Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
450 odpowiedzi w tym temacie

#401 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 23 lutego 2011 - 16:53

maartekkk, wy to jesteście w ogóle ewenementem :P
Ale to tylko dowód na to, że chcieć to móc :mrgreen:
My się wielkimi krokami zbliżamy do siebie, możliwe, że za jakiś miesiąc zamieszkamy razem, choć jeszcze nic nie jest pewne. I co ja zrobię? Misiek 24h/dobę? :lol:

#402 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 lutego 2011 - 18:01

to się zacznie sypać

wiele zalezy od Was. Naprawde jak pisałam wczesniej, mozna byc razem na codzien, a i tak zwiazek sie rozpadnie

że za jakiś miesiąc zamieszkamy razem

czego Wam życze :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#403 Dominika81

Dominika81
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 26 lutego 2011 - 14:38

Sajuri: Aby było jasne:) - mój związek też przetrwał, mieszkamy teraz razem i jest świetnie. Jednak te 3 lata na odległość były niesamowicie trudne i rozstaliśmy się na chwilę w tamtym czasie. Dlatego wierzę w związki na odległość, ale życzę wszystkim, by nie musieli tego doświadczać.

#404 magnoona

magnoona
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 22 lipca 2012 - 11:56

Nas dzielą kontynenty. I coraz gorzej sobie z tym radzę...
Ale miejmy nadzieje, że w lutym już się to zmieni i wreszcie będziemy razem

#405 KasiaKaa

KasiaKaa
  • Użytkownik
  • 60 postów

Napisano 30 lipca 2012 - 09:59

Do niedawna byłam w takim związku, ale już na szczęście mieszkamy razem.

#406 Motylek2903

Motylek2903
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 03 sierpnia 2012 - 14:12

U mnie się nic nie zmieniło a już długo tak żyjemy :-( albo ja jadę i jestem sama albo on, wogóle się nie widzimy raz na pół roku po dwa tygodnie i tak sobie żyjemy od 2009 a zaczęło się tak dziać odkąd jesteśmy po ślubie, teraz ja byłam pół roku i szukałam czegoś dla nas ale nic nie było dla par, przez pół roku byliśmy daleko od siebie ja wróciłam do polski a on znowu pojechał i zostałam sama, ciężkie takie życie bo czasami już nie idzie wytrzymać brakuje wsparcia, przytulenia i miłości bycia razem blisko, bardzo dobrze rozumiem dziewczyny które przechodzą to samo co ja :-(

#407 67Eve

67Eve
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 10 września 2012 - 01:23

W VIII 2009 r. zaangażowałam się w taki związek. Kochaliśmy się bardzo, więc mimo odległości postanowiliśmy spróbować. Widywaliśmy się raz na kilka tygodni. W XII 2011 r., na pół roku przed planowanym wspólnym zamieszkaniem, rozstaliśmy się. Pokonała nas odległość. Ja z braku bliskości i czułości zdradziłam go raz z kimś, kto był na miejscu; zaś mój ukochany poznał inną tam u siebie i zerwał ze mną, by związać się z nią.

#408 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 10 września 2012 - 10:40

Jak dla mnie to takie życie nie ma sensu... Rozumiem rozstać się na chwilę bo ktoś wyjeżdża na szkolenie, delegacje itp., ale żyć tak przez miesiące, lata? W głowie mi się to nie mieści! Ja nie widuje Miska 5 dni i wariuje! Nie wyobrażam siebie w takim związku. Podziwiam tych, którzy są w takiej sytuacji i życzę szczęścia i zaufania bo bez tego to raczej nic nie przetrwa.

#409 Karolina1234

Karolina1234
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 10 września 2012 - 13:43

Związki na odległość to bzdura. Mój facet wyjechał na studja do USA. Rok wytrzymaliśmy.

#410 busia0608

busia0608
  • Użytkownik
  • 298 postów
  • Gadu Gadu:6530726
  • LokalizacjaUK
  • Wzrost:169
  • Włosy:farbowane
  • Stan:odlatuję
  • Partner:D
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 11 września 2012 - 06:03

Jak dla mnie to takie życie nie ma sensu...

dla mnie też, mój D. jak wyjechał to w ciągu roku widzielismy się raz, później przyjechał na wakacje i zabrał mnie ze sobą, i już ponad rok mieszkamy razem, jest cudownie! Nie wyobrażam sobie jakbyśmy nadal mieli tak być ze sobą na odległość jak przez tamten rok!
Dołączona grafika
jesteś już Mój, jestem już Twoja !

#411 diablica91

diablica91
  • Użytkownik
  • 26 postów

Napisano 11 września 2012 - 08:58

Związki na odległość są bez sensu. Jesteś z kimś a jednak jest się samemu, zawsze czegoś, kogoś brakuje i nie ma wtedy tej osoby kiedy się jej potrzebuje. Ciągła nie pewność i strach tak się nie da wytrwać zbyt długo...

#412 Pliska

Pliska
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 13 września 2012 - 13:43

Mi się udało przetrwać w moim związku, choć łatwo nie było. Miałam taki patent, jak mi było gorzej to gadałam z dziewczynami na forum. Z kilkoma z /reklama/ nawet się na żywo spotkałam i kolegujemy się do dziś.

Powiem Wam, że to może być też taki test. Jak się kochacie, to się Wam uda, jak nie - to wszystko legnie w gruzach. ;-)

#413 Sszura

Sszura
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 13 września 2012 - 16:46

Kiedyś jak byłam w związku z "chłopcem" to zostawił mnie jak wyjeżdżał do Stanów na 2 Tygodnie twierdząc, że tęsknota nie da mu żyć. ;D Dodam, że dowiedziałam się tego przez fejsbook'a jak zobaczyłam swój status. Śmieszne. Ale moim zdaniem związki na odległość mają szanse jeżeli zależy tym osobom na sobie i się kochają. :)

#414 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 13 września 2012 - 17:02

Powiem Wam, że to może być też taki test. Jak się kochacie, to się Wam uda, jak nie - to wszystko legnie w gruzach.

A ja się zastanawiam, czy to do końca tak jest. ;-)
Mój obecny związek nigdy nie był związkiem na odległość, więc mogę tylko się domyślać jak to jest.
Moim zdaniem nawet jeśli dwie osoby się kochają, to taki związek może legnąć w gruzach. O tę miłość trzeba dbać, a łatwiej jest to robić mając się na wyciągnięcie ręki. Bo skype i telefon, mimo że bardzo ułatwiają, to nie są w stanie zastąpić zwykłego bycia razem- buziaka w czoło, potrzymania za rękę, kiedy drugiej osobie jest ciężko.
Nie chcę pisać, że taki związek nie ma prawa przetrwać. Nie o to zupełnie mi chodzi. Raczej chciałabym zaznaczyć, że sama miłość to w moich oczach za mało- pewnie nie raz jest ciężko i trzeba bardzo, bardzo się starać. Bardziej niż będąc fizycznie razem. :-)
Stąd mój szacunek i podziw do tych, którym udaje się to rewelacyjnie. I gratulacje! ;-)

Boję się możliwości związku na odległość. Wiem, że się kochamy. Jestem tego pewna, a mimo wszystko taka opcja napawa mnie strachem.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#415 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 13 września 2012 - 17:08

Boję się możliwości związku na odległość. Wiem, że się kochamy. Jestem tego pewna, a mimo wszystko taka opcja napawa mnie strachem.


Aspirynkaaa, bo myślisz logicznie. Kiedyś byłam Marzycielką i Romantyczką i też mi się wydawało, że jak się ludzie kochają to nie ma szans, żeby się nie udało. Ale teraz wiem, że to może się nie udać mimo miłości. Człowiek jest człowiekiem, słabym stworzeniem z wieloma potrzebami emocjonalnymi i naprawdę trzeba wiele siły, żeby taki związek przetrwał.

#416 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 13 września 2012 - 22:14

Od roku mój związek stał się związkiem na odległość. Jak wiecie T praca zmieniła wszystko. Ale u nas w związku nic się nie zmieniło. Dalej mamy w sobie oparcie, jesteśmy dla siebie wszystkim. Oboje wiedzieliśmy, że albo to przetrwamy i to zbliży nas do siebie albo się rozsypie. Nas zbliżyła.
Jest ciężko, bo tęsknota zabija, ale razem wszystko przetrwamy.
Oczywiście najpierw ustaliliśmy, że nasza miłość jest ważniejsza niż jego praca za granicą i jeśli zaczęłoby się psuć między nami to on rezygnuje z pracy i szuka tutaj w domu.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#417 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 14 września 2012 - 00:01

Oczywiście najpierw ustaliliśmy, że nasza miłość jest ważniejsza niż jego praca za granicą i jeśli zaczęłoby się psuć między nami to on rezygnuje z pracy i szuka tutaj w domu.
_________________

No i to jest chyba właśnie to, czego potrzeba jeszcze oprócz miłości. Takie postanowienie, żeby nic nie było ważniejszego od "nas". Żeby zawsze wiedzieć, kiedy jest czas na zrezygnowanie z odległości. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#418 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 września 2012 - 08:04

Ja podobnie jak większość uważam, że taki związki na odległość rzadko kiedy przetrwają próbę czasu.Sama była w tamtym roku świadkiem wraz z znarzeczonym jak byliśmy w Niemczech, jedna babka mężatka w Polsce zostawiła dom męża dzieci i wyjechała za granicę do pracy. Zarzekała się na wszystko że ona nie pije i nie imprezuje to nie w jej stylu. Dzień przed naszym wyjazdem pozostali Polacy ci którzy zostawali urządzili nam impreze pożegnalną. Wystarczyło troche alkoholu (piwa, wódki) aby tamta mężatka która się uważała za taką nieimprezującą i nie pijącą poszła z dużo młodszym facetem do łózka. Dlatego ja wszelkim rozłąkom związkom i małżeństwom na odległość mówie stanowcze nie.

201407101662.png


#419 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 15 września 2012 - 09:49

Ja to kochane wierzę w takie związki na odległość , jak się kogoś na prawdę mocno kocha , ma się wiarę ... nadzieję to można wszystko , ja sama mieszkałam poprzednio w woj . Mazowieckim , a mój ukochany w woj . Lubelskim , i pomimo tego przemierzał dla mnie d koło 200 km :-o , i też myślałam że nie ma to sensu , że nasza miłość nie przetrwa . a jednak uwierzyłam i jesteśmy do dziś razem <zakochany></span> <serduszka></span> , moja ciocia mieszkała pod Gdynią , a jej przyszły mąż w woj . Świętokrzyskimi jak chcieli się zobaczyć to zawsze pociągami do siebie jeździli , i mieszkają pod Poznaniem . :mrgreen:
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#420 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 15 września 2012 - 16:04

Ja tam również wierzę w związki na odległość.
My z mężem bylismy na odległość o ile dobrze pamiętam rok (matko, kiedy to było)
Ja u siebie studiowałam a on w Wawie mieszkał i pracował. Widywaliśmy się raz na miesiąc albo i dwa a za to pisalismy smsy i listy!!! no i wiadomo, dzwonilismy do siebie. Listy oboje mamy do tej pory i fajnie do nich się wraca po tylu latach :->
Wystraczy chcieć i mieć do siebie pełne zaufanie, chociaż wiadomo, i to czasami nie wystarcza.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych