No i jestem...bardzo dziękuję za przemiłe słowa,kocham was ,normalnie kocham.Witam w poniedziałek! ![]()
No i po tym jak policzek przestał już piec postanowiłam z całego zdarzenia wyciągnąć pozytywne wnioski,przekułam calą złą energię na dobrą i jest już ok
...naczytałam się Dale-go Carnegie ,,Jak przestać się martwić i zacząć żyć"
...to mój elementarz.,polecam tę i inne pozycje tego autora.
MYŚL I DZIAŁAJ RADOŚNIE A BĘDZIESZ RADOSNY!...to moje motto. ![]()
Pan mąż...tak,tak...nadal będę tak o nim pisać...nie jest to wynikiem tresury a wyrazem najwyższego szacunku i podziwu dla męża...otóż pan mąż...po zakończonych pracach działkowych ,,zalogował się" do życia w rodzinie...focha odstawiłam na bok...teściowa dzwoniła i poparła moje fochy i dostało się panu mężowi za to,że nie uzgadnia swoich planów ze mną...cóż za zmiana?Do następnego razu...hehehe
No i wrócił chory...przewiało biedaczka na działce i się rozłożył ale rano do pracy pojechał. ![]()
A mnie się katar i kichanie dostało w prezencie zamiast pójścia do łóżka i 2stów...o ja biedna. ![]()
Mam plan na dziś...praca na działce ale za oknem jakaś ta pogoda niewyraźna...oby tylko nie padało.
Widzę,że Wasze Połówki też czasem ,,szwankują" i fochy odstawiają o nic...e tam,mężczyźni... ![]()
Jak pięknie jest być rano w domku,pić pyszną kawkę i przeglądać forum.
Miłego dnia kochani! ![]()
P.S.
@89kasienka89...i tobie też dzięki!
Użytkownik gogi edytował ten post 24 marca 2014 - 06:31






Temat jest zamknięty












