więc na jakiej podstawie teraz wydajesz osąd, że jest uzależniony, że ogląda w każdej wolnej chwili? Bo tak było kiedyś? Agnieszko przecież kilka lat temu to był wiecznie napalony małolat, który nie miał gdzie wyładować napięcia seksualnego- sama pisałaś, że wtedy nie współżyliście. Czy to takie dziwne, że masturbował się podczas oglądania filmów erotycznych? Może ja dziwna jestem, ale dla mnie nie. Dla mnie to zupełnie normalne.Tak sobie tkwiłam od września 2009 do...lutego 2011!!!
Druga sprawa... to nie jest tak, że tylko Ty musisz ustępować, że tylko Ty idziesz na kompromis... nie w każdej kwestii, ale w tej powinnaś jednak iść na ustępstwa. Dlaczego? dlatego, że zepsułaś wszystko na samym początku. Zamiast porozmawiać szczerze i na spokojnie zrobiłaś awanturę, poniżałaś, wyśmiewałaś... to wg Ciebie w porządku? Jak już nie(d)oceniona słusznie zauważyła
więc zamiast nakręcać się coraz bardziej jaki to on paskudny i że Cię nie kocha, bo sprzeciwił się Twojemu ultimatum, spróbuj do całej sprawy podejść z większym dystansem i spokojemw rozmowie bardziej od tego co mówisz liczy się jak mówisz...














