Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#821 Bart0

Bart0
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 27 sierpnia 2012 - 18:17

Były przeprosiny i parę miłych słów. W tej chwili jest w Niemczech. Za parę dni wraca.

#822 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 27 sierpnia 2012 - 19:54

Bart0, No i fajnie :-D Obyście jak najdłużej w takich relacjach żyli :-P

#823 Bart0

Bart0
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 27 sierpnia 2012 - 20:32

Malwitka, to chyba miała być ironia, prawda ? ;-)

Tu już nie chodzi o związek, ale o koleżeństwo/przyjażń... Przecież to nic wielkiego.

#824 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 08:03

Ja mam problem z byłą dziewczyną mojego chłopaka. Byli razem 5 lat w tym 2 razem mieszkali. Ona z nim zerwała bo jak sie okazało zdradzała go na prawo i lewo i potem nawet sama mu wszystko prosto w oczy opowiadała. Zerwała z nim rok temu a my jesteśmy razem od stycznia. Problem tkwi w tym, że ona ciagle do niego wydzwania żeby jej zrobił to i tamto i siamto. Żeby przyjechał po nią do pracy, żeby pożyczył jej kase, walizke itp itd mogę wymieniać w nieskończoność. Na początku robił wszystko tak jak mu kazała bo jak sam powiedział nie mógł o niej zapomnieć. Dopiero jak zaczął ze mną być to uciął z nią kontakt i laska dostała jeszcze większej ,,padaki". Ciągle do niego wydzwaniała po coś i oczywiście były kłótnie między nami przez to... Praktycznie od lutego do lipca nie kontaktował się z nią bo zmienił nr ale niestety ona zdobyła jego nowy numer i jest to samo :/ Najgorsze w tym wszystkim jest, że nagle mój luby stwierdził, że czemu w sumie on nie może z nią mieć kontaktu skoro nic złego nie robi... Z tym, że laska jest wredna i cwana i tylko chce nam namieszać a on nagle twierdzi, że ona nic złego w sumie nie robi tylko czasem pomocy potrzebuje .... Dodatkowo ona mu wmawia, że i tak ze mną długo nie będzie bo o niej nigdy nie zapomni, a sama do niego nigdy już nie wróci :/ Pomimo, iż prosiłam mojego żeby nie odbierał od niej czy coś i zrobił to dla mnie to on stwierdził, że i tak dla mnie dużo robi a to nie jest nic złego ...
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#825 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 08:32

Kala1702, nie rozumiem Twojego faceta... Jeśli faktycznie widzi, że była chce namieszac w Waszym związku i nic z tym nie robi, to dupa z niego nie facet...
Może on coś do niej czuje, albo po prostu jest na tyle ciemny, że nie widzi o co chodzi jego byłej.

#826 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 08:33

Kala1702,ja bym szczerze wygarnęła tej dziewczynie,że jeśli jest taka nieporadna,niech szuka pomocy u kogoś innego a nie u ,,mojego chłopaka''.Przecież chyba ma, także innych znajomych.Nie zniosłabym tego,by mieszała w moim związku.

Pomimo, iż prosiłam mojego żeby nie odbierał od niej czy coś i zrobił to dla mnie to on stwierdził, że i tak dla mnie dużo robi a to nie jest nic złego ...

Skoro chłopak nie liczy się z Twoim zdaniem,to nic nie mam do dodania,po za tym,że szczerze zastanowiłabym się nad tym czy rzeczywiście mocno zależy mu na Tobie.

#827 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 08:49

On twierdzi, że ja już jestem przewrażliwiona na tym punkcie... Ona ma teraz kogoś i dlatego mój uważa, że tym razem nie chce nas rozdzielić i niepotrzebnie robie afere...
Oczywiście zapewnia mnie, że nic złego nie robi i nie mam żadnych powodów do obaw...Ale niestety ja chyba tego nie zniose i będe musiała mu postawić ultimatum ....
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#828 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 09:01

On twierdzi, że ja już jestem przewrażliwiona na tym punkcie... Ona ma teraz kogoś i dlatego mój uważa, że tym razem nie chce nas rozdzielić i niepotrzebnie robie afere...
Oczywiście zapewnia mnie, że nic złego nie robi i nie mam żadnych powodów do obaw...Ale niestety ja chyba tego nie zniose i będe musiała mu postawić ultimatum ....


Może rzeczywiście warto uwierzyć w jego zapewnienia,ale mimo wszystko trzymać rękę na pulsie i jednak mieć oko na nią.Wiem,że zaufanie w związku to podstawa,jednak jeśli dziewczyna jest przebiegła i cwana,to może coś kombinować,a Twoj partner tego nie zauważa. ;-)

#829 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 28 sierpnia 2012 - 19:57

A może pogadaj z jej facetem... Jemu też to nie przeszkadza, że jej były go tak wyręcza?

A ten Twój Pan tak szczerze to mógłby się ogarnąć, bo skoro jest z Tobą to jest z Tobą :!: Bardzoooo drażnią mnie tacy Panowie... Niestety takich nie brakuje :evil: Może Twój partner powinien otworzyć jakąś fundację pod nazwą "Pomagamy byłym laską" <bezradny></span> :?: Albo niech się u niej zatrudni jako sprzątaczka :?: Ja bym tego tak nie zostawiła i pierwsze co Ci radze to pogadaj z nim, bo najwyraźniej Cię nie szanuje i manipuluje Tobą i ma gdzieś Twoje zdanie i uczucia...

Może troche za ostro do tego podchodze, ale ja lubie konkrety, a nie jakieś zabawy w ciuciu babkę

#830 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 29 sierpnia 2012 - 09:10

Z tą fundacją mnie rozbawiłaś :D W sumie to troche sie gubię już w tej sytuacji bo przez cały czas bycia razem było okej, nie kontaktował się z nią itp. a teraz od miesiąca twierdzi, że to nic złego :/ Wczoraj z nim gadałam chwile na ten temat to stwierdził, że jestem zazdrośnicą bez powodu...
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#831 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 29 sierpnia 2012 - 09:44

Kala1702, a ja bym powiedziała mu tylko jedno krótkie zdanie tak jak ucze swojego D. zanim coś zrobi lub powie... "postaw się teraz na moim miejscu i bądź teraz mną co byś pomyślał jak byś się poczuł " i krótka piłka... on wtedy rozmyśla i daje mi odpowiedź... często taką jaką ja oczekuję i dokładnie czuje się tak samo jak ja w danym momencie...Więc jeżeli masz rozumnego faceta to będzie potrafił tak zrobić a jeżeli nadal będzie mówił że on nic złego nie robi to niestety... Bo ciekawe jak on by się czuł jak byś ty latała do byłego bo on potrzebuje ciągle w czymś pomocy...a tak poza tym ta jego była to jak pies ogrodnika...

#832 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 29 sierpnia 2012 - 13:09

Kala1702,

"postaw się teraz na moim miejscu i bądź teraz mną co byś pomyślał jak byś się poczuł "


To samo chciałam Ci napisać ;-) Albo wyskocz z tekstem, że Twój były poprosił Cię o spotkanie, bo mam problem w zakupie czegoś i chciałby żebyś mu pomogła...
Ogólnie to takie odbijanie piłeczki wg mnie za wiele nie zmieni, ale chociaż to będzie mała zemsta, niech wie jak się czujesz. A jeśli nie potrafi tego zrozumieć i puknąć się w główke to na mój rozum jest coś z nim nie halo, tzn. mam na mysli to, że musi coś do niej czuć skoro tak za nią lata <bezradny></span>

#833 kasienka22

kasienka22
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 29 sierpnia 2012 - 14:56

A moze sprobuj z nim konkretnie stanowczo i ostatecznie zalatwic ta sprawe. Powiedz ze nie masz zamiaru sie z nim dzielic i nie zyczysz sobie takiego jego zachowania bo to lekcewazenie ciebie. Postaw mu ultimatum: niech zerwie z ta "zyczliwoscia" dla bylej bo ty nie mozesz tego zniesc i czujesz ze to niszczy wasz zwiazek albo niech zerwie z toba :?: . Jesli on to znowu zlekcewazy i uzna cie za histeryczke i zazdrosnice to wiadomo co wybral... <bezradny></span>

#834 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 29 sierpnia 2012 - 21:07

Postawiłam ultimatum i od razu usłyszałam ze sto razy przepraszam. Stwierdził że nie zdawał sobie sprawy z tego że tak to przeżywam no i obiecał, że będzie ją ignorował jak wcześniej. Więc mam nadzieję, że będzie dobrze :)
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#835 kasienka22

kasienka22
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 09 września 2012 - 14:08

Kala1702, No widzisz z facetami to jednak trzeba wprost i stanowczo ;-)

#836 bellciak

bellciak
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 16 września 2012 - 23:35

Poznałam chłopaka przez internet. Spotkaliśmy się już 3 razy, a piszemy ze sobą codziennie od ponad miesiąca. Nie potrafię powiedzie, czy zaiskrzyło. Po niecałych 10 min na pierwszy spotkaniu już się przytulaliśmy. Później doszło do pocałunku. Podoba mi się to bardzo. Na kolejnych doszło do gorętszych pieszczot. Oboje tego chcemy. On bardzo, ja chcę mimo, że dla mnie to za szybko się dzieje. Fajnie nam się rozmawia, przekomarzamy się, mamy silne osobowości. On chce już czegoś więcej, a ja mam opory, bo jestem wobec niego podejrzliwa. Gdy się zapędzi z pieszczotami mówie mu o tym, a on wtedy hamuje. Sam już doszedł do wniosku, że przegina, ale mimo wszystko wciąż jest obok (blisko mnie). Chce tez żeby wszystko szło powoli. On niechętnie ale się na to zgadza, szanuje mnie bardzo, szanuje mój czas, martwi się o mnie, codziennie pierwszy pisze. Nie jestem przyzwyczajona nawet do pieszczot, a on sprawił, że to pokochałam. Wiem,że jest mnóstwo takich związków, co powstało w ten sposób i są trwałe, jednak mimo wszystko mam opory czy w to inwestować.

#837 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 17 września 2012 - 10:36

bellciak, Jak dla mnie to trochę za wcześnie na takie zbliżenia... Poznaj go, daj Wam czas i dopiero pozwól sobie na igraszki łóżkowe. Pamiętaj, że nie jesteśmy rzeczami, którymi można się bawić i wykorzystywać dla własnych potrzeb. Na razie jest fajnie itd., ale ja bym się wstrzymała, za bardzo podejrzane są jego posunięcia. A może tylko o to mu chodzi? Tego właśnie do końca nie wiesz... Wrzuć na luz, jeśli On jest w stanie jeszcze poczekać to oznaka, że szanuje Ciebie i Twoje zdanie.

#838 aniama87

aniama87
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 17 września 2012 - 11:05

Dokładnie, skoro czeka to znaczy, że Cię szanuje. Może warto z nim o tym pogadać,powiedz, że nie chcesz się spieszyć. Zależy CI i chcesz, żeby to powoli się rozwijało. Powinien zrozumieć.

#839 bellciak

bellciak
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 17 września 2012 - 12:01

Walkujemy caly czas ten temat wlasciwie. Jest zdania zdby nic nie planwac, ze szmo wsxystko przyjdzie w pore i chce czekac. Powiedzialam mu ze jak mu nie pasuje take czekanie nech poszuka lateiejszej. Odpowiedzial ze mowie glupoty i ze sama bym tego nie chciala.

#840 bacha20

bacha20
  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 06 października 2012 - 14:09

[quote name="bellciak"], proponuje z tym zaczekać:) Mojego M. sama poznałam przez internet. Uważam, że powinnaś z nim porozmawać na spokojnie powiedzieć dlaczego chcesz zaczekać. A gdy już bedziesz gotowa to wtedy poczujesz odpowiedni moment. A jemu naprawde na Tobie zależy to poczeka i zrozumie:))
"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu"





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych