Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ciąża, praca i zwolnienie lekarskie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
154 odpowiedzi w tym temacie

#101 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 maja 2013 - 17:08

Ja rozumiem dwie strony.

no nie wiem :-P bo jakbys rozumiala to nie skreslałabys tych kobiet :-P przynajmniej nie kazda. No ale to Twoja firma - robisz co uwazasz za sluszne dla niej, ok. Tylko wolałabym aby tak kazdy pracodawca nie myslał :-P

I jak pisze Marzycielka

Powiem tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

. gdybys mama była, chciala isc do pracy i kazdy by Ci odmawiał fajnie by nie było.


I wyobraźcie sobie że rzeczywiście pracodawcy przestają zatrudniać kobiety w wieku 18-45

tylko dlatego ze chcialy byc mama. Chore. ;/
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#102 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 10 maja 2013 - 17:18

ale przecież Ty płacisz pracownikowi tylko przez 33 dni a potem resztę przejmuje ZUS. Zatrudniasz w miejsce ciężarnej kogoś na zastępstwo, z taką właśnie umowa- bo przy tego rodzaju umowie i ciężarnej możesz wypowiedzieć, a okres wypowiedzenia to 2 dni.


No jak nie wiem czy będzie pracować czy donosić kolejne zwolnienia to tak łatwo nie zatrudnię. Bo jest tak, że miesiąc zwolnienia, potem chwila pracy i znów zwolnienie. Nie zawsze pracodawca wie, że kobiety nie będzie całą ciążę.
Do tego moja branża nie jest łatwa, nie zacznie w niej pracować każdy. Przyuczanie trwa, więc to nie jest takie proste.
W tej chwili mam jednego pracownika, jest to kobieta, młoda bo ma 30 lat i jest moją przyjaciółką. Wiem, że nawet jeśli w ciąży będzie to mnie nie wystawi.



No właśnie. I dlatego nie umiem akurat zrozumieć Twojego podejścia. Bo rozumiesz, ale wyobraź sobie że rzeczywiście nikt Cie nie zatrudnia, nie masz kasy na leki, na życie, na nic. I to tylko Twój problem.


No ale rozumiem, bo dzisiaj pracuję, z tydzień mogę iść na 3 miesiące na zwolnienie, więc nie dziwiłabym się że ktoś mnie teraz nie chce. Ale kiedyś albo wyzdrowieję, albo umrę, ale kiedyś się to kończy.


Wiem, że matki tego nie rozumieją. Ale trudno. W dzisiejszych czasach nie jest łatwo. Nie zmienię swojego podejścia, chociaż wiem, że to krzywdzi uczciwe osoby. Nie wiem czy bym nie zatrudniła, wolałabym faceta, ale nie wiem co by było. Jednak wątpię by kobieta w ciąży martwiła się mną i tym co się stanie jeśli ona pójdzie na zwolnienie.

Mówicie, że kobieta w ciąży dba o ciążę i się nie dziwicie, bo rozumiecie. Ja też to rozumiem, ale rozumiem też pracodawców którzy boją się o swoje firmy i o nie dbają. Ja swoją firmę traktuję jak dziecko w jakimś sensie.

Każdy z nas urodził się ateistą


#103 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 10 maja 2013 - 17:23

Wiem, że matki tego nie rozumieją.


To nie tak.. Ja to rozumiem, tylko uważam to za krzywdzące przypinanie etykietek wszystkim kobietom. Teraz zaczną się roczne macierzyńskie więc będzie jeszcze gorzej <bezradny></span>

#104 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 maja 2013 - 17:25

Nie zmienię swojego podejścia,

ale nikt nie zmusza :-P Kazda ma swoje zdanie.

Tylko odpowiedz juz sobie samej na pytanie co byloby gdyby tak kazdy pracodawca myslał.
I co jesli to ty mama bys byla. I musialabys isc do pracy, bo kasa potrzebna;) Na zycie, rachunki, pieluchy. I taki pracodawca powiedzialby Ci sory, ta firma to moje dziecko, boje sie ze bedziesz brała l4 zbyt czesto. I pozniej usłyszysz to jeszcze wiele razy. :)
...ja jestem w stanie zrozumiec pracodawce, wiem ze sie on o swoja firme troszczy ale to jak dla mnie dosc przykre ze wszystkie kobiety wsadza sie do jednego wora :-P
Jestes matka = zapomnij o pracy. Trzeba miec jakis chociaz kredyt zaufania do ludzi.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#105 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 11 maja 2013 - 09:14

Tylko odpowiedz juz sobie samej na pytanie co byloby gdyby tak kazdy pracodawca myslał.
I co jesli to ty mama bys byla. I musialabys isc do pracy, bo kasa potrzebna;) Na zycie, rachunki, pieluchy. I taki pracodawca powiedzialby Ci sory, ta firma to moje dziecko, boje sie ze bedziesz brała l4 zbyt czesto. I pozniej usłyszysz to jeszcze wiele razy. :)


Pewnie byłoby źle jakby każdy tak myślał. Ale tak naprawdę ja mam dbać o swoją firmę, a nie o czyjeś rachunki. I gdybyś Ty miała firmę to też przede wszystkim myślałabyś o niej i o swoich rachunkach, a nie o mnie gdybym była matką.
Ty masz dziecko, ja firmę. Każda z nas dba o swoje i to jest normalne.

Gdyby moja firma miała 40 pracowników to pewnie miałabym inne podejście, ale nie ma bo mnie na nich nie stać. I nie stać mnie na zwolnienia z powodu choroby dziecka. Niestety.

Nie wiem czy będę kiedyś matką, pewnie nie, więc pewnie nie nigdy nie wczuję się tą sytuację. Ale mimo wszystko rozumiałabym strach pracodawców przed zatrudnieniem mnie bo jestem chora. Może to dziwne, może głupie, ale wiem czego mogę się po chorobie spodziewać, więc rozumiem że ktoś może się obawiać że będzie mi płacił za brak mnie przez pół miesiąca w firmie.

Każdy z nas urodził się ateistą


#106 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 11 maja 2013 - 09:43

Bo to jest tak... nie znam nikogo, kto zakładał firme, żeby być instytucją charytatywną. Firma ma przynosić zyski. Nie pracownikom, tylko pracodawcy. Jeśli pracodawca jest w porządku, to sie zyskami odpowiednio dzieli, zgodnie z zasługami pracujących dla niego ludzi. Natomiast pracownik zawsze bedzie twierdził, że firma ma przynosić zyski dla niego, a pracodawca go wykorzystuje jako tanią siłę roboczą :lol: Dobra, uogólniam, ale to jest zasada, która działa bardzo często. I nie ma siły, żeby obie strony sie dogadały. I teraz przekładając to na ciążę, pracodawca będzie to traktował jako ciężar i hamulec dla rozwoju firmy, a pracownik jako oczywiste, że powinien pracować mniej, lżej, albo iść na wakacyjne L4, najlepiej nie mówiąc pracodawcy o tym kiedy wróci, bo w końcu to diabeł wcielony i od razu go wyrzuci, jak sie tylko dowie, i nie bedzie miał gdzie wracać itp, itd, więc lepiej nie mówić nic, niż być w porządku wobec firmy i szefa.

Także nie widze sensu w takim licytowaniu sie kto ma więcej racji (bo ta nigdy nie leży tylko po jednej stronie). Pracodawca ma prawo wybrać kto dla niego bedzie pracować, a pracownica, jeśli są wskazania, iść na zwolnienie uprzedzając pracodawcę o tym co ma zamiar robić dalej, czy i ile pracować i kiedy wrócić z macierzyńskiego czy tam wychowawczego.

A co do niezatrudniania młodych matek... Może to nie o dzieci chodzi, a o brak kwalifikacji na dane stanowisko? O tym sie nie myśli, co?... ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#107 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 11 maja 2013 - 10:12

a o brak kwalifikacji na dane stanowisko? O tym sie nie myśli, co?


A dlaczego Twoim zdaniem młode matki są mniej wykwalifikowane? Kolejna etykietka? :-P

...

Także nie widze sensu w takim licytowaniu sie kto ma więcej racji (bo ta nigdy nie leży tylko po jednej stronie). Pracodawca ma prawo wybrać kto dla niego bedzie pracować, a pracownica, jeśli są wskazania, iść na zwolnienie uprzedzając pracodawcę o tym co ma zamiar robić dalej, czy i ile pracować i kiedy wrócić z macierzyńskiego czy tam wychowawczego.


No i to jest chyba sensowne podsumowanie, bo tu faktycznie każda strona będzie miała swoje racje <bezradny></span>

#108 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 11 maja 2013 - 10:19

A dlaczego Twoim zdaniem młode matki są mniej wykwalifikowane? Kolejna etykietka?

prrr, ja nie o tym, że są mniej wykwalifikowane, tylko o tym, że jak sie coś nie udaje, to sie nie szuka innego wytłumaczenia, tylko zwala na to, że przecież "jestem matką i mam ciężej" ;-) A są miejsca, gdzie no sorry, jakieś doświadczenie albo wykształcenie kierunkowe mieć trzeba. Tymczasem bardzo dużo kobiet wychodzi z założenia, że nie dostało pracy, bo szef to szowinista, a ona jest matką. ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#109 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 11 maja 2013 - 10:28

A są miejsca, gdzie no sorry, jakieś doświadczenie albo wykształcenie kierunkowe mieć trzeba.


Ponawiam pytanie- czy to że kobieta zdecydowała się na dziecko znaczy, ze nie może mieć doświadczenia i wykształcenia kierunkowego?

:-P

Mloda matka dla mnie nie oznacza dziewczyny 18-19 letniej tylko równiez kobiety po 25 roku życia. A wydaje mi się ze do tego czasu to świat i ludzie naprawdę. ALe oczywiscie z jednej i z drugiej strony nie ma co generalizowac ;-)

#110 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 11 maja 2013 - 10:34

a ja ponawiam odpowiedź, że moja wypowiedź nie tyczyła posiadania czy nie posiadania wykształcenia itd, tylko tłumaczenia

że nie dostało pracy, bo szef to szowinista, a ona jest matką.


A wykształcenie czy doświadczenie to zawsze i wszędzie kwestia indywidualna :)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#111 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 14 maja 2013 - 18:47

a moim zdaniem dużo zależy od tego jaką pracę się wykonuje- rozumiem za biurkiem- można sobie pracować tak do rozwiązania siedząc na 4 literach i wklepując dane do komputera, ale dajmy na to w takim hipermarkecie, gdzie dźwiga się ciężary, trzeba się wspinać po półkach w magazynie (to u nas) i dajmy na to stać na nogach, na kasie po 10-12h- też bym tego nie robiła tylko poszła na zwolnienie, bo bałabym się o zdrowie swoje i swojego dziecka. Wszystko zależy od tego jakie warunki zapewni ci pracodawca, bo jeśli kobieta nie ma jakichś przeciwskazań lekarskich, a jej miejsce pracy jest bezpieczne to czemu nie, można pracować nawet i do 9 miesiąca.-wg mnie oczywiście ;-)

#112 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 14 maja 2013 - 18:50

też bym tego nie robiła

a to nie podpada czasem z urzędu pod zmianę zakresu obowiązków na czas ciąży? ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#113 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 14 maja 2013 - 18:55

też bym tego nie robiła

a to nie podpada czasem z urzędu pod zmianę zakresu obowiązków na czas ciąży? ;-)


pewnie masz rację, ale teoria to jedno, a praktyka to drugie- w końcu w takim sklepie, nie ma gdzie tej kobiety oddelegować- bo nie ma dla niej odpowiedniego stanowiska - i co wtedy?

#114 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 14 maja 2013 - 18:56

a to nie podpada czasem z urzędu pod zmianę zakresu obowiązków na czas ciąży?

Teoretycznie tak jest, ale z przykładu mojej koleżanki, która pracowała właśnie w jakimś sklepie spożywczym to nikt na to nie patrzył, żeby jej dać inne obowiązki, 5 mc ciąży i mus nie mus dźwigała jakieś kartony, dostawy itp.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#115 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 maja 2013 - 18:57

- i co wtedy?

i wtedy biora l4 bo sie boja o zdrowie malucha. Jak np. u nas w Valeo...nie zmienił jej stanowiska to poszła chorowac...no a pozniej sie mowi ze same sobie jestesmy winne...moze jednak nie do konca ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#116 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 14 maja 2013 - 19:02

same sobie jestesmy winne...moze jednak nie do konca ?

na pewno jest odsetek kobiet które tylko patrzą żeby od razu jak zajdą w ciąże sięgnąć po l4 i nic nie robić, ale powiem wam że u nas jest tak że co dzień przychodzi x palet towaru który trzeba szybko rozładowac, bo strefa dostaw jest tak mała że niekiedy się to wszystko nie mieści, inteligentnie magazyn mamy na 1 piętrzę, więc jak jak załaduje sobie pełny koszyk to on może ważyć do 20kg nawet niekiedy i drzemy to na piętro rękami- jak w tej sytuacji z brzuszkiem robić takie rzeczy? to tylko taki przykład- a jest takich wiele pewnie.... więc jeśli faktycznie pracodawca nie może ci zapewnić innego miejsca pracy to co? to l4 i tyle, i tak mu się bardziej opłaca zatrudnić kogoś na zastępstwo nawet na śmieciową umowę

#117 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 14 maja 2013 - 19:04

nie ma gdzie tej kobiety oddelegować- bo nie ma dla niej odpowiedniego stanowiska - i co wtedy?

i wtedy pewnie pada propozycja taka, jaką dostała Madzik ;-)

to nikt na to nie patrzył, żeby jej dać inne obowiązki, 5 mc ciąży i mus nie mus dźwigała jakieś kartony, dostawy itp.

Jak sama o siebie nie zadbasz, to nikt nie bedzie patrzył, że ci sie coś należy ;-) . Ja tam jestem z tych, co sie o swoje upomnieć nie boją, więć średnio widzę taką sytuację w moim wykonaniu. Co nie znaczy, że neguję, iż one faktycznie sie zdarzają.

moze jednak nie do konca ?

MOże jednak to nie jest widzimi sie kobiety, a coś na co wpływu nie ma? I kwalifikuje sie jako wskazanie do zwiania z takiego miejsca? ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#118 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 maja 2013 - 19:06

na pewno jest odsetek kobiet

daltego napisałam ze moze nie dokonca to nasza wina;) Ja mam swiadomosc ze wiele kobiet bierze l4 tylko dlatego ze ona w ciazy. Wiec sie nalezy.
Ale pracodowca tez nie ułatawia nam sprawy . Moze gdyby zaproponował inna prace nie byloby tyle l4
Problem jest prewnie gdzies posrodku
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#119 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 maja 2013 - 19:32

kiedys nie bylo takiego problemu nie bylo tyle zagrozonych ciaz i kobiety pracowaly do rozwiazania , moja mama w sklepie pracowała , a za PRL wszystko bylo w wielkich worach dostarczane i trzeba bylo to rozsypac , nie bylo tyle sklepów , wiec ruch byl spory i przerzut towaru ; a moja mama niemogla sie doproic zwolnienia na 2 tyg przed terminem.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#120 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 15 maja 2013 - 08:30

gdzie dźwiga się ciężary, trzeba się wspinać po półkach w magazynie (to u nas) i dajmy na to stać na nogach, na kasie po 10-12h

u mnie to wyglądało tak - powiedziałam szefowej, że chyba jestem w ciąży (ja już wiedziałam, ale nie miałam niezbędnego zaświadczenia od ginekologa) od razu odstawiła mnie od tych cięższych prac :-> powiedziała, że zależy jej żebym jak najdłużej pracowała i będę zajmować się takimi drobnymi rzeczami. Forumki, które też pracują w sklepach mogą się domyśleć ile jest tych obowiązków :mrgreen: ja w 1,5 godziny miałam wszystko zrobione, czyli przez pozostałe 6,5 musiałam chodzić i udawać, że coś robię :roll: strasznie męczące..... 3-ego dnia miałam już tak serdecznie dość, prawie zemdlałam w pracy i zwolnienie było konieczne :-> a po poprawie samopoczucia - to już pisałam, jak szefostwo rozwiązało ten "problem" :-> może rzeczywiście nie mieli niczego innego, przestraszyli się, nie wiem, ale ja 8 godzin na nogach nie dałabym rady spędzić, co zresztą sygnalizowałam podczas rozmowy <bezradny></span> teraz już nie żałuję, bo pomimo dość dużej dawki odpoczynku "macica i tak się stawia :roll: "





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych