Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Temacik dla mam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1227 odpowiedzi w tym temacie

#941 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 16 kwietnia 2015 - 10:59


Ja nie jestem za wychodzeniem, bo on traci wtedy poczucie bezpieczeństwa, ale nie pouczam, każdy robi jak uważa.

Ja to rozumiem tylko tak jak wyżej napisałam- na ręce nie chce, odpycha mnie wtedy, przytulić chce też nie chce. W takim momencie 'buntu' sam nie wie czego tak naprawdę chce. Ja chciałam z początku dobrze, było NIEEEE więc znalazłam sposób, ze wychodzę albo robie swoje, nie zważając uwagi na Jego humorki i po chwili się uspokaja. A jak zwracam uwagę, mówię do Niego, chcę przytulić czy wziąć na ręce to jest jeszcze gorzej i dłużej to trwa.



Właśnie po tym,co kiedys opisywałaś strasznie bałam się tej szczepionki. Troche z nią zwlekaliśmy , na szczęście u nas skonczyło się tylko na 3dniowej gorączce,no i moze był bardziej płaczliwy.

Teraz w marcu miał ostatnie szczepienie przed 2rż. kolejne w wieku 5 lat dopiero. Bez powikłań :) jest dobrze :)

 


Do neurologa z nim chodzisz przez to zdarzenie po szczepionce?Myślisz,że Miała ona jakiś wpływ na jego rozwój?

Nie tyle szczepienie co sytuacja jaka się wtedy wydarzyła- Synek przestał oddychać przez chwilę, ustała akcja serca. A już chwilowe niedotlenienie mózgu mogło doprowadzić do upośledzenia rozwoju. Ale na szczęscie jest dobrze, rozwija się prawidłowo. Jesteśmy pod stałą kontrola neurologa. Kolejna wizyta w czerwcu. Jedynie ta  Jego 'niemowa" mnie martwi mimo iż neurolog stwierdziła, że ma jeszcze czas.

 


U nas też czasem ryczy okropnie , jak mamusia czegoś nie da, szczególnie kolejnego ciasteczka, lub pilota do telewizora.Wtedy krzyk, płacz na podłodze. Ja nie ulegam ,czekam aż sie uspokoi, za jakiś czas przychodzi sie przytulić.

Dokładnie tak to u nas wygląda. Telwewizora prawie wcale nie włączamy odkąd roczek skończył. Bo jak od czasu do czasu był właczany i później wyłączany to Synal wpadał w szał, tak szybko się uzalezniał. Powiedziała, DOŚĆ bo uszy moje nie mogły tego ryku wytrzymac już :P Od tamtej pory telewizor w ciągu dnia wcale. Jedynie wieczorami kiedy to Mały szykowany jest do spania. i o dziwo po wyłączeniu jest spokój :) Idzie grzecznie spać :)

 


Teraz mówi: mama,tata, baba,daj,chodź tu ( chot tu) , lala, auto, ania i inne...wie jakie głosy oddają poszczegolne zwierzątka

Mój też wie jakie głosy zwierzątka wydają. Też mówi mama, tata, baba, dziadia itp. no ale to i tak niewiele z niewielu :/ Twój już pieknie mówi. Zobaczysz jaki gaduła z niego będzie za jakiś czas :)

 


Jest bardzo towarzyski, nikogo sie nie boi. Pójdzie z każdym kto da mu rączke.( no to akurat zbyt dobre nie jest)

Też tak u nas było do czasu. Im starszy tym bardziej z dystansem do 'obcych' podchodzi. I dobrze bo czasy sa jakie są i aż strach aby kiedyś przez przypadek np. na rynku złapało kogoś innego za rękę i poszło w siną dal :/

 


Ostatnio bardzo sie przestraszylam,bo wylał na siebie gorącą herbate. Myślałam,że jest postawiona w dobrym miejscu,że jej nie dostannie a ten podskoczyl i pchnął kubek,który się rozlał :roll:

Tak sie przestraszyłam ,płacz był niemiłosierny :cry: Oblał część buzi ,lewe oczko. Zrobilismy wszystko przy nim co było trzeba i pojechalismy na pogotowie choć mąz mówil,że jest ok,ale ja sie uparłam. Na szczescie wszystko skonczyło sie dobrze, i z oczkiem też ok. Najwyrazniej je zamknął nie był to wrzątek była gorąca ale też nie tak bardzo bardzo ,choć na moją ręke też sie troche wylało i ja długo ,długo czułam...

Znowu podobna sytuacja kiedyś u nas była. Zrobiłam sobie kawę rozpuszczalną. Wiadomo, ze nie z wrzątkiem. Chwilę stała na stole. MZaczęłam myć naczynia nad zlewem i nagle słyszę płacz. patrzę, a Mały kawe na siebie wylał. Też szczęście, że nie była gorąca. Płączy był, faktr, ale bardziej ze strachu bo mój Syn na wszystko co gorące mówi "gaga" i nawet szklanki nie dotknie gdy widzi, ze para leci. A tu chyba już pary nie widział i się skusił :P



#942 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 16 kwietnia 2015 - 12:06

Jedynie ta Jego 'niemowa" mnie martwi

 

spokojnie :-) Twój Synek nie ma jeszcze dwóch lat. U wielu dzieci mowa rozwija się daleko po drugich urodzinach.

 

U nas mowa rozwijała się bardzo szybko, a od kilku miesięcy stoi w miejscu. Mówi mama, tata, baba, dziadzia, mniam, bum, nie i przeróżniaste zlepki sylab kap, kum, kim itp. Teraz nauczył się mówić "tap" czyli tak. Na pytanie "jak mama ma na imię odpowiada Mania albo Mazia i czasem tak na mnie krzyczy :-P  i często też powtarza "mniam mniam nie ma"  i tyle w sumie chyba. rozumie sporo. Pomaga mi :mrgreen:  Jak proszę, aby coś przyniósł to biegnie i przynosi :mrgreen:

 

Z nocnikiem mieliśmy krótki niespodziewany skok do przodu. Jeszcze nie zdążyliśmy mu wytłumaczyć o co chodzi, a Mały nagle jednego dnia przynosił nocnik i palcem pokazywał, że tu chce usiąść. Sadzałam go i .... siku :shock:   Moje zdziwienie jak stąd do księżyca, oczywiście brawa i wielka radość. I tak przez 3 dni sobie siadał, a później tak samo niespodziewanie krzyk, histeria i płacz..I tak jest do teraz. Na nocnik nie usiądzie. Ale jak go pytam gdzie się robi siii, to nocnik przynosi i pokazuje, że tu....  Nie wiem teraz co zrobić...

 

A szczepionka na MMR przeszła bez jakichkolwiek środków ubocznych, więc uff.... :-)

 

 

Dostaliśmy w końcu wypis z poradni rehabilitacyjnej i jestem przeszczęśliwa <hura>



#943 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 17 kwietnia 2015 - 08:54


spokojnie :-) Twój Synek nie ma jeszcze dwóch lat. U wielu dzieci mowa rozwija się daleko po drugich urodzinach.

Niby tak ale kiedyś znajoma przyszła do mnie i z tekstem, że kilka słów na 2 latka to o około 270słów za mało :roll: A znam przypadek synka kuzynki. Do 3rż prawie nic, może tak jak teraz mój Syn. Po 3rż z dnia na dzień zaczął nawijać pełnymi zdaniami. Wszyscy byli w szoku. Po prostu przez te 3 lata najwyraźniej słuchał i się uczył przy okazji...

 


rozumie sporo. Pomaga mi :mrgreen: Jak proszę, aby coś przyniósł to biegnie i przynosi :mrgreen:

U nas jets podobnie. Synal rozumie bardzo dużo. Zna znaczenie przedmiotów o jakie poproszę żeby przyniósł np. Jest ogólnie mądrym dzieckiem. Ale ta mowa to już gorzej z tym u Niego :P Ale może rzeczywiście i na Niego przyjdzie pora. A może tak słucha, słucha, a za jakiś czas na nasze pytanie "Synku czemu nie chcesz z nami rozmawiać?" odpowie "Bo nie chce mi się z wami gadać" <umieraam> A "mniam mniam" to i u nas jest. Albo "papu" :lol:

 


Z nocnikiem mieliśmy krótki niespodziewany skok do przodu. Jeszcze nie zdążyliśmy mu wytłumaczyć o co chodzi, a Mały nagle jednego dnia przynosił nocnik i palcem pokazywał, że tu chce usiąść. Sadzałam go i .... siku :shock: Moje zdziwienie jak stąd do księżyca, oczywiście brawa i wielka radość. I tak przez 3 dni sobie siadał, a później tak samo niespodziewanie krzyk, histeria i płacz..I tak jest do teraz. Na nocnik nie usiądzie. Ale jak go pytam gdzie się robi siii, to nocnik przynosi i pokazuje, że tu.... Nie wiem teraz co zrobić...

I znowu podobnie u nas z tym z tą różnicą, że nocnik przyniesie ale właśnie siku już nie zrobi, a wczesniej ja przynosiłam i zrobił jak sadzałam albo jak sam cvhciał siadać. teraz nic a nic. Ale nie łammy się. Nie znam dziecka, które w wieku kilku lat robiłoby w pieluchę ;) Przyjdzie i na nasze dzieciaki pora. Choć zależy mi aby do przyszłego roku się nauczył bo chcę Go do przedszkola wysłać.

 

A ile Twój bobasek, @madzik, ma bo nie widze suwaczka?


A szczepionka na MMR przeszła bez jakichkolwiek środków ubocznych, więc uff.... :-)

<ookk>

 


Dostaliśmy w końcu wypis z poradni rehabilitacyjnej i jestem przeszczęśliwa

A to cos było nie tak? W sumie chyba kiedyś o tym pisałyśmy bo coś mi świta. napięcie mięśniowe?



#944 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 17 kwietnia 2015 - 09:00

Ale może rzeczywiście i na Niego przyjdzie pora

 

napewno.. nie ma się co martwić :-)

mój gada sporo, buzia mu się nie zamyka, ale to w dalszym ciągu głównie po swojemu

dzisiaj mnie zaskoczył jakimś takim "wła, wła"  długo nie mogłam zaczaić o co chodzi, a chciał bawić się w włączanie i wyłączanie lampki ;-)

w sumie fajnie załapał - wła, wła :-P

 

 

A ile Twój bobasek

 

26 kwietnia skończy półtora roku

 

 

A to cos było nie tak?

 

obniżone napięcie centralne



#945 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 04 czerwca 2015 - 23:57

Mamy dzieci ok. 5 letnich - jakie umiejętności mają Wasze szkraby? Chodzi mi o pisanie, czytanie, liczenie. U nas do przodu jeśli chodzi o cyferki, młoda ładnie liczy do 100 i wykonuje proste działania do 20. Ale zaczynam się martwić pisaniem (o czytaniu nawet nie wspominam), ciężko mi tego mojego kurdupla namówić na ćwiczenie literek <bezradny> a szkoda, bo póki co za co się nie zabierze to szybko podłapuje. Przy cyferkach też miewa problemy (3 i 6 na odwrót pisze), ale rozwiązanie przykładu samo w sobie jest dobre. Nie wiem jaką formę zabawy przybrać, żeby dla niej to była frajda jak z liczeniem, nauką angielskiego czy wierszyków/piosenek.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#946 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 05 czerwca 2015 - 06:25

@Madź moja akurat 3 i 6 ok, ale 1 pisze na odwrót, B to dla niej D i na odwrót (zależy od dnia), i inne takie.

Dla mnie to norma w tym wieku- nie masz się co przejmować.

 

Jeśli chodzi o ćwiczenia - u nas sprawdza się pisanie po śladzie (np. takie zmywalne karty), labirynty z literami, gdzie przechodząc musisz też po śladzie napisać.

Dalej- wysypujesz mąki w huhu na stół/ stolnicę/stolik dziecka (jednocześnie podłączając już odkurzacz obok) i w tej mące literki piszecie- TAKIE WIELKIE ŻE SZOK :lol:

 

Ogólnie, mam wrażenie, że my Matki się za bardzo stresujemy, bo jak byłam ostatnio na rozmowie z Wychowawczynią, to się dowiedziałam, że się Miśka nudzi w przedszkolu, a na to co robimy w domu ma jeszcze czas.... :roll:  Ale Twój ból i martwienie jest mi dobrze znane :-P Tym bardziej, że od września do szkoły idziemy i chciałabym, aby już miała co nieco ogarnięte....



#947 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 05 czerwca 2015 - 08:37

Ona wszystko inne tak sama z siebie - ja bym nie wpadła na to, żeby 5latke odejmowania już uczyć, ale skoro sama zaczęła :P i niby mogłabym jeszcze troszkę poczekać, a nuż się są za to weźmie, ale akurat na tym mi zależy, bo wiem, że ja długo nie radziłam sobie z literowaniem wyrazów, pisaniem itp.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#948 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 05 czerwca 2015 - 09:10

@Madź bo to jest właśnie fajne u dzieciaków, że one wiele same z siebie robią, dla nich wiele rzeczy to zabawa i wtedy przychodzi im to z łatwością, bo po prostu sprawia przyjemność- tak jak u Was z tym odejmowaniem ;-)

 

Poczekaj, nic na siłę. U nas ta gotowość do literowania, czytania objawiła się jednak naturalnym właśnie zaciekawieniem- a co to za literka, a co tu jest napisane.

 

Po prostu- im my bardziej ciśniemy, tym bardziej 5-latki robią na złość, i wydaje im się, że są przez to dorosłe- samodzielne itd. Zresztą akurat Tobie to nie muszę tego pewnie tłumaczyć ;-)



#949 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 sierpnia 2015 - 15:13

Co tam u was mamuśki? Jak dzieciaczki się rozwijają?

 

Mój czasem strasznie daje mi w kość. Wychodzą mu trójki i bywa naprawdę marudny.

Chciałam wychowywać na samodzielnego to mam. 1,5 roczniak wszystko chce robić sam, a jak mu nie wychodzi i chcę pomóc to słyszę głośne: NO MAMAAAAAAA!

 

Od września zapisują go do Klubiku Dziecięcego. Na razie będzie chodził raz w tygodniu, a jak się zaklimatyzuje to codziennie na 2,5godziny. To pozwoli mi załatwić cokolwiek bez dziecka na ramieniu.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#950 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 28 sierpnia 2015 - 19:19

Moja Zuzanna jest miesiąc bez przedszkola i wszędzie jej pełno, czasami wysiadam. Udało nam się wreszcie załatwić to przedszkole, byliśmy dzisiaj papiery załatwić i nauczycielka pokazała nam salę w której kurdupel będzie spędzał czas - Zuzu nawet nie chciała wejść <bezradny> czuję, że tym razem będziemy mieli w tym temacie pod górkę. 

 


Na razie będzie chodził raz w tygodniu, a jak się zaklimatyzuje to codziennie na 2,5godziny.

Generalnie stosują tam taką praktykę? :shock: Ja bym chodziła codziennie dopóki się nie przyzwyczai, jak będziesz chodzić co tydzień to i 3-4 miesiące może to potrwać.


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#951 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 29 sierpnia 2015 - 14:52


Wychodzą mu trójki i bywa naprawdę marudny.

 

Oj skąd ja to znam, na szczęście z zębami chwilowo spokój.

 

Z mojego obżarciucha zrobił się niejadek. Na dodatek jak kiedyś wszystko pochłaniał tak teraz to nie,tamto nie i to tak :roll:

 

Zrobił się mamusi synek ciągle tylko mama i mama :-)

Coraz ładniej mówi, mozna już trochę sie z nim dogadać :-)

Ostatnio:

- Filipku gdzie tatuś?

- nie ma

- no ale gdzie jest

- tatuś w paci

<serduszka>

 

Jest slodziutki , ale tez potrafi dać mamie w kosc. Wszedzie go pełno, nogi to siniak na siniaku , nie wspominajac o zlamaniu polówki górnej jedynki :roll: ,wszystko ma byc po jego mysli( niestety tak lekko nie ma ,i jest  wtedy afera). A jak się potrafi obrażać :-P

Uwielbia jak czytamy bajki, jest zafascynowany autami w szczegolnosci tirami i autobusami. 

Bardzo ladnie spiewa,zna duzo piosenek,  ma doskonale poczucie rytmu. Widzi autobus to spiewa "koa atousu keca sie" :-D  

 

Fajny ten mój synek,ale czasem moglby dluzej spac w dzien :-P

 

a co jeszcze..od miesiaca Filipek nie pije nutramigenu. Sam odrzucił, w sumie sie nie dziwie :lol:

na sniadanko robie czasem platki z mlekiem i zajada ze smakiem... no i nie wiem gdzie ta alergia, skoro nic sie nie dzieje

:-)


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#952 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 02 września 2015 - 09:31


Generalnie stosują tam taką praktykę? :shock: Ja bym chodziła codziennie dopóki się nie przyzwyczai, jak będziesz chodzić co tydzień to i 3-4 miesiące może to potrwać.

 

Tak, bo to jest taki klubik w razie "W". Ja chcę tylko, żeby trochę z rówieśnikami miał okazję przebywać i bez mamy. Raz na jakiś czas. Do przedszkola dopiero za rok więc mamy czas. Zobaczę jak będzie przez pierwszy miesiąc i wtedy w razie czego umowę zmienię. Jakby go nie było codziennie, to co ja bym robiła z tym wolnym czasem? hahaha

 


a co jeszcze..od miesiaca Filipek nie pije nutramigenu. Sam odrzucił, w sumie sie nie dziwie :lol:

Mój ostatnio woła mleko z butelki niestety. Już po odstawieniu nie pił w nocy a teraz nie chce zasnąć bez tego :(

 


Coraz ładniej mówi, mozna już trochę sie z nim dogadać :-)

Antek ostatnio co złapie brudnego to mówi Fuj, a że zamiast F wychodzi mu H, to ... wychodzą kwiatki :)


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#953 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 02 września 2015 - 13:50

Zuzu nawet nie chciała wejść

 

z tego co doczytałam w pogaduchach, to chyba nie jest tak źle ?

Zuza się przyzwyczai i nie będziesz mogła jej z przedszkola do domu zaciągnąć  ;-)

 

@halynka  fajnie, że się udało z tym klubikiem. Pisz jak tam Antek sobie radzi. Ja myślałam, myślałam i w końcu nic nie wymyśliłam. Zobaczę jeszcze.

 

@Melodia19 no no, widzę że Filipek to już sobie całkiem ładnie mówi  ;-)   



#954 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 02 września 2015 - 16:37


z tego co doczytałam w pogaduchach, to chyba nie jest tak źle ?

na szczęście już lepiej, dużo lepiej, ale to co zobaczyłam dnia kiedy byliśmy ją zapisać trochę mnie przeraziło.

 

Póki co chodzimy razem, wczoraj spędziłam 4h na sali, dzisiaj 5 w kuchni na zapleczu, weszłam tylko na salę się przywitać, przez resztę czasu czytałam książkę i chwilę pogadałam z inną mamą. Zuzia szukała mnie tylko 4 razy. Będę tak chodzić 1-3 tygodni, dopóki kurdupel nie ogarnie podstawowych zasad.

 

Parę rzeczy mnie zdziwiło pozytywnie, tylko jedna negatywnie, jest ok :mrgreen:


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#955 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 września 2015 - 18:14

@Madź moze cie pociesze, ale ja dostalam sie de przedszkola w wieku 2,5lat i jakos sobie poradzilam  ;-)  A slowa po de nie rozumialam i mamy tez nie bylo na miejscu :lol: 

 

Zuzu da rady jak nic <ookk>  <ookk> 

 

 

A u nas z Okruszkowych nowosci, to... w koncu powoli, powoli synus zabiera sie za dluzsze i szersze konwersacje :-P  Ale nadal  w 100% tylko ja go rozumiem :-P  :-P 


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#956 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 02 września 2015 - 19:03


A slowa po de nie rozumialam i mamy tez nie bylo na miejscu

A teraz albo coś się zmieniło albo to przedszkole jakieś takie, ale nawet rodzice niemieckich dzieci siedzą w przedszkolu ok. 1 tygodnia, to jest właśnie ten minus i to mnie zaskoczyło. 

 

@nikus, przypomnij mi, ile Okruszek już ma?


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#957 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 września 2015 - 19:15


@nikus, przypomnij mi, ile Okruszek już ma?

3,5roku ;-)

A teraz powiedz jak wszyscy mi mowia, ze duzo ma lat i tak niewiele mowi :-P


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#958 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 02 września 2015 - 19:38

@nikus, a właśnie nie powiem Ci, bo Zuzia miała prawie 3 jak szła do przedszkola i sporo jeszcze gadała po swojemu :lol: :P i też każdy przerażony, bo jak to tak, a teraz na 5 minut nie można jędzy uciszyć.

Z chodzeniem zresztą było tak samo, a teraz nadążyć nie można. 

Wszystko w swoim czasie i tyle ;-)


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#959 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 09 września 2015 - 15:31

Pierwszy raz w klubiku bez płaczu. Zostawiłam go na 1,5h na razie i po tym czasie nie chciał ze mną wracać do domu. Oby tak zostało. Niestety kolejny piątek mu wypada, bo wyjeżdżamy. Może nadrobi w kolejnym tygodniu, puszczę go dwa razy. Myślę, że to do dogadania z babeczką.

 

@nikus mój ma 1,5 i wg. wszystkich gada dużo, ale też muszę tłumaczyć innym o co mu chodzi. Każde dziecko inne.

 

Mamy problem z pieluchą. Nie chce jej zmieniać, ucieka, krzyczy w niebo-głosy. A już wołał siusiu na nocnik albo nawet kibelek. Nie wiem co mu się odwidziało.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#960 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 09 września 2015 - 18:07


Pierwszy raz w klubiku bez płaczu. Zostawiłam go na 1,5h na razie i po tym czasie nie chciał ze mną wracać do domu. Oby tak zostało.

<ookk> no to supeeer! Będę trzymać kciuki, żeby za te dwa tygodnie też poszło gładko ;-)

A jeszcze takie pytanie - opłaca Ci się takie 1,5h? W sensie czy zdążysz cokolwiek ogarnąć (np. zakupy na spokojnie) nim po niego wrócisz? ;>

 


Mamy problem z pieluchą. Nie chce jej zmieniać, ucieka, krzyczy w niebo-głosy. A już wołał siusiu na nocnik albo nawet kibelek. Nie wiem co mu się odwidziało.

Uuu, a to już nie takie super, może łapie nowe umiejętności i to chwilowo olał? 


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych