Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Podsumujmy roczek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
186 odpowiedzi w tym temacie

#101 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 14:26

U mnie rok bardzo burzliwy, z zawirowaniami ;-)

Minusy:
:arrow: choroba babci, z którą do tej pory się zmagamy
:arrow: bolesne rozstanie z chłopakiem
:arrow: depresja, problemy zdrowotne przez pewien czas
:arrow: nie za dobre relacje z mamą

Plusy:
:arrow: poznałam K ;-)
:arrow: cudowne wakacje <serduszka></span>
:arrow: dużo zmian w życiu
:arrow: w szkole całkiem dobrze
:arrow: zaczęłam kurs na prawko

Ogólnie to nie wychodzi tak źle, ale powiem szczerze że mam nadzieję że w następnym roku wszystkie minusy znikną :->

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#102 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 15:40

U mnie w tym roku było różnie, jak to zazwyczaj jest, ale ogólnie ujmując:

- zakończyłam związek,
- poznałam b. dużo nowych ludzi,
- ukończenie studiów licencjackich,
- staż w Brukseli,
- mój najsłodszy na świecie psiak wpadł pod auto ;(
- mnóstwo wesel,
- ciągłe zmiany stancji,
- poznałam mojego Ł :)
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#103 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 15:51

u mnie chyba same plusy:
:arrow: nadal jesteśmy zgodnym małżeństwem
:arrow: jesteśmy w ciąży
:arrow: mężydeł zmienił pracę i zupełnie inny człowiek się zrobił ;-)
:arrow: no po prostu nie ma na co narzekać ;-)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#104 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 16:15

To i ja cos skrobne ;-)

:arrow: mam cudownego meza i syna, ktorych kocham, kocham, kocham <lov1></span>
:arrow: domek "se robi"
:arrow: troche oszczednosci przybylo
:arrow: zdrowie wszystkich
:arrow: mnustwo wspanialych imprez
:arrow: przyjaciolka na ktora zawsze od 17lat moge liczyc ;-)

Jakies minusy tez byly i sa, ale po co sie rozpisywac nad nimi ;-)
Niech beda w pamieci tylko same pozytywne rzeczy ;-)

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#105 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 20:32

:mrgreen: pierwszy papieros,
:i,

i to jest sukces :?:

[ Dodano: 2012-12-27, 20:34 ]

no po prostu nie ma na co narzekać ;-)
_________________

i tak trzymac , oby było tak zawsze :*

#106 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 20:42

i to jest sukces

nie pisałam o sukcesach, tylko o wydarzeniach ;)

#107 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 21:51

Aaaaa ja się tak zastanawiam, bo pierwszee 9 miesięcy bajka

:arrow: pół roku dalej w Spanii byłam
:arrow: stopem objechałam Portugalię i Andaluzję
:arrow: rozstałam się z dawnym Chłopem i poznałam Latino :mrgreen:
:arrow: nauczyłam się języka
:arrow: na 6 styczni czyli Trzech Króli znalazłam 100 euro na ulicy
:arrow: wróciłam do Polski, potem znów trip d Spanii :mrgreen:
:arrow: wyprowadziłam się z domu
:arrow: byłam pierszy raz na weselu
:arrow: znalazłam fajną pracę, poznałam Księcia
:arrow: dostałam się na nowe studia, które uwielbiam
:arrow: zostałam panią magazynier
:arrow: po raz kolejny przypomniano mi jak kocham fotografię i jak mało o niej wiem

i potem aż do dziś się wszystko sra i pieprzy..... :-/ zarąbisty koniec roku.

Generalnie wychodzi na plus, ale końcówka to dramat.
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#108 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 27 grudnia 2012 - 23:14

2012

zaczęło się jak się zaczęło, ale koniec końców pierwsze wydarzenie zaliczam do plusów - jak większość zresztą :-P

+ zakończenie ponad 5letniego związku z Paskudem
+ przyjęli mi Zuzu do przedszkola :mrgreen:
+ ogarnęłam się trochę i w końcu wiem jak chcę żyć ;-)
+ paromiesięczne poszukiwania pracy ;P
+ znalezienie w miarę normalnej pracy w końcu
+ zmiana szkoły
+ co wynika z 3 ostatnich punktów: poznałam masę nowych ludzi!
+ parę niezłych koncertów (i chyba tylko na jeden sama kupiłam sobie bilet :lol: )
+ w jeden miesiąc zwiedziłam więcej śląska niż przez całe swoje życie :->
+ odkurzyłam parę starych znajomości
+ nowy tatuaż :mrgreen:

no i:
- pogrzeb wujka i chyba przy okazji całkowite zerwanie jakichkolwiek 'więzi' z rodziną ze strony ojca (no poza jedną ciocią i jej dziećmi)
- finanse :roll: od kiedy jestem 'samotną matką' ledwo wiążę koniec z końcem i wiecznie muszę coś pożyczać, oddawać :roll: długi mi się ciągną jak smród po gaciach :roll:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#109 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 28 grudnia 2012 - 15:22

bo pierwszee 9 miesięcy bajka

I u mnie nawet dobrze się układał ten roczek :)

-miałam wspaniałego faceta przez ponad 4 lata z którym spędzałam świetnie czas :)
-super wakacje mimo wszystko :D
-plany rodziców :)


-od dwóch miesięcy jestem singielką
-nowe mieszkanie, nowe życie
-kiepsko zapowiadający się sylwester
-problemy na studiach
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#110 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 28 grudnia 2012 - 20:33

Teraz patrzę, że ja nigdy nic nie napisałam w tym temacie :lol:

Rok 2012 można powiedzieć pozytywny :-)

+zdałam prawko
+kupiliśmy auto
+miałam 4 psie tymczasy
+zostałam wolontariuszką
+rzuciłam definitywnie swój głupi nałóg
+byłam na weselu bliskiej mi osoby
+miałam wokół siebie osoby na które mogłam liczyć w podbramkowych sytuacjach
+miałam 7 rocznicę związku

+/- przeprowadzka

-śmierć babci
-kilka afer w pracy
-nie znalazłam stażu
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#111 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 grudnia 2012 - 20:57

+ wymarzone prawko w pierwszym podejściu
+ zrzuciłam pracę, która początkowo wydawała się idealna, a suma sumarum przyprawiła mi sporo siwych włosów
+ wspaniałe wakacje
+ uspokojenie domowych nerwów
+ dowiedziałam się o sobie rzeczy, których istnienia nigdy bym nie podejrzewała
+ odnowione dawne kontakty
+ nowa znajomość z super kobietką, bardzo dobrze rokująca na przyszłość
+ jestem z cudownym facetem, zwariowałam <H></span>
+ czuję, że mogę góry przenosić

- drugie święta bez mojej najukochańszej kobiety
- cały czas kiepska sytuacja finansowa

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#112 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 28 grudnia 2012 - 21:31

+ rzuciłam beznadziejną pracę i znalazłam przyjemną posadkę
+ skończyłam studia
+ sprawy dotyczące organizacji wesela idą cały czas do przodu i jak na razie bez żadnych problemów
+ spieniężyłam kawałek nieruchomości
+ mam wspaniałego mężczyznę
+ zrealizowałam swoje kolejne marzenie

- coraz częstsze problemy ze zdrowiem

#113 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 29 grudnia 2012 - 13:59

W tym roku działo się dużo i dobrego i złego, ale bilans jest jak najbardziej na plus :)
Pierwsza połowa była średnia, bardzo średnia, bo do dosyć sporych problemów finansowych doszły jeszcze problemy w kilkuletnim związku, który przez kilka miesięcy jakoś starałam się reanimować, po czy dałam sobie w końcu spokój i uważam, że to jedna z moich najlepszych decyzji. Teraz co najwyżej mogę tylko żałować, że zdecydowałam się na to tak późno.

W międzyczasie znalazłam fajną pracę, która początkowo była ostatecznością i myślałam, że okaże się beznadziejna, a która nie dość, że wbrew pozorom odkuła mnie finansowo, to jeszcze dzięki niej poznałam kilka naprawdę świetnych osób, z którymi mimo, że już tam nie pracuję mam bardzo dobry kontakt do teraz.

No i nie dane mi było "nacieszyć się" życiem singielki, bo na horyzoncie bardzo szybko pojawił się obecny Mąż :mrgreen: Początkowo nie chciałam się w to pakować, ale to, że się jednak wpakowałam uważam za kolejną najlepszą decyzję mijającego roku :mrgreen: Minęło już prawie 7 miesięcy, mieszkamy razem od 5 i jest prawie idealnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Potem zmiana pracy i znów przeklęty dołek finansowy, który na szczęście kolejny raz udało mi się zakopać, a w nowej robocie czuję się świetnie :) Ludzie wspaniali, widujemy się czasem po 14 godzin w pracy, potem do rana przesiadujemy w knajpach, po czym w południe widzimy się znowu :mrgreen:

I moje stosunki z siostrą bardzo się poprawiły od czasu, kiedy zdecydowałyśmy się na separację i zamieszkałyśmy oddzielnie. Rok eksperymentu z mieszkaniem razem zdecydowanie nam się nie przysłużył.

A, no i schudłam. Mimo, że wcześniej bynajmniej nie należałam do otyłych osób, a zrzuciłam zaledwie kilka kg, to teraz czuję się sto razy lepiej :mrgreen:

Gdzieś tam po drodze było jeszcze kilka bardziej i mniej fajnych rzeczy, ale jakoś staram się pamiętać tylko o tych dobrych i dlatego życzyłabym sobie przyszłego roku co najmniej tak udanego, jak ta druga połowa obecnego :D

#114 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 29 grudnia 2012 - 14:28

Jak to zwykle bywa, raz było lepiej, raz gorzej. Początek roku, a może pierwsza połowa :-P to dużo imprez, dużo nowych, fajnych znajomości ( no, niefajnych też kilka). Pierwsza połowa jak najbardziej na plus, szybko znaleziona praca na wakacje, super czas mijał. Druga z kolei to już komplikacja pewnych osobistych spraw, ciągnie się to za mną jak smród po gaciach, ale trudno :-/ Pod koniec roku zdecydowanie dołek finansowy, ale na plus to napewno zbliżenie się z Ł. ( znaliśmy się już dużo wcześniej). Na plus to też lepszy kontakt z bratem, pomimo, że nie ma go na codzień w Polsce, dużo częściej ze sobą gadamy i jest tak jakoś cieplej.I na plus, to, że się trochę uspokoiłam, przestałam tak szaleć :->
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#115 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 grudnia 2012 - 17:06

+
narodziny naszej wyczekanej córci :mrgreen: :mrgreen:
w malzenstwie sie układa :mrgreen:
remoncik mieszkanka :mrgreen: ( wkoncu moj salon wyglada tak jak chciałam )
z tesciem kontakty lepsze :mrgreen: ( poprawne )
chrzest cory :mrgreen:

-
smierc babci
pare kg na plusie :-?

Bylo jeszcze pare mniej waznych rzeczy na plus i na minus ale te wyzej wymienione sa najistotniejsze.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#116 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 31 grudnia 2012 - 18:42

Rok 2012 był dobry, niezdarzyło się nic negatywnego (oby tak dalej)
:arrow: w lutym dostałam pracę
:arrow: w kwietniu zakończyłam dietę i miałam 10 kg na minusie
:arrow: w czerwcu skończyłam szkołę policealną
:arrow: pod koniec października zaczęła się budowa naszego domku
:arrow: w listopadzie w pracy wzięłam udział w konkursie na wyższe stanowisko
:arrow: w grudniu okazało się, że ten konkurs wygrałam, a swoje urzędowanie zaczynam dokładnie 2 stycznia

Rok 2012 był na pewno lepszy niż 2011, ale głęboko wierzę, że był on również przełomowy, a 2013 będzie pasmem samych sukcesów zawodowych i prywatnych. :-)

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#117 Desire

Desire
  • Użytkownik
  • 172 postów

Napisano 05 stycznia 2013 - 10:17

W porównaniu z rokiem 2011, rok 2012 był dla mnie bardzo dobry...

:arrow: poznałam Maćka. Oprócz oczywistej rzeczy, zakochania się w nim, uwolnił mnie też od byłego chłopaka, do którego wracałam co chwilę, niepotrzebnie się łudząc, że to, co nas łączy to jeszcze miłość
:arrow: zdałam maturę. Ogólnie wyniki oceniam jako przeciętne na moje możliwości, ale to wystarczyło bym...
:arrow: dostała się na studia! Może to nie był mój wymarzony kierunek, po czasie zorientowałam się, że mogłam wybrać całkiem inny. Ale jestem zadowolona z niego.
:arrow: poznałam fajnych ludzi, całkiem innych od tych w liceum, z którymi dobrze spędza mi się czas i mogę na nich liczyć. W liceum byłam nielubiana, przed niektórych pomiatana, a teraz czuję, że jestem akceptowana i ludzie lubią mnie za to, kim jestem, nie muszę się wreszcie do nikogo podporządkowywać.
:arrow: zapewne też dojrzałam psychicznie i emocjonalnie, stałam się pewniejsza siebie.
:arrow: moje relacje z rodziną uległy poprawieniu.
:arrow: moja mama brała udział w jakiejś ankiecie telefonicznej i wygrała tydzień wakacji nad morze.
:arrow: spędziłam bardzo udany sylwester

I to w zasadzie tyle... Fajny rok, mam nadzieję, że 2013, mimo swojej pechowej liczby na końcu będzie równie lub jeszcze bardziej udany.
22.01.2012 ;*

#118 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 06 stycznia 2013 - 10:33

Poprzedni rok był dla mnie raczej pozytywny choć bez wielkiego WOW. Nie zdarzyło się raczej nic negatywnego na szczęście. Na plus to oczywiście poznanie połówka i ułożenie życia w taki sposób jakim jet ono teraz, zacieśnienie kontaktów z dawną kumpelą z dzieciństwa, dobre stosunki z siostrą, zaliczenie pierwszego etapu studiów z dobrymi wynikami nawet, zdanie prawka i kupno samochodu później. Minus jest taki, że z pewnymi osobami żyję w niezbyt przyjaznych stosunkach przez ostatni rok, przytyłam, zrobiłam się strasznym domusem i nadal nie starcza mi 24h doba :lol:

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#119 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 01 stycznia 2014 - 08:58

Odkopuję ;-)

 

2013 - bardzo udany rok :-)

 

Najważniejszym wydarzeniem minionego roku są oczywiście narodziny Krasnalka <dreams>  Kocham, kocham, kocham. Słodziaczek mój <bejbi3>

 

Poza tym - ślub, udane przyjęcie, duży postęp w urządzaniu mieszkanka, część długów z 2012 udało nam się uregulować :-)

 

 

Minusów nie znajduję :-)

 

 



#120 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 stycznia 2014 - 13:30


Minusów nie znajduję :-)

 

I tak trzymać <ookk>

 

Dla mnie miniony rok też był baaardzo pozytywny i można powiedzieć przełomowy. Rozpoczął się zaręczynami, zamieszkaliśmy razem, <serduszka> kilka miesięcy później zaszłam w ciążę. Pod koniec roku M. założył biznes... czego chcieć więcej <huraaaaa>

 

Było kilka momentów i zdarzeń niekoniecznie godnych zapamiętania, ale to tak dla równowagi. Generalnie na plus. I oby kolejny był jeszcze lepszy!


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych