Kontakty z rodzicami
#21
Napisano 29 czerwca 2007 - 11:32
Ja przez półtora roku mieszkałam poza domem, jednocześnie biorąc pieniądze od rodziców "na życie" i na mieszkanie. Szczerze powiedziawszy, w naszych wzajemnych relacjach niczego to nie zmieniło. Cały czas dzwonili, wtrącali się, próbowali kontrolować. Skoro za mnie płaca, wymagają. Miałam tego dość. Wyprowadziłam się definitywnie z domu, zaczęłam życie na własną rękę, nieco kosztem studiów, ale wierzę, że na dobre mi to wyjdzie.
Teraz rodzice nie traktują mnie, jak swojej własności i środka do zrealizowania własnych ambicji. Mama za mną tęskni, odczuwa mój brak, jest lepiej niż kiedyś.
Dziś wyniki matury poprawkowej, obym poprawiła i dostała się na studia. 3majcie kciuki!
#24
Napisano 30 czerwca 2007 - 11:27
to przykro, że Cię tak traktowali. u nas w domu rodzice nigdy nas w ten sposób nie traktowali. płacenie za studia nie oznacza jeszcze, że jesteś czyjąś własnościąTeraz rodzice nie traktują mnie, jak swojej własności i środka do zrealizowania własnych ambicji.
#25
Guest_Kociak_*
Napisano 13 lipca 2007 - 22:41
jednak będę upierać się przy tym, że wcale nie mam z tym problemówKociaczku, jeśli wyjazd do innego miasta na studia nazywasz odcięciem pępowinki, to widoczne problemy z nomenklaturą masz.
u mnie nie ma takiego problemu.wtrącali się, próbowali kontrolować.
U Ciebie może oznacza to coś innego, ale nie mów mi proszę, że mam z czymś problem, bo uważam inaczej niż Ty
#26
Napisano 14 lipca 2007 - 19:02
Jeśli o mnie chodzi to z rodzicami mam bardzo dobry kontakt. Zawsze czułam, że ja sama mogę decydować o moim życiu- o tym co pragnę robić, wiele to dla mnie znaczy. Dużo zawdzięczam rodzinie i mam nadzieję, że będę mogła się kiedyś odwdzięczyć. A na razie cieszę się niezmiernie, że ją posiadam i że jest tak, jak jest
#27
Napisano 17 lipca 2007 - 08:55
#28
Napisano 24 lipca 2007 - 21:10
#29
Guest_Kociak_*
Napisano 24 lipca 2007 - 21:37
mamy tak już chyba mają... moja, nawet, jak skrzętnie staram się ukryć moje złe samopoczucie, to zaraz jakimś szóstym zmysłem odgadnie że coś jest nie tak...zawsze wiedziała że coś jest nie tak
#30
Napisano 24 lipca 2007 - 21:40
#31
Napisano 25 lipca 2007 - 13:34
#32
Napisano 25 lipca 2007 - 16:23
Dziękuję Ci bardzo czas leczy rany a życie toczy się dalej ale dziekujeMaglonko :] przykro mi z powodu twojej mamy....
#33
Napisano 25 lipca 2007 - 18:44
#34
Napisano 26 lipca 2007 - 21:41
#35
Napisano 11 czerwca 2008 - 20:29
#36
Napisano 11 czerwca 2008 - 23:21
#37
Napisano 12 czerwca 2008 - 07:51
odkrylam ze mama moze byc przyjaciolka
ja nie mieszkam z rodzicami od 3 lat i nic w relacjach miedzy mna a mama sie nie zmienilo
#38
Napisano 12 czerwca 2008 - 09:15
#39
Napisano 12 czerwca 2008 - 12:25
i powiem Wam ze wszystko jej moge powiedziec... nawet sie kiedys wyzalilam ze sie nie kochamy dlugo a mnie skreca
kiedys by mnie owrzeszczala
#40
Napisano 12 czerwca 2008 - 14:05
powiem Wam ze wszystko jej moge powiedziec... nawet sie kiedys wyzalilam ze sie nie kochamy dlugo a mnie skreca
kiedys by mnie owrzeszczala a tak powiedziala tyko TY TO ZAWSZE BYLAS ZBOCZONA czasem dodaje ze mam to po tacie
nic tylko pozazdroscic
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Z rodzicami, same, czy z facetem? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



















