Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

"Seks - tak ale dopiero po ślubie"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
363 odpowiedzi w tym temacie

#301 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:16

Muszę się odbić od tego i żyć po swojemu, tak jak ja uważam za stosowne.

No i o to chodzi. Trzeba żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Rozumiem zarówno tych, którzy czekają z seksem do ślubu, jak i tych, którzy kochają się bez tego sakramentu. To wszystko kwestia wychowania, religii, podejścia do seksu i potrzeb. Ja nie czekałam do ślubu, bo ja z tych niecierpliwych :-P zakochałam się, chciałam być z moim mężczyzną jak najbliżej, pragnęłam tego i wiedziałam, że nie wytrzymam do ślubu. Są jednak pary z mniejszym temperamentem bądź tak bardzo wierzące, że powstrzymywanie się od współżycia aż do nocy poślubnej jest dla nich naturalne i piękne. Nie widzę w tym nic dziwnego ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#302 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:33

teraz młodzież jest inna , uwierz mi ... znam jednego który uważa że nie będzie z dziewczyną jak nie jest dobra w łóżku ... znam też innego który mając dziewczyne i tak zaprasza inne na noc ;) teraz sex w wiekszości związków jest podstawą... jak go nie ma to szukają gdzie indziej.

To Ci powiem fajnych masz znajomych, bo ja zarówno teraz jak i parę lat wstecz nie zauważyłam takiego zjawiska - sex jest ważny, ale jeśli ktoś go uważa za podstawę związku to mam ochotę wyśmiać go w twarz :lol:

Kjujik mądrze prawisz <ookk></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#303 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:38

To Ci powiem fajnych masz znajomych,

to są tylko moi znajomi i nie będę ich odrzucać tylko dlatego że mają takie poglądy... jeśli któraś zgodzi się z którymś być to jej sprawa...

#304 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:42

to są tylko moi znajomi i nie będę ich odrzucać tylko dlatego że mają takie poglądy... jeśli któraś zgodzi się z którymś być to jej sprawa...

To rozumiem. Każdy żyje zgodnie ze swoim sumieniem...

Są jednak pary z mniejszym temperamentem bądź tak bardzo wierzące, że powstrzymywanie się od współżycia aż do nocy poślubnej jest dla nich naturalne i piękne. Nie widzę w tym nic dziwnego

JA nawet taką parę znam. I zarówno ze strony chłopaka jak i dziewczyny to decyzja ich obojga z powódek religijnych (są bardzo wierzący). Petting itp. sprawy ok ale "pełny" seks nie. Są ze sobą 2 lata, za rok biorą ślub i wtedy dopiero zaszaleją :lol:

#305 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:45

krowka weź też pod uwagę,że póki facet seksu nie spróbuje to tak naprawdę nie tęskni za tym.

Jesteś tyle czasu z chłopakiem i ja się dziwię że on to wytrzymuje... albo na boku chodzi do innych...

I według Ciebie najlepszą metodą na to,żeby jej nie zostawił jest przespanie się z nim?życiowa prawda jest taka: "jak kocha to poczeka".


Wisienkowa zapewniam Cię,że gdy już będzie odpowiedni moment poczujesz,że jesteś na to gotowa. Nie rób nic wbrew sobie :-)


i tak przy okazji - temat o pierwszym razie mamy tutaj :arrow: http://babskiswiat.n...y-raz-vt247.htm
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#306 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:52

krowka weź też pod uwagę,że póki facet seksu nie spróbuje to tak naprawdę nie tęskni za tym.

Popieram. Ja dla mojego Narzeczonego byłam tą pierwszą w łóżku i przyznam szczerze, że nie kwapiło Mu się do tego póki nie spróbował raz ;-)

Ale tak patrząc z perspektywy czasu... Ślub to nowy etap w życiu, nowe życie. Po ślubie zaczyna się coś nowego... Ale większość z nas seks przed ślubem już ma, wspólne mieszkanie przed ślubem już jest (u co niektórych) więc... co nowego będzie po ślubie :-P ? Wiem, ze głupie pytanie :lol:

#307 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:54

I zarówno ze strony chłopaka jak i dziewczyny to decyzja ich obojga z powódek religijnych (są bardzo wierzący). Petting itp. sprawy ok ale "pełny" seks nie

no i dla mnie to już kompletny absurd, no bo co? możemy robić wszystko oprócz przerwania błony i wtedy jestem czysta i niewinna> chyba coś tu jest nie tak... albo się decyduje na pełną wstrzemięźliwość seksualną, albo decyduje się na seks przed ślubem <bezradny></span>

#308 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 czerwca 2011 - 21:56

no i dla mnie to już kompletny absurd, no bo co? możemy robić wszystko oprócz przerwania błony i wtedy jestem czysta i niewinna> chyba coś tu jest nie tak... albo się decyduje na pełną wstrzemięźliwość seksualną, albo decyduje się na seks przed ślubem

No właśnie ja też tego nie rozumiem. Bo w końcu ona była dotykana TAM przez faceta, on był TAM smyrany na pewno ;-) więc to już raczej nie jest "czystość przed ślubem" :-P

#309 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 czerwca 2011 - 22:05

Bo dla kościoła to jest w tym sensie, że dochodzi do zapłodnienia, bo nie zapominajmy, że zdaniem większości kościoła antykoncepcja także jest grzechem, więc nie chodzi chyba o sam fakt seksu o ile zapłodnienia przed ślubem.
Dla kościoła penetracja równa się chęci posiadania dzieci. W ogóle to po ślubie powinniśmy się bzykać chyba tylko jeśli chcemy dzieci <bezradny></span>
Dla mnie to jest jedna z wielu chorych zasad kościoła.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#310 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 czerwca 2011 - 22:11

Bo dla kościoła to jest w tym sensie, że dochodzi do zapłodnienia, bo nie zapominajmy, że zdaniem większości kościoła antykoncepcja także jest grzechem, więc nie chodzi chyba o sam fakt seksu o ile zapłodnienia przed ślubem.
Dla kościoła penetracja równa się chęci posiadania dzieci. W ogóle to po ślubie powinniśmy się bzykać chyba tylko jeśli chcemy dzieci <bezradny></span>
Dla mnie to jest jedna z wielu chorych zasad kościoła.

No właśnie dziwne to trochę. Bzykanie przed ślubem jest grzechem, a znowu zabezpieczanie się po ślubie też jest grzechem <bezradny></span> . I bądź tu, człeku, mądry.

Jeden z księży, u którego spowiadałam się z seksu zaczął mnie wypytywać o zabezpieczenie... Brałam wtedy tabletki anty ze względów zdrowotnych (torbiel) i zaczął mi gadać, że w ten sposób zabijam nienarodzone dziecko...bla bla bla, czy jestem pewna swojego partnera, czy planujemy ślub i takie tam. I o dziwo nie "zjechał" mnie jak to co niektórzy potrafią :roll: . I co "najlepsze" podczas tej spowiedzi było? Mianowicie fakt, że na inne grzechy uwagi już dalej nie zwrócił tylko wciąż pytał o ten mój seks przedmałżeński...

#311 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 18 czerwca 2011 - 00:25

A mnie się podoba postawa Wisienkowej <bravoo></span> gdybym miała możliwość cofnięcia się wstecz to nie rozpoczynałabym współzycia przed ślubem.
Teraz tego żałuje jak diabli, a co do seksu przed ślubem tak jak zostało to wyżej napisane
to jest każdego sprawa indywidualna. Są tacy którzy się wstrzymują z tym do ślubu i ja osobiście uważam, że to coś pięknego. Będą też tacy którzy będą uważać to za normalne.

I według Ciebie najlepszą metodą na to,żeby jej nie zostawił jest przespanie się z nim?życiowa prawda jest taka: "jak kocha to poczeka"


i ja się pod tym podpisuje. Jeśli facet naprawdę kocha to poczeka z seksem choćby do ślubu. Po tym mozna poznać prawdziwą miłość. Miłość to nie tylko seks. Nie seks jest w tym wszystkim najważniejszy.

201407101662.png


#312 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 18 czerwca 2011 - 06:39

Krowka zagalopowałas sie ( znowu ). Niczym Cie nie obraziłam wiec nie wpadaj w panike. :-/
Napisałam jedynie (swoje zdanie) że Twoje myslenie mnie dziwi , wrecz szokuje . o
uwazasz że jesli facet wstrzymuje sie z sexem znaczy ze ma inna - dl amnie to chore myslenie ale owszem, masz prawo tak myslen i jak to zaznaczyłas TWOJE ZDANIE . Spoko. TYlko ja rowniez moge napisac ze sie z TYM TWoim zdaniem nie zgadzam .
A pisanie ze moj M. czekal bo on ma 30 lat a dzisiejsza młodziez to wogole tez jest dosc dziecinne. Wiek tu nie ma nic do gadania. KWestia charakteru.Wychowania.




Wisienikowa napisała że jej mama czesto powtarzała iż faceci mysla tylko o jednym. To napewno jakis wpływ miało.
A tak poza tym... masz takie przekonania i ok. Wazne abys sie z nimi dobrze czuła. Nie da sobie wmowic że jestes dziwna bo czekasz. Jesli chcesz poczekac , nie jestes gotowa to wszystko jest ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#313 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 czerwca 2011 - 07:33

Dla mnie postawa Wisienkowej jest ok, ale decyzja ta została podjęta z dziwnych pobudek - wszystkie już zostały zauważone - chodzenie do gina itd.
Najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą ;)

krowka - uważam, ze Twoje poglądy są nie na miejscu i trochę nieadekwatne, bo nie można uogólniać. Mam tyle lat co Ty, a jednak nie obracam się w kręgu znajomych, którym w głowie tylko jedno. chociażby mój R. - musiał czekać długo, ale oboje tak zdecydowaliśmy. I nie chodził do innej :roll: Zrozum po prostu fakt, że skoro Ty znasz takich ludzi, to nie oznacza, ze wszyscy młodzi ludzie tacy są <bezradny></span>

Wiek tu nie ma nic do gadania. KWestia charakteru.Wychowania.

Dokładnie - nie ważne czy ktoś ma 19 czy 30 lat.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#314 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 18 czerwca 2011 - 10:37

A mnie się podoba postawa Wisienkowej <bravoo></span> gdybym miała możliwość cofnięcia się wstecz to nie rozpoczynałabym współzycia przed ślubem.

Dla mnie postawa Wisienkowej jest ok,

Ja tutaj nie piszę, ze jej postawa w ogóle mi się nie podoba ale nie podobają mi się co niektóre pobudki ku temu czyli, że nie musi chodzić regularnie do ginekologa, że nie będzie czuła się dzi*ką, że wtedy nic ją przy facecie nie trzyma. Takiego podejścia to ja nie rozumiem... Że chce żyć zgodnie ze swoim sumieniem to OK ale tamte argumenty do mnie nie przemawiają. Ja szanuję osoby czekające z tym do ślubu, sama też mogłabym cofnąć czas ale stało się i już się nie odstanie. Zakazany owoc smakuje najlepiej ;-)

[ Dodano: 2011-06-18, 11:41 ]

I nie chodził do innej :roll: Zrozum po prostu fakt, że skoro Ty znasz takich ludzi, to nie oznacza, ze wszyscy młodzi ludzie tacy są

Podpisuję się pod tym. Jak to którąś tutaj napisała, że "jak kocha to poczeka". No chyba, że facetowi chodzi tylko o seks to niestety nie poczeka. niektórzy uznają zasadę "Dajesz doopy czy trzeba z tobą chodzić?" <bezradny></span>

KWestia charakteru.Wychowania.

I poglądów religijnych do pewnych spraw...

#315 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 19 czerwca 2011 - 14:47

Schodzicie z tematu! Część postów przeniosłam. Natomiast na dyskusje o łączeniu wiary z seksem, pierwszym razie czy inne podobne, są oddzielne wątki.

pierwszy-raz-vt247.htm
jak-pogodzic-seks-i-religie-vt3974.htm
edukacja-seksualna-nastolatkow-vt3015.htm
niedojrzalosc-vt1166.htm

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#316 aneczka89

aneczka89
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 19 czerwca 2011 - 15:59

Ja nie żałuje, że zdecydowałam się na seks przed ślubem. Wiem, że mój narzeczony jest właśnie tym jedynym i nie ma dla mnie różnicy czy czekalibyśmy do ślubu czy nie. Dla mnie to jest jeden ze sposobów okazywania sobie uczuć...

#317 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 czerwca 2011 - 15:56

mlodych ludzi, ktorzy czekaja do slubu czasem sie znajdzie, ale malo kiedy ludzie ktorzy zaczeli przygode z sexem decyduja sie na czekanie. czesto nawet osoby deklarujace , ze powinno sie powstrzymywac od sexu ze wzgledu na wiare.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#318 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:50

Ja rozumiem monię66... To znaczy... jestem w podobnej sytuacji, podobnie to widzę, ale uważam że to chore niestety <bezradny></span>

Tylko ciężko z tego wybrnąć. Bo z jednej strony wiara, z drugiej seks. ;)

I któraś wspomniała - że nie można patrzeć na siebie jako na nieskalaną. Czemu się nas wierzących czepiacie? Każdy z nas grzeszy. Jeśli jesteśmy w stanie łaski uświęcającej to jest ok. I nie mogę cały czas patrzeć na siebie jako na sekutnicę :roll:

#319 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:53

Czemu się nas wierzących czepiacie?

żadna z nas się nie czepiła wiary
Większośc napisała, ze rozumie abstynencję do ślubu z powodu przekonań religijnych.
Nie rozumiemy jak można znudzić się seksem i DLATEGO nie uprawiać go przed ślubem :P głupi powód. Zresztą przed ślubem jest się ze sobą raczej kilka lat, a potem kilkadziesiąt, to co to za różnica parę w tą czy w tą? <hepi1></span>

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#320 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 26 kwietnia 2012 - 18:54

że to chore niestety

nie przesadzajmy. ;) raczej niezrozumiałe - dla mnie - ze sex 4 razy w tyg. moze sie znudzic. Jesli sytuacja odpowiada Moni i jej partnerowi - to wszystko gra.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych