Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Temacik dla mam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1227 odpowiedzi w tym temacie

#381 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 18:36

W wózku tylko spać?

miala juz kiedys etap spania we wozku i sama przeszło bez drastycznego przenoszenia.
Zaczeła spac w lozku, drzemka ciagiem 3h.
Od miesiaca ponad spi we wozku. Jak przyszla pora drzemki dałam ja do lozka to byl jeden wielki wrzask i zalewanie sie łzami

Co so smoka - naszczescie corcia uzywa tylko do spania . Nie raz spi bez , bo wypluje. A nie raz za nim zaplacze, ja sie przebudzam, smoka daje, i spi dalej

W ciagu dnia nie ma w zwyczaju chodzic ze smokiem
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#382 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 18:41

Sajuri, Ty się nie oburzaj na drastyczne metody. Tylko tyle Ci powiem, że kilkumiesięczne dzieci mają etapy, które im przechodzą, te już ponad roczne mając etapy, które są dla nich wygodne, jeśli nic się z tym nie będzie robić, to samo nie przejdzie. Przynajmniej taka jest moja subiektywna opinia <bezradny></span>

#383 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 19:12

które są dla nich wygodne,

aaaaaa tyle to ja tez wiem. Wiem ze tez mala nie raz mnie sprawdza. Wymusza cos placzem. Ale tu nie ma zmiluj sie i widze ze skutkuje
ale w sprawie spania to jest jakas porazka. Bo ja jednak jej ustepuje. Na zasadzie : chcesz we wozku ? ok. byle sie wyspala.Tylko to nie wyglada tak ze ja ją klade ona zasypia...i jest pieknie i rozowo :roll: ja sobie czytam, robie obiad itp
Zazwczaj musze siedziec cicho co by sie nie wybudzila, ba, nie raz nawet bujac wozek.;/
Dlatego musze wrocic do spania w lozku za dnia. Koniecznie.

Jesli zas chodzi o noc - to spi w lozeczku do 23. Czasem do 1. A pozniej chce do nas. Bo placz.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#384 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 19:17

A pozniej chce do nas. Bo placz.

ile ten placz trwa :?:

dałam ja do lozka to byl jeden wielki wrzask i zalewanie sie łzami

ile to trwalo :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#385 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 19:40

ile ten placz trwa

budzi sie, placze, uspakajam ja , ale to nic nie daje. Spokoj jest jak ją wezme do nas. To nie jest tak ze ona zapiszczy ja lece i ja biore do nas. Nie daje sie uspokoic , dopiero jak ją przeniosie z lozka do lozeczka


Sajuri napisał/a: dałam ja do lozka to byl jeden wielki wrzask i zalewanie sie łzami ile to trwalo



bo ja wiem? z 15 minut? moze i mniej ? a spokoj tez byl zmiejsca jak do wozka dałam.Odrazu zasnela. Ale to byl wyjatek, byla zmeczona placzem. Bo z zasady dlugo zasypia w tym wozku



O zaletach spania z dzieckiem wiele czytałam. Ale chyba coraz b. dostrzegam wady.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#386 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 19:44

jest malutka , ale jak bedzie wieksza to musisz byc twarda i na przetrzymanie ja :-P ja jak oliwka miala ok 3 lat godzine i chyba 15 minut ja usypialam , i w koncu zasnala sama , na drugi dzien trwalo to już okolo 15 min . dzis pewnie bym tego nerwowo nie wytrzymala , ale wtedy sie zaparlam :-)

To nie jest tak ze ona zapiszczy ja lece i ja biore do nas

ja czasem tak mam z mlodsza bratanica , ona sie przebudzi , cos tam marudzi a ja juz lece sprawdzic czy jest ok, bo boje sie ze sie calkiem rozbudzi i po spaniu , ale im jest starsza tym mniej mam takich sybkich reakcji

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#387 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 20:29

ja jak oliwka miala ok 3 lat godzine i chyba 15 minut ja usypialam , i w koncu zasnala sama , na drugi dzien trwalo to już okolo 15 min .

a jak to wygladało ??

. dzis pewnie bym tego nerwowo nie wytrzymala , ale wtedy sie zaparlam

no wlasnie....jak mi tak Emi zaczeła plakac to dlugo nie wytrzymałam jej placzu :oops:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#388 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 20:48

jak to wygladało

kladlam i stawalam w nogach lozka nie patrzac na nia , gdy sie podnosila be slowa kladlam, bawilo ja to poczatkowo, potem zobaczyla ze to nie przelewki, zaczela buczec , pptem sie uspokajac i padla , na drugi dzien wiedzilala, ze nie zmiekne i po kilku probach odpuscila i zasnela :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#389 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 30 sierpnia 2013 - 21:12

Sajuri walcz, bo co ja mam jeszcze doradzic :lol:

A nam rosnie maly zlosnik/nerwus :roll:
Spokojna jestem, ale w srodku wre. Przewaznie wychodze, zostawiam, a on placze, zlosci sie.

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#390 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 31 sierpnia 2013 - 07:18

nikus, czyli buncik mamy ?? :lol:
Wcieka sie jak cos chce a nie dasz? bo corcia tak :mrgreen: piszczy, krzyczy. Ba, nie raz mi nawet przylozy ze jej czegos nie dam
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#391 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 31 sierpnia 2013 - 10:19

Wcieka sie jak cos chce a nie dasz? bo corcia tak :mrgreen: piszczy, krzyczy. Ba, nie raz mi nawet przylozy ze jej czegos nie dam

He,he,dzieci wyczuwają rodziców i zazwyczaj biorą ich na płacz,gdy czegoś chcą :-D

#392 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 września 2013 - 11:59

Mam takie pytanie
Mam wrazenie ze corcia sie ostatnio czesciej wywraca...i nie wiem czy mam sie martwic czy poprostu to efekt jej roztrzepania nieuwagi
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#393 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 10 września 2013 - 12:04

Sajuri, ja bym przy okazji bilansu,kontroli u lekarza wspomniała o tym.Po prostu powiedz,co Cie niepokoi.
Tak mi sie wydaje.Zamartwiać sie zawczasu nie ma co. ;-)

#394 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 10 września 2013 - 12:30

czy poprostu to efekt jej roztrzepania nieuwagi

Wydaje mi sie, ze wlasnie to jest powodem ;-)
A cos jeszcze niepokoi cie w zwiazku z tym?

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#395 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 września 2013 - 13:57

A cos jeszcze niepokoi cie w zwiazku z tym

nie . Tylko samo to ze sie czesto przewraca.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#396 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 10 września 2013 - 20:43

Sajuri, Emi zaczęła biegac a nie chodzić prawda? :-P

Powiem Ci tak, oczywiście zapytaj pediatrę, ale... Twoje dziecko opanowało umiejętność chodzenia, biegania po to, zeby poznawać świat i ma teraz tyle rzeczy do głowy, że nie ma czasu myśleć, że akurat ściana jej na drodze stoi :lol:

Miska miała podobnie :-P Wszędzie jej w pewnym momencie było pełno, na zakrętach się to to nie wyrabiało, po podłodze źle wymierzało- co chwila leżała, a zaśmiewała się przy tym w głos- zresztą to jej zostało, ze jak się uderzy czy wywróci to siedzi i się śmieje :lol:

#397 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 września 2013 - 06:01

Sajuri, Emi zaczęła biegac a nie chodzić prawda?

no tak biegac

Jak idzie to sie nie przewraca. Przynajmniej ja tego nie zauwazylam po domu
Za to moja mama na polu owszem no i ze tak sie czesto przewraca , ze nie powinna ze moze cos nie tak

Marzycielka24, czekalam na Twojego posta:* dzieki

[ Dodano: 2013-09-11, 15:12 ]
A jeszcze mam takie pytanie.
Czy wasze dzieci jak jadly cos np. w foteliku to tez jedzenie ladowało na podlodze ? i nie chodzi mi tu o sytuacje jak Emi je np. chlebek i parowke i robi balgan wokol siebie bo jeszcze troche niezdarnie

tylko o rzucanie jedzeniem :roll: normalnie najpierw krzyczy bo JUZ chce cos dostac , teraz, zaraz, a jak dostanie to raz zje, raz rzuci. Wogole wszystkim rzuca :lol:
Kocham tego mojego urwisa ale mozna osiwiec czasem :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#398 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 11 września 2013 - 14:55

Sajuri, a ile ona już ma?
bo "nasza" mała to najpierw właśnie krzyczy, że chce a potem rzuca o podłogę albo karmi psa :lol: zwłaszcza jak się jej powie "nie wolno wyrzucać" to z diabelskim uśmieszkiem rzuca na podłogę ;-)

#399 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 11 września 2013 - 14:59

Sajuri, zdarza sie ;-) Z regoly mowe, ze nie wolno i przestaje. Bo dla mnie to jakos smieszne nie jest bawic sie jedzeniem :roll:

U nas natomiast "odwieczny" problem, bo Maly wklada wszystko do buzi :roll: Zabawki, palce, lyzki, no wszystko. Mozna by zwalic to na zeby, ale mu juz wszystkie wyszly <bezradny></span>

#400 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 września 2013 - 15:21

Sajuri, a ile ona już ma?

no juz lub albo dopiero 15 miesiecy ;)

zwłaszcza jak się jej powie "nie wolno wyrzucać" to z diabelskim uśmieszkiem rzuca na podłogę

a to wiem....tez tak robi :lol:


U nas natomiast "odwieczny" problem, bo Maly wklada wszystko do buzi

to juz powoli jej mija. Powoliiii


dzis mala przechodzi sama siebie.
Rozwaliła drewnianego kota, wysypala paluszki, musli, i zajadała jak myszka, wylała kubusia i wytazała sie w tym.. :lol:
i tak d 6. A wtym wszystkim remont kuchni, i bajzel jak to przy remoncie

Ratunku :lol:
czy ja mowilam kiedys ze posiadanie dziecka to cud nad cudy? :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych