Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Podsumujmy roczek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
186 odpowiedzi w tym temacie

#61 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:14

Podsumowujac...
zapisałam sie na kurs angielskiego
ze zdrowiem lepiej co mnie BARDZo cieszy
mamy drugiego słodkiego kociaka
remont mieszkania- wkoncu moj salon i sypialnia wyglada tak jak marzyłam :mrgreen:
zajełem sie decoupage co sprawia mi frajde ;-)
i pewnie masa roznych poztywnych zdarzeń.

Było tez troche łez, smutku - jak w życiu.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#62 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:30

Jaki był ten rok? Taki sobie :-P Dużo pogrzebów miałam :cry: , w szkole nie załapałam się na stypendium, mniej kasy w domowym budżecie :-/ Chyba więcej negatywów, mam nadzieję, że przyszły rok będxie lepszy ;-)
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#63 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:37

U mnie pierwsza połowa roku gorsza, druga zdecydowanie lepsza ;-)

Na poczatku roku rozłąka, Ł. pojechał na trzymiesieczne szkolenie, wracal tylko na weekendy, bylo kiepsko, do tego straszny zapieprz w pracy, atmosfera w pracy tez strasznie mnie zniechęcała, później zmarła chrzestna Ł. :-(
Potem było juz tylko lepiej - remont pokoiku, Ł. przeprowadzil się do mnie, pozniej ciąża, ślub, same pozytywy :-D
Moge śmialo powiedziec, ze ten rok był dla mnie przelomowy, mam nadzieję, ze rok 2011 bedzie rownie dobry ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#64 ladyA

ladyA
  • Użytkownik
  • 105 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:38

hmm... Zostałam szczęśliwą narzeczoną to jeden plus. Dwa razy poroniłam :-( straciłam moje maleństwa. Leczenie z tym związane które strasznie dużo mnie kosztuje niestety ale wiem że warto.

Przyszły rok...czeka mnie mój ślub i mam nadzieje że bedziemy miec upragnione malenstwo.
'Za tobą pójde nawet w ogień i wode jeśli chcesz'

#65 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:46

A ja nie mam pojęcia jak ten rok sprecyzować... W sumie powinnam powiedzieć, że był super extra- w końcu na świecie pojawiła się moja mała Misia. Ale pomijając ten radosny fakt i to, że w sumie teraz już jest dobrze, to ten rok był tak pełen stresów, nieporozumień i łez, plus mega baby blues po porodzie, który trwał kilka tygodni i nie mogłam się pozbierać... Mam nadzieję, że przyszły będzie jednak lepszy od mijającego...

#66 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 12:52

Ten rok był raczej dobry. Znajduję na pewno więcej pozytywów, niż negatywów.
:arrow: zaliczyłam rok na studiach wyjątkowo bez dużego wysiłku i bez żadnej poprawki
:arrow: miałam super ferie ze znajomymi i jeszcze lepsze wakacje
:arrow: dostałam psa, przygarnęłam do siebie jednego, a do M drugiego kotka :)
:arrow: kolejny raz byłam na Woodstocku i to były chyba najlepsze dni tego roku :)
:arrow: super praca w wakacje i zarobki, które w kocu mnie satysfakcjonowały
:arrow: w końcu rzuciłam fajki <jupi></span> i mam nadzieję, że tym razem skutecznie
:arrow: zmieniłam z koleżanką mieszkanie i trafiłyśmy na super współlokatorki (mimo początkowych małych spięć, dotyczących rachunków)
:arrow: zaczęłam gotować, polubiłam sprzątanie :) i tak małymi kroczkami uskuteczniam próby zostania Perfekcyjną Panią Domu :mrgreen:
:arrow: przez cały rok mimo rzucania palenia nie przytyłam nawet pół kilograma :-D
:arrow: wyjątkowo dużo kłóciłam się w tym roku z M, ale teraz widzę, że to tylko wyszło nam na dobre, bo po tym wszystkim teraz jest lepiej, niż było kiedykolwiek :)
:arrow: A, no i trafiłam na forum :mrgreen:

Złych rzeczy, poza jedną jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Najgorsze, co mnie spotkało w 2010 roku to to, że na II roku musiałam dzielić mieszkanie z największą syfiarą, najgłupszą, najbardziej egoistyczną, rozpieszczoną, wredną i fałszywą osobą, jaką w życiu spotkałam. Na szczęście od czerwca jej nie widziałam i mam nadzieję, że prędko nie zobaczę.

#67 Etinietiette

Etinietiette
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 13:44

Ten rok zaliczam do roków udanych ale też makabrycznych ;-)

:arrow: mój były na początku roku mnie zostawił dla jakiejś innej, i to był dla mnie taki początek roku 2010 <bezradny></span>
:arrow: zdałam maturę, czego się po sobie nie spodziewałam
:arrow: spotkałam chłopaka, w którym się zakochałam i mam nadzieję, że ta miłość potrwa długo ;-)
:arrow: zmarł mój pradziadek, bardzo mi było przykro, bo bardzo byłam z nim przywiązana jak byłam mała :-(
:arrow: trafiłam na forum w którym panuje bardzo miła atmosfera :-)

#68 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 18:36

U mnie raczej średni był ten rok :->
Plusy:
no na pewno matura, zdałam tą wstrętną matmę, ogółem miałam długie wakacje które spędziłam miło- wyjazd nad morze :mrgreen: mniej kłótni z M. w sumie prawie wcale, lepiej się dogadujemy i ogółem jest super, brat dostał mieszkanie i radość, że niedługo się wyprowadzi :lol:
Minusy:
brak pracy, który nadal mnie dobija, najazdy rodzinki, której mam po uszy i śmierć wuja, która wyjątkowo mnie dotknęła...

Oby kolejny rok był lepszy, a marzeniem by było od styczna zacząć ciekawą pracę ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#69 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 19:01

A ja tam, pomimo, że masa rzeczy mi nie poszła i końcówka roku nie napawa optymizmem, uważam, że nie wolno widzieć tylko złych rzeczy. W końcu to w tym roku obroniłam się, poznałam fajnych, pozytywnych ludzi, nabyłam całą masę różnych doświadczeń na kolejne lata, no i wiem, jakich błędów nie wolno mi popełniać. Resztą pójdzie w niepamięć, więc po co je rozpamiętywać na koniec roku i psuć sobie pozytywne wrażenie.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#70 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 grudnia 2010 - 19:23

Ojjj... Podsumowując nie można powiedzieć moim zdaniem: Ten rok był dobry lub zły...
Zawszę jest trochę takich i takich zdarzeń...

Zaczął się naprawdę okropnie: wyprowadziłam się od D, w ogóle źle przeżyłam całe rozstanie (ale to już wy dobrze wiecie bo narzekałam nie raz :P), pokłóciłam się z wieloma ludźmi, później nieudane 'związki'...
Ale trochę zaczęło się prostować: znalazłam pracę i 'odnalazłam się' jako opiekunka, trochę poszalałam, poznałam kilku ciekawych ludzi, odnowiłam stare znajomości...
zaczęłam prawko...

Zaczęłam zauważać, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, wiec jestem dobrej myśli ;-)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#71 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 31 grudnia 2010 - 02:30

U mnie zdecydowanie pierwsza połowa 2010 była okropna, ale w drugiej zaczęło się robić lepiej.
:arrow: po tym, jak mnie ojczym wyrzucił z domu zamieszkałam w internacie
:arrow: sytuacja domowa zmusiła mnie i R. do niemyślenia o nas, tylko o sprawach ważniejszych, co umocniło nasz zwiazek
:arrow: ciągle bałam się, że gdzieś spotkam ojczyma i teskniłam za mamą (nadal tęsknię)
:arrow: moi bracia trafili znowu do DD :-/

:arrow: forum :mrgreen:
:arrow: bardzo dobrze zdałam maturę :mrgreen:
:arrow: szybko znalazłam pracę na wakacje
:arrow: przeprowadziliśmy sie i zamieszkaliśmy sami :mrgreen:
:arrow: teraz nowe super mieszkanko
:arrow: poznałam fajnych ludzi
:arrow: dobrze mi w obecnej pracy :-D
:arrow: Raf w końcu znalazł pracę ;-)

:arrow: niestety jeszcze nie studiuję :-/
:arrow: problemy finansowe i moje kiepskie zarobki
:arrow: nadal nie radzę sobie z brakiem mamy w moim życiu <bezradny></span>

Podsumowanie roku napawa mnie trochę pesymizmem, chociaz wiem, że i tak wszystko idzie ku lepszemu.
Mam nadzieję, ze tak jest.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#72 miminka

miminka
  • Użytkownik
  • 747 postów

Napisano 31 grudnia 2010 - 12:19

Dla mnie ten rok był raczej średni- znalazłoby się kilka pozytywów, ale jest też parę spraw, które chciałabym, żeby potoczyły się inaczej. Mam trochę planów na zbliżający się rok i mam nadzieję, że tym razem uda mi się je zrealizować. Tak ogółem z pozytywnych rzeczy, to cieszę się, że jest lepiej z moim zdrowiem, lepiej sobie radzę na studiach, udało mi się też gdzieś wyjechać na wakacje, wprowadziłam trochę zmian w swoim wyglądzie. Z negatywnych rzeczy, to mogę wymienić brak pracy, mimo iż szukałam, to niestety, nie znalazłam żadnej, a chciałabym mieć trochę funduszy na różne przyjemności, na które obecnie nie mogę sobie pozwolić. Straciłam też w tym roku babcię i prababcię, fakt, że nie spędzałyśmy z sobą wiele czasu - ze względu na odległość, jaka nas dzieliła- ale zawsze odczuwa się stratę kogoś bliskiego.
You're never too young or too old to dream

wouldn't wanna be anybody else!

...

#73 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 31 grudnia 2010 - 13:17

Plusy:
- zaszłam w ciążę ;-)
- znalazłam staż
- wyremontowaliśmy łazienkę, o czym marzyłam od baaaardzo dawna :-P
- kupiliśmy samochód ;-)

Minusy:
- definitywnie skończyła się moja długoletnia przyjaźń jeszcze z podstawówki, cały czas zastanawiam się czy nie mogłam zrobić więcej, żeby ją uratować, gryzie mnie to do dziś
- różniaste problemy zdrowotne, finansowe, ale nie jest źle ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#74 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 02 stycznia 2011 - 18:56

Ten rok?
Ciężko tak o podsumować taki kawałek czasu.
Z Minusów to:
:arrow: średnio mi poszła matura ALE to można jeszcze naprawić ;-)
:arrow: praca - nerwowo nie wytrzymuje a wydawało się na początku że będzie super
Z plusów to:
:arrow: W. mi się oświadczył i pobieramy się
:arrow: coraz lepiej dogaduje się z rodzinką
:arrow: bardziej w siebie wierze i doceniam co mam
:arrow: wykańczamy nasze gniazdko
:arrow: zbliżyłam się z moją bardzo dobrą kumpelą i chyba mogę już o niej powiedzieć przyjaciółka ( ciii żeby nie zapeszyć)
:arrow: poznałam fajnych ludzi

Nie przychodzi mi nic więcej na myśl p

#75 nuska

nuska
  • Użytkownik
  • 217 postów

Napisano 02 stycznia 2011 - 19:33

:arrow: mój synuś załapał się na przedszkole
:arrow: zaliczyłam 2 rok studiów
:arrow: załapałam się na stypendium naukowe
:arrow: zaszłam w ciążę
:arrow: zarobiłam pierwsze własne pieniądze
:arrow: kupiliśmy w końcu nowy telewizor
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#76 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 07:54

A ja po dłuższym namyśle stwierdzam, żewcale nie jest tak fajnie jak mi się wydawało :-/ I jak jeszcze pierwsza połowa roku spoko w miarę, to od września zaczęło się sypać, i na raie kiepsko <bezradny></span>

Ale z pozytywów:
:arrow: udało mi się przenieść na te studia które chciałam
:arrow: obroniłam licencjat, z czego jestem duma ;-)
:arrow: zapisałąm się na hiszpański, i to była jedna z najlepszych moich decyzji
:arrow: odkryłam, jak wielką przyjemność sprawiają mi wszelkie prace maualne (min mój dekupaż :lol:
:arrow: pozbyłam się wady wzroku, dzięki czemu otwierają się nowe mozliwości (jak chociażby pozbycie się strachu przed prowadzeniem samochodu ;-) )
:arrow: byłam tydzień w Andaluzji, i wiem, że to "mój" kawałek świata :mrgreen:
:arrow: pewnie jeszcze mnóstwo drobiazgów :mrgreen:

Z tych rzeczy na minus:
:arrow: długie rozstanie z Chłopem, które gneralnie trochę mnie rozwaliło :-/ bo mimo, że myslałam, że nie tęsknię, to jednak... i nie do końca sobie z tym radzę. I nie wiem jak to się skończy <bezradny></span>
:arrow: wieczne niezadowolenie ze swojego ewyglądu, zamiast wziąć się kopnąć w dupę, i się ogarnąć..
:arrow: zrobienie sobie mega zaległości, przez październik-grudzień na uczel;ni
:arrow: bezsensowne snucie planów, których potemi tak nie realizuję :_P

Aaaa, nie umiem podsumowywać ;-)
Wkażdym razie jestem mądrzejsza o rok, i może w końcu coś dobregoz tego wyniknie :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#77 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 06 stycznia 2011 - 17:06

Podsumowując:

:arrow: wyprowadziłam się z domu
:arrow: rozpoczęłam nowe studia
:arrow: mam pracę (nie do końca taką jaką bym chciała ale dobre i to)
:arrow: pierwszy raz w życiu wytrzymałam na diecie dłużej niż tydzień <lol></span>
:arrow: próba naszego związku wypadła chyba pozytywnie (na odległość, mimo tego, jesteśmy razem)


Generalnie był to dla mnie rok zmian... Mam własne życie zupełnie inne od tego w tamtym roku... Może nie do końca wszystko poszło po mojej myśli, ale nie jet źle ;-)

#78 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 stycznia 2011 - 22:17

zaczelam pracoewac -pierwsze zarobione pieniadze
zaliczylam przygode milosna , ktora wielu rzeczy mnie nauczyla o mnie i o swiecie : wiem , ze idealy to mozna sobie wsadzic w <dupki></span> , ze to co przychodzi za szybko i jest zbyt piekne i nie jest wysłane z Gory , ale jest zwodzeniem przez zlego

pierwszy raz w życiu wytrzymałam na diecie dłużej niż tydzień

ja tez , niby kg wrocily i to z nawiazka , ale i tak jestem dumna , ze wytrzymałam :)
mam za soba 300 indyjskich filmow
co do podsumowan ... : zrobie je dzien przed smiercia <biglol></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#79 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 31 stycznia 2011 - 08:26

co do podsumowan ... : zrobie je dzien przed smiercia <biglol></span>

Wow a znasz datę i godzinę? :shock: :mrgreen:

zaliczylam przygode milosna , ktora wielu rzeczy mnie nauczyla o mnie i o swiecie

Z wielu wydarzeń w życiu powinno się wyciągać jakieś wnioski.Fajnie,że już się nie smucisz. ;*

#80 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 25 grudnia 2011 - 15:53

W tym roku podsumowanie zaczynam wcześniej :mrgreen: Cały rok chyba mogę zaliczyć na plus. Chyba, bo właściwie tak szybko mi minął, że go nie pamiętam :lol:
z plusów na pewno muszę wymienić pracę. wprawdzie zmieniałam ją 3 razy w tym roku i ta obecna najmniej mi leży, ale jednak od lutego nie miałam żadnej przerwy, a praca pojawiała się sama nieproszona :lol:
Dalej... na stare śmieci wróciła bardzo dobra kumpela, więc siłą rzeczy jest świetnie :lol: kontakty, o które się bałam wcale w tym roku nie ucierpiały, a nawet mają się lepiej <H></span>
Z minusów na pewno wyjazd S. Niby w ostatnim czasie nie mieliśmy wielkiego kontaktu, ale zawsze wyjazd kogoś ważnego zostawia dziurę, a S bardzo długo był jedną z najważniejszych dla nie osób. Mam nadzieję, że jednak wszystko mu się ułoży jak trzeba i decyzja o wyjeździe wyjdzie mu jak najbardziej na plus.
No i wiadomo, problemy zdrowotne w rodzinie, pogrzeb, to takie rzeczy, których wolę nie wspominać, ale na pewno dość mocno się odbiły na mnie w ostatnim czasie, choć na zewnątrz tego nie widać <bezradny></span>

Ja na prawdę nie pamiętam co w tym roku robiłam, co się działo :shock: właściwie mam wrażenie, że on się dopiero zaczął a nie kończy :lol:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych