Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

prawo jazdy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2775 odpowiedzi w tym temacie

#2661 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 21 listopada 2013 - 12:39

Dziękuję Dziewczyny :*
Napiszę Wam szczerze, że wcześniej nigdy jakoś specjalnie nie myślałam o tym, żeby zrobić sobie prawo jazdy. Z góry też założyłam, że marny ze mnie byłby kierowca i nie widzę siebie w tej roli. Ale moje myślenie zmieniło. Przecież ci co mają prawko nie od razu byli super kierowcami. A poza tym jeżeli ty masz i dałaś/eś radę, to dlaczego ja mam nie dać. Mąż tak samo jak Wy, mówi mi, że najważniejsze, żeby nie nastawiać się na najgorsze i wziąć sobie na spokojnie, bo przecież jakiś czas tam jest. No i tak jak Histeria napisała, trzeba myśleć, myśleć, myśleć.

Teraz nie mamy jak odłożyć, ale myślę, że jak przyjdzie wiosna, to uda się odłożyć pieniążki i pójdę na kurs. Mam już na oku jedną szkołę jazdy i jak patrzył w necie na zdawalność, to nawet nie najgorzej ona stoi. Jeżeli już pójdę na kurs, to chcę porządnie się do wszystkiego przygotować, bo nie chcę, żeby pieniądze zostały wyrzucone w błoto, tak jak to było w przypadku mojej szwagierki. Wybrała najtańszą szkołę, ale też niewiele się nauczyła i egzamin za egzaminem oblewała. Do tej pory nie ma prawka. Ja mam motywację dużą, poza tym mąż mi mocno kibicuje, także na pewno sobie poradzę, innej opcji nie ma. :D
Inqaa, kobieta Twojego taty zdawała już na nowych zasadach?
No nic, na razie w tym temacie zamilknę, dziękuję za wszystkie rady i Wasze zdanie. Jak zapiszę się na kurs, to na pewno dam znać. :)

Użytkownik Jogobella edytował ten post 21 listopada 2013 - 12:43

"Wiedzieć, że się wie, co się wie i wiedzieć, że się nie wie, czego się nie wie - oto prawdziwa wiedza." Konficjusz

#2662 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 21 listopada 2013 - 13:03

Za 3 dni będzie 5 lat, odkąd mam prawko.  :shock:

Mam na swoim koncie zero mandatów i tylko jedną kontrolę policyjną rutynową, 6 aut osobowych (albo więcej- tyle pamiętam) i 1 Fiata Ducato.  :-D

 

Co do nastawienia- wg mnie jest bardzo ważne. Ja powiedziałam  "Pojadę, ZDAM i wrócę", jak mama się w domu stresowała i tak też zrobiłam.  ;-)  Stres za kółkiem niestety nie jest dobrym doradcą. 


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#2663 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 21 listopada 2013 - 14:36


Inqaa, kobieta Twojego taty zdawała już na nowych zasadach?

To było tak, że nowe zasady już weszły w życie, ale ona jeszcze zdawała na starych ponieważ drugi raz zdawała teorię, ponieważ po pierwszym razie, gdy zdała teorię to długo nie mogła zdać praktyki ( a miała tylko 6 miesięcy od momentu zdania egzaminu teoretycznego ) Potem 2 raz zdała teorię na starych zasadach, bo już wcześniej zdawała na starych.

Mówi, że teraz na nowych to nawet nie chciałaby do nich podejść :lol:


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#2664 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 30 listopada 2013 - 00:56

A wiecie, że ja dopiero za szóstym razem zdałam? Na tych nowych zasadach pewnie nie zdałabym wcale.


He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#2665 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 30 listopada 2013 - 13:03

Zdałam prawko w październiku rok temu, w dodatku pochwalę się, że zdałam za pierwszym razem. Do teraz nie wiem jak to się stało... Miałam wyjątkowo miłego egzaminatora, który przymykał oko na moje drobne błędy.

No, ale co z tego... skoro dostałam dokument i... boję się/nie lubię jeździć. :| Na kursie szło mi super, czułam się bardzo swobodnie, instruktor mnie chwalił, że mam zadatki na naprawdę dobrego kierowcę, a teraz jak mam gdzieś jechać to mnie nosi... Za bardzo się przejmuję swoimi błędami i tym co pomyślą inni. :D Nie jeżdżę za często, unikam tego gdy nie muszę. Jeśli już to lubię jechać sama, albo z chłopakiem, który jest cierpliwy. Za to tata ciągle mnie moralizuje i wszystko wytyka!

Chciałabym się w końcu przełamać i wyluzować za kółkiem.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#2666 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 30 listopada 2013 - 20:02

Maona, oj zdałabyś, zdała- poszła fama,że jest ciężko, a tak naprawde nie jest.

Findmysky,trzeba po prostu sporo jeździć- to leczy z kompleksów, tez tak miałam-teraz już się nie przejmuję i nie mam stresu kiedy muszę jechać w nieznane miejsce.Wszystko przyjdzie z czasem :)



#2667 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 30 listopada 2013 - 20:11

@Findmysky. jeżeli Cię to pocieszy, ja miałam tak samo. Po zdaniu egzaminu bałam się wsiąść za kierownicę, za każdym razem jak już się zdarzyło trzęsły mi się nogi, serce zaczynało mocniej bić, Po prostu się stresowałam  ;-)

 

Ale od kiedy zaczęłam jeździć w miarę regularnie ( jak nie cioci to K autem ) to wtedy wszystkie moje lęki i obawy minęły. Oswoiłam się z autem, zobaczyłam, że jednak nie zapomniałam jak się jeździ i teraz śmigam  :-P

 

Jeżeli ktoś Ci będzie przeszkadzał w jeździe to po prostu powiedz, żeby się nie wtrącał a jak mu nie pasuje to żeby po prostu wysiadł  :lol:


Użytkownik inqaa edytował ten post 30 listopada 2013 - 20:12

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#2668 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 13:46

Napiszcie mi proszę jeszcze jedną rzecz, czy zanim zapisałyście się na kurs miałyście wcześniej styczność z autem czy wszystkiego nauczyłyście się na kursie?

Użytkownik Jogobella edytował ten post 12 grudnia 2013 - 13:50

"Wiedzieć, że się wie, co się wie i wiedzieć, że się nie wie, czego się nie wie - oto prawdziwa wiedza." Konficjusz

#2669 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 14:30

@Jogobella ja co prawda siedziałam wcześniej za kółkiem, ale to na totalnej wsi i tylko jeździłam po odcinku 100 metrów, żeby zobaczyć jak się rusza, hamuje, zmienia biegi  ;-)

 

Ale według mnie nie trzeba w ogóle siedzieć wcześniej za kółkiem. Trzeba mieć tylko podstawową wiedzę, czyli np: jaka jest kolejność zmiany biegów, lub ułożenie pedałów  :-)


Użytkownik inqaa edytował ten post 12 grudnia 2013 - 14:31

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#2670 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 15:36

ja nawet tyle nie wiedzialam. od tego jest instrultor i wyklady, zebys sie wszystkiego nauczyla :-D

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2671 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 17:20

Ja co prawda już nawet przed egzaminem na wsi jeździłam po polnych drogach.

Ale myślę, że styczność z autem nie jest wcale potrzebna, wszystko pokażą, wytłumaczą także bez stresu ;)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#2672 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 grudnia 2013 - 17:45


wszystko pokażą, wytłumaczą także bez stresu

 

To już zależy na kogo się trafi niektórzy instruktorzy na prawdę są nie mili i mało co uczą .. najlepiej to pod opieką kogoś kto ma prawko sobie po polnych drogach jeździć .. wtedy się nabierze jakby doświadczenia i panowania nad samochodem .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#2673 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 12 grudnia 2013 - 18:07

Napiszcie mi proszę jeszcze jedną rzecz, czy zanim zapisałyście się na kurs miałyście wcześniej styczność z autem czy wszystkiego nauczyłyście się na kursie?

Nie, nigdy nie siedziałam a kółkiem, moim zdaniem takim jeżdżeniem z "fachowcami" w typie mąż, chłopak ojciec to sobie można zaskodzić, bo nauczą cie po swojemu a egzamin to już zupełnie inna sprawa. Po to płaciłam za kurs,żeby nie czaić się po polnych, tylko uczyć się w normalnych warunkach :P



#2674 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 18:32

@Jogobella ja też nigdy nie siedziałam wczesniej za kółkiem, a zdałam za pierwszym :mrgreen:

 

Na pierwszej jeździe instruktor po półgodzinie prób na placu kazał mi na miasto wyjechać.

Nakrzyczałam na niego, że chyba jest nienormalny, ale się zaparł :-P

 

Uważam, tak jak @Histeria:) nauka jazdy to jedno, a nauka jazdy, żeby zdać egzamin to drugie ;-)


Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#2675 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 12 grudnia 2013 - 21:39


Napiszcie mi proszę jeszcze jedną rzecz, czy zanim zapisałyście się na kurs miałyście wcześniej styczność z autem czy wszystkiego nauczyłyście się na kursie?

Nie miałam styczności z autem przed kursem. Mój instruktor twierdził nawet, że osoby, które ktoś gdzieś tam szkoli trzeba zazwyczaj prostować, bo mają wbite do głowy jakieś absurdy :-P


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#2676 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 13 grudnia 2013 - 07:37

@Jogobella na pewno dasz sobie radę, skoro masz minimum wiedzy to się nie bój. Oni tam od tego są żeby Cię wszystkiego nauczyć ;-)


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#2677 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 13 grudnia 2013 - 07:54


Nie miałam styczności z autem przed kursem. Mój instruktor twierdził nawet, że osoby, które ktoś gdzieś tam szkoli trzeba zazwyczaj prostować, bo mają wbite do głowy jakieś absurdy
No i chodzi o jeżdżenie nazwijmy to nieprzepisowe, jeśli ktoś jeździł samochodem cały czas jeszcze przed kursem, to ma nawyk nie trzymania dwóch rąk na kierownicy, szybszej jazdy itp. Tak miał mój kolega, jeździł super, ale niezgodnie ze standardami egzaminacyjnymi, ciężko mu było zdać, bo musiał swe nawyki zmienić.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#2678 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 13 grudnia 2013 - 10:47


Mój instruktor twierdził nawet, że osoby, które ktoś gdzieś tam szkoli trzeba zazwyczaj prostować, bo mają wbite do głowy jakieś absurdy

ale to już o taką dłuższą jazdę chyba chodzi, bo ja np miałam potrzebę spróbować samego ruszania przed kursem, więc gdzieś na uboczu uczyłam się 

jak współpracować ze sprzęgłem... ale na pierwszej lekcji i tak z przejęcia miałam pustkę w głowie :lol:

 

także ani nie polecam ani nie odradzam jeździć wcześniej :lol:  ;-)


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#2679 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 20 grudnia 2013 - 21:54


także ani nie polecam ani nie odradzam jeździć wcześniej :lol: ;-)

 

A ja nie polecam. Bo każdy 'doświadczony' kierowca, przed nauką jazdy może tylko namieszać w głowie, bo ma wykształcone swoje nawyki.

Instruktor natomiast uczy zgodnie z jakimiś tam standardami.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#2680 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 grudnia 2013 - 23:09


Bo każdy 'doświadczony' kierowca, przed nauką jazdy może tylko namieszać w głowie, bo ma wykształcone swoje nawyki.

Nie zgodzę się do końca, że każdy tylko namiesza, chociaż tak się zdarza, ale rusza się teoretycznie tak samo, wiadomo, że inaczej rusza autkiem osoba. która to robi po raz milionowy, a inaczej ta po raz pierwszy, ale takie nawyki jak trzymanie jednej ręki na kierownicy to już jak dla mnie inna bajka :-P

 

Marcin zdał za pierwszym razem, a też jeździł bez prawo jazdy jakiś czas przed osiemnastką. 

Poza tym jeżdżę z nim często od prawie 5 lat i oprócz tego, że nie trzyma poprawnie obu rąk na kierownicy to ciężko mi znaleźć jakieś nieprawidłowe zachowania, bo jakie np? 

 

Logiczne, że na egzaminie trzeba zapiąć pasy, ustawić dobrze lusterka, włączać kierunkowskazy, zmieniać biegi itd itp

On też tak robi :-P

Każdy egzaminator też uczy troszkę inaczej- jeden łuk pokaże na lusterka, drugi na odwrócenie głowy w tylną szybę- jak ci pasuje tak rób, już podczas pierwszych jazd przecież wyrabiają się jakieś nawyki, złe trzeba przez te kilkanaście godzin zwalczać i już. Co z tego, że za pierwszym razem zrobiłam zatoczkę dobrze, tak jak mi kazał instruktor, jak kolejne 3 razy źle lub z jego pomocą. A teraz jeszcze jakoś inaczej :lol:

To, że ktoś kawałek drogi pokona bez instruktora nie oznacza chyba, że wszystko robi źle. Już chyba kiedyś o tym pisałam, że instruktor z którym na początku jeździłam nie wiedział, czy robiąc łuk musze włączyć kierunek, a jak wracaliśmy z jazd po mieście w którym był ośrodek egzaminacyjny, a śpieszył się do drugiej pracy (jeździ karetką) kazał jechać 10km/h szybciej niż nakazują zasady :shock:  więc mój połówek jest bardziej kompetentny, bo nigdy nie kazał mi jechać szybciej, nawet jak by jechał ciągnik 20 km/h to by się kitrał, żebym nie wyprzedzała :lol: ludzie są tylko ludźmi, jak ktoś zna zasady to będzie ich stosował czy tak czy siak :-P

 

Ale to tylko moja opinia ;-)


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych