Wbrew pozorom banalny temat, ale bardzo ciężki i różne mamy poglądy na ten temat. Kiedyś uważałam, że to nie jest możliwe, żyć z drugą połową na odległość, że jest to ograniczające, ciężkie i męczące..ale od czasu, gdy jestem zakochana, stwierdzam, że nie takie "męczarnie" można znieść dla prawdziwej miłości, jeśli obie strony się kochają...ale czy na dłuższą metę, na lata? Straszna katorga..Jedno, albo drugie powinno się "poświęcić" i być blisko drugiej osoby...
Patrząc na taką sytuacje, gdzie jest rodzina, żona, mąż, dzieci- to rzeczywiście bardzo ciężka sprawa, osobiście uważam, ze rozłąka na kilka miesięcy-ok, ale na lata..? Nie.
Zgadzam się z Wami! Nie wszystko da się zrekompensować pieniędzmi. Miłości i bliskości męża się nie kupi, tak samo nie odkupi się potem za pieniądze straconych lat, kiedy dziecko uczyło się chodzić i mówić, a rodzic tego nie widział, bo zarabiał pieniądze.