Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Czy wierzycie w miłość na całe życie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#41 Jason

Jason
  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 25 lipca 2011 - 11:35

Sajuri napisał/a:
Choc czasem sobie mysle czy jestesmy stworzeni do bycia z jedna osoba zawsze
coraz mniej jest zwiazków na całe zycie <bezradny></span>
to wymag ciezkiej pracy , umiejetnosc decydowania sie na kompromis , tylko niestety ludzie dzis sa leniwi.


Ja wierze, że ktoś może być z inną osobą przez całe życie bo według mnie tak powinno być :) Tylko tak jak napisała magdaaaa to wymaga pracy przede wszystkim nad sobą i nad pielęgnacją swojego związku a nie tylko na zasadzie jest bo jest. Coraz mniej ludzie kierują się wartościami po prostu ich nie znają bo takiej niewiedzy zostali wychowani i według mnie będzie coraz gorzej patrząc na dzisiejszą młodzież.

Pozdrawiam :)

#42 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 11:53

czytalam sobie wywiad z Anita Lipnicka ktora twierdzi ze nigdy nie myslala o slubie bo nie wierzy w milość do grobowej deski i że 

cytuje:

"wydaje mi się ,że ludzie spotykaja się, by odbyc wspolnie część  swojej podrózy.Jestesmy razem, dopóki czujemy, że chcemy.Skad mamy wiedzieć że to sie nie zmieni?Dlatego śluby maja dla mnie coś upiornego. Bo jak mozna komuś przysiegać że sie nie opusci tej osoby do smierci ? "

 

 

Troche sie z nia zgadzam, moze nie tyle w sprawie samego slubu, bo to odrebny temat, jak tylko przytoczyłam jej słowa, ale samej miłosci do grobowej deski.

Mysle że to jest wlasnie tak ,że poznajesz kogos, kochasz, przestajesz. Albo kochasz ale juz nie pragniesz? nie czujesz tego czegos? 

Sa pary ktore sa ze soba 50 lat, ale czy one naprawde sie nadal mocno kochaja ? pragna ? czy to przywiazanie, przyjazn.

Czasem sie boje ze to co miedzy mna a mezem kiedys zgasnie , choc bardzo bym nie chciala.

Nie wyborazam sobie kogos innego obok,  uwazam ze to wlasciwa jedyna ukochana mi osoba.

Ale mialam kiedys faceta z ktorym bylam  5 lat. I myslalam to samo. Tamta milosc byla inna, ta inna. Wowczas tez wydawalo mi sie ze to na zawsze, bylam tego pewna.

 

Pewnie sa takie pary...w ktorych nadal jest wielka milosc. Mam nadzieje ze bede nalezec do tych szczesliwcow. Ze ped zycia, jego tepo, rutyna, codzienosc nie zabija tego uczucia.

 

 

 

 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#43 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:06


Mysle że to jest wlasnie tak ,że poznajesz kogos, kochasz, przestajesz. Albo kochasz ale juz nie pragniesz?

Ja wychodzę z założenia, że miłość w przypadku przysięgi bycia razem do końca życia nie może być uczuciem. Bo uczucia właśnie gasną, kończą się.

Dla mnie miłość jest postawą, pewnym schematem zachowania. W przysięganiu miłości do grobowej deski słyszę bardzo wyraźnie "Będę się o Ciebie troszczyła, nawet kiedy nie będzie mi z tym łatwo. Będę planowała nasze życie przez pryzmat nas, a nie tylko siebie. Będę o Tobie myślała, dbała, będę wierna nawet za cenę swojego chwilowego szczęścia. A jeśli kiedyś będzie mi się wydawało, że nic już nie czuję, zrobię wszystko co w mojej mocy, żebyśmy zaczęli od początku."

 

Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będzie różowo, a wspólne życie nie będzie przypominało filmu romantycznego. Widzę, że przez te wszystkie lata wiele się w naszej relacji zmieniło, a to dopiero wierzchołek góry lodowej- zmian, które nas czekają. Zakładam, że sobie z nimi wszystkimi poradzimy, bo przecież będziemy się o to troszczyli. Bo przecież nawet jeśli jestem okrutnie wściekła i zraniona, to najbezpieczniejszym miejscem na ziemi są jego ramiona. Między nami funkcjonuje obietnica z piosenki Grubsona:

"Kiedy stwierdzisz, że nie warto próbować, że 

Zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować, 
Przyjdzie pora, powiem "chodź tu" 
Spojrzę Ci w oczy i zaczniemy od początku."

 

Od momentu, kiedy Brzydki zaśpiewał mi to pierwszy raz, czasami sobie to powtarzamy. 

Na razie jesteśmy nastawieni na naprawianie do grobowej deski.  :mrgreen: 


Użytkownik Aspirynkaaa edytował ten post 09 listopada 2013 - 12:08

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#44 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:09

I ja się z tym zgadzam w jakimś sensie. I ja mam takie dwa poglądy na ten temat. Jak być powinno i jak ja bym chciała aby było i jak dla mnie dzisiaj jest.

 

1. Jak bym chciała.

 

W momencie gdy jest się z kimś to musi się wierzyć, że to będzie na całe życie, bo inaczej nie ma sensu w byciu razem. Chciałabym wierzyć, że ten człowiek jest tym, z którym spędzę resztę życia. I spędzę ją dobrze. Nie w sensie, że będę się męczyła (ale ze strachu przed samotnością czy po prostu dlatego że przysięgałam), tylko naprawdę będę w każdym momencie życia tego chciała (chociaż nie mówię tutaj o bajce, bez upadków).

 

Ale wiara jest tylko i aż wiarą. To jest coś, czego nie da się sprawdzić.

 

A czy wierzę, że po 50 latach można się kochać? Pewnie w jakimś procencie tak, ale myślę, że w większości jest to przyjaźń, przyzwyczajenie. Ale czy to jest złe? Nie , uważam, że to i tak jest piękne.

 

Ale zgadzam się z jej wypowiedzią co do tego ślubowania. Dla mnie jest to też w jakimś sensie upiorne. Bo patrząc na to jak ludzie przysięgają sobie wszystko (przed Bogiem/sobą/rodziną itp.) i jak się "kochają", a potem jak szybko się rozwodzą i nienawidzą jest to tak dziwne, że chyba dlatego sama wolałabym nie mieć ślubu.

 

2. Jak jest.

 

Uważam, że w dzisiejszych czasach mamy zaburzone poczucie miłości. Kochamy od pierwszego dnia, mamy różowe okulary, nie przyjmujemy krytyki i chcemy aby tak było zawsze. A podczas pierwszego problemu nie umiemy sobie poradzić i uciekamy. Chcemy bajki, która nie istnieje.

 

Dlatego coraz częściej myślę, że ludzie nie są dzisiaj z miłości ze sobą, ale z wygody. Z obawy że nikt inny się nie trafi, że już inni mają więc i ja muszę, że będzie łatwiej finansowo, że nie chcę być sama. I często wiążemy się kimś kogo tak naprawdę nie kochamy, ale nie jest taki zły więc ok. I to mnie przeraża.


Każdy z nas urodził się ateistą


#45 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:24


Bo przecież nawet jeśli jestem okrutnie wściekła i zraniona, to najbezpieczniejszym miejscem na ziemi są jego ramiona.
to bardzo pasuje do mnie. Ale ja wlasnie sie czasem boje ze w pewnym monecie przestaniemy sie troszczyc o nas. 

 

 


"Kiedy stwierdzisz, że nie warto próbować, że 
Zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować, Przyjdzie pora, powiem "chodź tu" Spojrzę Ci w oczy i zaczniemy od początku."
piekne slowa. 

 

 

 

 


A podczas pierwszego problemu nie umiemy sobie poradzić i uciekamy
plus chcemy wszystko szybko i teraz. Czego chyba kiedys nie bylo.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#46 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:35

@Aspirynkaaa, ujęły mnie Twoje słowa. Sama mam podobny pogląd na sprawę. Czasem się boję, że wymięknę, gdy będzie zbyt trudno, ale naprawdę bardzo chcę żeby było dobrze, chcę rozwiązywać razem problemy, chcę walczyć czasem choćby sama ze sobą. 

 

I mocno wierzę w jedną miłość. A Ci którzy nie wytrwali to dla mnie Ci, którzy poszli na łatwiznę i zbyt wiele oczekiwali.

Miłość to dla mnie przede wszystkim świadomy wybór i ten luksus, że nawet gdy jest źle ta druga osoba chce Ciebie i chce, żeby było znów dobrze.

Nie zawsze tak myślałam... Ale na dzień dzisiejszy tak jest.



#47 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:43

@Aspirynkaaa pięknie to ujęłaś. A ten tekst piosenki nam też jest baaardzo bliski. Zawsze jak mamy jakieś chwile słabości to do niego wracam.

 

Ja jestem zdania, że ta jedna prawdziwa miłość istnieje.

U nas czasami są spięcia, czasami jest czas, że są często - wtedy walczymy. Ale razem. Miałam moment zwątpienia, ale wszystko przetrwaliśmy.

Myślę, że jeśli się odpowiednio podchodzi do pewnych spraw, walczy. Jest ze sobą nie tylko na dobre, ale szczególnie i na złe to przetrwa.


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#48 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:47

A wg mnie wszystko zależy od tego jak się definiuje miłość. Jeśli dla nas jest to fakt, że dana osoba jest dla nas atrakcyjna fizycznie, lubimy sie z nią kochać, czuć chemię i całą tą romantyczną otoczkę wokół, to dobrze nie wróży na przyszłość. @Aspirynkaaa pięknie przedstawiła coś, co wg mnie jest w 75% definicją miłości. Pozostałe 25% to właśnie ta chemia od której wszystko się zaczyna. Ale na pewno nie może na tym skończyć. Jeśli nie potrafimy razem spędzać czasu, nawet siedząc koło siebie i robiąc zupełnie inne rzeczy, jeśli nie potrafimy sobie ufać nawzajem, lubić swoje towarzystwo, czuć się bezpiecznie przy sobie, przyjaźnić się i móc sobie wszystko powiedzieć, to faktycznie będc z sobą 50 lat w związku jest się w nim z przyzwyczajenia i żeby nie zostać samemu. Ale par, które nadal się kochają. Tą głęboką miłością, która nie ma nic wspólnego z tym, co my teraz przeżywamy, nawet po kilku latach razem. I nie można umniejszać ich uczucia. Nam się może takie nie trafić, ale z cudzego szczęścia też powinniśmy się cieszyć. 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#49 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 09 listopada 2013 - 12:54

Aspirynkaaa  na prawdę piękne słowa napisałaś  :mrgreen:

 

Powiem wam że ja też wierzę w miłość na całe życie ... kiedyś na ulicy widziałam dwoje starszych ludzi i jak szli trzymali się za ręce obejmowali , i to dla mnie jest przykład prawdziwej miłości człowiek jest z drugim człowiekiem już te 50 a nawet i więcej lat , i nadal się szanują , kochają .. i to jest piękna miłość ... sama też widzę jak mój tata kocha moją mamę chociaż już jej od 11 już lat nie ma , nie widać tego po nim ale ja to dostrzegam jak tata .. patrzy na mamy zdjęcie,  to łzy ma w oczach , widzę że tęskni , chociaż jej nie szanował , nie doceniał jej .. teraz niestety widzi jaka była dla niego ważna . Ja mam wspaniałego męża , trójkę kochanych dzieci .. mam wszystko czego tylko może sobie człowiek zamarzyć, codziennie widzę jak mnie mój mąż  kocha , jak kocha nasze dzieci i to jest dla mnie wyjątkowe .. 


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#50 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 12:56

I mocno wierzę w jedną miłość. A Ci którzy nie wytrwali to dla mnie Ci, którzy poszli na łatwiznę i zbyt wiele oczekiwali.

Miłość to dla mnie przede wszystkim świadomy wybór i ten luksus, że nawet gdy jest źle ta druga osoba chce Ciebie i chce, żeby było znów dobrze.

Nie zawsze tak myślałam... Ale na dzień dzisiejszy tak jest.

Nie wiesz czy ktoś kto nie wytrwał nie uważał wcześniej tak jak Ty. Ja nawet jestem pewna, że większość mówiła to samo co Ty napisałaś. Nie wiesz czy Twoja miłość przetrwa i czy sama za parę lat nie odejdziesz. I potem uznasz, że oczekiwałaś zbyt wiele i poszłaś na łatwiznę? W tym momencie tak raczej nie myślisz tylko wierzysz, że to będzie na zawsze.


Każdy z nas urodził się ateistą


#51 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 listopada 2013 - 13:24


, jeśli nie potrafimy sobie ufać nawzajem, lubić swoje towarzystwo, czuć się bezpiecznie przy sobie, przyjaźnić się i móc sobie wszystko powiedzieć,

 my i lubimy spedzac czas razem, zwyczajnie posiedziec obok siebie, pomilczec, ale tez mamy wspolne pasje i poglady na zycie, czujemy sie przy sobie bezpiecznie wiec jest szansa ze nam sie uda.

 

 

 

 

 


Nie wiesz czy ktoś kto nie wytrwał nie uważał wcześniej tak jak Ty. Ja nawet jestem pewna, że większość mówiła to samo co Ty napisałaś.

 sa pary ktore sa pewne swoich uczuc, pewne ze to na stale,a jednak gdzies to po drodze sie rozrywa..

.

 

 

 

 

 


to dla mnie Ci, którzy poszli na łatwiznę i zbyt wiele oczekiwali.

nie jestem tego taka pewna. Pewnie to zalezy od wielu czynnikow.

 

 

napewno bez rozmow, ciepla, zaufania , bliskosci, cierpliwosci daleko sie nie zajdzie. I jak napisala Niedoceniona...jesli sie tylko patrzy  a uczucie przez pryzmat  seksu, chemi, aktrakcyjnosci to daleko razem sie nie zajdzie.


Użytkownik Sajuri edytował ten post 09 listopada 2013 - 13:25

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#52 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 10 listopada 2013 - 16:57

Aspi pięknie to napisała, zgadzam się z nią w 100%. Wierzę w miłość na całe życie, ale tylko jeśli jest ona połączona z ciężką pracą o związek. Na pewno nie jest tak, że miłość to jest coś pięknego danego nam raz na zawsze.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#53 Anna_N

Anna_N
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 18 listopada 2013 - 13:30

Moim zdaniem idealna miłość zdarza się tylko w filmach. Tak naprawdę każda miłośc to jakaś część szczęścia i cierpienia...



#54 felicia

felicia
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 18 listopada 2013 - 16:02

A wg mnie prawdziwa miłość istnieje, ale przede wszystkim trzeba ją odnaleźć w sobie. A w związku najważniejsza jest szczera rozmowa i wyjaśnianie sobie nieporozumień na bieżąco, zanim przerodzą się w niezdrowe napięcia. Wspólne życie z drugą osobą wiąże się z kompromisami i to prawda że zdarzają się kłótnie, cierpienia, ale to nic złego, one właśnie prowadzą do lepszego zrozumienia siebie nawzajem, wzmacniania więzi i stawania się lepszymi ludźmi :) ale przede wszystkim trzeba znaleźć osobę pasującą do nas charakterem, bo na siłę się nie da nic stworzyć, to musi wyjść samo



#55 Limfetka

Limfetka
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 03 grudnia 2013 - 14:17

Jasne, że istnieje!!! Z tym, że nigdy nie jest tak, że coś jest dane raz na zawsze i basta. O miłość trzeba dbać każdego dnia, codziennie rozmawiać, dbać o drugą osobę, troszczyć się o nią, wykonywać małe gesty świadczące o miłości, nie zaniedbywać seksu itd....



#56 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 grudnia 2013 - 22:25

miłosc do grobowej deski , ale czyjej ??? mojej czytej drugiej osoby ??? mysle ze istenieje milosc na cale zycie , ale mozna tak kochac nie jeden raz -na szczęscie ;-) ale wymaga to pracy i  pracy i pracy, na ktora w duzej mierze sklada sie rozmowa i rozmowa i rozmowa ;-) 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#57 Vanile.

Vanile.

    Szalenie zakochana.

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 25 grudnia 2013 - 02:36

Oczywiście, że taka miłość istnieje, ale pod warunkiem, że dwie osoby się kochają są ze sobą szczere i lojalne wobec siebie.

Teraz w dzisiejszych czasach trudno o takie stałe związki jakie były kiedyś, dużo ludzi się rozchodzi, niestety.



„Chcę, aby Twój świat zaczynał się i kończył się na mnie - mówi.”


#58 plisiaczek

plisiaczek
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 30 grudnia 2013 - 16:22

Wierzę, pod warunkiem, że obie stroy się starają.



#59 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 30 grudnia 2013 - 22:19

@plisiaczek staraj się bardziej uzasadniać swoje wypowiedzi, aby posty nie były jednozdaniowe  ;-) 


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#60 allia

allia
  • Użytkownik
  • 51 postów

Napisano 02 stycznia 2014 - 21:58

Wierzę w coś takiego, ale chyba nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. Przekonać się o tym można dopiero będąc "u kresu drogi". Niemniej jednak warto wierzyć w coś tak pięknego jak miłość na całe życie, nawet jeżeli nie istnieje. Mnie taka wiara, po prostu dodaje "tego czegoś", co motywuje mnie do dbania o związek :)


MM - Marilyn Manson <3






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych