[01.01.2010] Piątek-Nowy Roczek 2010!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#1
Napisano 01 stycznia 2010 - 01:13
#3
Napisano 01 stycznia 2010 - 14:35
cały dzień nudzę się okrutnie ale postanowiłam się zrelaksować i lenić do oporu
wypiłam kawke i przed tv,teraz trochę babskiego i pewnie tak miną mi kolejne godziny...
miłego dnia dziewczynki,niech kac Was nie zabija
If you don't know my name, you can call me baby
#5
Napisano 01 stycznia 2010 - 16:12
Ja pospałam dziś dość długo, śnieżek sypie co raz no i w życiu się tyle nie ojeździłam co dziś w nocy aj szkoda gadać więc Sylwestra 2009 przemilczę
Wszystkiego dobrego wam życzę jeszcze raz
#6
Napisano 01 stycznia 2010 - 16:57
Do domu wróciłam o 4 rano.....zabawa była w miarę udana
#8
Napisano 01 stycznia 2010 - 18:19
Wrocilismy z Miskiem do domu o 7 rano
Milego
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#9
Napisano 01 stycznia 2010 - 19:21
Tigra czyli dwa lata temu spedziłaś sylwester w szpitalu
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#10
Napisano 01 stycznia 2010 - 20:18
aaaa Sylwester był boskiiii
ja lecę do łóżeczka poleżeć przed TV... pospać i w ogóle
#11
Napisano 01 stycznia 2010 - 20:20
ja zmiany w profilku bo jutro juz czerwonego nie bedzie
Teraz ide bajke o szczurze oglądac .
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#13
Napisano 01 stycznia 2010 - 20:35
#14
Napisano 01 stycznia 2010 - 21:18
Wstałam dziś w okolicach 12, zjedliśmy z P. śniadanie, a potem zwlekłam się o 18 i teraz podczytuję sobie książkę, a P. ogląda film
Miłego wieczoru życzę Wszystkim
#15
Napisano 01 stycznia 2010 - 21:29
Impreza była udana. Zrezygnowaliśmy z Krakowa oraz spiża, udaliśmy się do funcity. Udało nam sie nawet z miejscami, dostaliśmu obok znajomych K. Było z kim rozmawiać i pić. Oczywiście minimalne kłotnie były ale K od razu mnie przytulał i mówił, że mam się nie kłócić. Dowiedziałam sie również pewnej rzeczy ^^ która bardzo mnie zaskoczyła mimo że nie wypaliła ale mam nadzieję, że w tym roku właśnie K to zrobi
Imprezę zakończyliśmy o 7 rano. Końca już nie pamiętam .. haha za dużo alkoholu. Ale wiem, że rano było strasznie zimno jak czekałam pod drzwiami, że tato nam otworzył. Zgubiłam trebkę, i to jeszcze nie moją ale od mamy K. na szczęście w niej nic nie było oprocz kremu, klucza, błyszczyka i żelu antybakteryjnego. Od razu kąpiel i do wyrka. Wstaliśmy po 13. Do 18 leżeliśmy w łóżku, w OGROMNYM kacu ;| do tej pory mam mdłości, bolą mnie wszystkie mięsnie i nic mi sie nie chce. A o głowie to już nie wspominam.
Udało na się z tym sylwestrem, mimo że zaplanowaliśmy go 31.12.2009 20,40
Szczęśliwego Nowe Roku
#16
Napisano 01 stycznia 2010 - 23:07
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty













