No i o to chodzi. Trzeba żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Rozumiem zarówno tych, którzy czekają z seksem do ślubu, jak i tych, którzy kochają się bez tego sakramentu. To wszystko kwestia wychowania, religii, podejścia do seksu i potrzeb. Ja nie czekałam do ślubu, bo ja z tych niecierpliwychMuszę się odbić od tego i żyć po swojemu, tak jak ja uważam za stosowne.
"Seks - tak ale dopiero po ślubie"
#301
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:16
#302
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:33
To Ci powiem fajnych masz znajomych, bo ja zarówno teraz jak i parę lat wstecz nie zauważyłam takiego zjawiska - sex jest ważny, ale jeśli ktoś go uważa za podstawę związku to mam ochotę wyśmiać go w twarzteraz młodzież jest inna , uwierz mi ... znam jednego który uważa że nie będzie z dziewczyną jak nie jest dobra w łóżku ... znam też innego który mając dziewczyne i tak zaprasza inne na noc
teraz sex w wiekszości związków jest podstawą... jak go nie ma to szukają gdzie indziej.
Kjujik mądrze prawisz
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#303
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:38
to są tylko moi znajomi i nie będę ich odrzucać tylko dlatego że mają takie poglądy... jeśli któraś zgodzi się z którymś być to jej sprawa...To Ci powiem fajnych masz znajomych,
#304
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:42
To rozumiem. Każdy żyje zgodnie ze swoim sumieniem...to są tylko moi znajomi i nie będę ich odrzucać tylko dlatego że mają takie poglądy... jeśli któraś zgodzi się z którymś być to jej sprawa...
JA nawet taką parę znam. I zarówno ze strony chłopaka jak i dziewczyny to decyzja ich obojga z powódek religijnych (są bardzo wierzący). Petting itp. sprawy ok ale "pełny" seks nie. Są ze sobą 2 lata, za rok biorą ślub i wtedy dopiero zaszalejąSą jednak pary z mniejszym temperamentem bądź tak bardzo wierzące, że powstrzymywanie się od współżycia aż do nocy poślubnej jest dla nich naturalne i piękne. Nie widzę w tym nic dziwnego
#305
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:45
I według Ciebie najlepszą metodą na to,żeby jej nie zostawił jest przespanie się z nim?życiowa prawda jest taka: "jak kocha to poczeka".Jesteś tyle czasu z chłopakiem i ja się dziwię że on to wytrzymuje... albo na boku chodzi do innych...
Wisienkowa zapewniam Cię,że gdy już będzie odpowiedni moment poczujesz,że jesteś na to gotowa. Nie rób nic wbrew sobie
i tak przy okazji - temat o pierwszym razie mamy tutaj
#306
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:52
Popieram. Ja dla mojego Narzeczonego byłam tą pierwszą w łóżku i przyznam szczerze, że nie kwapiło Mu się do tego póki nie spróbował razkrowka weź też pod uwagę,że póki facet seksu nie spróbuje to tak naprawdę nie tęskni za tym.
Ale tak patrząc z perspektywy czasu... Ślub to nowy etap w życiu, nowe życie. Po ślubie zaczyna się coś nowego... Ale większość z nas seks przed ślubem już ma, wspólne mieszkanie przed ślubem już jest (u co niektórych) więc... co nowego będzie po ślubie
#307
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:54
no i dla mnie to już kompletny absurd, no bo co? możemy robić wszystko oprócz przerwania błony i wtedy jestem czysta i niewinna> chyba coś tu jest nie tak... albo się decyduje na pełną wstrzemięźliwość seksualną, albo decyduje się na seks przed ślubemI zarówno ze strony chłopaka jak i dziewczyny to decyzja ich obojga z powódek religijnych (są bardzo wierzący). Petting itp. sprawy ok ale "pełny" seks nie
#308
Napisano 17 czerwca 2011 - 21:56
No właśnie ja też tego nie rozumiem. Bo w końcu ona była dotykana TAM przez faceta, on był TAM smyrany na pewnono i dla mnie to już kompletny absurd, no bo co? możemy robić wszystko oprócz przerwania błony i wtedy jestem czysta i niewinna> chyba coś tu jest nie tak... albo się decyduje na pełną wstrzemięźliwość seksualną, albo decyduje się na seks przed ślubem
#309
Napisano 17 czerwca 2011 - 22:05
Dla kościoła penetracja równa się chęci posiadania dzieci. W ogóle to po ślubie powinniśmy się bzykać chyba tylko jeśli chcemy dzieci
Dla mnie to jest jedna z wielu chorych zasad kościoła.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#310
Napisano 17 czerwca 2011 - 22:11
No właśnie dziwne to trochę. Bzykanie przed ślubem jest grzechem, a znowu zabezpieczanie się po ślubie też jest grzechemBo dla kościoła to jest w tym sensie, że dochodzi do zapłodnienia, bo nie zapominajmy, że zdaniem większości kościoła antykoncepcja także jest grzechem, więc nie chodzi chyba o sam fakt seksu o ile zapłodnienia przed ślubem.
Dla kościoła penetracja równa się chęci posiadania dzieci. W ogóle to po ślubie powinniśmy się bzykać chyba tylko jeśli chcemy dzieci
Dla mnie to jest jedna z wielu chorych zasad kościoła.
Jeden z księży, u którego spowiadałam się z seksu zaczął mnie wypytywać o zabezpieczenie... Brałam wtedy tabletki anty ze względów zdrowotnych (torbiel) i zaczął mi gadać, że w ten sposób zabijam nienarodzone dziecko...bla bla bla, czy jestem pewna swojego partnera, czy planujemy ślub i takie tam. I o dziwo nie "zjechał" mnie jak to co niektórzy potrafią
#311
Napisano 18 czerwca 2011 - 00:25
Teraz tego żałuje jak diabli, a co do seksu przed ślubem tak jak zostało to wyżej napisane
to jest każdego sprawa indywidualna. Są tacy którzy się wstrzymują z tym do ślubu i ja osobiście uważam, że to coś pięknego. Będą też tacy którzy będą uważać to za normalne.
I według Ciebie najlepszą metodą na to,żeby jej nie zostawił jest przespanie się z nim?życiowa prawda jest taka: "jak kocha to poczeka"
i ja się pod tym podpisuje. Jeśli facet naprawdę kocha to poczeka z seksem choćby do ślubu. Po tym mozna poznać prawdziwą miłość. Miłość to nie tylko seks. Nie seks jest w tym wszystkim najważniejszy.
#312
Napisano 18 czerwca 2011 - 06:39
Napisałam jedynie (swoje zdanie) że Twoje myslenie mnie dziwi , wrecz szokuje . o
uwazasz że jesli facet wstrzymuje sie z sexem znaczy ze ma inna - dl amnie to chore myslenie ale owszem, masz prawo tak myslen i jak to zaznaczyłas TWOJE ZDANIE . Spoko. TYlko ja rowniez moge napisac ze sie z TYM TWoim zdaniem nie zgadzam .
A pisanie ze moj M. czekal bo on ma 30 lat a dzisiejsza młodziez to wogole tez jest dosc dziecinne. Wiek tu nie ma nic do gadania. KWestia charakteru.Wychowania.
Wisienikowa napisała że jej mama czesto powtarzała iż faceci mysla tylko o jednym. To napewno jakis wpływ miało.
A tak poza tym... masz takie przekonania i ok. Wazne abys sie z nimi dobrze czuła. Nie da sobie wmowic że jestes dziwna bo czekasz. Jesli chcesz poczekac , nie jestes gotowa to wszystko jest ok.
#313
Napisano 18 czerwca 2011 - 07:33
Najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą
krowka - uważam, ze Twoje poglądy są nie na miejscu i trochę nieadekwatne, bo nie można uogólniać. Mam tyle lat co Ty, a jednak nie obracam się w kręgu znajomych, którym w głowie tylko jedno. chociażby mój R. - musiał czekać długo, ale oboje tak zdecydowaliśmy. I nie chodził do innej
Dokładnie - nie ważne czy ktoś ma 19 czy 30 lat.Wiek tu nie ma nic do gadania. KWestia charakteru.Wychowania.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#314
Napisano 18 czerwca 2011 - 10:37
A mnie się podoba postawa Wisienkowej
gdybym miała możliwość cofnięcia się wstecz to nie rozpoczynałabym współzycia przed ślubem.
Ja tutaj nie piszę, ze jej postawa w ogóle mi się nie podoba ale nie podobają mi się co niektóre pobudki ku temu czyli, że nie musi chodzić regularnie do ginekologa, że nie będzie czuła się dzi*ką, że wtedy nic ją przy facecie nie trzyma. Takiego podejścia to ja nie rozumiem... Że chce żyć zgodnie ze swoim sumieniem to OK ale tamte argumenty do mnie nie przemawiają. Ja szanuję osoby czekające z tym do ślubu, sama też mogłabym cofnąć czas ale stało się i już się nie odstanie. Zakazany owoc smakuje najlepiejDla mnie postawa Wisienkowej jest ok,
[ Dodano: 2011-06-18, 11:41 ]
Podpisuję się pod tym. Jak to którąś tutaj napisała, że "jak kocha to poczeka". No chyba, że facetowi chodzi tylko o seks to niestety nie poczeka. niektórzy uznają zasadę "Dajesz doopy czy trzeba z tobą chodzić?"I nie chodził do innej
Zrozum po prostu fakt, że skoro Ty znasz takich ludzi, to nie oznacza, ze wszyscy młodzi ludzie tacy są
I poglądów religijnych do pewnych spraw...KWestia charakteru.Wychowania.
#315
Napisano 19 czerwca 2011 - 14:47
pierwszy-raz-vt247.htm
jak-pogodzic-seks-i-religie-vt3974.htm
edukacja-seksualna-nastolatkow-vt3015.htm
niedojrzalosc-vt1166.htm
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#316
Napisano 19 czerwca 2011 - 15:59
#317
Napisano 25 czerwca 2011 - 15:56
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#318
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:50
Tylko ciężko z tego wybrnąć. Bo z jednej strony wiara, z drugiej seks.
I któraś wspomniała - że nie można patrzeć na siebie jako na nieskalaną. Czemu się nas wierzących czepiacie? Każdy z nas grzeszy. Jeśli jesteśmy w stanie łaski uświęcającej to jest ok. I nie mogę cały czas patrzeć na siebie jako na sekutnicę
#319
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:53
żadna z nas się nie czepiła wiaryCzemu się nas wierzących czepiacie?
Większośc napisała, ze rozumie abstynencję do ślubu z powodu przekonań religijnych.
Nie rozumiemy jak można znudzić się seksem i DLATEGO nie uprawiać go przed ślubem
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#320
Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:54
nie przesadzajmy.że to chore niestety
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Baleriny czy mokasyny |
|
|
|
Terminale płatnicze |
|
|
|
Wypalenie zawodowe |
|
|
|
Krasnale, fontanny i inne ozdoby ogrodowe |
|
|
|
Audyt energetyczny - co to takiego? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
















