Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ah te dumne dziewczyny ze wsi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
63 odpowiedzi w tym temacie

#41 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 08:49

Dziewczyny kochane!Kazdy na ten temat ma swoje zdanie.Ja uwazam ,ze czarne owce sa wszedzie.Miasto czy wies,wszystko jedno.to prawda,latwo nam oceniac,ale czesto nawet nie wnikamy w szczególy,dlaczego tak jest?Dlaczego niektórzy mlodzi ludzie bimbaja sobie z zycia.Kwestia wychowania :?: bunt mlodzienczy :?: Czesto patologia w rodzinie,alkohol,przemoc,moze chec bycia kims lepszym.Mlodym ludziom wydaje sie,ze w taki sposób jak na filmie moga zaimponowac rówiesnikom.Sa przeciez ludzie dobrzy i zli,ulozeni i lekkoduszni,itd....Mieszkam w miescie i widze co sie dzieje.Jest wokól mnie masa ambitnych dzieciaków i drugie tyle bimbaków.Niestety nawet gdybym chciala nie naprawie swiata,jedyne co mi pozostaje to patrzec na to co sie wokól dzieje i bezradnie rozlozyc rece <bezradny></span> ...i miec nadzieje,ze kiedys przynajmniej czesc tej mlodziezy zacznie myslec normalnie

[ Dodano: 2010-11-18, 08:55 ]
Chcialam jeszce napisac,ze kiedys jeszcze mieszkajac w Polsce znalam chlopaczka w wieku 10 lat,który nie chodzil do szkoly,czesto sypial na klatce,bo mama urzadzala libacje z agresywnymi wujkami.Ilekroc spotykalam malego wyrywalam mu z reki worek z klejem lub rozpuszczalnikiem,który namietnie wdychal.Ten dziecak niemial zadnych szans na normalna przyszlosc i wiecie co?Dowiedzialam sie,ze skonczyl studia (resocjalizacje)Nie wiem jak mu sie to udalo,ale pewnie nie bylo mu latwo.Dlatego wierze przynajmniej w jakis procent tej mlodziezy,ze zmadrzeje :->
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#42 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 11:23

Ile osób stwierdziło, że wszystko zależy od człowieka

no własnie..
a tyelfee, a odrazu jedziesz :-/
jak pisałam nie ma co oceniać że ludzie w miescie są lepsi a na wsi gorsi
to wszystko zalezy od cżłowieka

dziecak niemial zadnych szans na normalna przyszlosc i wiecie co?Dowiedzialam sie,ze skonczyl studia (resocjalizacje)


może własnie dlatego że postanowił sobie " nie bede zyć tak ja rodzice "??
a sa osoby co zwala wszystko na to...
mama pije ? ojciec pije ? to i ja bede . Mam usprawiedliwienie .


tata mojej mamy był alkoholkiem. Była bieda.
I jakoś każde dziecko a było i 7 wyszło na ludzi. Każde skoczyło szkołe. NIkt nie pije.
Wiec da się.

Sa dzieci ktore mieszkaja w miescie, maja warunki , rodzice maja kase a co dzieci robią ??
staczaja sie.
Nie ma reguł.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#43 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 11:35

Sa dzieci ktore mieszkaja w miescie, maja warunki , rodzice maja kase a co dzieci robią ??
staczaja sie.

Moze dlatego,ze maja wszystko podane pod nos i mysla,ze im sie wszystko nalezy.Tak to jest szczególnie z rozpieszczonymi zamoznymi dziecmi.O nic nie musza sie starac.w szkole narozrabia,to mamusia jeszcze po glówc poglaszcze i z pretensja wtargnie do szkoly,bo jakim prawem jej dziecko dotalo upomnienie?
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#44 gwiazda

gwiazda
  • Użytkownik
  • 51 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 12:27

xara, ale ty glupio naiwna jestes

#45 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 12:36

xara, ale ty glupio naiwna jestes

gwiazda, hamuj się czasami, co?
Uzasadniaj swoje zdanie, a nie wypowiadaj się na temat innych użytkowników.
Według mnie to co pisze xara, jest trochę prawdą, bo każdy ma tak naprawdę równy start, niezależnie czy mieszka na wsi, czy w mieście, bo to każdy z osobna decyduje co zrobi ze swoim życiem.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#46 gwiazda

gwiazda
  • Użytkownik
  • 51 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 13:43

Chyba moge pisac co mysle.uwazam,ze wcale nie ma znaczenia czy ktos ma kase czy nie.Podane pod nos?No i dobrze,przynajmniej nie musi sie ktos taki martwic o pieniadze.Ja tez bylam rozpieszczana i moze troche w zyciu narozrabialam,kasy tez mi nigdy nie brakowalo,mimo to sama do wszystkiego doszlam

#47 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 15:12

Chyba moge pisac co mysle

Oczywiscie ze mozesz,ale miej odrobine szacunku dla innych,bo wydaje mi sie,ze rzeczywiscie hamulceCi nawalaja.
Fajnie,ze masz kase i ze do wszystkiego doszlas sama,jdnak kazdy jest inny i nie mierz ludzi swoja miara.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#48 Fiku-Myku

Fiku-Myku
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 13 grudnia 2010 - 19:58

Nie ma czegoś takiego jak równy start.
To oksymoron - w kontekście narodzin.
Monopoly - OK tu jest równy start. Ale jest to gra, dostarczająca rozrywki fikcja.
Jeżeli myślisz, że idzie dobrze na pewno nie wiesz wszystkiego.

#49 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 grudnia 2010 - 21:14

Monopoly - OK tu jest równy start. Ale jest to gra, dostarczająca rozrywki fikcja.

dobre. :-)
jest w tym troche racji , czasami wyrwanie sie jest bardzo trudne ,ale mysle ze w wiekszosci przypadków mozliwe. no ale wzorzec idzie od rodziców , skoro oni czesto nie maja ambicji i mowia dziecku , ze po podstawowce tez mozna isc do pracy i zarabiac , to dziecko nie bedzie sie starac , bo po co .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#50 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 13 grudnia 2010 - 21:40

wzorzec idzie od rodziców , skoro oni czesto nie maja ambicji i mowia dziecku , ze po podstawowce tez mozna isc do pracy i zarabiac , to dziecko nie bedzie sie starac , bo po co .

Nie zgodzę się z tym. Mi nikt nigdy nie mówił, że mam iść chociażby do ogólniaka (mama po zawodówce, w większości czasu, kiedy z nią mieszkałam - bezrobotna na własne życzenie). Wręcz mówili mi, że ogólniak nic mi nie da itd.
Wszystko zależy od człowieka, od tego z kogo bierze wzór, bo wzór nie zawsze muszą dawać rodzice. Dziecko też przecież widzi, ze np. jego rodzice tego wzoru nie dają, a babcia już tak. To nie jest tak, że dziecko np. 10 - letnie nie może mieć ambicji mimo, że nikt mu nie mówił, że np. po studiach znajdzie lepszą pracę.
Moim zdaniem jeśli ktoś mówi, że jest bezrobotny, po gimnazjum itd. przez to, że mieszka na wsi, albo dlatego, ze tacy są jego rodzice, to dla mnie jest śmieszny. Bo każdy ma własny rozum. To jest dla mnie pójście na łatwiznę. Bo zawsze można to wytłumaczyć nierównym startem, rodzicami bez wykształcenia, czy brakiem funduszy w domu.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#51 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 grudnia 2010 - 21:45

Mi nikt nigdy nie mówił, że mam iść chociażby do ogólniaka (mama po zawodówce, w większości czasu, kiedy z nią mieszkałam - bezrobotna na własne życzenie). Wręcz mówili mi, że ogólniak nic mi nie da itd.

i chwala ci za to , fajnie, ze wiedzialas co jest dobre dla ciebie a nie siadlas i poszlas na łatwizne. moi rodzice po zawodowce , ja studia mam. w pewnym momemcie taka mowił po co mgr , idz do pracy , a teraz sie najbardziej chwali , ze mam studia.
kazdy przypadek jest indywidualny, ale czasem taki mlody czlowek mus walczyc z całym swiatem i czasdem go to przerasta <bezradny></span> , ale trzeba probowac.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#52 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 13 grudnia 2010 - 21:55

no ale wzorzec idzie od rodziców

nie tylko, i nie zawsze. każdy jest kowalem własnego losu, nie można zwalać na kogoś, że jest się tu, gdzie się jest, że się coś zrobiło, a czegoś innego nie. To zwykłe pójście na łatwiznę. Dla chcącego nic trudnego. Jakoś złodzieja nikt nie będzie usprawiedliwiał tym, że był z wioski, miał rodziców alkoholików i skończył tylko podstawówkę.

Co do równego startu - Fiku-Myku, ma rację. Nie ma czegoś takiego. W obrębie jednej rodziny każdy ma inny start, inne szanse w życiu, a dodatkowo kształtuje je podejmując pewne wybory. Sąsiad z naprzeciwka może zostać prezydentem, a ja sprzątać ulicę. Wszystko zależy od naszych własnych wyborów i chęci.

ale czasem taki mlody czlowek mus walczyc z całym swiatem

a starszemu to świat odpuszcza? :->

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#53 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 07:26

Nie ma czegoś takiego jak równy start.
To oksymoron - w kontekście narodzin.


A masz jakieś przykłady? <umieraam></span>

ale czasem taki mlody czlowek mus walczyc z całym swiatem i czasdem go to przerasta


A czasem ta walka z całym światem właśnie daje kopa i człowiek jakoś wychodzi na prostą...

nie tylko, i nie zawsze. każdy jest kowalem własnego losu, nie można zwalać na kogoś, że jest się tu, gdzie się jest, że się coś zrobiło, a czegoś innego nie. To zwykłe pójście na łatwiznę. Dla chcącego nic trudnego.


Nie do końca się zgodzę z Tobą cenionka. Owszem każdy jest kowalem własnego losu, ale jednak z domu rodzinnego wynosi się- już pomijając bagaż doświadczeń lepszych i gorszych- dużo cech charakteru- to jak człowiek był traktowany przez kilkanaście pierwszych lat swojego życia ma wpływ na jego samoocenę głównie. Plus czasem rodzice wykładają pieniądze na dodatkowe zajęcia, kursy czy szkołę jednego dziecka, podczas, gdy drugie musi sobie radzić samo... I znów wracamy do braku równego startu nawet rodzeństwa....

#54 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 10:39

Owszem każdy jest kowalem własnego losu, ale jednak z domu rodzinnego wynosi się- już pomijając bagaż doświadczeń lepszych i gorszych- dużo cech charakteru- to jak człowiek był traktowany przez kilkanaście pierwszych lat swojego życia ma wpływ na jego samoocenę głównie.

Tak, ale nawet jeśli był gorzej traktowany, to może sobie lepiej poradzić w życiu, niż osoba, której rodzice bardzo się starali dać dobry wzorzec, bo moze sobie powiedzieć "taka/ taki nie będę jak moi rodzice". Fakt, ze ma trudniejszy start nie oznacza, że ów start źle wpłynie na jego osobowość i psychikę. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wpłynie właśnie bardzo dobrze, bo taki człowiek poradzi sobie w życiu, a nie będzie uzależniony od mamusi czy tatusia.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#55 Fiku-Myku

Fiku-Myku
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 11:12

Za wszystko w życiu płaci się. Cena za dobry uczynek to czasami niezamierzona poprawa samooceny, pogłębienie świadomości przy pochylaniu się nad czyimś problemem, bólem. Postawienie siebie po stronie "Dobrych Ludzi" (lepszych ludzi?)
A co się dzieje z nami gdy robimy coś złego? Albo wychowani jesteśmy w poczuciu bycia złymi, byciu błędami? Gdy brak bodźców do rozwoju ZANIM zdołamy sobie uświadomić że są nam niezbędne? Rachunek i za to zostanie wystawiony. Człowiek jest istotą stadną. Rodzina, grupy rówieśnicze itp. A suma ludzkich doświadczeń często sumuje też wypaczenia środowiska. Nie da się od tego uciec bo jak ma przeżyć dzieciak bez stada?

Co do Monopoly: losuje się ruchy więc nie jest łatwo.
Jeżeli myślisz, że idzie dobrze na pewno nie wiesz wszystkiego.

#56 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 11:19

Co do Monopoly: losuje się ruchy więc nie jest łatwo.


Maniaczko Ty :*

Tak, ale nawet jeśli był gorzej traktowany, to może sobie lepiej poradzić w życiu, niż osoba, której rodzice bardzo się starali dać dobry wzorzec, bo moze sobie powiedzieć "taka/ taki nie będę jak moi rodzice". Fakt, ze ma trudniejszy start nie oznacza, że ów start źle wpłynie na jego osobowość i psychikę. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wpłynie właśnie bardzo dobrze, bo taki człowiek poradzi sobie w życiu, a nie będzie uzależniony od mamusi czy tatusia.


elizabeth, owszem popieram w 100%- i to jest właśnie to co napisałam wcześniej

A czasem ta walka z całym światem właśnie daje kopa i człowiek jakoś wychodzi na prostą...


ale są różni ludzie, z różną siłą charakteru i nie każdy nierówno traktowany się wybije... Wiele uwierzy, ze skoro już rodzice faworyzowali to drugie, to ono rzeczywiście jest do niczego...

#57 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 12:44

ale są różni ludzie, z różną siłą charakteru i nie każdy nierówno traktowany się wybije...

i właśnie dlatego też ludzie z tak zwanych "dobrych domów" również się nie wybijają bo np. są zbyt leniwi i próżni ;-)

Wiele uwierzy, ze skoro już rodzice faworyzowali to drugie, to ono rzeczywiście jest do niczego...

albo da mu to kopa żeby im udowodnić, że tak nie jest ;-)
wszystko zależy od osobowości i od siły charakteru.., jeśli ktoś ma słaby charakter to nawet mając wszystko na tacy podane wyląduje na dnie... <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#58 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 12:49

to jak człowiek był traktowany przez kilkanaście pierwszych lat swojego życia ma wpływ na jego samoocenę głównie.

nie no, jasne, że od małego kształtuje nam się charakter, ale na pewno nie tylko w domu i na pewno nie wolno mówić, że skoro ktoś się wywodzi z patologicznej rodziny, to na pewno będzie ciamajdą życiową i popychadłem, może się okazać wręcz odwrotnie - że to ten z dobrego domu nie będzie potrafił o siebie zadbać, a ten z patologicznego przy każdym problemie będzie spinał poślady i radził sobie ;-)

Plus czasem rodzice wykładają pieniądze na dodatkowe zajęcia, kursy czy szkołę jednego dziecka, podczas, gdy drugie musi sobie radzić samo.

Tu akurat mam piękny przykład na sobie. I to drugie w naszym przypadku wyszło lepiej. To pierwsze będzie miało gigantyczny problem w momencie kiedy tatuś nie zrobi wszystkiego za nią, a mamusia nie da kasy na zabawy i zachcianki, nie wspominając o życiu.
Dlatego wg mnie znów wszystko się sprowadza do jednostki, jej motywacji i jej braku, no i przede wszystkim do tego co potrafi zrobić z szansami rzucanymi jej "przez życie" ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#59 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 12:58

wzorzec idzie od rodziców , skoro oni czesto nie maja ambicji i mowia dziecku , ze po podstawowce tez mozna isc do pracy i zarabiac , to dziecko nie bedzie sie starac , bo po co .


Tak masz rację.Ja jestem po technikum.Rodzice po zawodówkach.Przyznam,że nie miałam żadnej motywacji do dalszej nauki.Rodzice nie namawiali,nie nalegali ,zupełnie nic.Żadnego kopa,aby się dalej kształcić.Czlowiek myślał sobie tak.Skończę szkołe ,pójdę do pracy i będe mieć własny grosz.

#60 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 14 grudnia 2010 - 13:04

Tak masz rację.Ja jestem po technikum.Rodzice po zawodówkach.Przyznam,że nie miałam żadnej motywacji do dalszej nauki.Rodzice nie namawiali,nie nalegali ,zupełnie nic.Żadnego kopa,aby się dalej kształcić.Czlowiek myślał sobie tak.Skończę szkołe ,pójdę do pracy i będe mieć własny grosz.


U mnie jest zdecydowanie odwrotnie.
Rodzice po technikum i zawodówce. Mama zaczynała studia, ale zrezygnowała...
A w domu mam takiego kopa do dalszej nauki, siostra nie chciała iść na studia, ale rodziców to nie obchodziło, i poszła...
Motywują nas do nauki, bo chca dla nas jak najlepiej. Wiedzą, że żeby teraz się gdzieś zaczepić w pracy to studia są podstawą...

I tak bedę się kształcić całe zycie. Nigdy nie myślałam żeby naukę zakończyć na liceum/technikum/zawodówce tak jak rodzice... ;-) I cieszę się :D
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych