Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduchy marcowe 2014


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
451 odpowiedzi w tym temacie

#321 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 24 marca 2014 - 06:29

No i jestem...bardzo dziękuję za przemiłe słowa,kocham was ,normalnie kocham.Witam w poniedziałek! :-D

No i po tym jak policzek przestał już piec postanowiłam z całego zdarzenia wyciągnąć pozytywne wnioski,przekułam calą złą energię na dobrą i jest już ok <ookk> ...naczytałam się Dale-go Carnegie ,,Jak przestać się martwić i zacząć żyć" <lol> ...to mój elementarz.,polecam tę i inne pozycje tego autora.

 

MYŚL I DZIAŁAJ RADOŚNIE A BĘDZIESZ RADOSNY!...to moje motto. <jupi>

 

Pan mąż...tak,tak...nadal będę tak o nim pisać...nie jest to wynikiem tresury a wyrazem najwyższego szacunku i podziwu dla męża...otóż pan mąż...po zakończonych pracach działkowych ,,zalogował się" do życia w rodzinie...focha odstawiłam na bok...teściowa dzwoniła i poparła moje fochy i dostało się panu mężowi za to,że nie uzgadnia swoich planów ze mną...cóż za zmiana?Do następnego razu...hehehe ;>

No i wrócił chory...przewiało biedaczka na działce i się rozłożył ale rano do pracy pojechał. 8-)

 

A mnie się katar i kichanie dostało w prezencie zamiast pójścia do łóżka i 2stów...o ja biedna. :-x

 

Mam plan na dziś...praca na działce ale za oknem jakaś ta pogoda niewyraźna...oby tylko nie padało.

 

Widzę,że Wasze Połówki też czasem ,,szwankują" i fochy odstawiają o nic...e tam,mężczyźni... <olaboga>

 

Jak pięknie jest być rano w domku,pić pyszną kawkę i przeglądać forum.

 

Miłego dnia kochani! <sun>

 

P.S.

@89kasienka89...i tobie też dzięki!


Użytkownik gogi edytował ten post 24 marca 2014 - 06:31


#322 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 24 marca 2014 - 06:47

@gogi, daj sobie spokój z jakimś durnym komentarzem. Masz pisać jak najwięcej bo uwielbiam Ciebie czytać!!! :-D

 

 

 


praca na działce

Zapraszam do mnie!!

 

 

Witam i ja!!

 

Wstałam o 3 głodna :-/ ale obudziłam uszatą i poszłyśmy na spacerek. Za oknem cudna pogoda, słoneczko świeci, ptaki drą dzioby....

Śniadanie już przygotowałam, teraz tylko czekam aż mężydło wyszykuje się do pracy i klapniemy aby razem zjeść. Mamy taki "rytuał", że codziennie rano śniadanko jemy razem przy stole, gadamy sobie no i oczywiście uszata obok sępi aby i jej coś dać :-)

No a jak mężydło polezie do pracy do ja biorę się za odkurzanie, pranie, prasowanie, kochane kurze muszę ogarnąć.... kwiaty już wywaliłam na balkon no i muszę pomyśleć nad obiadem.

Korcą mnie jeszcze okna aby je umyć ale to już inna bajka.....

 

No a jutro G. bierze wolne i smiga ze mną od rana, bo jutro dzień robienia badań i wizyt lekarskich.... no i może dziłeczkę obskoczymy bo chciałam rzodkiewkę posiać :) 

 

No nic, uciekam na śniadanko!!

Miłego dnia!!


Użytkownik AgnieszkaT edytował ten post 24 marca 2014 - 06:48


#323 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 24 marca 2014 - 07:13

<hello>

 

Wcześnie się dziś obudziłam. W domu ok, grill nawet był, tylko ja apetytu nie miałam jakoś... Choć kawałek karkówki opędzlowałam ;-)

W tym tyg mam mega dużo pracy, muszę ogarnąć stare mieszkanie, i nowe.. W weekend pakowanie i przewożenie. Już się nie mogę doczekać aż mój żywot wróci do normalności i będę miała czas żeby zadbać o siebie :-P



#324 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 24 marca 2014 - 07:35

@mloda...trzymam kciuki... :mrgreen:

@AgnieszkaT...normalnie podziwiam Cię za to wczesne wstawanie...ja w ciąży ciągle spałam,nawet na stojąco...no i biedna uszata,czy chce czy nie na dwór i koniec <umieraam> ...no i Tobie kochana powodzenia na jutrzejszych badaniach.Jutro jest wtorek,dzień trzymania kciuków za @89kasienka89 i teraz za Ciebie,która chętna,aby za nią też kciuki jutro trzymać? ???



#325 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 24 marca 2014 - 10:24


Już się nie mogę doczekać aż mój żywot wróci do normalności i będę miała czas żeby zadbać o siebie
skąd ja to znam.... nawet nie mam siły odpalić depilatora ostatnio, nie mówiąc o o innych takich przyjemnościach. Marzy mi się dzień leżenia dupą do góry i nic nie robienia totalnie :roll:ć

 

Witam pracowo.

Wściekła.

Byłam przekonana, że wyjdę dziś o 16 [ specjalnie przyszłam o 9, żeby okna umyć i ogóle ogarnąć żeby ta panna co mnie zmienia miała mniej], ale skąd dostaję radosnego newsa że " ja jednak nie mogę".  kurwa  <blabla1>  <blabla1> A miałam w końcu chatę wybrać jakąś z Hrabią, heh. Ale skąd, czeka mnie radosne siedzenie w pracy do 21. 

 

Kupiłam se orzechowe cappuccino Milki, na starter, ale nie wiem czy endorfinę wygeneruje :P

 

No nic. Poza tym, brzydko, deszcze niespokojne. 

 


amy taki "rytuał", że codziennie rano śniadanko jemy razem przy stole, gadamy sobie
fajnie ((: wyobrażam sobie uszatego żebraka tańczącego dookołą stołu :lol: 
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#326 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 marca 2014 - 10:31

@AgnieszkaT  miałaś się oszczędzać!!!

 

Witam ;-) zaspałam do lekarza, więc dopiero jutro mogę iść, bo już dzisiaj mnie nie przyjmie :/

 

Na 14 na rtg. Znowu nie wiem co na obiad zrobić :P

 

Miłego :)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#327 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 24 marca 2014 - 10:53

@gogi, dziękuję :) uszata to niech się cieszy, że wychodzi na dwór :) a że to jeszcze noc to inna sprawa.


wyobrażam sobie uszatego żebraka tańczącego dookołą stołu  

Oj tak, widok jest smieszny. Na początku grzecznie siedzi na rogu i obserwuje co kto bierze, czasami oprze się o mnie albo męża i zagląda co jest na stole :) a po jakimś czasie zaczyna prosić (sterczy słupeczkiem) aby dostać kawałeczek jedzenia.

@elizabeth, oszczędzam się i robię tyle na ile balonik mi pozwala.:D


Znowu nie wiem co na obiad zrobić

Ja robię spaghetti z mięchem i warzywami:)

 

Prawie wszystko zrobione no oprócz okien bo zrobiło się pochmurno:( 

Śmigam do łózia odpocząć:)



#328 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 marca 2014 - 15:41

@gogi, czytałam Carnegiego. Nosz prawdę gościu pisze... ;)

 

Hej :)

Umieram po weekendzie, niby byczyliśmy się tylko z D. ale taka niewyspana jestem.

Oglądaliśmy wczoraj "Zieloną Milę", super film. Wcześniej byliśmy u rodziny D., tak się wynudziłam.

Oglądaliśmy tv, tematu żadnego z nimi nie pociągnę. Zaczynam coś mówić, nikt mi nie odpowiada...  :roll:

 

Głodna jestem, idę zrobić napad na kuchnię. 

I nauka na jutrzejszego kolosa :P



#329 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 24 marca 2014 - 16:02

Hej Hej

 

Taka była ładna pogoda, a teraz tak leje, że masakra.

Malutki sobie drzemie, a ja przeglądam neta. Dzisiaj go wymęczyli na rehabilitacji , biedactwo tak płakało :cry:

 

Dzisiaj mnie czeka wizyta u gina, musze isc w końcu po recepte. Mam nadzieje,ze przyjmuje , bo idę w ciemno.

Za 2 godzinki przyjdzie mąż :-) :-)

 

Miłego dnia :-)


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#330 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 marca 2014 - 16:04

Hello,

Siostra poradziła sobie bez najmniejszych problemów. Kuzyni pomagali i pokazali małemu chyba wszystkie swoje zabawki. Lałam jak jeden z nich prezentował wachlarz kolorowy a drugi: powiedz mu, że to z Wenecji <umieraam> Po takich wrażeniach w nocy pobił rekord i spał aż 9 godzin. Za to tatuś się nie popisał bo mieliśmy spędzić wieczór razem a on jak wrócił to chwile pogadał i kimnął na kanapie :lol:. Nie pozostało mi nic innego jak dołączyć do moich śpiących królewiczów i tak pierwszy raz od daaawna przed 22 byłam w wyrku. Dziś zimno i pada, więc nie ruszamy się z domu. Może to i nawet lepiej bo zabiorę się za górę prasowania, bo już nie ma gdzie układać. A jak starczy czasu to podłogi pomyję. Takie ambitne mam plany na dziś.

 

@AgnieszkaT chciałabym, żebyśmy też mieli taki rytuał codzienny. Albo chociaż wspólny obiad. Ale mój połówek je tak nieregularnie, że się nie da. Może kiedyś, we 3... Zdaj nam potem relacje jak wyniki badań oczywiście :-)

 

@Wisienkowa owocnej nauki

 

@LadyNefretete przerąbane masz z tą robotą. Może jutro uda się wyrwać trochę wcześniej i ogarnąć mieszkania? A byliście umówieni na jakieś oglądanie?

 

@mloda powodzenia w pakowaniu

 

@Melodia19 kurcze ja też musze sie do gina wybrać. jeszcze po porodzie nie byłam wcale :oops:


Użytkownik halynka edytował ten post 24 marca 2014 - 16:05

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#331 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 24 marca 2014 - 16:09


MYŚL I DZIAŁAJ RADOŚNIE A BĘDZIESZ RADOSNY!

Tak jest! <ookk>

 


Pan mąż...tak,tak...nadal będę tak o nim pisać...

A dla mnie to jest bardzo przyjemne, takie określenie. :) Wbrew pozorom, wg mnie, brzmi pieszczotliwie. :D

Lepsze to niż wymyslać jakieś myszki, pluszaczki i inne słodkości. :P

 


Mamy taki "rytuał", że codziennie rano śniadanko jemy razem przy stole,

Wspólne posiłki to jest to! :) Na pewno bardzo umacniają więzi.

 


grill

O mniam! Chcę już pierwszego grilla. :D

 

 

 

Witam poniedziałkowo.

Jestem dziś nieprzytomna, w nocy nie mogłam spać (pewnie za późno kawę wypiłam w niedziele), więc pospałam może cztery godziny. Na szczęście odpadły mi zajęcia, więc już w domku siedzę. W dodatku ta deszczowa, paskudna pogoda nie sprzyja mojemu nastrojowi. Oby się od jutra zaczęło poprawiać!

Jutro na szczęście pośpię, bo dopiero na 11;30.

 

Mamy z dziewczynami z grupy ambitny plan, chcemy pisać projekt unijnyi na dofinansowanie naszego pomysłu... ale ćśś. Boimy się, że biurokracja nas przerośnie. :/

 

Szukam na allegro jakiejś fajnej torebki i nic... albo ja taka wybredna jestem, albo tam serio nic nie ma. <bezradny>

 

Popijam herbatkę, czekam na rosołek, może się zdrzemnę, ale wątpię, bo ze spaniem w dzień to u mnie ciężko.

 

 

Miłego. :)


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#332 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 24 marca 2014 - 16:29


przerąbane masz z tą robotą. Może jutro uda się wyrwać trochę wcześniej i ogarnąć mieszkania? A byliście umówieni na jakieś oglądanie?

nie uda, bo ja zamykam, punktualnie o 21, chyba że szefowa wpadnie to jeszcze później. 

 

Na jutro umawiam się na chaty, teraz fejsuję próbując się zdecydować maks na 3 :lol: Cza se radzić xD 

 

jeszcze tylko 4,5 godziny - jest ok. Ale przeraża mnie ilość rzeczy które muszę zrobić w tym tygodniu ;>

 

 

 


Jutro na szczęście pośpię, bo dopiero na 11;30.

farciarzu :lol: ja maks do 630 :roll:


Użytkownik LadyNefretete edytował ten post 24 marca 2014 - 16:30

"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#333 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 24 marca 2014 - 17:33


MYŚL I DZIAŁAJ RADOŚNIE A BĘDZIESZ RADOSNY!...to moje motto.
i tak trzymaj  <ookk>

 

Witam się i ja....

 

humor mam odpowiedni do pogody za oknem... dupny po prostu. Byliśmy w sobotę na imprezie "integracyjnej" niemal całą załogą- tylko nasz rodzynek pracowy nie dotarł, bo dostał wiadomość, że jego mama wylądowała w szpitalu. A dziś dowiedziałam się, że to coś poważnego, mama A. leży na OIOMie pod respiratorem  :-/ chłopak jest rozbity i pełen obaw bo nie wie co go czeka w domu i boi się odbierać telefony. Pozmienialiśmy mu grafik tak, żeby mógł jak najszybciej jechać do domu a ja cały czas martwię się jak to się wszystko skończy


Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#334 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 24 marca 2014 - 19:00


chciałabym, żebyśmy też mieli taki rytuał codzienny. Albo chociaż wspólny obiad. Ale mój połówek je tak nieregularnie, że się nie da.

Wiesz, jakoś inaczej jest jak jemy razem przy stole, gadamy co będziemy robić w ciągu dnia, co tam mąz robił jak ja przysnęłam albo coś tam planujemy... zawsze są to śniadania, obiady to już różnie bo zazwyczaj do obiadu coś tam oglądamy chociaż i tutaj zdarzają się wyjątki:)


Chcę już pierwszego grilla.

Grila albo ostatnio chodzi za mną spieczona kiełbaska z ogniska, no ale to taka faza bo nigdy kiełbasy nie jadłam... a teraz cały czas myślę o takiej chrupiącej z musztardą :D


Jutro na szczęście pośpię, bo dopiero na 11;30.

jakby co to ja mogę budzić!!! :D


tylko nasz rodzynek pracowy nie dotarł, bo dostał wiadomość, że jego mama wylądowała w szpitalu. A dziś dowiedziałam się, że to coś poważnego, mama A. leży na OIOMie pod respiratorem 

O kurcze, a wiadomo co się stało?? Współczuję chłopakowi :(

 

A u nas błogo. Obejrzelismy serialik i ja zaraz śmigam do łózka, może pomyslę o jakiejś kolacji chociaż budyń za mną chodzi...a G. twierdzi, że budyń to nie kolacja.

No nic, uciekam...

Udanego wieczorka!!



#335 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 24 marca 2014 - 20:33


Mamy z dziewczynami z grupy ambitny plan, chcemy pisać projekt unijnyi na dofinansowanie naszego pomysłu... ale ćśś. Boimy się, że biurokracja nas przerośnie.

Powodzenia! zawsze warto spróbować :-)


chodzi za mną spieczona kiełbaska z ogniska, no ale to taka faza bo nigdy kiełbasy nie jadłam... a teraz cały czas myślę o takiej chrupiącej z musztardą

to się nazywa robić komuś smaka.... ja już robiłam 2 podejścia i jeszcze nie zjadłam w tym roku więc załamka :-P  :lol:

 

Witam

Czekam na połówka, coś obejrzymy i poniedziałek zleciał :-P

 

 

Spokojnej nocki ;*


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#336 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 marca 2014 - 20:49


nazwę knajpki?
 

hurry curry , jesli kojarzysz katowice to jest to na bocznej ulicy od warszawskiej.

 

ale jest zimno, dzis szukalam moich zimowych kozaków, bo wczoraj juz zostały pochowane. a wieczorem to az mnie trzęsło jak wracałam z silownii,

przeziebieni nie odpuszcza :roll:


 

 


Jak przestać się martwić i zacząć żyć

czytałam i tez polecam ;-)

@gogi a przeprosił  cie połowek ???

 

 


Mamy taki "rytuał", że codziennie rano śniadanko jemy razem przy stole, gadamy sobie no i

cudne , mysle ze brak takiego spedzania razem czasu jest gwozdziem do trumny wielu zwiazków.

 

 


kwiaty już wywaliłam na balkon

nie za wczesnie ??? noce jeszcze zimne,

 

 


nawet nie mam siły odpalić depilatora ostatnio

ja ostatnio jak ogolilam nogi to  sobie przypomniałam, co to gladkie nogi i jakie to mile w dotyku ;-) <umieraam> nawet spodnie od pizamy jakos inaczej czułam nogami ;-)

 

Kupiłam sobie orzechowe cappuccino Milki,

 

 

a piłas to z kawałkami czekolady ???


Użytkownik magdaaaaa edytował ten post 24 marca 2014 - 20:50

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#337 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 marca 2014 - 21:17

D. przyjechał  :shock:  Mam jeszcze trochę roboty, ale cieszę się i tak :D

Jego nigdy dość  :lol:

 

A tak z innej beczki - kumpel się rozwiódł. 

Przykra sprawa  :-/



#338 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 marca 2014 - 21:20

  1.  

     


    sterczy słupeczkiem
    ja miałam  kiedyś sunie , która kladla pyszczek na nodze, a jak nie było reakcji to piszczała .

     

     


    Zieloną Milę
    to fakt , kiedys planowałam ksiazke przeczytac , ale jakos nie moge sie zebrac.

     

     


    albo tam serio nic nie ma.
    raczej to ;-)

     

     


    Popijam herbatkę,
    ja tez z mlekiem ;-)

     

     


    farciarzu ja maks do 630
    ja na 13 , ale rano po recepte na kwas foliowy musze do lekarza isc :roll:

     

     

     


    a ja cały czas martwię się jak to się wszystko skończy
    tez tak  mam, ze sie innymi zamartwiam. dzis przyszedłprzestawiciel hurtowni piwa, wiem ze ma miec , albo miał pogrzeb w rodzinie , i jak go dzis zobaczyłam , te podpuchniete oczy to miałam ochote przytulic  go, ale  zdałam sobie spraw, ze to jest obcy facet , wiec pohamowałam sie .

@Wisienkowa ile ma lat , ile był w małzeństwie ???


Użytkownik magdaaaaa edytował ten post 24 marca 2014 - 21:22

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#339 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 marca 2014 - 21:31

@magdaaaaa ja też chyba kiedyś ksiązkę przeczytam ale jak trochę o filmie zapomnę ;)

 

Około 2 lata w małżeństwie był. Ma teraz 22 lata. 

Nie ma co generalizować - nie każde małżeństwo zawarte " bo dziecko " jest złe...



#340 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 24 marca 2014 - 22:43


Grila albo ostatnio chodzi za mną spieczona kiełbaska z ogniska, no ale to taka faza bo nigdy kiełbasy nie jadłam... a teraz cały czas myślę o takiej chrupiącej z musztardą :-D

O mmm, nic wiecej nie mów, zła kobieto! <ciah>  <zlyzly1> :-D

 

 

 


Powodzenia!

Nie dziękujemy. Na razie jest pomysł, zobaczymy co dalej. :-)

 

 

 


hurry curry , jesli kojarzysz katowice to jest to na bocznej ulicy od warszawskiej.

Nie znam zbytnio Katowic, ale ostatnio w weekendy często bywamy tam z połówkiem, bo ma tam szkolenia i czasem szukamy jakiejś taniej knajpki żeby coś zjeść. Obczaję na necie. :-)

 

 

 


przeziebieni nie odpuszcza :roll:

Zdrówka!

 

 

 


ja ostatnio jak ogolilam nogi to sobie przypomniałam, co to gladkie nogi i jakie to mile w dotyku ;-)

Zimą też tak czasami mam. Czasem tak zapuszczę włosy na łydkach, że później dwie maszynki stępię zanim się ogolę. <umieraam>

 

 

 


Około 2 lata w małżeństwie był. Ma teraz 22 lata.

Nie ma co generalizować - nie każde małżeństwo zawarte " bo dziecko " jest złe...

A długo byli razem przed ślubem?

 

Niestety, wiele młodych małżeństw się rozpada. Szczególnie wtedy, kiedy ma się do ślubu podejście typu: ''będzie fajna impreza, wyjdę w białej sukni"... Ale znam też kilka młodych małżeństw, którym małżeństwo wręcz to służy... :-)

 

Faktycznie, małżeństwo "bo dziecko" nie zawsze jest złe... Ale to zależy od wcześniejszych relacji. Bo co innego, jeśli para się nie dogaduje, są ze sobą bo są, dziewczyna zachodzi w ciążę to marsz do ołtarza bo wypada, a co innego jeśli para planuje wspólną przyszłość, ślub, dziecko... a ciąża po prostu w jakiś sposób to przyśpiesza. :-)

 

 

 

 

Ach, byłam taka niewyspana, a im bliżej nocy tym ja lepiej się czuję zamiast myśleć o śnie. Chyba faktycznie jestem sową. :-)

Miłego wieczorku tym co jeszcze posiedzą i dobranoc tym co się kładą lub już śpią.  :-)


Użytkownik Findmysky. edytował ten post 24 marca 2014 - 22:44

''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych