Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Temacik dla mam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1227 odpowiedzi w tym temacie

#921 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 29 grudnia 2014 - 13:08

Po prostu zauważyła, że potrafi cos innego, podoba jej się to. Wydaje fajne , interesujące dźwięki i dlatego teraz piski są na tapecie. To normalne.

U mojego Filipa tez tak było.

 Albo kiedyś , kiedyś zaczął mówić tata, baba, bardzo ładnie powtarzał ,a poźniej całkowicie przestał,  to zaczął mama, a tata już mu ciężko było wypowiedzieć.

 

Ale do tego wrócił i znowu mówi i jedno i drugie...

 

Tak chyba musi być. :-)


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#922 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 grudnia 2014 - 20:33

AgnieszkaT@ na twoim miejscu bym się tak nie przejmowała tym, ze twoja córcia woli piszczeć i krzyczeć zamiast gugać.

Mój szymek ma podobnie są momenty gdzie guga i gada sam do siebie przez dobre 5-10 min piszcząc czasami przy tym niemiłosiernie, a czasami

tylko piszczy i krzyczy. Nie wiem od czego to zależy może od nastroju dziecka. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, ale nie wydaje mi się aby to był jakiś wiekszy powód do zmarwień.

 

A co do karmienia zamkiat mm ja próbowałam podawać mojemu synkowi różne kaszki, kleiki ale u mnie efekt był taki, że tylko go zatwardzały.

na razie zrezygnowała, całkowicie z kaszek i kleików tylko daje mu czyste mm aby się mu te wypróżnienia uregulowały. Miał takie dni że albo miał zatwardzenia albo nie wypróżniał się wcale <bezradny> dlatego ja podchodze do tego teraz z wiekszą ostrożnością.

Jutro ide z moim synkiem do lekarza to wypytam się dokładnie o to urozmaicenie diety


201407101662.png


#923 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 29 grudnia 2014 - 21:57

@monia66, ja Hance daję raz dziennie kaszkę albo jakąś papkę:) a reszta to mm. Schodzi nam zanim to zje ale jakoś idzie. Co do załatwiania się to różnie. Czasami zdarza się jej nie załatwiać przez 2 dni a potem nie ma szału... 

My mamy w następnym tygodniu szczepienia to zobaczymy co lekarka powie i zważymy pyzę:D 



#924 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 28 stycznia 2015 - 11:47

Dziewczyny nie orientujecie się do ktorego miesiąca mozna zaszczepic dzieci  na MMR? wiem,ze wykonuje sie ok 13 miesiaca,ale...

 

My mielismy sie szczepic w grudniu,ale maly wtedy mial gorączke, w styczniu tez chory i tak odkladalismy.

 

Z tym,ze dalej nie dam go do szczepienia ,bo ostatnio laryngolog stwierdzil,że w uchu widac jeszcze pozostalosci po zapaleniu i nie jest calkiem zagojone,dlatego maly meczyl sie z nieustajacym zatkanym nosem. Dostal leki na to i jest juz lepiej, ale  chyba powinnismy czekac do wizyty

 

Idziemy na kontrole do laryngologa za 2 tygodnie,jesli powie ,że ucho czyste i maly będzie zdrowy to dam go do szczepienia. Narazie uważam (ja jako matka) nie ma takiej możliwosci skoro nie ma jeszcze doleczonej tej infekcji(patrząc po uchu) mimo,ze nie kaszle i nie ma juz kataru.

 

Boje sie tego szczepienia...

 

A moze juz teraz isc z nim do pediatry ? tylko  boje sie ,ze ona powie ,ze skoro nie ma gorączki ,kataru ,nie kaszle to do szczepienia.

 

Tylko jesli jeszcze w uchu cos ma,nawet drobnego a po szczepieniu cos sie bedzie dzialo...to nawet nie chce myslec.

 

Dlatego pytam czy np w 15 -16miesiacu mozna to szczepienie wykonac?

:roll:


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 28 stycznia 2015 - 11:49

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#925 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 stycznia 2015 - 13:57


A moze juz teraz isc z nim do pediatry ?

poczekaj do kontroli u laryngologa

nie spieszyłabym się

 


czy np w 15 -16miesiacu mozna to szczepienie wykonac?

myślę, że napewno

my mamy 15 miesięcy, a pediatra nawet nie myśli Małego już szczepić

 

podobno to ciężka szczepionka :-/



#926 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 28 stycznia 2015 - 14:08


Mój szymek ma podobnie są momenty gdzie guga i gada sam do siebie przez dobre 5-10 min piszcząc czasami przy tym niemiłosiernie, a czasami
tylko piszczy i krzyczy. Nie wiem od czego to zależy może od nastroju dziecka. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, ale nie wydaje mi się aby to był jakiś wiekszy powód do zmarwień.

 

Wszystko właśnie zależy od nastroju dziecka , czasami jak jest pochmurno to dzieci marudzą lub płaczą , między moimi córeńkami jest tylko rok różnicy .. a tak się różnią miedzy sobą  zachowaniem itp .. np wczoraj cały czas chodziły tańczyły sobie , śpiewały .. a dziś wszytko na nie .. .

 


Dziewczyny nie orientujecie się do ktorego miesiąca mozna zaszczepic dzieci  na MMR? wiem,ze wykonuje sie ok 13 miesiaca,ale...

 

Ja też miałam takie szczepienie przy Gabrysi .. a miała właśnie ,  13 miesięcy i chyba po miesiącu czasu dopiero się zaszczepiliśmy .. jakoś strasznie długo katar jej się ciągnął i wolałam odczekać aż jej w zupełności przeszło , i dopiero potem poszliśmy .. I najlepiej to odczekaj jeszcze i dopiero idźcie jak całkiem wyzdrowieje wasz synek .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#927 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 15 marca 2015 - 11:39

Dzień dobry mamuśki

A czemu tutaj się nic nie dzieje?

Wasze dzieci tak dają sie we znaki, że nie ma kiedy napisać?

Bo mój zdecydowanie przechodzi jakiś kryzys. Markotny jest strasznie i ciężko go czymkolwiek zainteresować. Nie wiem czy to kolejne zęby czy nie, ale nie mam już sił. Wczoraj dwie godziny prawie płakał. Właściwie to nie płakał a krzyczał, wił się, drapał, gryzł i co tylko.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#928 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 15 marca 2015 - 12:43


Wasze dzieci tak dają sie we znaki, że nie ma kiedy napisać?

 

Nie. Moje dziecko wyrwało mi "tylko" dosłownie połowę klawiatury w laptopie i ciężko mi pisać. Czekam aż mąż kupi nowa i wymieni :-P

Będzie już drugi raz wymieniana, czasem nie mam sił do małego :lol:

Dlatego teraz więcej czytam niż piszę ;)

 


Markotny jest strasznie i ciężko go czymkolwiek zainteresować.

 

hmmm faktycznie to mogą być zęby. A ile już ma?

Mój już bardzo długo po 4 na dole i górze i tak stanęło... :-)

 

Filip  jak sie denerwuje i złości to tez gryzie i drapie :roll: 

 

A poza tym...

we wtorek mamy szczepienie, w końcu to MMR. Mały jest zdrowy i mam nadzieje,ze tak zostanie. <amen>


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#929 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 16 marca 2015 - 09:34

Wyszły już do góry obie jedynki i dwójki i na dole podobnie, tyle, że bez lewej dwójki. Tylko, że tam nie czuje, żeby się coś wybijało.

 


we wtorek mamy szczepienie, w końcu to MMR. Mały jest zdrowy i mam nadzieje,ze tak zostanie.

Powodzenia w takim razie. A jak Filipek przechodzi szczepienia?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#930 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 16 marca 2015 - 09:50

U nas też oki. Na dole mamy 2 zęby a na gorze już się szykują do wyjścia (chyba)

Na szczepienia sobie śmigamy. Teraz mamy w piątek pneumokoki - 2 turę.

Mała jest wszystkożerna :) więc z jedzeniem nie ma problemów.

Powoli rozglądamy się za fotelikiem do samochodu bo z nosidełka wyrasta no i szykujemy chrzciny :D 



#931 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 17 marca 2015 - 10:18

Wasze dzieci tak dają sie we znaki, że nie ma kiedy napisać?

 

te małe nie, ale duże owszem :->

 

 

Wczoraj dwie godziny prawie płakał. Właściwie to nie płakał a krzyczał, wił się, drapał, gryzł i co tylko

 

tak nagle czy zareagował na jakiś zakaz z Twojej strony ?

z tego co podczytuję, to on dość często jest taki "charakterny"

a może mu coś dolega ? jeśli takie sytuacje zdarzają się często, to może warto wybrać się na kontrolę do pediatry ?

 

Mój Krasnal też buntownik. Taką scenę potrafi odstawić, że .... :shock: 
Przywiązany do mnie bardzo i wszystko chce tylko ze mną ;-)

Ząbków ma już 12 i coś czuję, że niedługo jakaś trójka się pojawi.



#932 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 marca 2015 - 16:35

A ja z kolei sezon na "maaamoooooooooo, mogę iść na dwór?" uważam za otwarty :lol:

Dzisiaj się nawet 2 razy nie zastanawiałam, nie czuję się najlepiej, to niech się młoda na świeżym powietrzu wyszaleje. Może szybko padnie wieczorem ;-)

 

Angielski dzisiaj miał być, ale ciocia Ela też choruje, więc jedyne co to jak kurdupel wróci to włączę płytę z ostatnią lekcją i zrobimy powtórkę. Czasem opornie to idzie a czasem słyszę z kuchni, że ładnie pracuje i wszystko powtarza za ciocią. Najgorsze zło świata - zadania domowe! Chociaż to w jej przypadku tylko kolorowanki póki co :lol: 


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#933 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 marca 2015 - 21:45


Powoli rozglądamy się za fotelikiem do samochodu

My kupiliśmy właśnie

 


no i szykujemy chrzciny :-D

To zalatana pewnie jesteś, nie ma się co dziwić.

 


a może mu coś dolega ? jeśli takie sytuacje zdarzają się często, to może warto wybrać się na kontrolę do pediatry ?

nie sądzę, żeby coś dolegało. Ćwiczy charakter i sprawdza na ile mu się pozwala. Chyba to przedwczesny bunt dwulatka :P Ma charakterek to prawda, czasem sama już nie wiem co robić. Przytulanie nie pomaga, olewanie też nie.

 


Ząbków ma już 12 i coś czuję, że niedługo jakaś trójka się pojawi.

Może te bunty to też na zęby? Mój ma 8

 


A ja z kolei sezon na "maaamoooooooooo, mogę iść na dwór?" uważam za otwarty :lol:

Wiosna na całego. Ani się obejrzysz i będzie na całe dnie znikać.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#934 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 29 marca 2015 - 08:40


My kupiliśmy właśnie

Widziałam właśnie. Przejrzałam sobie tamte stronki co wrzuciłaś.


To zalatana pewnie jesteś, nie ma się co dziwić.

Już nawet nie. Zostało tylko kupienie ciuchów dla G. bo się w nic nie mieści:D I zamówienie ciacha + tort a tak to jakoś luzzz.



#935 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 29 marca 2015 - 10:53

Ćwiczy charakter i sprawdza na ile mu się pozwala. Chyba to przedwczesny bunt dwulatka

 

to długo Cię przetrzymuje :->

 

 

Może te bunty to też na zęby?

 

też tak myślałam, ale nic nie ma narazie. spuchnięte dziąsła owszem są, ale jeszcze nic nie wyskoczyło.

a bunty już łagodniejsze, szybciej odpuszcza, a wkurza się głównie wtedy, gdy nie pozwalam na kolejne słodycze ;>



#936 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 04 kwietnia 2015 - 17:15

@Sajuri napisze tu ;-)

 

Super, ze Mala dostala sie do przedszkola! Zazdroszcze, bo Okruszek sie nie dostal  :cry:  A tak chcialam pojsc na caly etet do pracy :-/

 

A co do pieluchy. My juz od prawie roku odpieluchowani i poszlo nam sprawnie, ale z mowa znowu u nas kiepsko  :roll: .  Polecam na wiosne/lato po prostu zdjac pieluche i niech lata bez. Z tym, ze jak Okruszek sie zsikal, to mu to wcale nie przszkadzalo- tak dalej latal :lol: . A jak chcial kupe i widzialam to, mowie "choc idziemy na nocnik". To on  "nie" i uciekal (w sensie, ze juz mu sie nie chce) w inna czesc podworka (za dom np.) zrobil kupe i wrocil :lol:


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#937 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 05 kwietnia 2015 - 07:22

Nikus my mielismy 3 podejscia do nauki. Za kazdym razem nic nie wyszlo z tego. Emi boi sie nocnika chociaz osotatnio maly sukces , usiadla :) plus zglasza ze mokro ma;) wiec to jakis krok do przodu

czekam na cieple dni, same majtki ubieram i juz:)

przestalam sie spinac. Kazde dziecko ma swoj czas z mowa ;) i z odpieluszkowaniem.

Trafila wmoje rece tez fajna ksiazka ktora troszke rozjasnila mi temat:)

 

Nikus powodzenia z mowa. :)

A zdania proste mowi?


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#938 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 16 kwietnia 2015 - 08:20


podobno to ciężka szczepionka :-/

MMR? Tak. Doświadczyliśmy tego na własnej skórze jeśli o Synala chodzi :/ Pisałam już o tym... Lepiej niech dziecko będzie w pełni zdrowe.

 


A co do pieluchy. My juz od prawie roku odpieluchowani i poszlo nam sprawnie, ale z mowa znowu u nas kiepsko :roll: . Polecam na wiosne/lato po prostu zdjac pieluche i niech lata bez. Z tym, ze jak Okruszek sie zsikal, to mu to wcale nie przszkadzalo- tak dalej latal :lol: . A jak chcial kupe i widzialam to, mowie "choc idziemy na nocnik". To on "nie" i uciekal (w sensie, ze juz mu sie nie chce) w inna czesc podworka (za dom np.) zrobil kupe i wrocil :lol:

U nas Synal 21 miesięcy i stroni od nocnika :/ Już nie wiem co mam robić aby zaczął chętnie sikać do niego. Normalnie tak jakby noicnik parzył, a był przecież taki czas że ładnie sikał jak nie  na stojąco to na siedząco :roll: CZekamy do lata kiedy to w samych bodziakach lub majtaskach zacznie latać :D Bo teraz jest naprawdę ciężko. Co zapytam czy chce na nocnik albo chcę Go posadzić to jest "NIEEEEE"

 

Z mową u nas też ciężko. Nie mówi zbyt dużo. Zaczyna mnie to martwić mimo że neurolog powiedziała aby się nie martwić, ze ma jeszcze czas, tym bardziej, ze to chłopiec, a chłopcom trudniej mowa przychodzi. Oczywiście są wyjątki od reguły.

 

Poza tym borykamy się od miesiąca z buntem 2latka :roll: Jest masakra straszna. Jak go naleci to potrafi z byle powodu przepłakać nawet 40 minut. Chce przytulić "NIEEE" chcę wziąć na ręce "NIEEEE". W końcu jak załapie teraz takie schizy to wole przeczekać, wychodzę ,a On niech sobie płacze. Po paru minutach sam przychodzi, tuli się czy chce na ręce :P



#939 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 16 kwietnia 2015 - 09:27

@Anonimka nie ma co zmuszać do nocnika, nie chce to przeczekać. Na wszystko przyjdzie czas.

Na mowę też. U nas akurat z mową jest do przodu, chyba gadatliwy po mamusi. Wczoraj na placu zabaw ktoś wołał NOEMI a ten zaraz podłapał i nemi nemi :D

Nie ma czegoś takiego jak bunt dwulatka. Dziecko zwyczajnie kształtuje swoją niezależność. Bądź silna, bo trochę to jeszcze potrwa. Ja nie jestem za wychodzeniem, bo on traci wtedy poczucie bezpieczeństwa, ale nie pouczam, każdy robi jak uważa. Podeślę ci ciekawy artykuł na PW.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#940 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 16 kwietnia 2015 - 10:25

:-)


Doświadczyliśmy tego na własnej skórze jeśli o Synala chodzi

 

Właśnie po tym,co kiedys opisywałaś strasznie bałam się tej szczepionki. Troche z nią zwlekaliśmy , na szczęście u nas skonczyło się tylko na 3dniowej gorączce,no i moze był bardziej płaczliwy.

 


U nas Synal 21 miesięcy i stroni od nocnika [:/]

A Filip jescze nigdy nie zrobił do nocnika,ale bardzo chętnie na niego siada, (tylko jak jest ubrany) i mówi "siiiii" . Jak rozebrany to nie

posiedzi ;-)

 

[quote name='Anonimka' timestamp='1429168850' post='606694']

Zaczyna mnie to martwić mimo że neurolog

Do neurologa z nim chodzisz przez to zdarzenie po szczepionce?Myślisz,że Miała ona jakiś wpływ na jego rozwój?

 


W końcu jak załapie teraz takie schizy to wole przeczekać, wychodzę ,a On niech sobie płacze.

 

U nas  też czasem ryczy okropnie , jak mamusia czegoś nie da, szczególnie kolejnego ciasteczka, lub pilota do telewizora.Wtedy krzyk, płacz na podłodze. Ja nie ulegam ,czekam aż sie uspokoi, za jakiś czas przychodzi sie przytulić.

 

Co do mowy,to filip bardzo ładnie powtarza...oczywiscie nie wszystko ,ale widać ,że bardzo stara się to wypowiedzieć a wychodzi co wychodzi.

Teraz mówi: mama,tata, baba,daj,chodź tu ( chot tu) , lala, auto, ania  i  inne...wie jakie głosy oddają poszczegolne zwierzątka

:) wiem,że dużo rozumie,ale nie zawsze  słucha mamusi :lol:

 

Codziennie musimy wychodzić na trawkę niedaleko obwodnicy,gdzie jeżdzą samochody . Młody wtedy ciągle mowi brum brum i robi papa.

Jest  bardzo towarzyski, nikogo sie nie boi. Pójdzie z każdym kto da mu rączke.( no to akurat zbyt dobre nie jest)

 

Ostatnio bardzo sie przestraszylam,bo wylał na siebie gorącą herbate. Myślałam,że jest postawiona w dobrym miejscu,że jej nie dostannie a ten podskoczyl i pchnął kubek,który się rozlał :roll:

Tak sie przestraszyłam ,płacz był niemiłosierny :cry: Oblał część buzi ,lewe oczko. Zrobilismy wszystko przy nim co było trzeba i pojechalismy na pogotowie choć mąz mówil,że jest ok,ale ja sie uparłam. Na szczescie wszystko skonczyło sie dobrze, i z oczkiem też ok. Najwyrazniej je zamknął nie był to wrzątek była gorąca ale też nie tak bardzo bardzo ,choć na moją ręke też sie troche wylało i ja długo ,długo czułam...

Mieliśmy więc nauczkę....

 

 


Podeślę ci ciekawy artykuł na PW.

 

też poproszę ;)

 

Tyle u nas ;)


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 16 kwietnia 2015 - 10:21

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych