co nie zrobicie i tak u synka na weselu sie pojawia
widziałas program "awantura o wesele"
Napisano 10 września 2013 - 17:36
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 10 września 2013 - 17:40
Nie, ale czasami mam wrażenie, że sama w takim biorę udział.widziałas program "awantura o wesele"
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 10 września 2013 - 17:43
oboje rodziców z kazdej strony po rowno partycypuja w kosztach , czy jest tradycyjny podzial ze twoi rodzice sala , tamci vidka etcDla mnie teraz największym "cieniem" wesela jest kasa, ale zdecydowanie więcej widzę "blasków".
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
Napisano 10 września 2013 - 17:45
Za dobrze byśmy mieli.oboje rodziców z kazdej strony po rowno partycypuja w kosztach , czy jest tradycyjny podzial ze twoi rodzice sala , tamci vidka etc
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 10 września 2013 - 18:25
Napisano 10 września 2013 - 18:37
Napisano 10 września 2013 - 19:03
Napisano 10 września 2013 - 19:43
Może to też ma wpływ na to jak teraz postrzegasz wesele.Wiele rzeczy nie bylo po mojej mysli.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 10 września 2013 - 20:40
I być może będę kiedyś miała inne podejście do robienia wesela niż mam teraz, ale z dwojga złego to wolę żałować, że coś zrobiłam niż że nie zrobiłam.
Napisano 11 września 2013 - 10:30
O własnie to! Świetne podsumowanie mam takie samo zdanie.I być może będę kiedyś miała inne podejście do robienia wesela niż mam teraz, ale z dwojga złego to wolę żałować, że coś zrobiłam niż że nie zrobiłam.
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 14 września 2013 - 08:52
Napisano 22 kwietnia 2014 - 07:54
Nie ma nic gorszego, niż wydanie tysięcy na coś czego się potem żałuje...
Mimo wszystko rozumiem te z was które żałują, bo mam kilka koleżanek, które tę kwestię rozwiązałyby inaczej, ale niestety teraz tylko żałują, że się na wesele zdecydowały.
Ja jestem skąpa i zwyczajnie szkoda mi kasy na coś czego nie lubię i co ewentualnie może pogorszyć jeszcze bardziej moje relacje z rodzicami i teściami (zakładając, że brak wesela ich nie pogorszy
)
Napisano 22 kwietnia 2014 - 13:00
Nie ma nic gorszego, niż wydanie tysięcy na coś czego się potem żałuje...
Święta racja .. moja trzecia siostra najpierw chce zawrzeć cywilny , a potem kościelny wesela nie będą robić i na pewno nie zaprosi jakieś ciotki czy wuja z którym nie utrzymuje kontaktu , już wstępną listę gości mają .. moja siostra zaprosi jedynie te osoby z którymi utrzymują stałe kontakty , więc na pewno będzie około 50 może mniej osób na ich przyjęciu , każdy robi takie wesele jakie chce , ale też nie każdego na takie rzeczy stać .

Napisano 23 kwietnia 2014 - 09:59
Ja niestety albo stety widzę w weselu więcej cieni niż blasków ... przeraża mnie oglądanie całej mojej rodziny i szczerze mówiąc nie mam na to ochoty. Zupełnie nie interesuje mnie co słychać u mojej dalekiej ciotki, której nie widziałam 10 lat albo czy mój daleki wuj, którego nawet dobrze nie pamiętam wyłysiał czy może jeszcze nie.
Napisano 02 maja 2014 - 14:30
Kilka dni po mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że naprawdę było warto. Jeśli któraś się waha, czy jest już zmęczona przygotowaniami, to ja zdecydowanie polecam, bo to rzeczywiście jedyny taki cudowny dzień. Bawiliśmy się wyśmienicie, mimo iż obje nie lubimy być w centrum uwagi- akurat na własnym ślubie to jakoś tak inaczej, przyjemnie.
No i dziewczyny- która nie chce zobaczyć przynajmniej raz w życiu jak to jest być królową? Dla mnie niesamowite uczucie- wszyscy pomocni, uśmiechnięci, nawet nie zdążysz do końca o czymś pomyśleć, a ktoś już jest obok i spełnia życzenia. A do tego to uczucie, że właśnie spełniają się marzenia, że wyglądasz pięknie, że to wszystko na około takie ładne właśnie dla Was.
![]()
My zrobiliśmy całą imprezę według naszych upodobań, bo to miał być nasz dzień. Goście bardzo chwalili. Bawiliśmy się z nimi, wyrywaliśmy na parkiet przez całą noc, ale znaleźliśmy też dla siebie dość czasu, żeby popatrzeć sobie w oczy, pobujać się, przytulić i nacieszyć "mężem i żoną". I nikt nie miał pretensji.
Gdybym w tej chwili miała jeszcze raz podejmować decyzję, czy robić wesele, to nie wahałabym się ani chwili. ![]()
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 06 kwietnia 2018 - 19:43
Chciałabym odświeżyć trochę tematykę ślubno-weselną z racji, że teraz ja przygotowuję się do wesela ![]()
Jeśli chodzi o cienie to zdecydowanie
kasa
Po podliczeniu tak mniej więcej wszystkich wydatków suma wydaje się wręcz nie do zaakceptowania, no ale cóż ![]()
Z drugiej strony - tylko raz w życiu będę mogła poczuć się tak wyjątkowo, zebrać do kupy całą rodzinę i być po prostu księżniczką przez jedną noc ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 07 kwietnia 2018 - 09:05
Chciałabym odświeżyć trochę tematykę ślubno-weselną z racji, że teraz ja przygotowuję się do wesela
Ja się cieszę, że nie wydaliśmy dużo kasy na wesele, że sami uzbieraliśmy itd. Lepiej, żeby rodzice jeśli chcą i mogą dołożyli np. do mieszkania, niż do wesela
ale to moje zdanie oczywiście
ja teraz (jeszcze nie mając kasy) planuję meblowanie, mały remont i kupno sprzętu do naszego mieszkania i kwota jest z kosmosu, więc dlatego tak myślę ![]()
U nas w regionie jest drogo, dobrze że ja brałam ślub w rodzinnej miejscowości.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 10 kwietnia 2018 - 11:20
Kilka lat po również!Kilka dni po mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że naprawdę było warto
Ale to "tylko" pieniądze. Zdążycie jeszcze dużo ich w życiu zarobić. Pamiętam te rozmyślania, że jeśli nie zrobimy wesela to będziemy mieli kasę na dom. I co? I dom też mamy. Może 50 tysięcy później niż gdybyśmy wesela nie robili, ale mamy! I mamy też fantastyczne wspomnieniaPo podliczeniu tak mniej więcej wszystkich wydatków suma wydaje się wręcz nie do zaakceptowania, no ale cóż
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 10 kwietnia 2018 - 18:47
Ale to "tylko" pieniądze. Zdążycie jeszcze dużo ich w życiu zarobić
Też tak sobie to tłumaczę ![]()
U nas w regionie jest drogo
To prawda.... Jesteśmy już po wyborze sali i trochę się najeździliśmy i naoglądaliśmy tych sal. Ceny są straszne. Wołają teraz tyle, że można się za głowę złapać. Nam w dodatku zależało bardzo na poprawinach, więc szukaliśmy sali, która jednocześnie będzie ładna i będzie jeszcze w miarę dostępna cenowo. I znaleźliśmy
To był nasz wspólny wybór, także się cieszę, że nikt nikogo nie musiał przekonywać. K jak wyszedł z niej to powiedział, że ta i żadna inna. Byliśmy potem jeszcze w kilku innych ale ostatecznie i tak wróciliśmy do tej ![]()
Zresztą nie tylko sala, bo i fotograf z kamerzystą też mają drogie pakiety. Orkiestra też sobie woła zdecydowanie więcej niż np 2-3 lata temu. Mamy porównanie, bo 3 lata temu ślub brała kuzynka K i mówiła mniej więcej jakie są ceny. Obecnie są o wiele większe ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 08 maja 2018 - 11:35
Znajdzie się coś zawszeWyjdzie na to, że przez najbliższe 2 lata nie mam co robić w temacie ślubu, bo większość już ogarnęłam
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Organizacja urodzin dla dziecka w Krakowie |
|
|
|
Organizacja urodzin dla dziecka w Krakowie |
|
|
|
Sukienka na wesele, zakupy w galerii |
|
|
|
cienie do powiek |
|
|
|
fryzura na wesele |
|
|
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych