Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

zdrada


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
564 odpowiedzi w tym temacie

#321 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 02 listopada 2009 - 16:08

nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. ze siedze w lokalu ze swoim facetem a on oglada sie za dziewczynami w tym lokalu, z pewnoscia bym wstyala i wysza!

ogląda jak ogląda, ale jakby miał z nimi flirtować to już byłaby przesada !!
popatrzeć sobie można, ja też lubię oglądać się za ładnymi ludźmi, bez względu na płeć. Ale jak chłopak ewidentnie by mi powiedział, że nie ma zamiaru przestać flirtować z innymi kobietami bo chce się dowartościować to zastanowiłabym się poważniej nad naszym związkiem.
Bo jeśli Ty Kasieńka nie wystarczasz mu do dowartościowania się to chyba do siebie nie pasujecie...
nic tylko kopnąć go w 4 litery, odwrócić się na pięcie i znaleźć sobie takiego który przyzna, że jedynie Ty jesteś mu potrzebna by czuł się szczęśliwy i spełniony..

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#322 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 03 listopada 2009 - 17:39

mój chłopak nigdy nie dał mi powodów abym mogła go o zdrade podejrzewać-i niewiem czy bym wybaczyła...

on mi wybaczył.. choć powiedziałam mu otwarcie że byłam nielojalna wobec niego i w tej sytuacji niewyobrażam sobie życia dalej razem...
to miało miejsce rok temu flirtowałam z kolegą ze studiów no i jakoś się to rozwinęło dalej (ale nie wykroczyło poza pocałunki)

mój chłopak przetrwał to wszystko i jesteśmy nadal razem

myslałam ze się rozejdziemy bo byłam zafasynowana tamtym kolesiem ale w końcu przejrzałam na oczy tymbardziej że to był typ "zaliczacza" :oops:
a ja sie dałam omotać ehhh...

#323 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 04 listopada 2009 - 12:43

mojego też dziewczyna robiła na szaro jak to nazwała Majorka i przez to trudniej mu darzyć mnie bezgranicznym zaufaniem. Robie wszystko żeby nie dać powodów do wątpienia w moja miłość ale wiem że po zdradzi życie z kimś wygląda zupełnie inaczej

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#324 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 listopada 2009 - 19:20

LadyNefretete rozumiem ze jest wam ciezko ale mysle ze skoro tak wiele przeszliscie to powinno byc dobrze , byle nikt nie wyrzucał niczego drugiej osobie.
Całkiem sama byłas w tej Grecji czy z jaks kolezanka ??? dlczego wtedy sie pojawiły te przemyslenia , to ze byłas tam sama czy co :?:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#325 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 11 lutego 2010 - 15:48

To przenoszę rozważania na temat postu jednego użytkownika:

no cóż ja też jestem zazdrośnicą... i wkurza to mojego K. ponieważ to ja kiedyś go zdradziłam a nie on mnie a mimo to on wybaczył i mi ufa. Natomiast ja mam fioła...może to przez to, że nasz związek od samego początku czyli od 5 lat był związkiem na odległość. widywaliśmy się tylko raz na tydzień albo rzadziej i to na kilka godzin. On 400 km ode mnie z koleżankami. A raczej należy do osób lubiących imprezy, jego koleżanki też. Ufałam mu ale nie ufałam im. Wiem jakie potrafią być laski. Tym bardziej że raz kiedy miał tylko koleżanke" do pisania smsów" powiedziałam mu że ona chce czegoś więcej. Nie chciał wierzyć, ale miałam rację. Staram sie nie okazywać tej zazdrości, ale czasami to jest silniejsze ode mnie...K. raczej zazdrosny nie jest, może czasami ale raczej obraca to wszystko w żart.ja sobie z zazdrością poradzić nie umiem :( jedyne co staram sie to właśnie tłumić ją jakoś w sobie...


Moja odpowiedź:

I tak to właśnie jest. Że największe zazdrośnice zazwyczaj zdradzą niż facet ich. Zdradziłaś faceta a on Ci wybacz (szczerze to dla mnie frajerem jest, ja bym nigdy nie wybaczył, bo jak laska raz zdradziła to i drugi raz to zrobi) a Ty jeszcze jesteś cholernie zazdrosna? Nie uważasz, że to szczyt hipokryzji i bezczelności?!! No jak tak można kobieto. Dziwie się temu facetowi, że z Tobą jest bo ja na każdy Twoją zazdrość bym Ci walił: To Ty zdradziłaś a nie ja!! Szczerze to nie rozumiem czegoś takiego. Ręce opadają.


Wy też tak robicie jak koleżanka? Według Was to jest normalne czy jak?

#326 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 11 lutego 2010 - 17:29

Dla mnie nie obrażając nikogo to lekka hipokryzja. Ja tak nie robię, nie robiłam i nie będą robić, choć miałam z zazdrością kiedyś duży problem. A co do zdrady to uważam, że jeśli dziewczyna dostała szansę to nie ma co jej osądzać, jej facet zdecydował, że próbuje i tyle, choć samo zachowanie jest dla mnie straszne, ale skoro zostało przebaczone to jest sprawa tylko tej dwójk <bezradny></span>
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#327 mooniikaaa86

mooniikaaa86
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 08:30

I tak to właśnie jest. Że największe zazdrośnice zazwyczaj zdradzą niż facet ich. Zdradziłaś faceta a on Ci wybacz (szczerze to dla mnie frajerem jest, ja bym nigdy nie wybaczył, bo jak laska raz zdradziła to i drugi raz to zrobi) a Ty jeszcze jesteś cholernie zazdrosna? Nie uważasz, że to szczyt hipokryzji i bezczelności?!! No jak tak można kobieto. Dziwie się temu facetowi, że z Tobą jest bo ja na każdy Twoją zazdrość bym Ci walił: To Ty zdradziłaś a nie ja!! Szczerze to nie rozumiem czegoś takiego. Ręce opadają.


Nie będę się tłumaczyła bo wiem że źle zrobiłam zdradzając go (tylko nie wiem czy o tej samej zdradzie myślimy) On mi wybaczył i jestem pewna że więcej tego nie zrobię bo bardzo tamtej sytuacji żałuje. Natomiast jeśli chodzi o zdradę to nie robię mu scen, nie robie mu awantur a nawet go nie sprawdzan. jestem zazdrosna i tłumie to w sobie. To pewnie wynika z tego że boję się że on mógłby mieć taką sytuacje jak ja miałam. O niego jestem spokojna, gorzej z tymi dziewczynami (niektóre potrafia być nachalne). Wiesz czasami jesteśmy zazdrosne bo czujemy sie gorsze od innych i tak było ze mną. Ale widzę że Ty super facet nie będziesz umiał tego zrozumieć...

#328 tortilla54

tortilla54
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 12 lutego 2010 - 11:08

ja równiez zdrady bym nie wybaczyła.:(
moze inaczej rozpatrzylabym pocałunek i sex,chociaz mysle ze to i to jest obrzydliwe.
pewnie zrobilabym mu niezła awanture,garnki by latały.

a tak na powaznie..dla mnie to koniec definitywny...
Dołączona grafika

#329 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 00:10

Zdrada następuje dopiero w momencie, w którym partner się o niej dowiaduje

:shock: że co? :shock: Znaczy mogę się śmiało i bez wyrzutów sumienia umawiac z kimś za plecami mojego faceta, ale zdradą nazywac się to będzie dopiero kiedy on się o tym dowie???? :shock: Bardzo wygodny punkt widzenia :roll:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#330 nieznajomy

nieznajomy
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 00:45

Zdrada następuje dopiero w momencie, w którym partner się o niej dowiaduje

:shock: że co? :shock: Znaczy mogę się śmiało i bez wyrzutów sumienia umawiac z kimś za plecami mojego faceta, ale zdradą nazywac się to będzie dopiero kiedy on się o tym dowie???? :shock: Bardzo wygodny punkt widzenia :roll:



No cóż.. wygodny... takie moje zdanie. ;)
Nikt normalny nie zdradza na prawo i lewo, czy nawet ten jeden raz!!!
Chyba, że ma jakiś problem z samym sobą.
Bo alkohol nie jest wytłumaczeniem. (alkohol był w innym temacie. ;))

A jeśli już zdradziłaś/eś to po prostu zakończ związek.
Bo moim skromnym zdaniem jeśli kogoś się kocha, to się go nie zdradza!
Ludziee...

(Po pod wpływem chwili? Bo alkohol?
To są po prostu głupie wymówki! Prawda jest taka, że ktoś, kto zdradza jest po prostu egoistyczną piz**, która nie jest na tyle odpowiedzialna, by być w stałym zwiazku.)
'Nie mam zamiaru spełniać czyjś oczekiwań , w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać'

#331 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 10:12

Zdrada następuje dopiero w momencie, w którym partner się o niej dowiaduje


Wg mnie to stwierdzenie nie ma sensu. Zdrada jest, ale jeśli zatajona to można dopatrywać się nawet dwóch płaszczyzn zdrady. Zdrada, czyli bliższy kontakt z innym partnerem i zdrada jako kłamstwo, nieprzyznanie się do winy, zatajanie prawdy przed swoim chłopakiem/narzeczonym/mężem.

Edit:

I to faktycznie bardzo wygodne myślenie :roll:

#332 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 10:20

nieznajomy napisał/a:
Zdrada następuje dopiero w momencie, w którym partner się o niej dowiaduje

:shock: że co? :shock: Znaczy mogę się śmiało i bez wyrzutów sumienia umawiac z kimś za plecami mojego faceta, ale zdradą nazywac się to będzie dopiero kiedy on się o tym dowie???? :shock: Bardzo wygodny punkt widzenia :roll:

No moim zdaniem też bardzo wygodne rozwiązanie.
mogę mieć piętnastu facetów z piętnastoma zdradzać mojego powiedzmy męża ale to nie jest zdrada bo on o tym nie wie?
Spoko. Fajne podejście masz NIEZNAJOMY <angryred></span>

#333 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 11:22

Moim skromnym zdaniem każdy jest w stanie zdradzić, każdy jest do tego zdolny, choćby nie wiem jak był lojalny. Także takie wypominanie "ja bym nie wybaczł" czy "głupia pi***" są dla mnie śmieszne i żałosne, bo tak naprawdę nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do zdrady. Każdy jest tylko człowiekiem i każdy ma prawo do błędu, chodzi o to by uczyć się na tych błędach i ich nie powielać. Uważam, że można wybaczyć zdradę, jednak osoba która zdradziła powinna poczuć konsekwencje swego czynu. Ważne czy wykazuje jakiekolwiek szczere wyrzuty sumienia.
A co do zazdrości, drogi chez skoro ty tak łatwo panujesz nad emocjami i nie odczuwasz w ogóle zazdrości to gratuluje. Dziewczyna wyraźnie piszę, że tłumi w sobie zazdrość.W tym momencie to tylko jej problem bo ona się z tą zazdrością męczy. Nawet jeśli raz na czas zdarzy jej się wybuchnąć to przecież jest to normalny odruch typowo ludzki, ważne by nie robiła tego non stop. Czytając chez Twoje posty naprawdę mam wrażenie, że jeszcze mało w życiu przeżyłeś i nie wiesz co może Ci przynieść los... trochę zrozumienia??
A to, że zdrada następuje w momencie, gdy partner się o niej dowiaduje... nie wiem jak to skomentować, po prostu śmieszne... :roll:
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#334 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 12:00

Czytając chez Twoje posty naprawdę mam wrażenie, że jeszcze mało w życiu przeżyłeś i nie wiesz co może Ci przynieść los... trochę zrozumienia??


Nie ma zrozumienia do zdrady!!!! Nigdy!!! A ja mam wrażenie, że jak ktoś chce to umie zapanować nad emocjami a jak ktoś nie umie to już jego sprawa. Ja bym nie chciał mieć dziewczyny której może zdarzyć się zdrada!!! Dla mnie jest szmatą i nie miałbym już szacunku do niej! Dziwne, że jedni nie zdradzą nigdy a innym się zdarzy. No biedactwa losu normalnie :roll: :roll:

#335 nieznajomy

nieznajomy
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 12:29

Czytając chez Twoje posty naprawdę mam wrażenie, że jeszcze mało w życiu przeżyłeś i nie wiesz co może Ci przynieść los... trochę zrozumienia??


Nie ma zrozumienia do zdrady!!!! Nigdy!!! A ja mam wrażenie, że jak ktoś chce to umie zapanować nad emocjami a jak ktoś nie umie to już jego sprawa. Ja bym nie chciał mieć dziewczyny której może zdarzyć się zdrada!!! Dla mnie jest szmatą i nie miałbym już szacunku do niej! Dziwne, że jedni nie zdradzą nigdy a innym się zdarzy. No biedactwa losu normalnie :roll: :roll:


No i chłopak dobrze prawi. Lać mu ile jest w stanie wypic ^^

A co do wygodnosci mojego zdania.
Ja lubie wygode. Tyle. ;)

Zdrady nie powinno sie wybaczać! Nigdy!

[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-02-13, 12:37 ]

Wiek: 16

to powinno tłumaczyć tą "wygodę"
'Nie mam zamiaru spełniać czyjś oczekiwań , w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać'

#336 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 12:58

emocjami

emocje mają to do siebie że nie zawsze da się nad nimi zapanować. To świadczy o tym, że jesteśmy ludźmi wiesz???

Nie mówię o nagminnej zdradzie. Bo owszem, takiej nie powinno się wybaczać. Mówię o jednorazowym błędzie, do którego zdolny jest każdy człowiek i takie gadanie "ja nigdy nie zdradzę" jest śmiechu warte. Tak naprawdę nikt z nas nie wie do czego jest zdolny,co nim pokieruje i w jakiej sytuacji życiowej się znajdzie. Życie nie jest proste, zachowania ludzkie również, nic nie jest jednoznaczne... trzeba brać pod uwagę kontekst wydarzenia, wszystko to co działo się wokół tej osoby.
chez, nie wybaczysz zdrady Twój wybór... ale założę się że inaczej byś prawił, gdyby faktycznie coś takiego Cię spotkało i gdybyś kochał tą kobietę całym sercem....

Ps.
nieznajomy, właśnie dostrzegłam Twój wiek... nic dziwnego że masz takie teorie jakie masz... dorośniesz zrozumiesz.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#337 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 13:12

Nie mówię o nagminnej zdradzie. Bo owszem, takiej nie powinno się wybaczać. Mówię o jednorazowym błędzie, do którego zdolny jest każdy człowiek i takie gadanie "ja nigdy nie zdradzę" jest śmiechu warte. Tak naprawdę nikt z nas nie wie do czego jest zdolny,co nim pokieruje i w jakiej sytuacji życiowej się znajdzie. Życie nie jest proste, zachowania ludzkie również, nic nie jest jednoznaczne... trzeba brać pod uwagę kontekst wydarzenia, wszystko to co działo się wokół tej osoby.
chez, nie wybaczysz zdrady Twój wybór... ale założę się że inaczej byś prawił, gdyby faktycznie coś takiego Cię spotkało i gdybyś kochał tą kobietę całym sercem....


Wiem bo mam swój honor i poczucie wartości. Facet który ma to, to nigdy nie wybaczy kobiecie. A ten który wybacza to honoru i poczucia wartości nie ma. Piszesz tak jakby Tobie się to zdarzyło i dlatego to zrozumiesz.

Wiesz to jest tak jak z tym, że Ci co prowadzili auto pod wpływem alkoholu zrozumieją osobę która to zrobiła a osoby który nigdy tego nie zrobiła to nie zrozumie. Tylko, że jednym to się nie zdarza nigdy a jednym tak.

#338 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 13:22

Piszesz tak jakby Tobie się to zdarzyło i dlatego to zrozumiesz.

nie nie przytrafiło mi się. Nigdy nikt mnie nie zdradził i nigdy ja nikogo nie zdradziłam.

honoru i poczucia wartości nie ma.

honoru i poczucia wartości by nie miał gdyby udawał że nic się nie stało i przeszedł do porządku dziennego a to nie to chodzi.

Ja nie mówię że każdy musi zdradzić, ale każdy w głębi jest do tego zdolny. To tak jak z "Efektem Lucyfera" wystarczy poczekać na dogodne warunki środowiska, otoczenie itp. i każdy z nas mimo, że to potępia może wziąć narkotyk, zabić, prowadzić po pijaku czy zdradzić.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#339 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 13:43

Ja nie mówię że każdy musi zdradzić, ale każdy w głębi jest do tego zdolny. To tak jak z "Efektem Lucyfera" wystarczy poczekać na dogodne warunki środowiska, otoczenie itp. i każdy z nas mimo, że to potępia może wziąć narkotyk, zabić, prowadzić po pijaku czy zdradzić.


Każdy może zdradzić to prawda, ale niech nie liczy, że dostanie drugą szansę.

Moja znajoma miała chłopaka z którym była 2 lata. Kochała go, nawet wzięli ślub cywilny. Jak się dowiedziała, że ją zdradził (też dał się ponieś emocją) to nie wybaczyła mu, wzięła rozwód i rozstali się.

Ja nigdy nie zdradziłem i nie byłem zdradzony. Miałem kiedyś dziewczynę z która byłem rok i pokochałem ją. Dowiedziałem się, że dwa razy umówiła się na randkę z innym chłopakiem. Odszedłem od niej jak się dowiedziałem o tym.

Znam siebie i wiem, że nawet jakbym po zdradzie byłbym nadal z tą osobą to był ją niszczył psychicznie i sama by w końcu odeszła bo dłużej na pewno by tego nie zniosła.

#340 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 13 lutego 2010 - 13:52

randkę

:shock:

i co??
było coś więcej poza wspólną kawą w knajpie?? bo jeśli nie to ty po prostu nie ufasz nikomu i dlatego masz do wszystkiego taki stosunek. Ja wiele razy umawiałam się na pizze, do kina, na kawę samej będąc zajętą i zajętymi. Jak każdy normalny człowiek. Owszem fajnie jakby Ci powiedziała o tym i tu popełniła błąd jeśli tego nie zrobiła, ale wybacz... gdybyś ją kochał naprawdę nie rzucił byś jej przez taką pierdołę, zwłaszcza jeśli jej ufałeś.

dostanie drugą szansę.

Twój wybór. Masz do niego prawo.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych