Czy Waszym zdaniem edukacja seksualna w Polsce jest na dobrym poziomie?
Na jakim etapie szkolnictwa powinny być podejmowane tematy seksu i zabezpieczania się-gimnazjum,liceum a może podstawówka?
Kto powinien prowadzić takie zajęcia?
Moja siostra wróciła dzisiaj z wychowania do życia w rodzinie na których rozmawiali sobie o psach i kotach
Uważam,że tematy dotyczące seksu powinny być na zajęciach dodatkowych w gimnazjum,ale nie na koniec lekcji (bo dzieci proszą o zwolnienie) tylko w trakcie zajęć. Nawet 1 godzina tygodniowo da wiele.Rodzice często nie podejmują tego tematu w obawie,że sobie nie poradzą lub uważają,że ich dziecko jeszcze "tego" nie robiło.
Osoba prowadząca te zajęcia powinna mieć także jakieś doświadczenie,a nie jak często się zdarza zajęcia prowadzi katechetka.I co ona powie dzieciom?o kalendarzyku?
Oczywiście pierwszorzędną sprawą jest przekonanie dziewczyny,że słowa chłopaków w stylu "musisz dać mi dowód swej miłości" są bzdurą,a rozpoczynanie wcześnie współżycia nie jest wcale modne,a niesie ze sobą konsekwencje opieki nad dzieckiem.
Dobrze gdyby na takich zajęciach pojawiła się jakaś młoda matka,która opowie o własnym doświadczeniu lub przynajmniej nauczyciel pokaże kasetę z wywiadem lub coś podobnego.
Wg mnie edukacja seksualna w Polsce leży i powinno się to jak najszybciej zmienić
A jak z Wami rozmawiali rodzice i jak Wy rozmawiacie ze swoimi dziećmi na ten temat?skąd czerpaliście wiedzę na ten temat?






















