Troche mnie to podnioslo na duchu i mam lepszy humor
#323
Napisano 27 kwietnia 2010 - 18:32
#324
Napisano 27 kwietnia 2010 - 18:58
Moi tesciowie tez tak zyja od 5 lat , Uklada im sie swietnie , nie kluca sie a ich Milosc nadal trwa takze ja zaczynam wierzyc w zwiazki na odleglosc...
Choc troszke sie martwie jak mina mi te dluuugie 3 miesiace zanim sie zobaczymy...
#325
Napisano 08 maja 2010 - 22:56
#326
Napisano 13 maja 2010 - 11:21
#328
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:00
Mój tak funkcjonuje już prawie 2 lata... w sumie 5,5... więc nie ma rzeczy niemożliwych...?Na krótki czas to na pewno taki związek ma szansę przetrwać ale dłużej nie...
#329
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:06
#330
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:08
Musisz to przeczekać.Powiem Ci, że z czasem łatwiej to znieść. Na początku też mi było bardzo trudno... ale można to ogarnąć.
#331
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:14
[ Dodano: 2010-06-24, 20:18 ]
Ja nie mam możliwośći widzenia mojego męża i mało rozmawiamy przez telefon
#332
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:26
DoczytałamJa nie mam możliwośći widzenia mojego męża i mało rozmawiamy przez telefon
Cóż, nie ma wyjścia, trzeba sobie z tym poradzić. Na długo wyjechał? Czy to na stałe już tak planujecie? Bo w sumie nic o tym nie napisałaś. Długo już czekasz na jakieś rozwiązanie tej sytuacji (pracę dla Ciebie)?
#333
Napisano 24 czerwca 2010 - 19:32
#334
Napisano 25 czerwca 2010 - 09:10
#335
Napisano 15 lipca 2010 - 18:07
#336
Napisano 15 lipca 2010 - 18:21
Często sie zastanawiałam co tam robi itd , mój ojciec też był długo zagranica i opowiadała o facetach co mają żony a tam babki inne tak tam czasem jest
zreszta szczerze mówiać małżenstwo moih rodziców tez odcierpiało na tym wyjezdzie
a miedzy moim facetem a mna tez nie raz dochodziło do zgrzytów , nie było go długo pamiętam że pod koniec sie podłamałam tym wszystkim ...az mnie ciarki przechodza jak wspominam tamten okres mojego życia
#337
Napisano 15 lipca 2010 - 18:45
#338
Napisano 19 lipca 2010 - 11:16
#340
Napisano 21 lipca 2010 - 10:28
Jestem wielka przeciwniczka zwiazkow na odleglosc (choc sama w takim zyje
Dwa miesiace spotykania sie tylko w weekendy i juz zaczelo sie miedzy nami psuc
Czuje sie jak singielka... w tygodniu zyje swoim zyciem, M swoim, w weekendy albo on przyjezdza albo ja.... i coraz trudniej jest nam sie dogadac
Rozne kobiety sa
Jednym to bedzie pasowalo, innym nie...
Ja jestem z tych, ktore potrzebuja mezczyzny przy sobie na codzien.
Po to jest sie razem, aby byc razem.... a nie takie niewiadomo co
Wiadomo - roznie w zyciu sie uklada i czasem los wystawia nas na takie proby - jesli jest to chwilowe to jeszcze OK, ale jesli ma byc to sytuacja trwala, to nie decyduj sie na to
Wczesniej bylam w zwiazku na odleglosc przez dlugie 4 lata
I nie mam zamiaru przechodzic tego po raz drugi
I nikomu tego nie zycze
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Niepodległość Kosowa |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















