W jakim wieku przeżyłyście swój pierwszy raz? Po jakim czasie bycia z facetem? czy to było z obecnym partnerem? Zaplanowane czy spontaniczne?
Miałam 19 lat, byłam na wakacjach w Tunezji i tam był taki przystojny Arab, pracował w ochronie hotelu...zauroczyliśmy się sobą bardzo, spędzaliśmy razem całe wieczory i noce....i tak wyszło...nieplanowanie, spontanicznie...
przyjaciółka wiele razy pytała czy nie żałuję? bo się prawie nie znaliśmy? bo romans się skończył po 2 tygodniach moim powrotem do Polski? bo już go nigdy nie zobaczę? i zawsze odpowiedź była jedna: NIE. wtedy byłam b. szczęśliwa i tego właśnie chciałam. oczywiście było zabezpieczenie, co by nie narazić się na ciążę i żadną chorobę. i już.
a z Marcinem pierwszy raz przeżyliśmy po 2 miesiącach znajomości na wakacjach w Łebie bardzo tego oboje chcieliśmy nie napiszę, że było cudnie, bo cudnie to jest teraz, kiedy już się bardzo dobrze znamy i nie wstydzimy
ale powiedzmy, że było ok
Ja tez mialam 19 lat. Z tamtym facetem bylam 2,5 roku. To bylo przemyslane i po czesci zaplanowane. Bylo to dla mnie wazne, ale zadnych specjalnych doznan nie bylo wiadomo jak to za pierwszym razem. Teraz nie jestem juz z tamtym, i z moim obecnym facetem bylo to po 9 m-cach bycia ze soba. I jest rewelacyjnie.
Mój pierwszy raz był w noc sylwestrową 2000/2001. Miałam 19 lat i 4 miesięcny staż z moim ówczesnym chłpakiem. Chyba wtedy bardziej przejmowałam się tym, ze to mój pierwszy raz, a nie skupiałam sie na doznaniach...
Pierwszy raz z Gumisiem był w Walentynki, po niecałych 2 miesiącach znajomości. To było całkiem spontaniczne i nieplanowane. Poniosła nas atmosfera tego dnia
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 369 dni temu Posty: 3846
Profil:
Wysłany: 2007-06-15, 12:57
No to ja mialam 18 lat, po dwoch tygodniach od spotykania sie z obecnym Misiem
Wczesniej mialam juz parenascie sytuacji w ktorych moglam TO zrobic z wczesniejszymi chlopcami ale nie czulam chyba tego czegos pomimo, ze z jednym z nich spotykalam sie dlugo
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 536 dni temu Posty: 2840 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-15, 16:08
U mnie za to jest sytuacja dziwna...bo ja w zasadzie to nie wiem kiedy mogę uznać, że był ten pierwszy raz... Za to wiem przynajmniej, że to było z moim obecnym skarbem A czemu tak dziwnie? a no bo mieliśmy trochę problemów z tym, że to był ten mój pierwszy raz i było kilka prób, które zaczęły się jakoś gdy miałam 20 lat i rok stażu z moim skarbem i tak psychicznie to mogę uznać, że już wtedy był mój pierwszy raz, zaś fizycznie to nie wiem w zasadzie
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 355 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-06-16, 15:50
no ja miałam jeszcze 17 lat najmłodsza miedzy wami
byłam z G 9 mies... i tak nas naszło... i jestem z nim do dzisiaj... no jak to pierwszy raz to nie był idealny... teraz to jest seksik
chyba nigdy nie jest...jakoś nie chce mi się wierzyć dziewczynom, które opowiadają, że ten pierwszy raz był cudowny, niesamowity itd. nie ma zbyt wielkiej szansy, żeby tak było. ludzie nie znają wtedy jeszcze swoich ciał, nie znają swoich potrzeb. dopiero po czasie to jest TO
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 536 dni temu Posty: 2840 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-16, 23:43
Madzia81 napisał/a:
jakoś nie chce mi się wierzyć dziewczynom, które opowiadają, że ten pierwszy raz był cudowny, niesamowity itd.
też tak mi się wydaje no ale dla niektórych może był cudowny ze względu na to, że przezyły to bardzo emocjonalnie nie wiadomo
A tak jeszcze co do pierwszego razu... Jakie jest Wasze zdanie na temat "zaplanowanego" pierwszego razu? Bo widzę jednak, że u większości to był taki spontan Ja nie wyobrażam sobie takiego dokładnego planowania: to będzie tego dnia, o tej porze i będziemy się kochać w takiej pozycji. Tylko niepotrzebny stres. Wiadomo, że spodziewając się , można trochę poczytać na ten temat, żeby wiedzieć jakie pozycje na pierwszy raz są najlepsze i w ogóle, jakie moga wystąpić ewentualne problemy, ale tak żeby wszyściutko dokładnie zaplanować ja bym tak nie chciała
Jakie jest Wasze zdanie na temat "zaplanowanego" pierwszego razu?
nie podoba mi się to w ogóle. niektóre dziewczyny wszystko sobie starają zaplanować: jaką włączyć muzykę, jak się ubrać, od czego zacząć....a potem tylko stres, bo a nuż coś pójdzie niezgodnie z planem. nigdy nie chciałam planować, i nigdy takich rzeczy nie planowałam i tak mi z tym dobrze
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 355 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-06-17, 20:13
tez nie wierze ze ktoś miał idealny pierwszy raz.. no ja sie kiedyś z panna "kłóciłam" bo mi mówiła ze miała idealny - jak z bajki... to co teraz jest ?
Kociak napisał/a:
Jakie jest Wasze zdanie na temat "zaplanowanego" pierwszego razu?
ponoć to co jest zaplanowane czasami może być klapa... ja nie planowałam i nie żałuje niczego
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-06-18, 23:17
ja swoj 1 raz przeżyłam gdy stukneło mi 18 wiosenek obiecalam sobie ze nie zrobie tego wczesniej i wytrwałam byly wakacje a chlopaka znałam jakies 2 tygodnie :Pzeby bylo zabawniej to 1 dnia znajomosci poprosił mnie o chodzenie a ja sie zgodziłam taka mała spontana bylismy potem ze soba jeszcze jakies 2 miesiace taka wakacyjna miłosc. Fajerwerków nie widziałam ale zle nie było teraz czekam na swoj 1 raz z facetem ktorego kocham chyba od zawsze ale dopiero 2 lata temu to zrozumialam i tym razem nie mowie o sexie tylko pocałunku
teraz czekam na swoj 1 raz z facetem ktorego kocham chyba od zawsze ale dopiero 2 lata temu to zrozumialam i tym razem nie mowie o sexie tylko pocałunku
Monia, czyżbym się domyślała o kogo chodzi ?? haha
teraz czekam na swoj 1 raz z facetem ktorego kocham chyba od zawsze ale dopiero 2 lata temu to zrozumialam i tym razem nie mowie o sexie tylko pocałunku
hmmmm....podrażniłaś moją ciekawość
może zdradzisz coś więcej
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-06-19, 13:37
Magdaru hihihi jasne ze tak o Ashramka mi chodzi mojego najlepszego przyjaciela tylko ze to troszke (troszke baaardzo ) skomplikowana sytuacja jest i ciezko jest nam obydwojgu 1 krok zrobic
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum