Witam Was,
Mam taki problem. Od października współpracuję z T, którego znam od maja zeszłego roku. T ma 23 lata(ja 21), mamy wspólne hobby(hip hop), od początku się świetnie dogadywaliśmy ze względu na hobby. T. jest świetnym człowiekiem, jeśli chodzi o charakter to też. On i ja jesteśmy w związkach od 4 lat. Mój chłopak jest w moim wieku, studiuje, ale zachowuje się czasami jak dziecko, nie chce myslic o przyszlosci jeszcze. Natomiast T. mysli o przyszlosci, dlatego współpracuje z tą firmą co ja. Ostatnio gadam z T. do 2-3 w nocy, śmiejemy się i gadamy o bzdetach, biznesie czy rapie. Jak jesteśmy w pracy to zdarza się, że mnie wkurza(tak on to uwielbia
ja jego tez zresztą). Nieraz ja mamy przerwę to mnie "dźga" i mnie zaczepia. W pierwszy weekend lipca mamy możliwość jechać na weekend na mazury na szkolenie. Strasznie bym chciała tam jechać ze względu na pracę i cieszę się, że on tam też będzie. Jest ode mnie o 2 lata starszy, super facet, myśli przyszłościowo i ma zajebisty charakter. Ma również wady: jest czasami bezczelny(ale nigdy nie w stosunku do mnie, "skromny" i zbyt pewny siebie. On mnie traktuje jako kumpelkę(nie gada o swojej dziewczynie w rozowach ze mna, ale czasem wspomina o niej), mówi o swoich marzeniach, planach. Czy z obu stron jest to TYLKO przyjaźń?


















