Ja osobiscie wesel nie lubie, meczy mnie atmosfera, muzyka, ciocie klocie, durne zabawy...
Moje własne było skromne , bez muzyki weselnej
A jesli już - to rodzice, swiadek i ...tyle. Bo i na moim byla jakas ciocia M. ktorej on sam nie widział na oczy z 10 lat, a ja pierwszy raz .
No i wkurza mnie że na kazdym weselu ( prawie ) musi byc wódka. Trzeba sie spić obowiazkowo w trupa. Niestety mimo że prosiłam aby na moim weselu nie było wódki - tylko np.wino i coś jeszcze, nie liczono sie z moim zdaniem...( teść)
.a przeciez to był Mój dzień...
jedynie co to uszanowali i nikt sie nie spil na maxa.




















