Sajuri, wyobraź sobie, że jesteś bardzo małym człowiekiem, ale Twoje uczucia są jak osoby dorosłej- zdenerwowanie na przykład. Z tą różnica, że nie umiesz tego nazwać i nie umiesz sobie z tym poradzić, Twój układ nerwowy nie jest jeszcze przygotowany na to. Więc wyładowujesz te emocje inaczej. I stąd bierze się taki etap.
Moja Miśka krzyczy, potrafi uderzyć, zdarza jej się nazwać głupim kogoś. Owszem zwracam jej uwagę, zdarza się, że karze, ale zawsze, ZAWSZE pytam dlaczego tak postępuje, co ją zdenerwowało i przedstawiam inne sposoby radzenia sobie- np. powiedzieć komuś, ze nie chce żeby tak się zachowywał. I magiczne słowo PRZEPRASZAM, powoduje, że natychmiast mówię jej, ze sie nie gniewam. Zdarza się, że dziecko ma w czymś rację, tylko my dorośli uważamy, że ponieważ tak się zachowuje to ono źle postępuje- kiedyś Miśka mi taką sytuację przedstawiła i ja ją tez przeprosiłam
Ostatnio wyrwała mi się w kierunku jezdni, krzyknęłam na nią, złapałam za kaptur, a ona do mnie, że głupia jestem

Po długim etapie powrotnego spaceru do domu, pytam czemu mnie tak nazwała, a ona mi mówi- bo na mnie krzyknęłaś, a ja się bawić chciałam- no i faktycznie jak ją karać za to? Jasne nie powinna była mi się wyrywać, ale dla niej to była zabawa, a jest zbyt mała by pojąć jej konsekwencje- nie umie sobie tego wyobrazić.
Sajuri, ale w wieku Twojej Małej, w życiu nie ukarałam jej za uszczypniecie, uderzenie czy cokolwiek innego, bo wtedy dziecko jest jeszcze mniej kumate. Tłumaczyłam, ze nie wolno, odsuwałam łapkę, odchodziłam, ale nie karałam. BO ZA CO? Dorosły by powiedział co myśli, a roczne dziecko radzi sobie inaczej z emocjami. Ja wiem, ze czasem człowiek wychodzi z siebie

Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo
babka w piaskownicy mowila ze karała dziecko za cos takiego
Sie kutva ukarze, za zjedzenie za dużo w ciągu dnia

Nie umie się powstrzymać? Jak to? Przecież jest dorosła?
Najłatwiej ukarać. Trudniej jest zastanowić się dlaczego i postarać zrozumieć. Ale dla mnie tylko ta druga droga jest tą właściwa. Tak jak pisąłam- kary owszem, ale tylko po zgłebieniu problemu. I jak dziecko rozumie za co jest karane
U Emilki myślę stanowczo za wczesnie na takie rozkminy